Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Reasumując: pokoje 2-4. 01 Halka Damian z Grażynką Piotrek z Anią Sebastian z Żonką Mirek z Żoną Paweł z Wiktorem Piotrek z córką Dwie dwójki dla Marków i Mitka nocleg 1-2.01: Pawel z Wiktorem i Marek (u mamy Kamila) Do zobaczenia!
    5 punktów
  2. Przyjedź, bo chyba ktoś kiedyś mi coś obiecał 😉 o ile mnie pamięć nie myli: pozdro
    3 punkty
  3. COS co-nieco otwiera:
    3 punkty
  4. No to proszę kolegi...za jakiś czas nic już nie będzie takie jak było.
    2 punkty
  5. Faaaajne 😍 choć mi kolorystycznie nie pasują do ciuchów 😉
    2 punkty
  6. Mam stare Völkl Raccetiger 19/20 ale ostatnio kolega @Victor bardzo zachwalał slalomki Dynastara
    2 punkty
  7. Niestety zdarzają się takie pechowe upadki. Niby nic takiego a skutki fatalne. Nie chcę opisywać te, z którymi miałem do czynienia, choć one dotyczyły głównie początkujących. Przyjmij, że miałaś pecha i limit pechów juz wyczerpałaś. 🙂 Mimo wszystko oddałbym te narty (wraz z jednym butem) do sprawdzenia na maszynie nawet jeśli nie zamerzasz ich już nigdy użyć. Koszt niewielki. Prawdopodobnie nic nie wykryją, ale lepiej mieć pewność. Przy upadku na plecy większość wiązań nie wypnie (jak piszą koledzy), ale mimo wszystko może było coś nie tak z ustawieniem lub wiązanie jest wadliwe. Będziesz spokojniejsza na przyszłość. Do sezonu w Twoim przypadku przygotowałbym się w sensie kondycyjno-gimnastycznym wzorcowo. Jeszcze wszystko przed Tobą, ale zdecydowanie warto wspomóc się dobrym instruktorem. Na początek kilka lekcji. Potem ćwiczenie tego co Ci doradzi i znów powtórka z instruktorem. Nie ma bata, musi się udać. Moją żonę, raczej sportowe antytalencie, zacząłem uczyć w wieku 22-23 lat. Też tydzień, dwa na sezon, bo więcej czasu nie było. I nauczyła się. Oczywiście, doszła do pewngo poziomu i to by było na tyle :), ale radzi sobie dobrze i jeździ pewnie. Zwłaszcza jak na panią z 7 z przodu. Tu jej krótki przejazd w Paganella 3 lata temu. Mam nadzieję, że się nie dowie, że ją tak "reklamuję" bo by mi sie nieźle dostało. 🙂 https://photos.app.goo.gl/DJVop1GxVHsbwvnE6
    2 punkty
  8. Różnie to bywa, ale ja znam wiele pozytywnych przykładów. W mojej szeroko pojętej rodzinie jest wielu b. dobrych narciarzy z pokolenia moich dzieci. Wszyscy, podobnie jak moje dzieci, jeżdżą co najmniej dobrze, a niektórzy wręcz znakomicie. Szkoleni w krakowskich klubach sportowych, gdzie stawiano na jazdę na nartach, ale i kontakt z górami, naturą, współzawodnictwo, ale i nawiązywanie przyjaźni a przede wszystkim zdrowy tryb życia. Gdzieś tam wplątany był sport jako udział w zawodach, ale to był cel poboczny. Skądinąd niezbędny w procesie nauczania. Teraz te dzieci, dziś już stare baby i chłopy dobijające 40-ki 🙂, szkolą i podsyłaja do klubów swoje dzieci, w tym moje wnuki. I zaczyna się obiecująco. 🙂 Trzy lata temu byłem na wyjeździe z warszawskim klubem RASC, jako opiekun do wnuków, które nie dojechały. 🙂 I przypatrzyłem się jak wygląda szkolenie młodszych i starszych maluchów na stoku. Wnioski: jest dobrze. 🙂 A że nikt z tych szkolonych nie zostanie alpejskim mistrzem. Nie szkodzi, nie oto tu chodzi. Ważne, że w młodym wieku dobrze opanuje umiejętność jazdy na nartach. Będzie jeździł bezpiecznie dla innych i dla siebie i cieszył się wyjątkową aktywnością jaką jest uprawianie narciarstwa.
