Jump to content

Zwardoń 2024 - zlot Twardzielek i Twardzieli - part 2


Marcos73
 Share

Recommended Posts

5 minut temu, Jan napisał:

dla twardzieli chyba żaden problem💪

No pewnie że nie problem - w czerwcu z @Adam ..DUCH i moją żoną szliśmy z pociągu pod górkę do samej "Zgody" i to znacznie obciążeni plecakami i doświadczeniami zdobytymi w knajpie u Grzesia w Soli.. ... @mig nam świadkiem.. 🙂

Edited by Lexi
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Jan napisał:

No nie wierzę 🙂, czy naprawdę trzeba podwozić dupę pod sam stok, przecież to jest 10 minut marszu ze stacji kolejowej pod Mały Rachowiec i dla twardzieli chyba żaden problem💪

Cześć

To jest narciarstwo zjazdowe, i chodzi o to aby zjeżdżać a nie podchodzić. Podchodzi się w skitouringu lub narciarstwie biegowym - tu powinno starać się podbiegać.

Ja przynajmniej tak mam, że nazwę odzwierciedlającą rodzaj działania traktuję poważnie. Z tego względu wczoraj miałem dylemat bo było parę fragmentów zjazdu a byliśmy na nartach biegowych i nie mogłem się zdecydować czy zjeżdżać czy zbiegać...

Pozdrowienia

  • Like 1
  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Dobra zimowa opona oraz lekka noga i nie ma z wjeżdżaniem i zjeżdżaniem problemu. Musi być wyjątkowo wrednie w sensie pogodowym żeby nie trzymało, akurat taki lód przy minusach nie jest najgorszy, przy plusach jak jest lity to gorzej ale z kolei przy plusach robią się gdzieś place. Właśnie muszę kupić zimowe opony, a może ktoś ma pożyczyć? Bo w Austrii szkoda kasy na mandaty.

Pozdro

W opony to warto zainwestować o ile to możliwe i sytuacja sprzyja. One, te zimówki, to mają dobre właściwości do 3, góra czterech lat. Potem co z tego, że bieżnik wysoki, skoro guma twardnieje i ślizga się okrutnie. Chyba, że jakieś z górnej półki, to dłużej trzymają parametry. Kumpel coś wspominał, że ma jakieś cudowne 8 lat i trzymają doskonale. Michaliny chyba. Może @Lexi coś w temacie dorzuci.

Link to comment
Share on other sites

12 minutes ago, Jan said:

No nie wierzę 🙂, czy naprawdę trzeba podwozić dupę pod sam stok, przecież to jest 10 minut marszu ze stacji kolejowej pod Mały Rachowiec i dla twardzieli chyba żaden problem💪

Pociąg z B-B do Zwardonia jedzie 1:50, ja jestem w stanie dojechać samochodem w 50 minut. Dla mnie to już wystarczający powód, żeby nie jeździć KŚ. Oczywiście różnica przy założeniu, ze nie ma żadnych opóźnień. Linia od Wilkowic jest już jednotorowa i czasami minimalna obsuwa powoduje przepuszczanie jednego pociągu przez drugi i opóźnienie tylko rośnie.

W domu albo śpię, albo jem albo pracuję (no dobra czasami jeszcze kilka procent idzie na jakieś social media jak to forum 😄 ). Innych czynności jak oglądanie Netflixa albo przeglądanie Instagrama nie praktykuję. Te dwie godziny są dla mnie warte wymierną sumę pieniędzy, albo przynajmniej oznaczają możliwość zabrania się za ten, czy inny temat. Lista rzeczy TODO jest tak długa, że szkoda mi marnować czas na komunikację zbiorową, która działa jak działa.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Mitek napisał:

Cześć[...]

To jest  fragmentów zjazdu a byliśmy na nartach biegowych i nie mogłem się zdecydować czy zjeżdżać czy zbiegać...

Pozdrowienia

Trudny wybór. Na dojście ze stacji na stok konieczne będą buty gripwalk lub ostatecznie jakieś lekkie skitury....

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, lubeckim napisał:

W domu albo śpię, albo jem albo pracuję (no dobra czasami jeszcze kilka procent idzie na jakieś social media jak to forum 😄 ). Innych czynności jak oglądanie Netflixa albo przeglądanie Instagrama nie praktykuję. 

Ale tak bez pory relaksu? Wewnątrzdomowo? Na przykład książka przy kominku z ew. pyfkiem. 🥴

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, KrzysiekK napisał:

Może @Lexi coś w temacie dorzuci.

Cóż tu dorzucać ..dobra zimowa guma to baza  - dobra znaczy przede wszystkim w dobrym stanie bieżnika. Jak nie ma 4x4 to fajnie mieć łańcuchy lub jedno i drugie w warunkach szczególnie kulawych gdy lity wypolerowany lód to łańcuchy którymi sie posiłkowałeś w Zwardoniu w zeszłym roku -i podejrzewam że śmiało byś na nich wyjechał, ja z 4x4 nie miałem szans na szklance.

Czasem sie można poratować spuszczeniem powietrza, takie częściowe kapcie mają sporo większą powierzchnie styku z podłożem i potrafią zdziałać cuda (np. wyrwać z błota po osie załadowaną ciężarówke z naczepą- serio) .. oczywiście trzeba rozważyć czy mamy gdzie lub czym napompować.

