Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 27.06.2026 w Odpowiedzi
-
Wczoraj i dziś wybrałem się rowerem na Mogielicę, a ściśle pod Mogielicę (najwyższa góra w Beskidzie Wyspowym). Kilka zdjęć z dzisiaj. Niestety już nie te chmurki. Duża i długa polana pod Mogielicą pokryta jest w dużym stopniu krzaczkami borówki leśnej. Dziś w jakieś 1.5 h uzbierałem ponad 2.5 kg jagódek. Wszystkie warianty dojścia na Mogielicę - bo o jeżdzie miejscami, nawet elektrykiem, nie ma mowy - są odcinkami strome i kamieniste. Ale najfajniesze są zjazdy. Jakoś jeszcze daje rady zjeżdżać po tych kamolach bez upadków i szkód. Choć cały czas się zastanawiam, czy na pewno wiem co robię. 🙂 Spojrzenia turystów pieszych na mój widok są znaczące. 🙂9 punktów
-
Zimą sie zdarza, że klnę pod nosem jak przed wyjściem na narty trzeba odśnieżyć 70 metrów zejscia do auta. I na koniec wracam i mówię pier.... to albo zasypie zawor wody, popękają zawory etc. Ale ogólny rachunek jest według mnie na wielki plus. Jednak trzeba to lubieć.9 punktów
-
Apropo Czorsztyna:-) w ubiegły weekend udało się w końcu wyskoczyć gdzieś w górki. Baza była w Nowym Sączu. Dzień 1 to pętla Nowy Sącz - Krynica - Nowy Sącz. Pierwsze 16 km to nudna i ruchliwa droga do Boguszy. Po zjeździe z głównej zaczyna się bardzo fajna trasa i taka już jest do samej Krynicy. Trafia się kilka całkiem soczystych podjazdów z konkretnymi ściankami. Od Krynicy jest jeszcze 2 km remontowanej drogi do Tylicza, ale sam zjazd jest ok. Tylicz mijamy bokiem i drogą nad Muszynką przez Powroźnik (nota bene bardzo ładna cerkiew) docieramy do Muszyny. Od Muszyny jedziemy częściowo po trasie, którą przebyliśmy 3 lata wcześniej rozpoczynając nasza wycieczkę po Słowacji. Jest tak samo pięknie:-) Cała droga do mety to jazda wzdłuż Popradu, czasem ścieżką rowerową (trafia się też świetny kawałek szuterku) czasem lokalną zwykłą drogą, jest pięknie. I statsy 1 dnia Drugi dzień w planach mieliśmy trasę na północ od Nowego Sącza do Zakliczyna i z powrotem, ale sąsiad z którym wieczorem pogadaliśmy polecał Velo Czorsztyn, zwłaszcza że pogoda nie miała być idealna to i ludzi na niej nie powinno być dużo. Stąd szybka zmiana planów, rano wstajemy śniadanko, pakujemy się i samochodem podjeżdżamy do Szczawnicy. Udaje się zaparkować na bezpłatnym parkingu/zatoce. Szybko się ogarniamy i lecimy na trasę dookoła jeziora Czorsztyńskiego. Najpierw do Czerwonego Klasztoru fantastyczną drogą wzdłuż Dunajca, wiele razy o niej czytałem i zniechęcały mnie opisy o dużej liczbie ludzi. Dzisiaj jest praktycznie pusto. Później Velo Dunajec przez Sromowce Wyżne do Niedzicy, tam mały popas. Ludzi przybywa więc uciekamy stamtąd na trase wokół jeziora. Jest kilka twardych podjazdów, ale ludzi nie ma więc jest bardzo fajnie Jadąc z powrootem druga stroną jeziora łapie nas lekki deszczyk. Póxniej chwile odpoczywamy po solidnej ściance przed Czorsztynem i lecimy do samochodu ponownie przez ściezke nad Dunajcem W drodze powrotnej już trochę ludzi jest, ale jeszcze bez tragedii. Około 14:00 kończymy trasę i ruszamy w drogę powrotną do domu, udany weekend Statys 2 dnia9 punktów
-