    2 punkty
  9. Taka rada dla jadących z centralnej Polski. Można juz korzystać z nowo otwartego odcinka trasy S1 i moim zdaniem warto. Jechałem ta droga juz dwa razy i czas dojazdu z Katowic do Żywca skrócił sie o około 20 minut, a przy dużym ruchu z pewnością o wiecej. Omijacie Tychy, Kobior, Pszczyne, Goczałkowice, Czechowice i wszystkie zwężenia, miliony świateł i korków, remonty na starej jedynce. Najlepiej zjechać z starej części S1 na Lędziny, Bieruń, Bojszowy i wjechać juz na nowy odcinek S1 na węźle Bojszowy, albo Wola. Ja wjeżdżam w miejscowości Wola i stamtąd dojazd do Zwardonia to już czysta przyjemność. Nawigacja google map juz pokazuje ta trasę, ale na S1 trochę szaleje. Najlepiej nie patrzeć tylko jak juz na nią wjedziecie, to rura do samego Zwardonia.
    2 punkty
  10. Cześć Gruby temat. Osobiście znam przynajmniej 50 instruktorów i instruktorek za które mogę ręczyć w sensie całościowego podejścia do szkolenia ale... Gdy PZN/SITN wypuścił monopol na szkolenie wyprodukowane setki "instruktorów", którzy nie tylko nie umieli czegokolwiek nauczyć ale przede wszystkim nie umieli jeździć - oni nadal mają uprawnienia. Na kursach instruktorskich uczy się uczyć ale to ma miejsce realnie dopiero na kursie Instruktora, nawet na PI część metodyczna jest ... taka sobie. Druga sprawa to ciśnienie oddolne wywierane przez uczonych. Przykłady mas tu na forum cały czas. Goście, którzy ledwo stoją na nartach dyskutują o promieniach skrętu i szerokości pod butem zamiast kupić sobie jakieś narty i zapierdalać na stok ćwiczyć ześlizgi i girlandy a nie pajacyki i stawianie nart na krawędzi. Pozdro
    2 punkty
  11. ostatni większy opad był pod koniec listopada chmur nie widać
    2 punkty
  12. Teraz pytanie, kto uczy tych podstaw? Ja spotkałem tylko dwóch instruktorów wyjaśniających te podstawy. Żaden nie jest Polakiem. Umiejętność jazdy, a świadomość tego co się robi i potem to jeszcze przekazać to różne sprawy.
    2 punkty
  13. Co to za pojęcie "podstawowy skręt cięty"? Spłycasz jazdę skrętem ciętym do jazdy w zablokowanej pozycji. To jest nonsens. Jazda ma się odbywać z pełną kontrolą: inicjacja skrętu, prowadzenie w skręcie, wykończenie skrętu do przejścia w drugi skręt lub zatrzymania. To jest coś czego większość narciarzy nie potrafi, bo to wcale nie jest takie łatwe jak się tego nie wie i uczyło starymi metodami. A większość instruktorów, zwłaszcza starej daty jak Ty nie chce zrozumieć i nie uczy. Bądź nie możecie zrozumieć bo was nie uczyli.
