Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 21.08.2026 w Odpowiedzi

  1. U mnie w górach żadnych grzybów. No prawie, jedna mała kania, jedna kurka. Za to wciąż dużo jeżyn. Aha, no i 50 lat minęło jak jeden dzień. 50 lat małżeństwa. 🙂 Na zdjęciu 50 róż od dzieci.
    12 punktów
  2. 10 punktów
  3. U mnie wokół weekendowego komina na nie-rowerze (czyli e-):
    10 punktów
  4. 9 punktów
  5. Cześć Wszystkim, przypadkiem gdzieś mi się pojawił fragment z moim nazwiskiem 🙂 Dawno mnie tu nie było i mam nadzieje , że u wszystkich ok i nie możecie się tak jak ja doczekać zimy chociaż sezon skończyłem 2 tygodnie temu 😉 I tak na odnośnie filmiku o którym dyskutowaliście to nie byłem ja. Chłopak jedzie bardzo ładnie , ale inicjuje skręt wewnętrznym ramieniem co na stromym stoku go od razu położy bo ma zbyt mały docisk na zewnętrznej. Drobny błąd do łatwej poprawy. Ale ważniejsze , że przesyłam Wam filmik z Chile, na którym jadę z Kosmą Szafrańskim. Zapraszam do subskrybowania bo będzie masa , ale to multum filmów które nagrywałem przez ostatnie 3 lata , a z tego sezonu nagrania m.in. ze Stefano Belingherim, Thomasem Mermilod-Blodin, czy Larą Culturi to tylko część tego co będę wrzucał. Pozdrawiam serdecznie Bartek
    9 punktów
  6. Godzina i 20 minut lot z Poznania, nawet nie zdążyłam wypić kawy. Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam. Pula, oprócz śladów rzymskiego panowania i pocztówkowych zdjęć, pokazała mi niczym niezmącone życie mieszkańców, to nie jest zatłoczone od turystów miasto. Czyste, choć śmietników co kot napłakał. Bez korków, kolejek, przeciskania. Mnóstwo wąskich, jednokierunkowych uliczek, schodów, schodów i znowu schodów, kamieniczek z piaskowca, kolorowych okiennic i czerwonych dachówek, małych piekarń i warzywniaków oraz poutykanych „naszych społemów”. Spacer wieczorową porą fajny, niefajne ceny za cokolwiek. Kamenjak Premantura - półwysep z mnóstwem zatoczek, plaże od żwirowych porośniętych sosnami alpejskimi, po klifowe, tarasowe, gołe jak to ujął Jan. Generalnie ludzi nie wiele, wyjątkiem była plaża Mala Kolumbarica, tam spotykali się fani skoków do wody i snurkowie. W zasadzie snurkować można wszędzie, i wszędzie coś się rusza i żyje. Ale tam było najwięcej ryb. Półwysep rowerem stoi, specjalne dedykowane szlaki mtb i turystyczne. Mapka w gratisie przy wypożyczeniu roweru mtb za jedyne 20 jurków na cały dzień za sztukę. Jadaliśmy w ichniejszych Konobach, dużo taniej niż w restauracjach, świeżutkie ryby i mule, swojskie i pyszne żarcie, a i swojskie popitki w gratisie były - śliwowica co mocno kopała i likier gruszkowy. 20-25 € na nas dwoje i pełne brzuchy. Ostatni poranek to Gradska tržnica Pula - figi i winogrono od babcinki ze straganu, miody z szałwi, rozmarynu i kasztanowca, istrijska oliwa - to taki must have - i w drogę powrotną. Nie odmówiliśmy sobie też wizyty w Wenecji. To takie większe w okół komina. Reasumując - jak będzie opcja, to chętnie do Chorwacji polecę, podobało mi się, a chorwacką drożyznę można w dużej części sprytnie obejść.