Moi drodzy Amerykanie. Właśnie obejrzałem mecz. Wszyscy go oglądaliśmy. I powiem wam jedno: to był największy przekręt w historii futbolu. Większy niż wszystkie razem wzięte. Uwierzcie mi. Mówią, że Belgia wygrała 4:1. Naprawdę? Ja widziałem zupełnie inny mecz. Moi ludzie widzieli inny mecz. Miliony patriotów widziały inny mecz. Tak naprawdę to Stany Zjednoczone wygrały. Ile? Wciąż liczymy. Każda belgijska bramka była podejrzana. Bardzo podejrzana. Sprawdzimy to. Słyszałem, że ci ludzie są tutaj nielegalnie. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Belgowie? Lubię ich. Naprawdę. Ale muszą przestać kraść gole. To nie jest w porządku. Nie można przyjechać do Ameryki, zdobyć czterech bramek i udawać, że wszystko jest w porządku. Dlatego podpisuję dziś rozporządzenie wykonawcze. Wynik zostaje odwrócony. Oficjalny rezultat brzmi: USA 4, Belgia 1. Jeśli komuś się to nie podoba… cóż, nie powinien był strzelać do Ameryki. Nikt, powtarzam, nikt nie będzie tak robił. Ostrzegam innych. To lekcja dla świata. FIFA będzie musiała to zaakceptować. Nie mają wyboru. Rozmawiałem z wieloma ludźmi. Najlepszymi ludźmi. Wszyscy mówią: „Panie Prezydencie, to najbardziej sprawiedliwy wynik, jaki kiedykolwiek widzieliśmy”. A Belgii radzę jedno. Skupcie się na czekoladzie. Skupcie się na piwie. Jesteście w tym dobrzy, wiem co mówię. Piłkę nożną zostawcie zwycięzcom. God bless America. I gratulacje dla prawdziwych zwycięzców… Stanów Zjednoczonych. 😉9 punktów
-
Też mam kamerę, ale u mnie zarejestrowała tylko sąsiada, który podlewa mojej żonie jej palmiarnię. Po czym wypija piwo, które mu zostawiłem 😅8 punktów
-
Z FB: ZROBIŁ TO 🔥620 km w 15h i 10 min. Średnia prędkość ok 41 km/h - KOSMOS. Cała Polska przejechana rowerem w jeden dzień od wschodu do zachodu słońca 🇵🇱 Akcja miała za cel akcje charytatywną - zbiórka dla Uczniów w szkole, gdzie Grzegorz jest nauczycielem. Póki co mamy 40 tys - zbieramy dalej 🫶7 punktów
-
7 punktów
-
Meczów dzisiaj nie ma ale emocje u mnie dzisiaj większe 😁 taki off dziadem byłem dziadkiem po raz pierwszy godzinę temu zostałem. Imię potomka Mikołaj od Mikoski 🤣🤣 żarcik taki a na poważnie od Mikołowa tak jak mój nick.7 punktów
-
Przy temperaturach w okolicach 40 stopni w cieniu to się siedzi w domu, a nie dobiera tempo czy kadencję. Powiedz to dwóm rowerzystom którzy wczoraj brali udział w Poland Bike Marathon w Markach. Trzydziestolatka znaleziono jeszcze wczoraj, a siedemdziesięciolatka dzisiaj po kilkunastogodzinnych poszukiwaniach. Martwych. Kiedyś podczas misji UNTAES brałem udział w zawodach drużynowych (bieg na 10 km w pełnym oporządzeniu, kamizelce kuloodpornej, hełmie i z bronią, kończył się strzelaniem). My startowaliśmy dokładnie w południe, gdy temperatura w cieniu oscylowała około 40 stopni. Trasa biegła pomiedzy polami 3 metrowej kukurydzy, biegło się jak w saunie, ja odwodniłem się na 7 kilometrze, dwóch kolegów kilkaset metrów dalej. Pewnie za wolno biegliśmy i nie było odpowiedniego chłodzenia 😉. Skończyło sie na kilkudniowym pobycie w szpitalu polowym.7 punktów
-
Ta rozkosz wkładania butów -bezcenna 🥳 Dzień dobry z lodowca temp -4 na dole u góry pokazuje 0 sami swoi 🇵🇱 dziciaki tłuką tyki standardowo nuda 🥱 🥳6 punktów
-
6 punktów
-
