Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2026 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj rozpocząłem z "lepszą połową" sezon narciarski na Złotym Groniu. Meldujemy się przed 10. Warunki w miarę znośne choć już widać pierwszy cukier. Kolejek do wyciągu brak. Szkółki w umiarkowanej ilości pojawiły się po 10:30. Warunki w ciągu dnia ulegały stopniowej degradacji. Kolejki na max 2 do góra 3 minut. po 13:15 na stoku znowu zapanowały pustki. Przed 14 kiedy kończyliśmy pierwszy dzień jazdy w wielu miejscach pokazał się lodowy podkład. Temperatura przez cały dzień na lekkim minusie. Jak na pierwszy dzień na nartach całkiem fajny dzień.9 punktów
-
Zwolniło się miejsce więc tydzień po wyjeździe do Pozzy di Fasy (10-17 stycznia) wylądowałem z bratem,jego synem i znajomymi (4 osobowa rodzina) w ośrodku Alpe Cimbra. Do Costy gdzie mieszkaliśmy dotarliśmy w sobotę koło 11 tuż przed rozpoczęciem opadu śniegu który padał do południa w niedzielę. Mieszkalismy 100m od wyciągu W niedziele miałem przyjemna odmianę po sellarondzie gdzie poza trasami nie było śniegu,na trasach było twardo,a tu 30cm świeżego nieubitego śniegu .Na koniec dnia zaczęło przebijać się słońce zapowiadając dwu dniową poprawę pogody poniedziałek i wtorek to lampa i świetne warunki aby się wyszaleć i poznać cały ośrodek wieczorem we wtorek i całą środę ponownie padał śnieg. Tym razem cześć łagodniejszych tras było ratrakowanych w nocy i na nich było do 10cm luźnego śniegu,a na czerwonej 8 którą prawie cały dzień katowałem było pół metra świeżego śniegu. Zdjęcie w drodze na 8 czwartek i piątek to ponowna poprawa pogody i zwiedzanie ośrodka Bardzo fajny ośrodek na okres feryjny ze względu na małą ilość narciarzy na trasach. Jedyne kolejki były w piątek do wyciągu przy trasie nr 8 bo odbywały się tam zawody strażaków. W ośrodku teoretycznie najwięcej jest tras niebieskich,ale godnych uwagi w tym kolorze jest tylko 5 i 12 może 1 choć trochę za płaska, a reszta ma albo długie wyplaszczenia ,albo jest łącznikiem . Czerwone to już zdecydowanie ciekawsze trasy . Ostrzejsze 8 ,13,15 i 16 ,bardzo fajne 4,21 i dwie moje ulubione 11 i 28(w wielu ośrodkach byla by oznaczona kolorem niebieskim). Ciekawy początek ma też 6,ale gondola która wywozi z dołu tej trasy została uruchomiona dopiero w dniu naszego wyjazdu . Czarna 10 jest z tych łagodnych szerokich bardzo przyjemnych tras . Trasa 22 to krótka stroma ścianka była zamknięta,nie widziałem na niej pozatrasowców więc odpuściłem6 punktów
-
Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr4 punkty
-
Cześć Krótka relacja z naszej wyprawy do Alta Badia Ilość osób: 3 (tata plus dwie córki) Ze względów rodzinnych musieliśmy wyjechać w Poniedziałek zamiast w Sobotę. Wyjazd z domu 5.20, standardowa droga TG -> Gliwice -> Ostrawa -> Brno -> Mikulov -> Wiedeń -> Graz -> Lienz -> Brunneck -> Badia Abtei. Jechał się bardzo płynnie, korek jedynie w Brnie na remontowanym odcinku około 15 minut. Reszta spokojnie, w miarę pusto na drogach. Tankowanie również standardowo: Mikulov, Lienz. Dojeżdżamy okoł 17:30 do naszego miejsca zakwaterowania w Badia Abtei. Po rozpakowaniu krótki spacer pod najbliższy wyciąg po karnet dla najmłodszej córki. Aby dziewczyny nie marudziły policzyłem kroki na wyciąg aby w jak najmniejszym stopniu jeździć samochodem. Plan na 4 dni jazdy następujący: Wtorek - Marmolada (ze względu na pogodę) Środa, Czwartek (objeżdżanie ośrodka) Piątek - Armentalora, Lagazuoi W wtorek wyruszamy samochodem do Corvary na parking