    9 punktów
  7. Rower to fajna sprawa. 🙂 Dwa widoczki z Krakowa, z nadwiślanej drogi rowerowej do Nowej Huty i jeden z gór. Wypycham tam rower, bo o jeździe raczej nie mowy, idę pozbierać jeżyny 🙂 i zjeżdżam do chaty niezłą leśną miejscami stromą ścieżką.
    8 punktów
  8. Pozdrowienia z Jezior Plitwickich - polecam choć dużo ludzi (nie wiem co tu się dzieje w szczycie sezonu...)
    7 punktów
  9. 7 punktów
  10. Dziś na plażę rowerkiem i kąpiel potem skarpa bo po plaży trochę za nieregularnie…
    7 punktów
  11. No, to pozdrawiam Was wszystkich ze słonecznej i gorącej Istrii 😎
    7 punktów
  12. Cześć. Choć plany to odległe i dużo może się jeszcze wydarzyć, to rezerwacja z naszej strony już poszła - 10-14 styczeń jesteśmy na Chopoku. Będzie z nami @Adam ..DUCH. Zamierzamy tam dotrzeć w niedzielę na wieczór , a wcześniej pewnie spędzimy weekend na Zwardoniu...😉 Nie wiem kiedy dotrze Adam ale zakładam że najpóźniej poniedziałek rano lub po prostu też w niedzielę na wieczór. W każdym razie jazda⛷️ poniedziałek - czwartek. Tak, wiem - Chopok drogi, nie ma co jeść, nie ma gdzie zaparkować, ciągle wieje , wyciągi zamknięte itd itp... Ale dobre towarzystwo zawsze przyćmi wszelkie niedogodności!😎💪 więc - ZAPRASZAMY!😁 Oczywiście Adam jedzie stricte szkoleniowo dlatego będzie można się umówić na lekcje. Niektórzy pewnie nie mają daleko także nawet wpaść na jeden dzień... Pozdrowionka
    7 punktów
  13. No dobra. Pewnie ostatnie fotki z moich rowerowych górskich wypadów. Zawsze gdy widzę coś niezwykłego, pięknego, urzekającego, a pełno tego w okolicach, w których się poruszam, mam ochotę uwiecznić je na fotce i podzielić się tą niezwykłością z innymi. I lubię też oglądać wystawiane przez innych. Na drugiej fotce leżaki na polance blisko parkingu pod Mogielicą. Lubię tu podjechać, poleżeć chwilkę, pomedytować. Dolce vita, choć bez piwa. 🙂 Dziś full ludzi na parkingu. Czują, że to koniec lata.
    6 punktów
  14. Hejka, Przesyłam film z sezonu 24/25. 9 minut zjazdów w całkiem ciekawych miejscach jak Vail, Whistler, Valle Nevado, deer Valley i oczywiście San Pellegrino. Z sezonu 25/26 dopiero są w przygotowaniu 🙂 Pozdrawiam, Bartek
    6 punktów
  15. A tak wracając do mojego beskidzkiego komina. Dzisiaj 2 godziny spaceru po lesie. W koncu popadało, ale to za mało. Na zupę wystarczy. Dodatkowo na działce wyrosło mi 15 rydzów.
    6 punktów
  16. Skupieni, ale często groźni. Niedaleko stąd do stwierdzenia, że czują się pewniej od innych kierowców i jeżdżą od nich bezpieczniej. Ponoć tak uważa 75% kierowców. Podobnie jest z samooceną. Większość uważa, że jest lepszymi kierowcami od innych. A w ogóle to prawie wszyscy kierowcy uważają, że są dobrymi kierowcami. BTW, ja też uważam, że jestem lepszy od większości kierowców. 🙂 A już na pewno lepszy w parkowaniu na kopertę. Podobnie uważam, że jestem lepszym (wciąż :)) narciarzem od większości nartujących. 🙂
    6 punktów
  17. Byłem w Lądku na Festiwalu Gór + Bike Festiwal Glacensis, udało mi się tam spotkać Panią Aleksandrę Mirosław, Martynę Wojciechowską, Marcina Mellera, Justynę Kowalczyk-Tekieli, Maję Włoszczowską, Szymona Godźka i wiele innych osób. I szczerze, to poza Panem Marcinem wszyscy są w takiej formie, że pozazdrościć. Impreza świetna, zaliczone zawody Enduro (niestety DNF) i Uphill na Trojak (turystycznie bez spiny).