My mamy tak: wiosną ptaki, później sowy sie nawołują w nocy. Przełom czerwca i lipca świetliki wlatują do domu i oświetlają ściany. W Jodłach na działce mieszkają nietoperze i codziennie o zmierzchu wyłapują komary. W nocy czesto myszy próbują włazić po dachu i budzą wszystkich 😅 Pod domkiem raz mieszkają ropuchy, innym razem salamandra plamisty. Jaszczurki, zaskrońce i niestety też żmije zygzakowate sie zdarzają. W październiku ryczą jelenie. Łanie i sarny podchodzą pod płot przez cały rok. Czasem jakiś lis i tak obserwujemy tą przyrodę, póki jest.6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Kilka widoczków z moich gór. Niesamowite chmurki. Na jednym ze zdjęć widać stare chaty, a ściśle - chatę i stodołę. Kiedyś tętniło tu życie i powiewały pieluchy na sznurkach. Dziś - jak widać. Znak czasu.6 punktów
-
5 punktów
-
Jakiś kompletnie nieżyciowy i nieogarnięty jest ten gość - po prostu mówisz - też Cię kocham i tęsknię za Tobą, i spieszę się bardzo aby Cię jak najszybciej zobaczyć. I z tego zdania można już płynnie przejść do końca rozmowy (bo trzeba teraz uważać, bo wjechałeś na odcinek gdzie nie pogadamy ale zadzwonię później jak już będę mógł itd) ---------------------- Taką rozmowę należy odczytywać tak: - ona dzwoni bo chcę sprawdzić czy przypadkiem nie masz nieautoryzowanego dostępu (najczęściej), ewentualnie: nudzi mi się, pamiętaj, że mnie masz i czy on mnie kocha? - on (jeśli kuma czaczę) - zapewnienie, że ją kocha to dowód w sprawie, że nie ma nieautoryzowanego dostępu (przy kochance raczej nie wypada tego mówić), szum wiatru w mikrofonie też mówi, ze jedzie plus może jakaś uwaga o ruchu (muszę uważać na tego idiotę). Nie ma co przeciągać tej rozmowy - wszystkie punkty odhaczone. Kończymy sprawę! Można też przeciągnąć opowiadając, jak to jest pięknie i że szkoda, że Cię tu nie ma i wysłać jakąś fotę ze swoim pyskiem.5 punktów
-
Też tak macie jak chcecie trochę pokręcić na rowerze 😉? https://www.facebook.com/share/r/17NCdDc1hN/?mibextid=wwXIfr5 punktów
-
5 punktów
-
zwierzakow w okolicy w nadmiarze... lubią cisy, zywotniki, zeżarły tez 3 5letnie daglezje. Ogrodzenia jednak nie bedzie, niech sobie jedzą. Co cenniejsze drzewka osiatkowalem ew oblożylem berberysem....5 punktów
-
A propos jelonków i sarenek, które podchodzą pod dom. Oto filmik z kamery, którą włączam, gdy wyjeżdżamy na dłużej. Czasem zerkam co się dzieje z tęsknoty. I taka sarenka się przechadzała pod koniec kwietnia.5 punktów
-
Kto próbował 😂 level mistrzowski 🥳5 punktów
-
Raczej o zdrowym rozsądku. 🙂 Opiszę ten pierwszy wypadek, choć może już to robiłem. Rok 1984, wracam garbuskiem z rodziną (żona + 4 letni syn + siostra lekarz) z mojej górskiej Szczawy. Niedziela, wczesne popołudnie. W miejscowości Lubomierz, blisko Szczawy, napotykam na ludzi wychodzących po mszy z kościoła. Jadę dość wolno. Po obu stronach drogi sporo ludzi. Nagle z prawej strony wyskakuje 4-letnia dziewczynka i przebiega przez drogą do babci, którą zobaczyła. Nic mogę zrobić by jej nie najechać. Skręcam w lewo i hamuję, ale i tak solidnie uderzam ją. Dostała w główkę prawym reflektorem. Pęka szybka reflektora i to zapewne ratuje ją przed poważniejszymi skutkami. Dziewczynka jest przytomna choć mocno zakrwawiona. Przyjeżdża milicja, pogotowie. Biorą mnie za badanie krwi. Czysto, choć poprzedniego dnia sporo piłem tutejszej śliwowicy. Ale młoda wątroba szybko dała sobie rade z przeróbka alkoholu. 