pod wyciąg Boe, aby trochę przyspieszyć (nie wiedziałem jak młodsza córka będzie sobie radzić i aby nie tracić czasu). Pogoda piękna, z rana około -11 stopni. Około godziny 11 docieramy na szczyt Marmolady. Ludzi sporo, trasa rozjeżdżona, odsypy wszędzie. Dostaje litanie od młodszej córki 🙂 spodziewała się czegoś innego. W drodze powrotnej przystanek na obiad w Rifugio Bec de Roces i powrót pod Boe, jeszcze trochę pojeździliśmy na trasach koło Corvary Drugi dzień z opadem śniegu ale widoczność nie była zła. Zaczynamy w Badia Abtei (od tego momentu bez samochodu 600 kroków do i z wyciągu z sprzętem) wjazdem na la Crusc, ładna nowa gondola, potem Praduc i podjazd pod godolę w La Villa. W głównej mierze jeździmy na trasach pomiędzy San Cassiano i Corvarą. Młodsza zwiedza wszystkie snow parki delektując się jazdą. Dzień trzeci, podobny do drugiego, niestety pogoda trochę się zepsuła i rano dość mglisto, słaba widoczność, po południu przejaśniło się i jeszcze trochę jazdy było. Młodsza widząc innych młodych narciarzy uskuteczniała jazdę na krechę, jeździliśmy głównie w rejonie Colfosco. Ostatni dzień jazdy, po lekkim ociepleniu w Czwartek, przywitał nas mroźny poranek, stoki zrobiły się twarde. Standardowo zaczynamy na La Crusc, po czym przemieszczamy się w kierunku Armenaroli aby przejechać skibusem pod Lagazuoi. Niestety i tutaj nas czeka niespodzianka, okazuję się, że Lagazuoi zamknięte z niewiadomych przyczyn, Tofana też zamknięta od 26.01 ze względu na igrzyska. Młoda zawiedziona :(, ale obiecaliśmy jej za rok. Zostało nam pojeździć lokalnie. Dziewczyno o 13 poprosiły czy mogą wcześniej skończyć bo trochę czują już nogi. Po małej naradzie wracamy do Badia Abtei pod La Crusc. Zjeżdżają ze mną dwa razy i idą an kwatery. Ja zostaje do 16:45 aby jeszcze pojeźdić. Wieczorem pakowanie, rano o 7:20 wyjazd. W drodze powrotniej ruch praktycznie do Lienz, potem mały korek Brno i oczywiście Mikulov. O 19:00 meldujemy się w domu cali i zdrowi, co najbardziej cieszy małżonkę. Średnio dziennie na nartach (wjazdy i zjazdy) około 80 km. Koszty ? Noclegi - 800 EUR Karnety - 772 EUR Paliwo - 200 EUR Jedzenie - 350 EUR Dodatkowo oczywiście winiety, ubezpiecznie. Plusy: - dużo tras - super pogoda - zadowolenie córek Minusy: - Marmolada przereklamowana - Pod koniec dnia, stoki zdegradowane, a że musieliśmy wracać przez cały ośrodek, to był męczący - W Piątek zrobiło się tłoczniej na tokach, Włosi zjechali na weekend Dodatkowo mogę dodać, że omijać stoki z Sellarondy, Marmolady. Raz zrobić, zobaczyć a potem jeździć z dala. Na koniec kilka fotek3 punkty
-
Wrzucam, skoro obiecałem, tempa nie ma bo Górka prawie płaska. Umiejętności pewnie z 3 na 10. VID-20260202-WA0017.mp43 punkty
-
Może @grimson jednak skręca...😉3 punkty
-
Sorki 😉 7 a może wyżej to faktycznie mocno 👏 …kup narty które Ci się podobają, które testowałaś i się sprawdziły 🤷♂️ proste .3 punkty
-
Sprawdza się, że narty z tej samej grupy i najwyższe modele jeżdżą - nie że podobnie, ale bardzo dobrze - i jakichś różnic większych nie widać, jedynie subiektywne odczucia grają rolę.3 punkty
-
Taki mały pocieszacz muzyczny dla tych już tęskniących za feriami 😉3 punkty
-
Cześć Marku jak oceniasz działanie Energy Management Circuit, czy narta nie kopała Cię gdy dotykałeś gołą ręką przypadkiem? Czy przy większej szybkości czuło się to charakterystyczne drżenie prądu? Czy wyczułeś, że tam jest rebel camber, w odróżnieniu od zwykłego cambera, który jest we wszystkich innych nartach z camberem? Czy wykorzystałeś fakt, że w konstrukcji przodów i tyłów tych nart wykorzystano graphene. Dzięki temu narta jest tak lekka, że można nią daleko rzucić, i tak wytrzymała, że się przy tym nie rozjebie nawet jak spadnie na beton? Pozdro3 punkty
