Skocz do zawartości

Sezon 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, a_senior napisał:

Mieszkamy w małej miejscowości Döbriach skąd dość daleko do różnych stacji. Np. do Nassfeld jest ponad 50 km. Korzystamy z dowozu autobusowego grupy, która mieszka w hotelu. Codziennie w innym ośrodku, choć Nassfeld jest planowany na 2 dni. Będzie jeszcze lodowiec.

Cześć

Kacperion dzwonił, że w Nassfeld warunki ekstra mglisto, bardzo solidny wiatr. Ludzi praktycznie nie ma, dużo nawianego śniegu w muldach. Bardzo im się podoba, zwłaszcza Mai, dla, której to pierwszy dzień na dłuższej narcie i oczywiście chwali, bo Mastera się zawsze chwali ale to dobry znak bo edukacja nie idzie w las.

A gdzie Wy jesteście bo Kacper mówi, że porządnie jeżdżącego to w tym tygodniu w Nassfeld nie widział.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
  • Haha 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Kacperion dzwonił, że w Nassfeld warunki ekstra mglisto, bardzo solidny wiatr. Ludzi praktycznie nie ma, dużo nawianego śniegu w muldach. Bardzo im się podoba, zwłaszcza Mai, dla, której to pierwszy dzień na dłuższej narcie i oczywiście chwali, bo Mastera się zawsze chwali ale to dobry znak bo edukacja nie idzie w las.

A gdzie Wy jesteście bo Kacper mówi, że porządnie jeżdżącego to w tym tygodniu w Nassfeld nie widział.

Pozdro

To niech se lustro zabierze na stok 😉

pozdro

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Mitek napisał:

A gdzie Wy jesteście bo Kacper mówi, że porządnie jeżdżącego to w tym tygodniu w Nassfeld nie widział

Wiesz Mitku, jeśli niedaleko pada jabłko od jabłoni, to Twój syn faktycznie może nie znaleźć "porządnie jeżdżących" w okolicy - rzadko który narciarz będzie w stanie osiągnąć taki poziom jazdy, jakiego oczekujecie 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

No wiesz, to jest po prostu zwykły realizm wynikający z doświadczenia i edukacji. Natomiast jeździć to się Kacperion przez dobre parę lat jazdy na SL po prostu oduczył. Zaczął stosować to co bardzo celnie AdaśDuch nazwał sztuczkami, które mają ułatwić jazdę ale nie mają nic wspólnego z realną rzetelna techniką co wychodzi w sytuacjach skrajnych. Dlatego bardzo mnie cieszy, że zabrali długie narty na wyjazd i wzięli je np. dzisiaj kiedy warunki nie są łatwe i nie widzą większej różnicy - to świadczy, że jakoś tam skręcają ale przede wszystkim, że mają właściwą optykę.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jeszcze raz Sappada.. bez słońca i bez ludzi.. sztruks cały dzień, nawet jak schodziłem przed 16..... w sumie kilka osób (4 może 6).... Tadeusz jeszcze gdzieś mi się przewinoł ale z nim też tylko 3-4 osoby - nie wiem czy nowa grupa czy po prostu zamęczył część starej... fotki popołudniowe

IMG_8532.thumb.jpg.25c2e95828d10919bcf2828918b83727.jpg

IMG_8536.thumb.jpg.2a8985610b7f030d962da68b93ec4b62.jpg

  • Like 7
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Mitek napisał:

Kacperion dzwonił, że w Nassfeld warunki ekstra mglisto, bardzo solidny wiatr.

Tak było rano na samej górze. Ale z czasem się poprawiło. Od 12-ej już było dobrze. Jakość śniegu też się poprawiła bo w nocy spadło trochę świeżego i jakby zmiękczył twarde podłoże. Wczoraj jeżdzliśmy głównie po trasach 23, 21. Trochę twardawo było. Przynajmniej w górnych częściach powyzej 1400 m, bo niżej było za miękko. 🙂 Dziś głównie po trasach 50, 51 do Sonnleitn, o którym wspominał Mikar. Bardzo dobre.