🙂 Zabrano mi dowód. Po kilku dniach przjeżdżam na komisariat w Mszanie Dolnej. Oddają dowód i oświadczają, że zachowałem się wzorowo w tej sytuacji. Wina dziewczynki, a raczej jej rodziców, którzy nie dopilnowali dziecka. Owiedzam rodziców dziewczynki. Wszystko OK. Został niewielki guz na czole. A dlaczego sądzę, że moja wina była całkiem spora? Napisałem, że jechałem wolno. Może 40km/h. Na pewno poniżej przepisowej 50. Tyle że w tej sytuacji, gdy jadę w szpalerze ludzi, powinienem jechać 10, no może 20 km/h. Nie więcej!5 punktów
-
W tematyce rowerowej: https://www.radiobielsko.pl/cieszyn/rowerem-z-wisly-do-gdanska-w-jeden-dzien-nauczyciel-z-cieszyna-jedzie-dla-swoich-uczniow/90064/ 630km - no to jest wyczyn, trzymam kciuki! link do zrzutki: https://zrzutka.pl/k57v67?fbclid=IwY2xjawTHDVtleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBZQURvVlVsa25GSzR2OE9Nc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHl08u3SXyPpqorgNdyGDUCogneYWiKx1k8iNqRMUfUNq5vAi2jYOb7OIq-uQ_aem__2zz4kg-WNf3vpZeVVHsxg5 punktów
-
Ruszyłeś? Znaczy ja jeżdżę ale nie cisnę. Mam wrażenie że kręgosłup wychodzi na prostą, dużo ćwiczę. Rolki są ale bez s2s bo miejscówka ma imho za mały potencjał. Nie ma prędkości, nie ma odśrodkowej, a bez tego to sobie kolana prędzej skończę niż to będzie wyglądać. Jak się napatoczy jakaś górka to coś będę wydziwiał z kijami. A teraz to kilka razy w tygodniu robimy z młodą kardio. Nie lubię biegać a rolki uwielbiam. Te moje rb z 90mm są cudne. Idzie to jak przecinak nawet po chropowatym. A jak gladki asfalt to miodzio. Banan na ryju. Natka dostała też nowe, ale nie chciała wyższej klasy. Idealnie siadły 500tki z Decathlonu. Mówi że się niebo otwarło tak jadą a stopy mają jak pączki w cieście. O i to tak ….5 punktów
-
5 punktów
-
Nie Betty, jak tego nie zacznę, to nigdy nie zrobię. Ponadto koszty, terminowość i dostępność "fachowców" jest to temat rzeka. Będę pracował on-line (bo mogę), młody ma przerwę do października więc pomoże. Ile się będzie dało, to własnymi siłami zrobimy. Bez sprzętu nie da rady. Koparka moment się nauczę jeździć, bo widlakami potrafię wszelakimi, a to podobne jest. Jeśli się temu poświęcę, to musze być niezależny od nikogo. Nawet starego busa odpaliłem po 2-óch latach, przysłuży się na budowie. Życie miejskie już mnie nuży. Czas na zmiany. pozdro5 punktów
-
Damian. Instruktorzy narciarscy nie różną się niczym od lekarzy, nauczycieli, mechaników samochodowych czy budowlańców lub innych zawodów. Garstka jest wybitna, minimalnie więcej jest dobrych a reszta to przeciętna masa w której jest spora część partaczy. Taka jest konstrukcja świata i tego nie przeskoczymy. Nie wyobrażam sobie jednak leczyć się przez Internet za pomocą Ai. p.s. myślę, że Twój zachodni "przyjaciel" 🙂 mocno ogranicza rozwój umiejętności swojej wnuczki.5 punktów
-
I wszystko sprowadza się do tego że tak ok 5 h nauki są już kijki obowiązkowo5 punktów
-
5 punktów
-