    6 punktów
  18. Cześć Dzisiaj chcąc pojechać w koło komina skorzystałem z zaproszenia Adriana i podjechałem do Leśnogóry. Dzięki serdeczne za miłe przyjęcie, wspaniałe ciasto i kawkę. Przepraszam za jaranie i gadanie bez przerwy. Serdeczne pozdrowienia dla Żanety i Szanownej Mamy, które widziałem przez moment mijając się z nimi na drodze. Bardzo fajnie spotykać takich ludzi jak Wy. Trzymaj się serdecznie
    6 punktów
  19. A ja sie upajam poranną kawą. Nie spałem całą noc z czwartku na piątek, a dzisiaj spałem 12 godzin 😁 Wakacje mielismy piękne, zarówno w Beskidach jak i na Balearach. Powrót z Majorki masakryczny. Najpierw 5 i pół godziny opóźnienia. Siedzenie w zamkniętym samolocie na płycie lotniska przez 3.5 h. Później najgorszy lot w moim życiu, a było ich sporo. Nad Francją i Włochami szalały straszne burze. Turbulencje i wszedzie błyski piorunów. Pilot który z nami leciał miał samochód na tym samym parkingu co my, więc troche pogadaliśmy w drodze po auto. Mówi, ze coś takiego rzadko mu sie zdarza i były to jedne z mocniejszych turbulencji jakie sie zdarzają w powietrzu. Finalnie podróż z hotelu do domku w Ślemieniu zajęła nam 14 godzin. Karol szybciej zajechał samochodem do Włoch. Miłego dnia wszystkim.
    6 punktów
  20. Cześć Po prostu podstawy baletu na nartach w wersji ładnie wykonanej przez fajną dziewczynę. Tu masz w wersji stary betonowy blok: To genialna sprawa na dawne stoki, gdzie kolejka pod wyciągiem miała kilometry a na na górze pusto. Pozdro
    6 punktów
  21. Mitku, dążyć zawsze można a nawet trzeba a styl ma każdy swój indywidualny. Dlatego ludzie tworzą „zabawki” typu CARV czy filmy żebyśmy mogli zblizyc się do swojego ideału ( czyli sufitu własnych umiejętności) 😏 Wiesz, jazda za dobrym narciarzem jest zajebista tak samo jak częste szkolenia ale niestety nie każdy ma taką możliwość, dlatego wspieranie się filmami ma sens . pozdro
    5 punktów
  22. Dwa filmiki z miejsc mojego codziennego rowerowanie. Pięknie tu. https://photos.app.goo.gl/Fxfrfahjgg8kNJQS7 https://photos.app.goo.gl/Rct7KH137gB9wQy66 Ale jesień nadchodzi.
    5 punktów
  23. Napiszę na priv jak wrócimy bo nie lubię na tel. poza tym jestem na urlopie 😎
    5 punktów
  24. Paweł, nie mnie trzeba pytać, ale faceta. 🙂 To jego wyjście w górę jest może nieco bardziej zaakcentowane niż u innych b. dobrze jeżdżących, ale nie przesadne. Wynika z mechaniki i dynamiki jazdy na krawędziach i nie ma wiele wspólnego z klasycznym skrętem NW, gdzie odciążało się narty przez aktywne, wspomagane mięśniami wyjście tułowia w górę w celu późniejszego odciążenia nart i umożliwienia im obrotu wspomaganego jeszcze wbiciem kijka. Daję po raz kolejny humorystyczny filmik z francuskiej komedii "Slalom niespecjalny", gdzie instruktor pokazuje klasyczny skręt NW. Sceny kręcone w Val d'Isere lata temu. Zarówno instruktor (autentyczny) jak i aktor niestety już nie żyją, choć zmarli całkiem niedawno. Dodajmy, że nasze określenie skretu NW jest mylące. Skupia się na pozycji a nie mechanice. Francuskie (a może i anglosaskie) flexion-extension jest dużo bardziej trafne. A na koniec podaję przypadkowy filmik z jazdą włoskiego instruktora jadącego wg mnie idealnie średnim skrętem carvingowym. Niestety takie jeżdżenie jest rzadko możliwe na typowych zagęszczonych trasach.
