Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2026 w Odpowiedzi

  1. Solden końcem marca. Nie pamiętam takich warunków od dobrych 15 lat, a może więcej.
    15 punktów
  2. Słowo raub to po niemiecku rabunek i tak się u nas mówiło na wizytę u sąsiada 😜, moje córki niechętnie mówią gwarą tak że chyba na mnie się to skończy 😕ale mam tajny plan, w lipcu mam zostać dziadkiem i mam mocne postanowienie nauczyć wnuka naszyj godki żeby gwara przetrwała 😁
    4 punkty
  3. W sumie nie wiadomo czy śmiać się czy płakać... U mnie się mówiło "idziemy na chaby" (swoją drogą ciekawe kto wymyślił to sformułowanie). Ale prawda jest taka, że odkąd pamiętam większość czasu wolnego spędzało się z rówieśnikami na różnych podwórkowych zabawach ruchowych, a teraz tego nie widzę. Dzieci są odwożone przez rodziców na zajęcia zorganizowane (pływanie, piłka, judo, etc) a jakieś zwykłe "dwa ognie" to nie uświadczysz... chociaż może to dlatego że infrastruktura się polepszyła i teraz np. można zagrać w kosza na osiedlu?
    4 punkty
  4. Leysin - Les Mosses - La Lecherette Mało znany ośrodek w pobliżu Jeziora Genewskiego. W związku z leczniczym mikroklimatem, na przełomie 19 i 20 wieku i jeszcze w czasie 2 wojny światowej stał się największym w Szwajcarii ośrodkiem leczenia gruźlicy. Przebawała tam między innymi Zofia Nałkowska z chorym mężem a w czasie II wojny, polscy żołnierze internowani po klęsce Francji. Wyciągi i kolejki zbudowano pomiędzy 1330 m i 2198 m npm, w Leysin jest nowocześniejsza infrastruktura a w Les Mosses i La Lecherette stare orczyki Pomiędzy ośrodkami kursuje co 30 minut autobus, przejazd trwa 10 minut . .
    3 punkty
  5. U nos żodnych wyciągów nie było .Deski pod pacha i żeś targoł na wierch. Miołech Regle drewniane z kandaharami i szczewiki narciarskie skórzane 🙂 przynajmnij sie szło i poklojzdać w nich jak na deskach nie szło jechać 🙂
    3 punkty
  6. Zapomniołech że ty z centrum Katowic tam mjyszkoł najgorszy oms i niy było ogrodów.
    3 punkty
  7. U nas fonetycznie - na raps... w miare podobnie i niezależnie czy to sliwki czy czeresnie.... 😉
    3 punkty
  8. Wiesz jak to jest. Wpływ na wychowanie i ukształowanie się człowieka mają różne czynniki, a rodzice i przykład z nich to tylko jeden z nich. Żona np. miała zupełnie niesportowych i nieruchliwych rodziców, na podwórko nie wychodziła z różnych powodów, na WF była łamagą. Ale dzięki mężowi, czyli mnie, załapała bakcyla ruchu, w tym zamiłowanie do nart i chodzenia po górach. No i do roweru. Czyli wpływ partnera. 🙂 Myślę, że dzisiejsze dzieci mają trudniej pod wieloma względami niż te z mojego czy Twojego pokolenia. Za dużo rozpraszaczy i uzależniających zajęć typu przeglądanie smartfona i udział w niewiele mądrego wnoszących social mediów. No i dzieci jest zdecydowanie mniej więc i mniej okazji do podwórkowych zabaw. Nie ma też już nigdzie trzepaków, które znakomicie służyły do zabawy i gimnastyki. 🙂 Ale nie ma co narzekać. Wiele zmieniło się na lepsze, np. infrastuktura narciarska, poziom życia, sprzęt. Pamiętam, że w mojej klasie podstawowej (jestem rocznik 50, więc były to późne lata 50-te i początek 60) w klasie jeździło nas dwóch. Kolega, syn dobrze sytuowanego lekarza i ja, syn niezbyt bogatego inżyniera, ale za to pasjonata narciarstwa zjazdowego. Na ferie zimowe w zasadzie się nie wyjeżdżało, choć akurat moja klasa była tu wyjątkiem. W liceum było nas już trochę więcej, nasza dwójka i dwie dziewczyny, ale znowu to były wyjątki. Na nartach mało kto jeździł, bo mało kogo było na nie stać. No i jeździć nie bardzo było gdzie. Kupno dobrych nart czy butów też nie było łatwe, nie tylko ze względów finansowych. A dziś? Mało które dziecko jako tako sytuowanych rodziców nie jeździ na nartach.