Nawet nie próbuję. 🙂 Ale sądzę, że aż tak wielkich różnic nie ma. Pierwsze zjazdy na wprost w objęcia instruktora. Oczywiście bez kijków. Potem pług i łuki płużne, raczej już z kijkami. A potem... Zresztą sam zobacz. Jeden z moich wnuków. Najpierw jako niecały 4 latek (bez 3 miesięcy) na jednym z pierwszych "zjazdów" w życiu. I dalej jako 10 latek. Na pierwszym planie jedzie pługiem prawie 7-letnia wnuczka, na drugim w czerwonej kurtce - wnuk. A na koniec jego przejazd z tego samego pobytu w "zawodach" w 3 Zinnen. Do jego nauki sią w żaden sposób nie przyczyniłem. No dobra, pomogłem wybrać narty. 🙂 Dobre szkolenie przez fachowców w klubach narciarskich. https://photos.app.goo.gl/JGiiWgQbTPuG6Ksg75 punktów
-
Czas na elektrolity Wasze zdrowie 🍻 Za idealnie wyratrakowane ale pokryte lekkim puchem stoki ,adrenalinę ,kondycji w kolanach i wyborny nadchodzący sezon 🎿4 punkty
-
Nic nie przynudzasz pikne tereny 😏 Ja dziś trafiłem w takie miejsce jadąc lasami 🥴 ps . Teraz przeczytałem że to największe niemieckie cmentarzysko poza granicami Niemiec . Obszar 16h i 39 tys poległych żołnierzy. Faktycznie końca nie było widać .. Powiem tak widziałem już wiele w tym beneluxie np lodowisko w kościele ale obok krypty czy mauzoleum cmentarnego żeby lał się browar dla spragnionych rowerzystów to już lekka paranoja 🥴4 punkty
-
4 punkty
-
Jestem samozwańczym prze chujem SF i na ich miejscu faulował bym za każdym razem byle nie stracić bramki to są MISTRZOSTWA ŚWIATA! wiem że to niepoprawnie ale cel uświęca środki. Za pięć lat nikt nie wspomni że grali ładnie... A ja po trzydziestu latach pamietam Kamerun 🤪 który ich kosiłł i wygrał dostał dwie czerwone 💪 PS Dodam jeszcze że podepnę się do forumowego pirdolenia że ktoś wygrał w pucharze świata ale jechał brzydko 🤣 gówno to kogoś obchodzi tylko czas na mecie misiowe od stylu 😁4 punkty
-
Kraj jak każdy inny da się żyć a to najważniejsze 😏 jest też i zadupie takie w twoim rozumieniu 😜4 punkty
-
Ciężko stwierdzić w tym konkretnym przypadku jak będzie się sprawa rozwijać. Są przykłady resocjalizacji, ale niestety rzadkie, raczej w więzieniu idzie to w drugą stronę. Tak czy inaczej uważam, że więźniowie szczególnie na długich wyrokach powinni mieć obowiązek pracy i to takiej uciążliwej, być może to by działało.4 punkty
-
Twoje prawo się nie zgadzać moje prawo widzieć i analizować po swojemu pomijając jednostki które tu wymieniłeś a patrząc całościowo na drużyny . . Z przebiegu całego spotkania ani Olmo ani Yamal nie zagrali nic wybitnego ze swojego poziomu którego potrafią. Hiszpania grała w pierwszych minutach do 20/30 min klasyczne spotkanie z Francuzami w ostatnich latach . Dla ciebie zrobiło to wielki WOW dla mnie oczywistość że tak będzie początek wyglądał cofnięta Francja gra bokami i chyba 2 czy 3 takie akcje przeprowadza oczywiście nie zakończone pomyślnie ale szybkie przejścia pod pole karne przeciwnika .Pomijam błąd katastrofalny obrońcy który mógł zrobić wszystko z piłką bo miał na to czas a wybrał najgorsze rozwiązanie po którym mamy karny tu faktycznie cwaniactwo boiskowe Jamala robi swoje ( na tym poziomie to nic nadzwyczajnego) dalej patrząc jest nuda bo w tej pierwszej połowie mamy jeszcze jedno rozklepanie w polu karnym Francji po której powinna wpaść brameczka ale piłka dobry metr chyba leci obok słupka i tyle ..,,a sorry jeszcze