    2 punkty
  14. Witam Mam na sprzedaż narty dedykowane dla kobiet znanej szwajcarskiej firmy Stockli. Narty używane. 150 cm; 119/65/100; R10,4 Szata graficzna porysowana, odprysk laminatu. Ślizgi w stanie bardzo dobrym. Krawędzie grube i równe Narty bardzo zwinne, elastyczne. Kupione od Brunera. Córka zmienia na Nordica SLR Cena 1200 do negocjacji. Odbiór w Poznaniu, możliwa wysyłka. Zapraszam
    1 punkt
  15. Szurałem na niej i szuram nadal na hali 💪dobra uniwersalna zresztą jak chyba każda slalomka choć niewiele ich testowałem 🤷‍♂️ a leciwe czy obecne dynki no cóż mają to coś i są ładne 🙃
    1 punkt
  16. Przysypia się pewnie trochę 😉 Ale ja będą takie fajne jak mówią, to biorę każdy kolor!
    1 punkt
  17. Super, cieszę się! Podobne, ale wersja Pink Pop - czyli różowe z góry a czarne z dołu 🙂 https://www.ski-max.cz/damske-lyze-ak-ski-pink-popart-vazani-salomon-z12-gw-24-25
    1 punkt
  18. Spoko już mam. Zerwalam 3 lata temu więzadło i rozwaliłam łąkotkę 🙂 Ale dzięki za wsparcie! 🙂
    1 punkt
  19. jaki bogaty? Mam poprostu najtańszą sezonówkę w Alpach
    1 punkt
  20. na wszelki wypadek zapytaj na forum o adresy dobrych chirurgów- ortopedów
    1 punkt
  21. Nie każdy może zostać mistrzem olimpijskim ale, to że nie mamy takich mistrzów też o czymś świadczy. Obserwuję dzieciaki ćwiczące w Szczyrku i na zawodach. Nie potrafią (bo nie są uczone) jeździć skrętem ciętym. Jeżdżą bardzo szybko, dużo w ześlizgu. Ani to przyjemne (jak sobie uświadomią, że nie panują w pełni na nartami), ani bezpieczne. Myślę, że większość się zniechęca po paru latach. Byłem świadkiem rozmowy takiej pary nastolatek na wyciągu podczas zawodów. Nie była to optymistyczna rozmowa o radości z jazdy. Tylko o presji na wyniki i świadomości tego, że tych wyników nie będzie bo brakuje im umiejętności. Ci którzy wytrwają to pewnie się jakoś nauczą jeździć sami. Ale nie zrozumieją i też nie będą dobrze uczyć.
    1 punkt
  22. Kurde, Nie chcę zapeszać ale jak nie spadnie jakiś armagedon snieżny to 3 lub 4 może bym wpadł do Zwardonia. @Mitek ten Twój telefon co go mam to jest jeszcze aktualny? K.
    1 punkt
  23. To zależy którędy jeździłaś? Przez Żory na Skoczów, Wisle, Istebną? Czy Katowice, Tychy i dalej jedynką? Bo jesli ta druga opcja to masz 20 kilometrów dalej , ale zajedziesz szybciej,właśnie tym nowym odcinkiem. Tyle, że zjeżdżasz z jedynki na DK 44 na Oświęcim , później na Bieruń, Bojszowy. Nawigacja Cie poprowadzi 10 kilometrów zadupiami, a później już ekspresówka pod samą Halkę 😄 Ja juz jeżdżę tak jak na mapie. Nigdy nie lubiłem tej starej jedynki. Zdarzało mi sie wracać 3 godziny z działki a mam 100 kilometrów.
    1 punkt
  24. Mam do odstąpienia wyjazd do Verbier Szwajcaria z biurem SNOWSHOW. DLA 1 OSOBY. Cena 50 % ceny oficjalnej. 1600 PLN termin 2-11 stycznia
    1 punkt
  25. Janie, Ty tam w tych Alpach całą zimę koczujesz?😎😂
    1 punkt
  26. Jakbym Cię trochę nie znał, to bym pomyślał, że chciałeś mnie obrazić. Moja wioska, to nie jakiś tam Szczyrk, czy Zakopane. Ślemień to nie jest byle gdzie. 😁
    1 punkt
  27. Każdy dobry narciarzy, który potrafi korzystać z krawędzi,powie że najlepszą trasa w ośrodku to ta o nachyleniu łagodnej czerwonej,gdzie można się pobujać i poczuć siłę odśrodkowa jaką oddaje narta i potrafić to wykorzystać,a nie walczyć. Czarne też ok bo fajna jazda,ale inna. Nigdy nie bawiło mnie zwożenie nawet w dużych ośrodkach,a i w Zieleńcu wiosną,potrafiłem w 3h zajeździc się ciętym na śmierć.