-
nie trzeba, wystarczy oświadczenie w urzędzie, raz w roku można płeć zmienić2 punkty
-
2 punkty
-
Sorry za off 🤷♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐 Grimson weź się do roboty bo siara normalnie 🤦♂️2 punkty
-
Przez te ponad pięć lat które upłynęły od napisania posta, to kolega mógł tam już nawet dojść w butach narciarskich na nogach.2 punkty
-
Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro2 punkty
-
Teraz są dechy z grupy allround, które naprawdę pojadą świetnie - zbliżenie do grupy race sklep. Natomiast dziewczyna nie chce się zamęczyć. To ma być 1 para. Jakby kupowała 2 pary to spawa ewidentnie prosta. Natomiast w tym przypadku myślę że mocny allround lub z grupy race - ale modele 2 od góry.2 punkty
-
Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny). Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów... Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)2 punkty
-
Hm. 7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami. Pozdro2 punkty
-
Dokładnie, nie ma co się obrażac. Jak chcesz uniwersalna narte - to celuj w 175. Head erace pro lub erace, fischer ct, masz opcje w nordica - multigara, blizzard hrc. Lub celuj w hybrydo Gs - czyli rossi master lt 173, dynastar speed course Gs, volkl master Gs 173, Kastle rx12 Gs 173 itd2 punkty
-
Słuszna uwaga ! Dodam od siebie bo analizy się nie podejmuje , że ćwiczenia/trening pod okiem fachowca wzniosą Cię na wyższy poziom . Polecam szkolenia grupowe najlepiej początkiem sezonu. Trening i tylko trening 😉2 punkty
-
Ad1. Ja chyba miałem bez tego systemu, takich zjawisk nie zauważyłem. Być może na nocnych jazdach świecą, ale tego nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Ad.2 Jak mnie chciałeś obrazić, to Ci się nie udało. A ogórek pisze się cucamber, chyba że to jakiś szkocki idiom ten camber. Ad.3 Chyba to jakaś marketowa wersja, bo były w chuj ciężkie. Pewnie bez graphenu. Pierdolę takie testy. Oszuści!!! pozdro2 punkty
-
Dorzucę swoje 3 grosze. Kolega posiada w dl 175 - miałem okazję na 2 wyjazdach się zamienić i przejechać kilka razy. Jako użytkownik kilkuletniej i race w tej samej długości - tyle że z innym taliowaniem - przepaść. Stabilnie; pewnie; uniwersalnie. Da się zacieśnić jak i pojechać dłuższym skrętem. Lubią szybciej raczej😉. Przymierzam się do zakupu - pewnie już na następny sezon. pozdrawiam2 punkty
-
Coś w tym, co napisał Mitek, jest, bo frajdy z jechania tu nie widać, może się bardzo starałeś dla filmu. Co do prowadzenia nart, ogólnie nóg, to jak dla mnie spoko, stabilnie, równolegle, i przy takim stoku i wolnej jeździe wielokroć więcej się nie krzesa, natomiast całokształt bardzo statyczny, co nie przystoi takiej narcie, bardzo sztywny tułów, brak pracy rękami, włączenie dynamiki dałoby sporo frajdy i zabawy z promieniem, odbiciem. A o ew. wskazówkach niech się lepsi wypowiedzą. Natomiast bez jazdy z kimś, kto na bieżąco będzie dawał zadaniówkę, albo w bardzo zmiennych warunkach terenowych trudno więcej o jeździe powiedzieć.2 punkty
-
2 punkty
-