przychodzi mi do głowy strzał Olmo w trybuny . Druga połowa bardzo podobna - błąd ustawienia środka Francuzów bramka obrońcy i dalej już nic się nie dzieje . Gramy w środku pola . To Francja się zesrała a Hiszpania zagrała swoje to co z nimi i nie tylko potrafi najlepiej . Pressing , świetnie ustawienie wszystkich linii, rewelacyjna technika i prowadzenie piłki i bardzo długa ławka rezerwowych . To wystarczyło . Dla mnie przede wszystkim zła zmiana przy kontuzji Saliba przy stanie 0-1 czasu jest masa a przy turniejowym graniu Francji jaki widziałem-bez stresu powinni grać swoje ( niestety nie grali ) tu wszedł Lacroix i gra się posypała doszczętnie a powinien zagrac w jego miejsce chociażby , zreszta swoja wartość w końcówce meczu pokazał Hernandez -tu już Yamal był bezradny wszystkie jego próby gasił . Kolejny Dembeke ( nie przepadam za tym typem ) pierwsza połowa miał może z 5 lub 6 podań i wszystkie źle przyjął ,wszystkie piłki stracił więc środek rozegrania jest bezradny kiedy nie ma do kogo na boku podać -co robi trener zostawia go do końca meczu a schodzi Barcola później Olise a wystarczyło zrobić roszady boiskowe i wprowadzić następnego który dobrze się pokazał w końcówce czyli Cherki właśnie za Dembeke .. …ale to tylko moje spostrzeżenia Real z Barca zostawmy mam swoje przemyślenia na to co teraz się dzieje w Barcelonie to taka właśnie Hiszpania bez napastnika bo F.Torres to nie ten poziom na taką drużynę i jak nie kupią chociaż Alvareza którego Atletico sprzedać nie chce albo póki co się droczy to sezon mogą mieć bardzo ciężki aczkolwiek tam jest tyle ciekawej młodzieży która może grać fantastycznie .4 punkty
-
W pełni zasłużone zwycięstwo Hiszpanii i najsłabszy mecz Francji na tych mistrzostwach.4 punkty
-
1 h 40 min. Ze Szczawy do Starego Sącza. I całkiem ładna trasa. Najpierw do Kamienicy wzdłuż rzeki Kamienica, potem mniej ciekawie kilka km do Zabrzeży a dalej super trasa rowerowa wzdłuż Dunajca i kilka km spokojną drogą do Samego Sącza. Polecam. 🙂 Nawet w samym Starym Sączu poroblili ścieżki rowerowe.4 punkty
-
Marek zaczął, ja tak trochę w żartach tylko 😉 Mi lepiej nic nie pokazywać bo zaraz się nakręcam hehe No niby jest ale te narty siedzą w głowie, ciężko czymś zastąpić, nic nie poradzę 🙂 Trzymam za Was kciuki, żeby wszystko wiesz... było po Waszej myśli 💪 Zdróweczka 😉4 punkty
-
Cze No w końcu mogłem wypróbować w sobotę nowy nabytek, po wszystkich perypetiach z nim związanych. Przyjechał z urwanym kablem od sterownika silnika. Pierwsze wrażenie: złoty, a skromny 🙂 . Ale - jak na elektryka bardzo lekki, generalnie to na pierwszy rzut oka wygląda jak analogowy karbonowy full. Rower niezwykle skrętny, mimo 29 calowych kół, a to porównanie z innymi moimi rowerami, oraz niezwykle skoczny, bardzo łatwo go poderwać i bujny hop to bułka z masłem. Niestety nie miałem czasu go ustawić w całości, zawieszenia, klamek etc. Troszkę za miękko zestrojony. Silnik SX w porównaniu do CX (ale gen 4), jest .... inny. Już miałem wgrane tryby eco+ oraz Tour+ i reszta też z +, więc są one inaczej chyba zestrojone. Na dzień dobry w sobotę wyjazd do kumpla na Boruć przez Prusów i 600m w górę straszną dzidą po kamorach. Na eco całości nie uciągnę, wiec