    1 punkt
  28. Ja to nawet nie wiem ,czy w tej chwili potrafił bym w Zieleńcu zjechać czysto 😀,ale myślę że Wielki Vlak czarna w Spindlu wymusił by to na mnie,by jechać poprawnie.
    1 punkt
  29. w międzyczasie radykalnie poprawiłem sylwetkę na jajo 😁
    1 punkt
  30. wielu maestro na nartach spadło na lvl podstawowy, jak zobaczyło się na nagraniu. ja wpadłem w narciarską depresję gdzieś w 2020r, jak żona nagrała mnie na czerwonej. od tego momentu sporo się zmieniło, tylko że jest to proces. proces długotrwały, gdzie najgorsze co może się wydarzyć, to oczekiwanie szybkich postępów.
    1 punkt
  31. Nie widzę, żeby coś sensownego na Pilsku ruszyło. Sensowna dla mnie jest przynajmniej Buczynka, bo o górze i naturalnym sniegu, to nie ma mowy. Po jedną trasę z Soliska, to szkoda waszej drogi. Lepiej napijcie sie piwa w Zwardoniu na stoku. My w trójkę :Nikodem, Justyna i Ja zgodnie stwierdziliśmy, że Mały Rachowiec jest lepszy od samego soliska na Pilsku. Trasa podobnej długości i nachyleniu, ale taniej, bezpłatny parking miła obsługa , kultura i smaczne jedzenie w swojskich klimatach, zamiast paszy na wagę którą na Solisku serwują. Nie warto płacić 145 zl za 5 godzin jazdy po jednej słabej trasie. Zdecydowanie najlepszą dostępna w tej chwili trasą w Beskidzie Żywieckim jest Mosorny Groń. Ale ze Zwardonia to niestety kawał drogi.
    1 punkt
  32. Cześć Miło czytać takie rzeczy Edwinie ale wiem skądinąd, że "solidny dzień ze mną" kończy się zazwyczaj solidnym kacem, którego pamięta się przez lata. Ja niestety raczej nie mam szybkiego oka. Szkoliłem zazwyczaj w cyklach co było dość komfortowe ale jednocześnie powodowało, że raczej nie potrafię znaleźć natychmiast złotego środka. Skupiam się raczej na praktyce jazdy, uczeniu poprzez odpowiedni tor oraz zwracaniem uwagi na miękkość sylwetki - a to są procesy dłuższe, które jednak są warunkiem aby technika - w sensie niuansów była płynna, skuteczna i bezwysiłkowa. Pozdro
    1 punkt
  33. Myślę, że solidny dzień z Mitkiem, Duchem lub kimś kumatym postawi Ciebie na nogi,kilka ćwiczeń zaleceń i będzie ok. Ja papierów nie mam,ale wielu osobom pomogłem,by przyzwoicie jeździć-bo widzę. @Kaemmnie zaskoczył i miło mi się zrobiło ,jak po kilku latach dowiedziałem się że jego kolega którego szkoliłem powiedział, że jeden dzień ze mną dał więcej niż cały sezon i gdyby jeździł częściej to by było to. Będziecie na zlocie zapytajcie.. Nie udzielam rad ,bo nie jestem kompetentny. Jedyną osobą która pomogła i nauczyła jeździć przez forum, to był śp Nico , który na odległość nauczył Sally.