tak Cieniawa W sumie to nawet teraz uczę się powoli podstaw. Jeździłem całe życie po swojemu i rzucałem tyłami na każdym skręcie, teraz instruktor który uczy córki w grupie coś mi dzisiaj podpowiedział i próbowałem jechać bardziej na krawędziach (nawet kółko zrobiłem, czyli wróciłem pod górę do pozycji startowej), ale tych elementów jest tyle, że jeśli nie ma pewnych elementów wyuczonych, to ciężko wszystko skoordynować za pierwszym razem (ciekawe, bo w pinglu jest podobnie) - po prostu pewne elementy muszą wejść w nawyk, żeby o tym nie myśleć. Dogadałem się z nim, że będzie mi podpowiadał, więc może coś z czasem się poprawi, ale w kwestii nart to myślę, że nie wybrałem najgorzej.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Hehe bo nie wykonałeś może tzw. adaptacji. Moja córka w wieku dni 12 spędziła chyba ze trzy godziny na serwisie Kuzaja na Barbórce jakieś dwa metry od chodzącej rajdówki a to była też niezła zima. Spała jak zabita, nawet strzały z wydechu jej nie budziły - tak się zaprzyjaźniła z samochodami i mamy spokój. Pisałem Ci --- indoktrynacja od najmłodszych dni. 🙂 Pozdro1 punkt
-
A leki typu aviomarin nic nie dają? Jeśli nie to zazwyczaj jedynym lekarstwem jest akupunktura tudzież akupresura --> rzeczywiście wyłączanie receptorów działa, tylko jak to wytłumaczyć małemu dziecku, że igiełki są dla jego dobra, tego nie wiem.1 punkt
-
wg mnie jest bardzo autentyczna 😄1 punkt
-
Dawno mnie tam niebyło i nie będzie a mam blisko. Brałem karnet "sportowy" od 8 na 2,5 godz. Szybka kanapa bez kolejek i zagęszczenia na trasie taka w większości "ośla łączka" ale tylko rano więc pojeździć można było bardzo fajnie. Na lekkim plusie degradacja stoku przebiegała bardzo szybko. Ja bym porównał ten ośrodek do Nowej Osady z tym, że w Istebnej jest lepsza infrastruktura i parking.1 punkt
-
Po pierwsze to riserva, po drugie poszło zdecydowanie przed optymalna data i to skrzynka. Ale smaczne było już od młodości - żałuję jednak że nie zostawiłem butelczyny.1 punkt
-
97 to był dobry rocznik, ale jeśli to nie riserva to obawiam sie że może być już tzw past prime.1 punkt
-
Cześć Tak Lola jest dużo trudniejsza od Puchatka, w sensie nachylenia i miejscami konfiguracji stoku. Natomiast tak naprawdę o trudności trasy nie świadczy jej profil ile bardziej warunki. jeżeli pojedziesz rano trasa będzie przygotowana to nie masz się czego bać. Nie musisz również jechać na nartach równoległych, można wspomóc się pługiem czy ześlizgiem w trudniejszych miejscach. Osobiście polecam pojechać z kimś doświadczonym kto po prostu pokaże jak jechać, gdzie uważać, jak bezpiecznie tracić wysokość itd. Może wynająć instruktora na godzinkę... Będą same plusy takiej decyzji. Pozdro1 punkt
-
Cze Tak na poważnie. Nie neguję wszelkich technologii zastosowanych w nartach i raczej je traktuję jako przeciętny użytkownik z przymrużeniem oka. Nie znaczy to, że nie mają jakiegoś wpływu na nartę, a sprawdzenie tego czy mają jakikolwiek wpływ dla przeciętnego użytkownika, nie ma najmniejszych szans. Jeśli coś takiego miało by być miarodajne, to producent musiałby wyprodukować ten sam model z i bez ulepszeń. Tester, czyli zajebisty narciarz przekazuje swoje odczucia, a i powinien jakąś czasówkę przejechać i to pewnie kilkanaście prób, żeby jego odczucia pokrywały się z jakimś uzyskiem, tutaj akurat lepszy czas. Obie pary testowanych nart - tak samo przygotowane i testowane w tych samych warunkach. Np. hala. Pewnie te ulepszenia dają jakieś wymierne korzyści, a tak de facto wszelkiego rodzaju nowinki techniczne mogą stosować przede wszystkim w sporcie, bo tutaj FIS dopuszcza praktycznie wszystko i w to nie ingeruje. pozdro1 punkt
-