W ogóle Nassfeld jest do polecenia. 110 konkretnych tras, głównie czerwonych. Dla początkujących trochę za stromo. W zasadzie brak niebieskich tras. Kilka gondolek, krzesełek w większości nowego typu. Piękne widoki o ile nie ma mgły. 🙂

Niewiele ludzi z wyjątkiem szkółek austriackich i czeskich. Mnóstwo młodzieży czeskiej. Muszą mieć jakieś białe szkoły. Ludzie jeżdżą jak wszędzie. Przeważnie tak sobie. Takich naprawde dobrze jeżdżących można policzyć na palcach jednej reki. Jednym z nich jest instruktor z klubu, z którym jeżdzimy autobusem. Powersport z Katowic. BTW, bardzo sympatyczni ludzie. 

nassfeld.jpg

  • Like 5
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Lexi napisał:

Dzisiaj jeszcze raz Sappada.. bez słońca i bez ludzi.. sztruks cały dzień, nawet jak schodziłem przed 16..... w sumie kilka osób (4 może 6).... Tadeusz jeszcze gdzieś mi się przewinoł ale z nim też tylko 3-4 osoby - nie wiem czy nowa grupa czy po prostu zamęczył część starej... fotki popołudniowe

IMG_8532.thumb.jpg.25c2e95828d10919bcf2828918b83727.jpg

IMG_8536.thumb.jpg.2a8985610b7f030d962da68b93ec4b62.jpg

Bidulek… no w depresję można wpaść… było jechać z nami, było i suonko, i sztruks, i …. też bombardino 

Byłeś po drugiej stronie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minutes ago, a_senior said:

Tak było rano na samej górze. Ale z czasem się poprawiło. Od 12-ej już było dobrze. Jakość śniegu też się poprawiła bo w nocy spadło trochę świeżego i jakby zmiękczył twarde podłoże. Wczoraj jeżdzliśmy głównie po trasach 23, 21. Trochę twardawo było. Przynajmniej w górnych częściach powyzej 1400 m, bo niżej było za miękko. 🙂 Dziś głównie po trasach 50, 51 do Sonnleitn, o którym wspominał Mikar. Bardzo dobre.

W ogóle Nassfeld jest do polecenia. 110 konkretnych tras, głównie czerwonych. Dla początkujących trochę za stromo. W zasadzie brak niebieskich tras. Kilka gondolek, krzesełek w większości nowego typu. Piękne widoki o ile nie ma mgły. 🙂

Niewiele ludzi z wyjątkiem szkółek austriackich i czeskich. Mnóstwo młodzieży czeskiej. Muszą mieć jakieś białe szkoły. Ludzie jeżdżą jak wszędzie. Przeważnie tak sobie. Takich naprawde dobrze jeżdżących można policzyć na palcach jednej reki. Jednym z nich jest instruktor z klubu, z którym jeżdzimy autobusem. Powersport z Katowic. BTW, bardzo sympatyczni ludzie. 

nassfeld.jpg

Co ciekawe gondola po prawej (wg mapy - ta, z której można jechać do Tropolach) i trasa 77 dzisiaj praktycznie bez wiatru, mgły i młodzieży. I tam przejeździliśmy większość dnia.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, mikar napisał:

Co ciekawe gondola po prawej (wg mapy - ta, z której można jechać do Tropolach) i trasa 77 dzisiaj praktycznie bez wiatru, mgły i młodzieży. I tam przejeździliśmy większość dnia.

Szkoda, że nie udało się spotkać. Na 77 jeździliśmy wczoraj. Jutro Molltaler a pojutrze chyba BKK (Bad Kleinkirchenheim). BTW, ta BKK taka sobie. Potem powrót do szarości dnia codziennego. 🙂

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minutes ago, Mitek said:

Cześć

Bo to takie fajne ukryte miejsce, no tylko, że 77 to niestety traska na półtorej ale za to od trawersu zawsze jest tam znakomity śnieg. GS pod lasem stoi, bo Kacperion nic nie mówił?

Pozdro

Cóż - ja jeżdżę wszędzie i w każdą pogodę. Chodziło o znalezienie miejsca dla ekipy, gdzie będzie stosunkowo mało wiało, a gondola pozwoli się ogrzać, co z kolei zachęci do jazdy i zniechęci towarzystwo do przesiadywania w barze😀.