    1 punkt
  34. Pomożemy sobie nawzajem :), powiem tak, każda technika, która możemy poruszać się z łatwością sprawia frajdę. Obecnie jeżdżę dużo więcej krótkim niż wcześniej, co prawda wolę strome stoki, bo mi to przychodzi dużo łatwiej - jazda. Na bardziej płaskim jednak cięty, bo potrafię skręcać na małej prędkości nawet na długich i mniej taliowanych nartach. Jednak w krótkim się jeszcze męczę. Brakuje lekkości, synchronizacji i dynamiki, jest to jeszcze toporne. Ale ostatnio założyłem SL jeździliśmy po czerwonej w Białce. To taka uczciwa czerwona jak na Białczańskie klimaty. Masa hałd z cukru i ludzi. Jednak jak napisał Jurek, SL to narty bardzo manewrowe (a ostatnio jeżdżę głównie na długich) i w tych warunkach, to jazda była przyjemnością (o ile nie trzeba było kogoś ze stoku podnosić). Z góry na dół nie dało się w tym tłoku samym krótkim zjechać, była to jazda mieszana, nie raz trzeba było trochę pociągnąć dłuższym aby ominąć strażników muld, czy też stada (bo jednak jesteśmy stadni). pozdro
    1 punkt
  35. Cześć Podciągnę to Ci chyba nachy jak opadną.... 🙂 Ale Marku, jak chcesz będę za Tobą jeździł cały dzień, podpowiadał, nadawał rytm, zachęcał do wysiłku. Pociągnę za Ciebie spokojnie z 1000 skrętów w Zwardoniu, na Twoje konto i... wartość dodana!!! oczyszczę narty ze śniegu a i buty poniosę i jeszcze postawię parę browarów z przyjemnością tylko... przekaż mi nieco swojej kukiełkowatości narciarskiej. Wiesz - to nie jest tak, że Twoja jazda jest moim ulubionym stylem ale niezwykle doceniam powtarzalność i ekonomię jazdy a to masz ogarnięte. Adrian właśnie ze względu na Twoje problemy powinieneś definitywnie zrezygnować z prób takiej jazdy. To jest jazda jak na szynach - masz dwie narty obciążone w taki sposób, że jak jedna powiezie, a to na przykład zależy od temperatury śniegu, to i wyrwie nogę z korzeniami. Stąd takie reakcje. To nie jest czepianie czy chęć dopieczenia komuś. To realizm związany z doświadczeniem oraz dbałość o innych. Jest taka zasada w jeździe na nartach podstawowa, moja: Zawsze musisz jechać na jednej narcie bardziej. W praktyce oznacza to, że w każdym momencie jazdy w każdym manewrze musisz być przygotowany aby przenieść ciężar ciała z narty na nartę, aby jedną nartę odciążyć i "przeskoczyć" na drugą i odwrotnie. Grzesio Brunner chyba wspomniał o jeździe na jednej narcie. ///tu nie tyle chodzi o jazdę ciągiem na jednej narcie ile o wykształcenie właśnie tej umiejętności, o której pisze wyżej. Ty jadąc jak powyżej na filmie stałeś na narcie wewnętrznej ale skręcałeś zewnętrzną - obie narty były obciążone. Jedną obciążałeś bo chciałeś - zewnętrzna, drugą obciążałeś bo na niej stałeś choć tego nie chciałeś. Chcąc nie chcąc ciężar ciała zawsze jest na którejś narcie bardziej choć np. analizując ślad czy patrząc na jazdę w pełnym skręcie ciętym wydaje się, że gość obciąża całkowicie równomiernie. Bardzo ważna rzecz praktyczna. Pozdro
