bubol.T Napisano wczoraj o 13:30 Udostępnij Napisano wczoraj o 13:30 (edytowane) 11 minut temu, zając napisał: U znajomej pary był teraz w grudniu taki "zakład" że w zamian za to że on (słabo jeżdżący) zjedzie czerwoną trasą z Pejo 3000, to ona (jeżdżąca na moto 125) zrobi prawko kat. A na wiosnę. On wygrał 😉 U mnie w tym roku jest taki układ, że jeździmy wszystkie weekendy i całą przerwę od Świąt do 3 Króli. Dodatkowo jak mam ochote jechać sam, to jadę i nikt mi nie marudzi. W zamian za to ja grzecznie wsiadam do samolotu w ostatni tydzien lutego i wysiadam na Malcie i to nie tej poznańskiej 😁 a po powrocie jeżdżę wszystkie kolejne weekendy do końca sezonu i dalej nikt mi nie marudzi. Póki co układ jest dotrzymany i nie wyjdę na nim wcale tak źle. Jedyna strata to dwa weekendy w lutym. Ale ferie śląskie i tak nie nadają sie do jazdy w Beskidach. Poza małymi stacjami w Słowacji i Czechach. Edytowane wczoraj o 13:31 przez bubol.T 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zslawek Napisano wczoraj o 13:47 Udostępnij Napisano wczoraj o 13:47 Dzisiaj rano meldujemy się na parkingu Złotego Gronia chwilę przed 8:30. Temperatura wg samochodu +1,0C. Po niecałym kwadransie już wjeżdżamy kanapą na górę. Śnieg mokry, zbity i minimalnie związany. Na początku jazda bardzo przyjemna bez kolejek. Śnieg pomimo braku mrozu trzyma całkiem dobrze. Jazda non stop. Dziś Żona pracuje nad poprawą swojej jazdy. Ok 10 przelotny deszcz. Do 10 bez kolejek. Później z każdą chwilą coraz większy tłok na stoku a czas oczekiwania do kanapy się wydłuża z każdym zjazdem. Pojawiają się odsypy mokrego śniegu. Ogólnie bardzo udany dzień na nartach. Niestety na koniec kolejka do kanapy w okolicach kilku minut i wciąż rosła. 7 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano wczoraj o 14:09 Udostępnij Napisano wczoraj o 14:09 37 minut temu, bubol.T napisał: U mnie w tym roku jest taki układ, że jeździmy wszystkie weekendy i całą przerwę od Świąt do 3 Króli. Dodatkowo jak mam ochote jechać sam, to jadę i nikt mi nie marudzi. W zamian za to ja grzecznie wsiadam do samolotu w ostatni tydzien lutego i wysiadam na Malcie i to nie tej poznańskiej 😁 a po powrocie jeżdżę wszystkie kolejne weekendy do końca sezonu i dalej nikt mi nie marudzi. Póki co układ jest dotrzymany i nie wyjdę na nim wcale tak źle. Jedyna strata to dwa weekendy w lutym. Ale ferie śląskie i tak nie nadają sie do jazdy w Beskidach. Poza małymi stacjami w Słowacji i Czechach. a ja mam taki układ że jadę z żoną na narty do hotelu SPA a w zamian za to mogę pojechać z kolegami na narty do hotelu bez SPA 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mig Napisano wczoraj o 14:27 Udostępnij Napisano wczoraj o 14:27 (edytowane) 58 minut temu, bubol.T napisał: U mnie w tym roku jest taki układ, że jeździmy wszystkie weekendy i całą przerwę od Świąt do 3 Króli. Dodatkowo jak mam ochote jechać sam, to jadę i nikt mi nie marudzi. W zamian za to ja grzecznie wsiadam do samolotu w ostatni tydzien lutego i wysiadam na Malcie i to nie tej poznańskiej 😁 a po powrocie jeżdżę wszystkie kolejne weekendy do końca sezonu i dalej nikt mi nie marudzi. Póki co układ jest dotrzymany i nie wyjdę na nim wcale tak źle. Jedyna strata to dwa weekendy w lutym. Ale ferie śląskie i tak nie nadają sie do jazdy w Beskidach. Poza małymi stacjami w Słowacji i Czechach. Bedę w poblizu Valetty od 19lutego... chyba do 25 lub 26. Mijamy się? Twoja taktyka jest też moją. Skuteczna od wielu lat... ;-), ale Malta jest zbyt mała by ją powtarzać corocznie. Edytowane wczoraj o 14:30 przez