    3 punkty
  9. Ok, wiadomo że przykład idzie z góry. Ale, np. moi rodzicie nie przywiązywali wagi do sportu, nie zapłaciliby za zajęcie sportowe pozalekcyjne (co innego jakieś kursy językowe, naukowe, artystyczne, itp.). Nie byłam jakimś wyjątkiem w tym zakresie, w klasie w podstawówce chyba tylko 1 osoba ćwiczyła coś poza szkołą (typu karate, bo wtedy pojawiały się różne szkoły walki). A więc mając generalnie zerowe wzorce i wsparcie w zakresie sportowym też powinnam być np. łamagą, tymczasem WF lubiłam, nie miałam problemów w zasadzie z żadnymi ćwiczeniami i sportami, bo od małego na podwórku osiedlowym (gdzie były tylko huśtawki i piaskownica, ale były puste parkingi i drogi wewnętrzne) graliśmy w różne gry z piłką, dziewczyny maniakalnie skakały w gumę (gdzie jak sobie przypomnę, to można już było prawie osiągnąć poziom akrobatyczny robiąc gwaizdę żeby przeskoczyć nad gumą wyciągniętą ponad głowę), skakało się w sznura, obijało rakietą do tenisa o ścianę (rarytas bo nie każdy miał), grało w tenisa stołowego, dwa ognie, potem doszły wrotki, rolki, rower od zawsze. I to było normalne i dostępne dla większości. Teraz to jest egzotyka, w związku z tym jak dzieci nie mające przykładu od rodziców ani zachęty ze strony rówieśników mają mieć jakiekolwiek "kompetencje ruchowe"? cokolwiek to znaczy.
    3 punkty
  10. Podejrzewam że w tym momencie większość dzieci musielibyście zawieźć pod sad samochodem i przesadzić przez płot. Zauważam dwie skrajności .. albo dzieci zostawione są samopas.. albo rodzice starają sie dziecku zagospodarować każdą minutę życia (często spełniając własne, niespełnione ambicje)... zero kontroli vs totalna nadopiekuńczość i kontrola... nie wiem co gorsze..
    3 punkty
  11. Nie po to wam linki szukam i wynajduję, żeby je jeszcze czytać, nie obrażaj mnie;-) niech czytajom te co umiom
    2 punkty
  12. Heh fajne czasy 🙂 Jo na Muchowiec na lotnisko targoł na kole po wtedy jeszcze Górnośląskiej a taki tam był ruch że jedno auto na godzina jak przejechało to było cosik
    2 punkty
  13. Nigdy nie przeszkadzało mi malowanie jajek
    2 punkty
  14. W tych Łaziskach to był nie całkiem orczyk tylko lina i trzeba było mieć patyk żeby jechać w górę, zawsze zaczynało się od udeptywania stoku 😁 nienawidziłem deptać 😫
    2 punkty
  15. Nic nie mówię ale na Chopoku daje równo 😛
    2 punkty
  16. Moje dwie cery nie godajom ale wnuki choć majom po 6 miesięcy już poleku szykuja by godali 😄 a najlepszo kołysanka dlo nich to Obalili halba 😄
    2 punkty
  17. Batory dobrze mi się kojarzy bo moj ujek miyszkoł na krzyżoku kole mostu przy samyj bance i łon mnie zaraził Ruchem zawsze broł mje na szpil w sobota.
    2 punkty
  18. Dobrze że jo je z Chorzowa Batorego 🙂 ze starego osiedla ,ale u nos tyż sie łaziło na chaby
    2 punkty
  19. Pachta to regionalne określenie (szczególnie na Pomorzu, w Borach Tucholskich) oznaczające drobną, dziecięcą kradzież owoców lub warzyw z cudzego sadu, ogrodu czy działki, np. podbieranie jabłek czy truskawek. Często używane w kontekście "iść na pachtę" lub "być na pachcie".
    2 punkty
  20. Ja tam pamiętam, że szło się na "pachte"
    2 punkty
  21. Uczestnicy tej dyskusji powinni mieć ksywki - Tantum Verde
    2 punkty
  22. Widać że Mikołów jest inny od Katowic bo u nas szło się na RAUB do sąsiada bo jego jabłka były lepsze od naszych 😜
    2 punkty
  23. Taka sytuacja teraz w COS i taki komunikat:
    2 punkty
  24. Bo nie ma podwórek w dawnym rozumieniu. Są place zabaw, ale to dla maluchów. Moje doświadczenia osobiste (byłem podwórkowym dzieckiem) i moich dzieci, które już nie miały typowych podwórek są pozytywne. Da się dziecku zaszczepić chęć do ruchu i sportu. Mój syn np. dużo biega. Ostatnio w półmaratonie (21 km) w Krakowie. Córka podobnie mając do dyspozycji niezłe tereny w Lasku Kabackim. Wakacje, zimowe i letnie w ruchu. A wnuki obserwują co robią rodzice i zapewne też będą z nich brać przykład. Smartfony i wszelkie Netflixy - mocno limitowane. Trochę różnych pozalekcyjnych zajęć typu pływanie, judo... Da się, tylko trzeba się przyłożyć.