no i skucha bo to żadna prowokacja 😜 jestem nowy na tym forum i nigdy nic tu nie pisałem więc nietrafione podejrzenia 🤣 po prostu pytam czy w Szklarskiej Lolobrygida jest dużo trudniejsza od Puchatka jeśli ktoś się orientuje 🙂 Tym bardziej, że planuję wjechać na górę nie starym wyciągiem Szrenica II, a Karkonosze Expressem, którego górna stacja jest niżej od górnej stacji starego wyciągu 😉 Tak czy owak jeżeli tylko trafię na miejsce i będę się czuł dobrze i pewnie na Puchatku to wbijam Karkonosze Expressem na Lolę i jak przeżyję i wrócę to dam znać jak było i jakie wrażenia 😁 Pzdr! 🙂1 punkt
-
Cze Ale nie obrażaj się, bo nie ma o co. Bruner napisał alternatywę, czyli coś pośredniego - czyli e-race. Długości nie ma co zmieniać ze 175cm, bo e-race to raczej długi SL a krótki GS już masz. Kolejne skrócenie e-speed o kolejne 5 cm nie zmieni charakteru narty. Mam podobne parametry i podobnie jak Ty w PL głównie SL, a w alpach przykrótki GS sklep. Wszelkie problemy na trasach to nie wina nart a moja. pozdro1 punkt
-
Ładnie posypało, tydzień wcześniej poza trasami było na ogół ubogo. Kwaterę można znaleźć, 4 chłopa, 800 e za 7 nocy, w centrum Pozza di Fassa, 100m (ale już bez hałasu) od głównej ulicy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z przyjemnością je zwrócę, zabiorę Cię na półgodzinną przejażdżkę rowerową po moich okolicznych górkach.1 punkt
-
Dzięki za podpowiedzi od Mietka i Lexi byliście bardzo pomocni. Już wiem do czego służą fora internetowe.1 punkt
-
Ja tak wybierałem wina w Toskanii. Padło na Nobile di Montepulciano z Fattoria del Cerro - skrzynkę przywiozłem. Z dobrego rocznika 1997. A co do Cote du Py to w Leclercu regularnie bywały niezłe wina od Arnaud Aucoeur1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tutaj to mógłbym elaborat napisać ;). Postaram się to skrócić do pewnych ogólnych stwierdzeń. Po pierwsze większość ludzi kompletnie nie rozumie tenisa stołowego w sensie rotacji. Przeciętny zawodnik ligowy potrafi nadawać takie rotacje szczególnie przy serwie, że taki przeciętny świetlicowy gracz kompletnie nie będzie wiedział co z tym zrobić. W takich przypadkach mógłbym napisać, że sprzęt jest kompletnie nieistotny, bo i tak nie wykorzystasz go nawet w minimalnym stopniu. Ja zawsze amatorom doradzam jak najwolniejszy sprzęt, zasada jest prosta im wolniejszy sprzęt tym lepsza kontrola i mniejsza wrażliwość na przychodzącą rotację. Cena nie gra roli, w zasadzie rakietka za 300zł spokojnie daje radę, nawet jeśli się uprzesz i wydasz 3tys to i tak nie odczujesz różnicy. Zabawa dopiero się zaczyna gdy zaczniesz dużo grać, złapiesz czucie sprzętu i trochę techniki. Wtedy jeśli weźmiesz inny sprzęt do ręki to od razu po kilku piłkach odczujesz różnicę, co oczywiście nie oznacza, że musisz wydawać majątek na sprzęt. Amatorskie granie, czyli powiedzmy tak nawet 4 i 5 liga w tenisie stołowym nie oznacza, że musisz dużo inwestować w sprzęt, bo to po prostu nie wiele pomoże. Podstawa to regularny trening i technika, jak opanujesz technikę prawidłowo to możesz inwestować w sprzęt, zaczniesz odczuwać, ze brakuje Ci mocy w uderzeniach, ale z drugiej strony jeśli weźmiesz bardziej ofensywny zestaw to stracisz trochę na kontroli (blok, podcięcie) i rakietka będzie bardziej wrażliwa na przychodzącą rotację. To będzie oznaczało, że rozumiesz o co chodzi i możesz próbować różnych zestawów. Droższy sprzęt, szczególnie okładziny będą miały na pewno więcej rotacji, z kolei deska będzie lepiej wyważona, ale to oczywiście indywidualne podejście. Zawodowcy to już zupełnie inna bajka, tam najdroższe są okładziny, które oni zmieniają co