GS stoi, ale wg mnie raczej w wersji przelotowej. 

ps. Na koniec ciekawostka. O 16 (tak, żeby zdążyć na 16:15 na ostatnią kanapę do domu) przebiłem się już samodzielnie na Gartnerkofel. Kompletne pustki i chyba chęć zakończenia roboty przez obsługę spowodowały że wyciąg 6 puścili na max prędkości. W życiu tak szybko kanapą nie jechałem😀.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minutes ago, a_senior said:

Szkoda, że nie udało się spotkać. Na 77 jeździliśmy wczoraj. Jutro Molltaler a pojutrze chyba BKK (Bad Kleinkirchenheim). BTW, ta BKK taka sobie. Potem powrót do szarości dnia codziennego. 🙂

Szkoda. Zapewne trzeba było się umówić konkretnie, bo jednak Nassfeld nie takie małe, żeby się przypadkiem spotkać. 

My koło chałupy (50, 51) jeździliśmy tylko rano, a potem już trasy >60.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, mikar napisał:

Cóż - ja jeżdżę wszędzie i w każdą pogodę. Chodziło o znalezienie miejsca dla ekipy, gdzie będzie stosunkowo mało wiało, a gondola pozwoli się ogrzać, co z kolei zachęci do jazdy i zniechęci towarzystwo do przesiadywania w barze😀.


GS stoi, ale wg mnie raczej w wersji przelotowej. 

ps. Na koniec ciekawostka. O 16 (tak, żeby zdążyć na 16:15 na ostatnią kanapę do domu) przebiłem się już samodzielnie na Gartnerkofel. Kompletne pustki i chyba chęć zakończenia roboty przez obsługę spowodowały że wyciąg 6 puścili na max prędkości. W życiu tak szybko kanapą nie jechałem😀.

Cześć

Kacper, a zwłaszcza Maja byli zachwyceni tą typowo kasprową pogodą, bo coś się działo. 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

My tam spędzaliśmy naprawdę sporo czasu na 77 i na 80 bo było zawsze pusto, tak, że ten opisany przez Ciebie Gartnerkogel to nawet nie wiem gdzie jest. Maks wyprzęganego wyciągu to chyba koło 6m/s czyli... trochę ponad 20 km/h ale bardzo rzadko tak wyciąg pracuje. To jest uzależnione od średniego poziomu ogarnięcia narciarzy. Chodzi o to, że najkosztowniejsze jest wyhamowanie i rozpędzenie wyciągu więc prędkość ruchu jest tym niższa im gorzej się zbierają użytkownicy aby unikać niepotrzebnych manewrów.

Ciekawe czemu tak przyspieszali... 

Pozdro i miłej zabawy

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minutes ago, Mitek said:

Cześć

My tam spędzaliśmy naprawdę sporo czasu na 77 i na 80 bo było zawsze pusto, tak, że ten opisany przez Ciebie Gartnerkogel to nawet nie wiem gdzie jest. Maks wyprzęganego wyciągu to chyba koło 6m/s czyli... trochę ponad 20 km/h ale bardzo rzadko tak wyciąg pracuje. To jest uzależnione od średniego poziomu ogarnięcia narciarzy. Chodzi o to, że najkosztowniejsze jest wyhamowanie i rozpędzenie wyciągu więc prędkość ruchu jest tym niższa im gorzej się zbierają użytkownicy aby unikać niepotrzebnych manewrów.

Ciekawe czemu tak przyspieszali... 

Pozdro i miłej zabawy

Generalnie wiem o co chodzi z prędkością wyciągu. Dlatego byłem zdziwiony tą prędkością. 
Co ciekawe przez ostatnie 4 dni jazdy ani razu nie spotkałem się z awaryjnym wyłączeniem wyciągu (lub nawet zwolnieniem), więc towarzystwo narciarsko - snowboardowe jest chyba jednak ogarnięte. Albo perony dla wsiadających zaprojektowane w taki sposób, że trudno popełnić błąd…

 

a Gartnerkofel to część ośrodka po drugiej stronie drogi i trasy 1-9. Nowa gondola wwozi na górę, tam 3 krzesła i kilka fajnych, choć krótkich tras (6-9). W stronę drogi to już znakomite długie trasy 1 - 4.

Edytowane przez mikar
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...