Jump to content

wickerman
 Share

Recommended Posts

45 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Brachu,

1. Spokojnie przeczytaj co napisałeś.

2. Idź do dowolnego narciarskiego sklepu gdzie mają wysokie modele sportowych nart, może być nawet DH.

3. Weź taką nartę w jedną rękę, albo niech ktoś Ci ją przytrzyma na krawędzi i naciśnij ją w centralnym punkcie jednym palcem.

4. Może wziąć tą samą nartę postawić na dwóch krzesłach końcami i naciśnij ręką.

5. Weź tą samą nartę, oprzyj piętką o ziemię, drugą ręką przytrzymaj za dziób i naciśnij ręką w centralnej części.

Jeżeli po tych prostych doświadczeniach nadal napiszesz takie głupoty jak: "Bo Jak sam powiedziałeś jadąc lekko na krawędzi bede robił dłuższe skrety a taką nartę trzeba postawić pod kątem 45 stopni  by jechała na pełnej krawędzi w przeciwnym razie bedzie to jazda na piętach i dziobach co przy prędkości może skutkować wypadek" to naprawdę nie wiem jak Ci pomóc.

Panowie, ja rozumiem, że każdy, nawet zupełnie początkujący, ma swoje doświadczenia i chce się nimi podzielić - i dobrze. Ale... nie piszcie głupot. Opisujcie to co przeżyliście i to co wiecie a nie to co się Wam wydaje albo gdzieś usłyszeliście.

Przykład:

Brachol napisałeś:

"Pytanie kto na SL będzie cisnął cały dzień ostro na krawędziach?"

A ja ci odpowiem, każdy kto umie jeździć. Spiochu czy mój syn wychodzi na narty na dwie trzy godziny, najlepiej jak mają pusty stok i parę tyczek i idą maksem przy każdym skręcie - i to jest fun i po max trzech godzinach jesteś wypruty. Dla Piotrka Spiocha taka jazda jedynie ma sens i rozumiem to i bardzo szanuję ale proszę nie pisać, że inaczej się nie da bo to bzdura.

Można też jechać cały czas czystym skrętem na krawędzi zupełnie bez wysiłku (bo na to pozwalają współczesne taliowane narty) po prostu się wozić na promieniu a przycisnąć gdzie trzeba a dalej jazda zupełnie odpoczynkowa. Każda narta jedzie tak, i w taki sposób jak chce narciarz a jedynym warunkiem jest wiedzieć jak nią sterować. Warunek to...NIE HAMOWAĆ - co 95% robi - tylko pozwolić narcie jechać a kontrolować prędkość zacieśnieniem skrętu.

Pozdro

 

Mitku dlatego zadałem pytanie zauważ - ????????????????????????????????--  a stwierdzenie moje interpretuje z oglądanego reportażu Kurdziela 13:00 minuta filmu dokładnie. Tylko tyle  . Po drugie jak byś myślał jak byś był w mojej sytuacji najpierw część z was mówi kup długie narty bo będą bardziej stabilne itp itd...nie odczuję długości po pewnym czasie po czym kolejne osoby piszą kup SL bo w nich się nauczysz jeździć. Zrozumcie mnie trochę !!! Z jednej strony rozumię każdego z was . Każdy z was ma inne przyzwyczajenia i czas spędzania na stoku. Ja nie będę w górach i na stokach  po 2-3 tygodnie przez 4-5 miesięcy ,żeby sobie pozwolić na tylko jazdę do południa na świeżej trasie. Jadę na narty 2 - 3 dni w tygodniu może co 2 tydzień i zapierdzielam cały dzień od rana do nocy. Więc te narty muszą być w pewien sposób dobrane do warunków w jakich będę musiał jeździć. 