miesiąc, jedna kosztuje prawie 400zł. Deska to przynajmniej 1000zł, ale w zasadzie masz ją na stałe. To tak po krótce, w każdym razie chodzi o to, że w amatorskim graniu cena sprzętu jest praktycznie nieistotna pod warunkiem, że będzie dobrze dobrany. Zajmuję się też winami, 20 lat spotkałem hydraulika w Paryżu w hotelu i zagadnąłem w temacie win, że u nich w sklepach można kupić wino za 5 euro i jest naprawdę niezłe. On mi na to odpowiedział "nie kupuj tych win, bo one niczym się nie różnią od tych za 2 euro... chyba że się znasz". To było absolutnie genialne stwierdzenie, widzisz w winach podobnie jak w pinglu, jakość rośnie do pewnego poziomu, a potem to naprawdę trzeba w tym siedzieć, żeby dostrzec pewne niuanse. Myślałem, że w nartach jest podobnie, ale jak widać się myliłem 🙂1 punkt
-
Cześć Chciałem cię trochę potrzymać w niepewności... 😉 Było tak: Zamiast SG puścili dzisiaj zjazd po jednym treningu. Pogoda - jak to w Szwajcarii - gówniana i widoczność słaba. Z pierwszych pięciu zawodniczek dojechały dwie. Ortlieb w siatkach ale Ok, Monsen zabrał helikopter a Vonn - bo to widziałem - źle wymierzyła przedskok i lądowała daleko na jedną nogę po czym ją obróciło i leżąc uderzyła w siatki. Trochę tam leżała po czym sie podniosła i zjechała na metę. W międzyczasie jury odwołało konkurencję co spotkało się z bardzo różnymi reakcjami zawodniczek - no zwłaszcza tych, które zjechały. Szef zawodów w wypowiedzi podkreślił, że upadki wynikały z błędów własnych zawodniczek ale z dbałości o zdrowie tychże itd. Vonn rzeczywiście trzymała się za to "zdrowe" kolano a po zjechaniu zabrał ją helikopter do szpitala na badania. Svindal milczy. Padły jakieś stwierdzenia o kontuzji stopy... Ja dla mnie to krucho to wygląda bo chyba leżąc wiedziała, że coś jest nie tak - ma praktykę to wie. Zobaczymy ale ja niestety nie wróżę dobrze obu dziewczynom. Cóż Szwajcarzy z Crans M. znani są - zwłaszcza ostatnio z ryzykownych zabaw... Pozdro1 punkt
-
W mojej ocenie lepsze aniżeli wszystkie obecne wypusty o charakterze CT, Curv, etc., przy czym od wielu lat konsekwentnie twierdzę, że rozwiązania proponowane przez Fischera najlepiej sprawdzają się w nartach slalomowych. Zarówno model SC jak i SL (FIS) z tamtego okresu uważam za narty wybitne, podczas gdy RC jedynie jako bardzo dobre. Obecnie konkurencja poszła mocno do przodu, a Fischer niestety stanął w miejscu, w zasadzie drepcząc dookoła tego co kiedyś stworzył. Obecne ich wypusty mnie osobiście nie pasują, w największym uproszczeniu mówiąc są bardzo kołkowate. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że utrzymują w ofercie starą linię, gdyż w ciemno można przyjąć, że to będą najlepsze produkty w segmencie zwanym (cokolwiek by to nie znaczyło) cross-turn.1 punkt
-
No dokładnie tak jest, po nabyciu pewnych umiejętności zaczynasz się bawić jazdą, a nie zastanawiać i walczyć z warunem, każdorazowo myśl "a niedawno nie umiałem" daje ogromną satysfakcję, gdy zaczyna wychodzić.1 punkt
-
1 punkt
-
Wybieram się się tam w najbliższą sobotę i mam parę pytań o trasę. Ze względu na sytuacje, jadę przez Niemcy, czy jechać, tak jak nawigacja prowadzi przez Austrię, czy na Stuttgart,dalej, ale z pominięciem AUT. A drugie pytanie związane z transportem kolejowym Furka, jak to wygląda w rzeczywistości, z tego co wyczytałem, w sb są odjazdy co godzinę od 6.05, czy są duże kolejki do platformy, itp. Byłbym wdzięczny za podpowiedzi, jadę do SUI pierwszy raz i takie atrakcje, jak transport koleją, to dla mnie nowość.1 punkt