Niekiedy jest też taki śnieg że "nie ma bata" i auto po prostu wisi na misce i radośnie kręci kołami... wtedy łopata 🙂

  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Lexi napisał:

 

Niekiedy jest też taki śnieg że "nie ma bata" i auto po prostu wisi na misce i radośnie kręci kołami... wtedy łopata 🙂

Kiedyś próbowałem podkopać pod samochodem, zapomnij, zlodowacialy snieg i brak dostepu skutecznie wyprostuje takie pomysly..... wtedy grunt to znajomy traktor ;-). Kopać trzeba jak auto jeszcze NIE wisi. 

Fajny był C5 na takie okazje... jeden klik i 12 cm podwozie w gorę.....

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, mig napisał:

zapomnij,

Otóż nie .. to nie teoria - kiedyś woziłem dzieci i żone na ferie do wsi Ponice (Gorce) na zadupie totalne na górze dość sporej..mając łańcuchy "ciołem" moim Scorpio az zawisłem na śniegu ...górale z pobliskich domów wyszli już z łopatami słysząc znajome zawodzenie silnika. 

Owi górale do kościoła jezdzili maluchem - 4 osoby i nie ma bata coby nie wyjechoł..hej!!

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Lexi napisał:

Otóż nie .. to nie teoria - kiedyś woziłem dzieci i żone na ferie do wsi Ponice (Gorce) na zadupie totalne na górze dość sporej..mając łańcuchy "ciołem" moim Scorpio az zawisłem na śniegu ...górale z pobliskich domów wyszli już z łopatami słysząc znajome zawodzenie silnika. 

Owi górale do kościoła jezdzili maluchem - 4 osoby i nie ma bata coby nie wyjechoł..hej!!

Maluch to był/jest całkiem sprawny terenowo samochód, a już jak ma kto popchnąć kiedy trzeba to nie do zatrzymania.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, brachol napisał:

Maluch to był/jest całkiem sprawny terenowo samochód, a już jak ma kto popchnąć kiedy trzeba to nie do zatrzymania.

Pamiętam jak maluchem jeździłem do mojej pierwszej dziewczyny … Śnieżna zima mega była ale tylny napęd i determinacja młodego faceta czyniły cuda. 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, mig napisał:

ze stacji na stok konieczne będą buty gripwalk lub ostatecznie jakieś lekkie skitury....

miałem wtedy pionierki i zasuwaliśmy z ciężkimi plecakami i nartami na ramieniu,  zazwyczaj po zmroku do chatki na Skalance. Wtedy jeszcze pociąg ciągnął parowóz

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, KrzysiekK napisał:

Adaś … ja uwielbiam Twoje fisy, są kapitalne ale kiedyś @Marcos73 dał mi pojeździć na takich czarnych z czerwonym oczkiem i tak się zaczęło … szukam budżetowych Kastle RX 12 w tej właśnie kolorystyce. Zbieram na takie na spokojnie. Może kiedyś będę je miał. Jadą cudnie i wyglądają cudnie. A Fisy … U mnie słowo droższe piniendzy. 😉 

Jeżeli bardzo ci zależy to mogę ci załatwić na zlot kastle GS i SL??? Nie są nowe ale jadą???. Paweł na tych GS-ach koncertowo dosyć trudnego GS-a zjechał z dosyć dużym bananem

Edited by Adam ..DUCH
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, KrzysiekK napisał:

W opony to warto zainwestować o ile to możliwe i sytuacja sprzyja. One, te zimówki, to mają dobre właściwości do 3, góra czterech lat. Potem co z tego, że bieżnik wysoki, skoro guma twardnieje i ślizga się okrutnie. Chyba, że jakieś z górnej półki, to dłużej trzymają parametry. Kumpel coś wspominał, że ma jakieś cudowne 8 lat i trzymają doskonale. Michaliny chyba. Może @Lexi coś w temacie dorzuci.

Może Michelin Alpin. Twierdzą, że guma działa cały czas tak samo aż do dopuszczalnego zużycia. Ja zacząłem 4 sezon na Michelin Alpin 6. Najlepsze opony jakie miałem, a nie miałem ich dużo 😉

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Adam ..DUCH napisał:

Jeżeli bardzo ci zależy to mogę ci załatwić na zlot kastle GS i SL??? Nie są nowe ale jadą???. Paweł na tych GS-ach koncertowo dosyć trudnego GS-a zjechał z dosyć dużym bananem

Jeśli to nie będzie kłopot to chętnie … najbardziej mi zależy na SL bo Semi Semi gs już mam te blizzardy quatro 

Edited by KrzysiekK
Link to comment
Share on other sites

7 hours ago, Chertan said:

Ale tak bez pory relaksu? Wewnątrzdomowo? Na przykład książka przy kominku z ew. pyfkiem. 🥴

Relaksuje się albo speleologią, albo innego typu eksploracją, albo różnego rodzaju sportami. W tym oczywiście nartami. Jeżeli odpoczywam, to tylko poza domem i to w warunkach, w których większość raczej właśnie otworzyła by to piwko 😉 Jak czuje się absolutnie padnięty,  to znaczy że wystarczająco dobrze odpocząłem 🙂

Narty nigdy nie były tanie, a teraz są sportem ekskluzywnym. Pieniędzy nie zarabia się piciem piwa, tylko pracą. Jestem trochę takim self-made-man i to, że np. byłem w Sappadzie zawdzięczam m.in. temu, że właśnie większość czasu poświęcam albo na pracę, albo na zwiększanie swoich umiejętności. Zresztą, w każdej mojej działalności gro czasu jest własnie poświęcone na szkolenie, bo to sam proces docierania do pewnego poziomu jest ciekawy a nie sam fakt dotarcia na ten poziom. Mało jest też dziedzin na tym świecie, w których ktokolwiek mógłby powiedzieć, że umię i potrafi wszystko.

Edited by lubeckim
  • Like 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...