    2 punkty
  25. Skręt NW - ABcadło narciarza - dla wielu forma szczytowa narciarstwa....Ja też tak uważam. Poniżej dwie rolki z "kreskami" i nic więcej nie napiszę bo liczę na konstruktywne wnioski....serdecznie pozdrawiam "rolkowych" narciarzy: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1661352215289842 https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1438612634406591
    2 punkty
  26. Coś tam ostatnio pojeździłem w zawodach „o złote kalesony” 😉 Zawody najniższej rangi ale od czegoś trzeba zacząć. 2x 5-te miejsce na zawodach w Ustrzykach Dolnych, a na zakończenie sezonu wygrana na własnym podwórku. 🏆 Oczywiście, zdaję sobie sprawę (co pokazała Podkarpacka Liga Alpejska), że od gości co naprawdę się ścigają dzielą mnie lata świetlne, ale gdzieś doświadczenie trzeba zdobyć. Muszę mocno pracować…
    2 punkty
  27. Dzisiaj zwiedziłem trasę C, podchodzenie i trasę D, zjazd. W najbliższy, kończący sezon weekend, Kolej Żmija nie będzie kręcić. Działać będzie Lux, trasa A i B, eFka. Pozdrawiam.
    2 punkty
  28. To ty na nią najechałeś:-) prawie.
    2 punkty
  29. A co to przytoczyłeś? PRK4? Czytałeś? pozdro
    1 punkt
  30. 1 punkt
  31. Jo sie uczył jeździć na deskach w lesie kochłowickim kole strzelnicy (A4) jak sie na Witosa jedzie ,tam slalom był pomiędzy drzewami a jak żeś nie trefił to ojla 😄
    1 punkt
  32. Myślałam, że Ty rojber poznański jesteś
    1 punkt
  33. a kaptur doczepiony do skorzanej minikurteczki+ czapeczka z dużym pomponem, i piankowe spodnioleginsy wchodzace do butow.... zlotopromienny usmiech do kpl. Ale mozna czasem zdziwić sie....
    1 punkt
  34. To je po ślonsku chyba. Też znam to określenie, ale że moja dzielnica Kato była raczej "gorolska", to się nie godało.
    1 punkt
  35. On od dziecka pilnował cudzych ogrodów. PS. U nas się mówiło i szło na grandę.
    1 punkt
  36. A nie slyszałas jeszcze:" a kto to Pani tak spie...lił?" Jak uslyszysz to uciekaj ( razem z nartami).
    1 punkt
  37. Na przyszłość - bo i tak już po ptokach. Ja zawsze, ale to zawsze - po odebraniu dech z serwisu z chirurgiczną dokładnością oglądam deski. Łącznie z mierzeniem grubości krawędzi na wysokość i szerokość. Dlatego - Bo raz z 2mm w Nowych zostało mi 1,5mm. Poleć ten serwis na grupach na fejsie i tyle. Gdzieś w PL jest już podobno rzeczoznawca od nart. Można było wysłać - i wydałby opinie. Melepetow należy tępić. Trudno, jest jakaś szkoła życia.
    1 punkt
  38. Tymczasem świeża dostawa białego na CG, parę cm spadło z nieba:
    1 punkt
  39. 😁 A Ty to pamiętasz bo byłeś przy tym stole biesiadnym.
    1 punkt
  40. Złego czasu Janie użyłeś w pytaniu. Tak na szybko wygrzebane.
    1 punkt
  41. Już?..dopiero się rozkręca 😉 Zobaczymy bo to w święta..
    1 punkt
  42. Aerodynamikę? 😁
    1 punkt
  43. Co by nie pisać Miśka jest najwybitniejszą narciarką naszych czasów i czapki z głów za osiągnięcia.
    1 punkt
  44. Oczywiście. Ale nie odczuwam potrzeby udowadniania tutaj komukolwiek i czegokolwiek, nie mam już 20 lat 😉 Zapraszam, wpadnij, pojeździmy, pogadamy, może wypijemy jakieś piwo 😉
    1 punkt
  45. Ocena o posiadaniu pojęcia i dobrym doradzeniu czym jest poparta? Przykład - jak początkującemu chłopu 185 cm/90 kg doradzisz narty 160 cm zamiast 175 to też stwierdzi, że to była dobra rada i na pierwszych jeździ mu się o wiele lepiej 🙂 Jakie ma znaczenie na jakich zdawałem? O ile to nie są narty ultra śmieciowe ani zawodnicze czyli dwie skrajności to jest to właściwie bez znaczenia o ile są w dobrym stanie i dobrze serwisowane.
    1 punkt
  46. Miśka także wygrała każdą konkurencję PŚ. Statystyczna prawidłowość jest inna niż piszesz. Zawsze zawodnicy o ile nie specjalizują się od początku w konkurencjach szybkich , stopniowo przechodzą ze slalomu do GS a na koniec SG i DH. Panna Mikaela jest na razie na szczycie SL. Ma jeszcze sporo czasu aby przyśpieszać jadąc coraz bardziej prosto 🙂 Zobaczymy co dalej 😉
    1 punkt
  47. Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest kupno szczotki dla psów (zgrzebło) z włosiem nylonowym po bokach,a miedzianym w środku. Sprawdzone przez lata. Samą nylonową szczotką to sobie można...
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...