    1 punkt
  36. Aleś się wpierdolił w zabawkę,dobrze , że nie zwracasz na nią uwagi podczas jazdy...
    1 punkt
  37. Mam wersję 2. Korzystam z tego w ograniczonym zakresie, czyli jako traker bardziej. Być może pozostałe funkcje są też fajne - ale trzeba mieć słuchawki (coaching, training), ale jak to działa, to nie wiem. Pewnie jakieś podpowiedzi są w czasie jazdy, może nadawanie rytmu etc. Jedynie czego brakuje to sumy zjechanych kilometrów, tego nie liczy. Liczy vertical i skręty. Po 10 dniach mam 80 000 vert i ponad 2000 skrętów 🙂. Tyle wiem. A wyniki - trudno wyczuć, bo to tylko aplikacja ale .... 🙂 Tom Gellie (ten kozak z YT) w ciętym ma wynik na poziomie 165, więc nie jest tak źle, gruby go dojdzie, ale w krótkim to mi skopał dupe okrutnie. W Zwardoniu dam Mitkowi, to mi wynik podciągnie 😉. Fajna zabawka, daje sporo motywacji. Rozpoznaje stacje narciarskie, trasy, nawet rodzaj śniegu. Mierzy jazdę skrętem krótki, carving, równoległy, muldy i offpiste. Jak? Nie wiem, nie pytaj. W równoległym skręcie to już nic się nie nauczę - level complete. Nawet nie ma już ćwiczeń czy podpowiedzi co mam poprawić. pozdro
    1 punkt
  38. Adrian nie ma tyle czasu 😉 pozdro
    1 punkt
  39. Klammer też by na forum pochwały nie dostał bo nie jeździł czysto. Był niesamowicie odważny ale jeździł bardzo często na absolutnej granicy. Cuche'a też nikt normalny by za styl nie chwalił. Ale w sporcie nie liczy się styl tylko skuteczność. Osoby jeżdżące zbyt szybko w stosunku do swoich umiejętności będą zawsze ganione (przynajmniej przeze mnie) z tej prostej przyczyny, że zbyt dużo na nartach widziałem wypadków aby być cicho i w ten sposób głupotę pochwalać. Trzeba być po prostu uczciwym i starać się przynajmniej troszkę ochronić innych skoro sami nie potrafią.
    1 punkt
  40. no nieźle Tobie forumowe experty we łbie namieszali, od instruktorów trzymam się z daleka i jakoś te 60 sezonów narciarskich przeżyłem i ciągle mam niesamowitą radochę kiedy zapinam narty. Gwarantuję Tobie że choć byś się zesrał i latami szkolił u samego Franka Klammera to i tak nie wstawisz takiego filmiku żeby otrzymać pochwałę na forum
    1 punkt
  41. Dałem film ku przestrodze ,by nie iść tą drogą. Ja pomimo braku umiejętności wtedy czułem się pewnie na nartach i dla mnie to była normalna jazda (ja głupi) ,ale to była młodość 40 l😀 i powrót prawie po 30 latach na narty po obozach narciarskich w młodych latach. Niby się nie zapomina,a jednak...Jazda prócz odwagi ,katastrofa.Teraz bym się chyba posrał zjeżdżając z tego stoku na takiej prędkości, choć przez lata troszkę się nauczyłem jeździć i pokora co do prędkości przyszła. Ale to nie o mnie temat,bo to zamknięty rozdział...