posiłkowałem się tour+. Myślę, że na tej małej baterii do 1500m w pionie można zrobić ze wspomaganiem, ale waga odczuwalna jest tak niska (może jest tylko nieco cięższy od Żony Lapierra analogowego fula), że spokojnie bez prądu można jechać. Z tego co zauważyłem, to silnik z oprogramowaniem bardzo mocno pilnuje kadencji, raczej wysokiej, ok 85-90 (według wskazań wyświetlacza), w razie spadku wspomaga, ale wyłącza się, jak jedziemy w tym zakresie kadencji. Jestem mega zadowolony, bo to naprawdę fajny rower. Przerzutki elektroniczne działają bez zarzutu, nawet z trawą w przerzutkach. Ale nie wiem, czy współpracują z silnikiem, bo miałem wrażenie, ze przy redukcji na podjazdach przy mocnym pedałowaniu, jakby czekały na odpuszczenie nieco, aby nie było strzału. Takie dziwne. Na zjazdach tą niska masę czuć i trzeba uważać na kamory i nie jest tak stabilny jak mój drugi klocek. Jechałem z Maksem i o ile podjazd równo, to na zjazdach nie mogłem go dogonić, szedł jak przecinak, a mnie cały czas kamienie wybijały z rytmu. Trochę krótki skok sztycy, bo tylko 10 cm, ale da się zjeżdżać. Kumpel ma domek tuż przy planowanych trasach w Żabnicy. Maks pojechał tam na quadzie z kumpla synem i widział planowaną przez właściciela FIS trasę i stwierdził, że niezła dzida. Ale chyba jest światełko w tunelu. Kumpel ma w domku światło z foto, a że akurat ma już zjechane to o 22,00 było na wyczerpaniu, wytrwało cały mecz ale pikało niemiłosiernie ostrzeżenie o końcówce. W rozmowie wyszło, że nic nie będą robić, bo Gawełek (właściciel planowanego ośrodka) do jesieni tego roku będzie miał rozciągnięty prąd pod całą narciarską infrastrukturę, a im przy okazji podciągnie zasilanie. Jest światełko w tunelu. pozdro4 punkty
-
4 punkty
-
Znowu wymyślasz? 😉 wbijaj i nie marudź. Jutro idziemy na Sowę. Dzwoń. Numer znasz 😁 ZDRÓWKO!4 punkty
-
@Jan Wydaje mi się że kwestię czy i w jakim zakresie mogą zacząć szkolić swoje dzieci osoby nie jeżdżące wytłumaczyłem.4 punkty
-
Cześć jeśli Góry Sowie są wokół czyjegoś komina, to może chęci na spotkanie się znajdą. Od jutra przez weekend będziemy z Elą stacjonować w schronisku Zygmuntówka i sobie spacerować wokół jakby co 😉 pozdrawiam4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Cześć Ja też oglądałem tylko pierwszą połowę, która była niestety mało ciekawa. Francją panowała niepodzielnie ale tak jakby nie chciało im się za bardzo przyspieszać. Mbappe to fenomen w sensie ruchowym. To jak szybko potrafi wykonać ruch ale przede wszystkim jak szybko go zatrzymać jest niesamowite. Nie przepadam za tym piłkarzem ale podziwiam szczerze. Zresztą wszyscy Francuzi maja papiery na granie. Maroko miało takie, bym powiedział przebłyski ale całościowo przegrało ten mecz już wychodząc na murawę i celnie to spuentował Tomek. Pokazuje na siebie palcem bo jest wyjątkowy i jedyny i dlaczego ma być pokorny i przed kim? Dla zasady, żeby malutcy nie czuli się aż tak bardzo gorsi i aby tak bardzo nie zazdrościli? To jest jeden z paru najlepszych piłkarzy na świecie i to głównie my - kibice postawiliśmy go na piedestale i legitymizujemy jego zachowania więc mieć do niego o to pretensje to raczej niezrozumienie sytuacji. Pozdro3 punkty
-
3 punkty