mig Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano wczoraj o 14:33 Udostępnij Napisano wczoraj o 14:33 3 minuty temu, mig napisał: Bedę w poblizu Valetty od 19lutego... chyba do 25 lub 26. Mijamy się? Ja bede 21-28 w Saint Pauls Bay. Ale tam wszędzie blisko, możemy sie na jakąś kawę w Valetta spotkać, pewnie ze dwa dni tam spędzimy 😁 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mig Napisano wczoraj o 14:34 Udostępnij Napisano wczoraj o 14:34 Teraz, bubol.T napisał: Ja bede 21-28 w Saint Pauls Bay. Ale tam wszędzie blisko, możemy sie na jakąś kawę w Valetta spotkać, pewnie ze dwa dni tam spędzimy 😁 Ok odezwe się na miejscu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano wczoraj o 15:29 Udostępnij Napisano wczoraj o 15:29 2 godziny temu, Jan napisał: raczej chdzi o zmianę upodobań partnera / partnerki Jeśli ona niecierpiąc wody tapla się dla niego to on mógł by się nauczyć narciarstwa i górołażenia Jest różnica między nie cierpieć a bać się. Lubie wodę, ale co innego jest taplać się w niej a co innego pływać przy rafach na głebokiej wodzie, zwłaszcza na otwartym morzu… lubię wszelką aktywność, i pomimo, że z wodą nie ma żartów, postanowiłam też snurkować. A mój mąż ma buty, ma narty atomy x9, był na lekcjach u Adama, miał banana na twarzy i do dziś jest z tego kupa śmiechu, ale zawodowo zepsuty kręgosłup nie pozwala mu dalej się na nartach bawić, póki co. On ma nurki, ja narty i jest ok. To tak ku woli wyjaśnienia 1 godzinę temu, bubol.T napisał: To juz ich sprawa. 24 h na dobę też niezdrowo 😁 I to to właśnie! 4 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano wczoraj o 16:52 Udostępnij Napisano wczoraj o 16:52 Przech.. będzie ten sezon narciarski jak dożyję do terminu 😜 Jajko 🐣zjemy rodzinnie w takich skromnych okolicznościach… …dla żony ( niestety na nartach nie jeździ 🤷♂️) i pieska 🙃 taki klimat do spaceru 🤨coby im się nie nudziło w miasteczkowym betonie więc podróż będzie ze wsi na wieś 🤦♂️ ale 🌞 ma ich rozpieszczać niemiłosiernie 🔥bo na nizinie północnej jego deficyt straszny 🤷♂️😂 … …a ja z synem gruby ON rzut beretem ⛷️🥳 i kolejny mega grubas w godzinnej przejażdżce ale górka 🤩uuuuu palce lizać 🤩😂 cdn jak dożyję 😜 5 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu Godzinę temu, .Beata. napisał: Jest różnica między nie cierpieć a bać się. Lubie wodę, ale co innego jest taplać się w niej a co innego pływać przy rafach na głebokiej wodzie, zwłaszcza na otwartym morzu… lubię wszelką aktywność, i pomimo, że z wodą nie ma żartów, postanowiłam też snurkować. A mój mąż ma buty, ma narty atomy x9, był na lekcjach u Adama, miał banana na twarzy i do dziś jest z tego kupa śmiechu, ale zawodowo zepsuty kręgosłup nie pozwala mu dalej się na nartach bawić, póki co. On ma nurki, ja narty i jest ok. To tak ku woli wyjaśnienia I to to właśnie! Balans musi być ! - znaczy konsensus małżeński czy partnerski zwał jak zwał 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu Widzieliście to 🤩 zima 🔔 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu 21 minut temu, PaVic napisał: Przech.. będzie ten sezon narciarski jak dożyję do terminu 😜 Jajko 🐣zjemy rodzinnie w takich skromnych okolicznościach… …dla żony ( niestety na nartach nie jeździ 🤷♂️) i pieska 🙃 taki klimat do spaceru 🤨coby im się nie nudziło w miasteczkowym betonie więc podróż będzie ze wsi na wieś 🤦♂️ ale 🌞 ma ich rozpieszczać niemiłosiernie 🔥bo na nizinie północnej jego deficyt straszny 🤷♂️😂 … …a ja z synem gruby ON rzut beretem ⛷️🥳 i kolejny mega grubas w godzinnej przejażdżce ale górka 🤩uuuuu palce lizać 🤩😂 cdn jak dożyję 😜 Bierzesz kajaki i wędki? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu (edytowane) Szczyrk dzisiaj - za sprawą pogody bardzo pozytywnie - wiosennie, ciepło trochę deszczowo więc niezbyt ludnie. Na Golgocie duże muldy.. Ze śniegiem szału nie ma.. Na FISie trening ale bezkolizyjny No i Fis do samego dołu.. Karkówka zacna zaiste - dzięki @kordiankw za rekomendacje ... Edytowane 23 godziny temu przez Lexi 11 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu 10 minut temu, Jan napisał: Bierzesz kajaki i wędki? Biorę dynki 😜a wędki nie głupi pomysł 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PTT Napisano 22 godziny temu Udostępnij Napisano 22 godziny temu 4 godziny temu, zslawek napisał: Dzisiaj rano meldujemy się na parkingu Złotego Gronia chwilę przed 8:30. Temperatura wg samochodu +1,0C. Po niecałym kwadransie już wjeżdżamy kanapą na górę. Śnieg mokry, zbity i minimalnie związany. Na początku jazda bardzo przyjemna bez kolejek. Śnieg pomimo braku mrozu trzyma całkiem dobrze. Jazda non stop. Dziś Żona pracuje nad poprawą swojej jazdy. Ok 10 przelotny deszcz. Do 10 bez kolejek. Później z każdą chwilą coraz większy tłok na stoku a czas oczekiwania do kanapy się wydłuża z każdym zjazdem. Pojawiają się odsypy mokrego śniegu. Ogólnie bardzo udany dzień na nartach. Niestety na koniec kolejka do kanapy w okolicach kilku minut i wciąż rosła. Już napisałem co sądzę o Złotym Groniu. Od 8 rano max 3 godz. Kilka razy wszedłem na kamerki z Soszowa i tam jazda na okrągło, ludzi niewiele. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu 5 godzin temu, mig napisał: Bedę w poblizu Valetty od 19lutego... chyba do 25 lub 26. Mijamy się? Twoja taktyka jest też moją. Skuteczna od wielu lat... ;-), ale Malta jest zbyt mała by ją powtarzać corocznie. Jeszcze tam nie byliśmy, ale kierunek wydaje mi sie ok na zimę, takie łażenie po mieście. Na wakacje letnie nie chciałbym tam lecieć. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu 25 minut temu, bubol.T napisał: ale kierunek wydaje mi sie ok na zimę, a dużo tam mają wyciągów ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu (edytowane) 5 minut temu, Jan napisał: a dużo tam mają wyciągów ? Najbliższy na Etnie jakies 100 km w linii prostej. Więc nie tak daleko. Edytowane 20 godzin temu przez bubol.T 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zslawek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu Dziś z rana o 8.01 meldujemy się na parkingu Złotego Gronia. Termometr wskazuje +1.5C. Po mniej niż kwadransie jesteśmy już na górze. Śnieg mokry, zbity. Stok wyratrakowany. Pierwsze 45 minut jazdy to doskonałe warunki. Stok trzyma się zadawalającą. Ludzi jak to z rana mało więc jeździmy na okrętkę po sztruksie. Po 9 stok zaczyna się powoli degradować. Światło dość ogranicza kontrast. Po 10 pojawiają się szkółki i stok ulega coraz szybszej degradacji. Coraz więcej mokrych odsypów ciężkiego śniegu co jest przyczyną coraz większej liczby niegroźnych upadków na stoku.. Po 10:30 pojawia się krótkotrwały deszcz co powoduje jeszcze większą degradację stoku. Niektórzy mniej doświadczeni mają problemy ze zjeżdżaniem w takich warunkach. Kolejki do kanapy największe były od 11.00 do 11.30 na max 3 minuty. W pozostałym czasie max 1.5 min a wielokrotnie na bieżąco. "Lepsza Połowa" chyba się nareszcie rozjeździła bo pomimo warunków dawała sobie radę lepiej niż wczoraj. Wyjazd narciarski uważam za całkiem udany. Poprawa jazdy u Żony jaki u mnie zauważalne choć nie tak duże jak bym pragnął. Jutro rano powrót do domu. 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.