    5 punktów
  25. Dzisiejsze w koło komina:
    5 punktów
  26. Da się, a raczej dało się bo jak teraz jest nie wiem. 🙂 Teściowie moich dzieci też mają podobne przebiegi. Ale patrząc wstecz myślę, że znalezienie drugiej połówki to niełatwa sprawa. Dużo w tym przypadku czy zrządzenia losu, szczęścia albo jego braku przy złym doborze :). A i potem, już po znalezieniu tej połówki, łatwo nie jest. Tyle że jak łatwo czy niełatwo jest w tym wspólnym życiu wiele zależy od nas samych.
    5 punktów
  27. .. podobnie działa podarowanie statusu "świętej krowy" pieszemu na pasach... .. ja bym założył takie.. ..ci w pociągach czuli by sie bezpieczniej a i niejeden kretyn może by sie jednak zastanowił
    5 punktów
  28. Pochodzi z Mikołowskich źródeł z dzielnicy Gronie gdzie rurociąg dostarcza ja do browaru.Dlatego długo była marka Tyskie Gronie.
    5 punktów
  29. Dzisiaj 3 dzień w tym sezonie
    5 punktów
  30. Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉
    5 punktów
  31. Dzień jak co dzień - rower, kąpiel, spacer - triathlon dla emeryta;-)
    5 punktów
  32. ..niedługo bez AI do kibla nie pójdziecie bo nie będziecie wiedzieć po co
    5 punktów
  33. Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.
    5 punktów
  34. Wasze zdrowie! całkiem dobre 😉 Adriano, trzeba trochę pokombinować, piszesz list do Gwiazdorka z prośbą o nowe narty, bo przecież byłeś grzeczny , i już.
    5 punktów
  35. To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.
    5 punktów
  36. przypuszczam że gdzieś z rejonu Bukowiny Tatrzańskiej w pobliżu Olczańskiego Wierchu ps 2 lata temu na Zawracie
    5 punktów
  37. Zdrowie forumowiczów
    5 punktów
  38. Pozdrowienia z Kaszub
    5 punktów
  39. A ja czytałem na tym forum, że dobry narciarz się nie przewraca 😉🤔
    5 punktów
  40. Do przejazdu kolejowego mam 400 metrów. Zanim wybudowano tunel, były dzielone rogatki po obu stronach torów i dróżniczy. I jak źle trafiłam z porą, to te 400 metrów przejeżdżałam nawet 40 minut. Nawet jak ktoś się wpakował na przejazd podczas zamykania rogatek, to dróżniczy wstrzymywał rogatki wylotowe. Na innych przejazdach można było spokojnie zjarać fajkę. Teraz rogatki zamyka automat, na 13-20 sekund przed przejazdem pociągu . No nie zdążysz piernąć a pociąg już jest. Nic nie zrobisz. Moja klientka , pani maszynistka, prowadząc skład widzi jak zamykają się rogatki. I jeśli przejazd jest na długiej prostej i jest dobra widoczność, i jeśli coś się na torach działo, to czasami udawało jej się wyhamować skład - Inter potrzebuje ok 1 km, ma dość młody i nowoczesny tabor, ale jeśli leci starszy skład, to już nie jest tak kolorowo. Skrócono czas czekania na przejeździe dla upłynnienia ruchu drogowego. Czy dobrze? Modernizowane teraz torowiska, przejazdy kolejowe, stacje i pomiędzy nimi, mają montowane puszki, które zbierają informacje i przekazują je między sobą. Gdy pociąg przejeżdża je sczytuje i wyświetla na monitorze, automatycznie przełączają sygnalizację świetlną i semafory, mogą też z automatu taki skład wyhamować lub spowolnić, ale jest ich bardzo mało.