    1 punkt
  42. Inaczej bym tego nie skomentował. Jaki człowiek kiedyś był głupi...🤣
    1 punkt
  43. Że też Mitek wciąż Tobie się chce... Adrian specjalnie dla Ciebie znalazłem w wykopaliskach mój film sprzed wielu lat. Nie wiem ile sezonów przejeżdziłeś,ale to nie tak. Mój film przedstawia jazdę po jednym sezonie jako samouk, też miałem parcie na krawędzie, choć niektórzy płużą jeszcze w na tym etapie. Tylko dzięki sprawności i siłę nie zrobiłem sobie i innym krzywdy tak jeżdżąc,a wydawało mi się wtedy ,że jestem debeściak. Nie tędy droga,trzeba wrócić do piaskownicy jeśli było się samoukiem. Wpisów o śmigu zupełnie nie rozumiem,śmig poprawnie wykonać ,to trudniejsze niż jazda na krawędzi. Choć stok dużo bardziej stromy u mnie,to znajdź błędy jakie robisz i ja robiłem,tylko nie pisz o angulacjach i nie ubieraj tego w profesjonalne określenia. Gdybyś tak pojechał na bardzo stromym to byś się rozpierd... https://youtu.be/s2HRCzMDvz4?si=gtsAaD7a0IeDK1Em
    1 punkt
  44. Cześć Adrian zobacz na filmik, który wstawił Victor z jazdą chłopca. Ten chłopiec nie jest zbyt dobrym narciarzem ale... jest narciarzem mądrym. Jedzie po wąskim torze typu rynna po którym jechać wcale nie jest łatwo ale... Tam nie jest stromo więc jedzie w pozycji wysokiej i ładnie ustawia narty na krawędzi, być może zbyt nerwowo ale o to chodzi. Jazda jest ekonomiczna i widać, że ma dobry wzór, dobre pojęcie o tym jak prawidłowa jazda powinna wyglądać. Sylwetka jest uporządkowana i nie ma zbędnych ani zbyt pogłębionych ruchów (no może poza zbytnim pochylaniem góry gdy robi się szybciej i przesadnym układem kontrroracyjnym albo rotacyjnym - nie umie jeszcze tego kontrolować ale jeżdżąc tak jak jeździ w tym sezonie a najdalej w przyszłym już będzie wiedział co i jak. Podudzia są cały czas równoległe, jest pełna kontrola nad rozstawem nart. Gdy jest za szybko wrzutem w ześlizg szybko kontroluje prędkość i jedzie dalej. Taka jazdę ciętą możesz z powodzeniem uprawiać i na tym ona polega a nie na obniżaniu sylwetki na siłę gdy siły odśrodkowej nie ma i jest to nie tyle nawet zbędne co niebezpieczne bo blokuje układ. Pozdro
    1 punkt
  45. Nie chce mi się brnąć przez przez cały wątek. W kopalni wiedzy - YouTube - jest wiele filmów, które pokazują ćwiczenia na doskonalenie jazdy. Ja z doświadczenia wiem, że najważniejsze - do jazdy carvingiem - wg mnie - jest jedno ćwiczenie, po którego opanowaniu dorzucasz następne. Co do ćwiczeń z instruktorem - niestety będzie potrzebny na pewnym etapie. Są tipy, których nie przekaże żaden ytb czy książka. Adrian - skoro jesteś zafascynowany carvingiem - tak są budowane przecież obecnie narty - i do takiej jazdy się dąży - to ok. Jeżdżąc dużo - z czasem zrozumiesz, że do jazdy sytuacyjnej ów carving nie będzie niezbędny, a czasem kompletnie nieprzydatny. Ale to wyjdzie z czasem. Natomiast ode mnie - zacznij zwykle Nw. Podglądnij na ytb na czym to polega. Zastosuj na płaskich i przerzuć się na stromsze. Potem powoli dokładaj na płaskich krawędź jeśli już jest to parcie na krawędź. A jeśli jest - to porób ćwiczenia z jazdą na jednej narcie - zewnętrznej od krawędzi do krawędzi stoku. Jesli będzie orczyk - pobaw się podczas podjazdu czy jesteś w stanie podjeżdżać na jednej narcie - po prostu podnosisz jedną nogę. Carving to przede wszystkim przygotowanie fizyczne - mobilność i kondycja. Nie masz tego - nie podchodź 🙂 co do smigu - carving jest o wiele łatwiejszy 😉
    1 punkt
  46. ja mam swój sprawdzony sposób diagnozy - jeżeli narta zewnętrzna mi "odjeżdża" od wewnętrznej to znaczy że nadmiernie obciążam wewnętrzną znalazłem filmik (nie mój) gdzie widać to samo szczególnie w 4,00 min i 4,34 min.       
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...