    4 punkty
  41. Jak skład jedzie 100 km/h a pociągi ekspresowe czy Pendolino o wiele szybciej, to jak zobaczysz coś na przejeździe kilometr przed składem to już jest za późno, żeby zatrzymać się przed przeszkodą. A teraz wyobraź sobie, że jedziesz autem 100 km/h, czy jesteś w stanie z odległości kilometra ocenić, czy auto kilometr dalej zepsuło się, czy może zgasło i za chwilę zjedzie ci z drogi? A czas leci, a ty musisz podjąć decyzję w ułamku sekundy, a i tak będzie spóźniona. Miałem kiedyś taki przypadek, że ciągnąłem z Dęblina do Małaszewicze skład z cementem na ruskich wagonach. One mają inny sposób łączenia wagonów na tzw. auto szczepy, przez co cały skład jest bardzo sztywny. Miałem chyba na haku coś około 2000 ton. Na tarczy ostrzegawczej był sygnał, że na semaforze jest "stop". Do semafora było jakieś dwa kilometry, jechałem nie więcej niż 50 km/h, było lekko z górki i padał deszcz. Zatrzymałem się kilka metrów za semaforem. Ludzie sobie nie zdają sprawy jaka jest bezwładność takiego składu.
    4 punkty
  42. Jeździłem z nią i się przyjaźnimy 🙂 bardzo miła i super jeżdżąca dziewczyna 🙂 Pozdrowienia
    4 punkty
  43. Bo nie było Teleranka 😭
    4 punkty
  44. Cze Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np. ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić. pozdro
    4 punkty
  45. Warta (Łęg-WażneMłyny)
    4 punkty
  46. Janku, kij ma dwa końce 😉 nieumiejętność jazdy na urlopie stanie się taka sama katorgą więc po to są szkolenia nie tylko dla dzieci i młodzieży ale również dla dorosłych w każdym wieku żeby podnieść te własne umiejętności.
    4 punkty
  47. Wielewskie niedaleko Jeziora Wdzydze
    4 punkty
  48. Tak , Pani ładnie jeździ . Są rzeczy do poprawy. Ale zostawimy to jej do ogarnięcia . Ma do wyboru zostać na laurach bądź poprawić się . To drugie przyniesie zmiany . Musimy uważać aby elektroniczne zabawki nie poprzewracały nam w głowie. Przykładowo, na załączonym obrazku dwóch panów jeździło normalnie ale szybko i szybko i wyczynowo jakiś czas razem . Wymieniali spostrzeżenia na tematy techniczne . Jeden z nich miał lepsze przez jakiś czas cyferki . Ale to nic nie znaczy, z on jest lepszy . Pod koniec pobytu drugi pan podkręcił swoje cyferki aby zostawić po sobie dobry rezultat. Sumując , to te cyferki nie potwierdziły jak naprawdę oni jeździli w danym dniu tylko porównały ich do wirtualnego idola , który ma własne parametry i cyferki.Jak nie jeździsz pod jego skrzypce to już, według nowego schematu nie umiesz jeździć . Stworzyło to kręgi narciarzy pseudo Pro, się zowią, jednego skrętu , który im daje , Chwale , aby ich ego miało się czym pompować a tak naprawdę to to właśnie Ego nie pozwala im być lepszym aby zrozumieć swoje błędy i naprawdę stać się dobrym . Pozdrowienia
    4 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...