 

Edited by wickerman
Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, wickerman napisał:

Mitku dlatego zadałem pytanie zauważ - ????????????????????????????????--  a stwierdzenie moje interpretuje z oglądanego reportażu Kurdziela 13:00 minuta filmu dokładnie. Tylko tyle  . Po drugie jak byś myślał jak byś był w mojej sytuacji najpierw część z was mówi kup długie narty bo będą bardziej stabilne itp itd...nie odczuję długości po pewnym czasie po czym kolejne osoby piszą kup SL bo w nich się nauczysz jeździć. Zrozumcie mnie trochę !!! Z jednej strony rozumię każdego z was . Każdy z was ma inne przyzwyczajenia i czas spędzania na stoku. Ja nie będę w górach i na stokach  po 2-3 tygodnie przez 4-5 miesięcy ,żeby sobie pozwolić na tylko jazdę do południa na świeżej trasie. Jadę na narty 2 - 3 dni w tygodniu może co 2 tydzień i zapierdzielam cały dzień od rana do nocy. Więc te narty muszą być w pewien sposób dobrane do warunków w jakich będę musiał jeździć. 

 

Cześć

To, że możesz "dobrać narty do stoku, warunków" to, że są narty uniwersalne w jakikolwiek sposób to absolutny mit. Poza tym staraj się czytać uważnie:

My piszemy o nauce w ogóle. Piotr jednoznacznie zdefiniował na początku zdaniem: jeżeli chcesz nauczyć się skrętu ciętego.

Pamiętaj, że skręt cięty to typ ewolucji finalnych. Wszystkie znane mi szkoły narodowe ( w sensie programów szkolenia, ich kanonów) dzielę edukację narciarską na 3 etapy:

Bronze - ewolucje kątowe czyli pług, łuki płużne, półpług, wszędzie tam gdzie narty nie są ustawione równolegle.

Silver - ewolucje równoległe ślizgowe. Opanowanie jazdy równoległej w śladzie ślizgowym, ześlizgi, sterowanie skrętem po łuku w śladzie ślizgowym itd.

Gold - jazda cięta.

Powiedz mi gdzie w pierwszych dwóch etapach jest mowa o krawędzi w sensie jazdy na niej? Nigdzie.

I zapewniam Cię, że jeżeli chcesz się nauczyć jazdy ciętej to rzeczywiście tego tego najlepsza będzie krótsza sztywniejsza narta taliowana w typie SL. Ale czy jesteś już na tym etapie? Czy zupełnie swobodnie czujesz się na każdym stoku, w każdej sytuacji aby teraz móc to samo na stokach robić 3 razy szybciej?

wszystkie programy szkoleniowe zakładają cykl, czyli, że będziesz pod okiem fachowca jeździł, ćwiczył, uczył się aż osiągniesz poziom swobodnej jazdy w każdych warunkach na przygotowanych stokach dowolną techniką. Czy zamierzasz realizować taki cykl? Pamiętaj, że to są lata...

Pozdro

Trochę też na priv.

Edited by Mitek
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, wickerman napisał:

... Ja nie będę w górach i na stokach  po 2-3 tygodnie przez 4-5 miesięcy ,żeby sobie pozwolić na tylko jazdę do południa na świeżej trasie. Jadę na narty 2 - 3 dni w tygodniu może co 2 tydzień i zapierdzielam cały dzień od rana do nocy. Więc te narty muszą być w pewien sposób dobrane do warunków w jakich będę musiał jeździć. 
 

Nie istnieją narty o jakie pytasz. Nie narta ale narciarz decyduje o efektach.. Człowiek dostosowuje, jeżeli umie, technikę jazdy do napotkanych chwilowych lub miejscowych warunków.. (Jeżeli chciałbyś mieć narty do każdych warunków to tylko wypożyczalnia i zmiana nart ,nawet po każdym zjeździe, w miarę pogłębiania się zmiany warunków.) Nie dziwię się problemowi wyboru, to dzisiaj typowe dla każdego kto zaczyna przygodę z narciarstwem. Zobaczysz że w miarę postępów w narciarskim zaawansowaniu będziesz zmieniał zdanie co do przydatności konkretnego modelu nart. Dziwię się za to uporowi, powołujesz się na film ale nie realizujesz jego rad, pytasz na forum ale nie przyjmujesz podpowiedzi.

 

Edited by mlodzio
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, widzewiak_z_gor napisał:

Cześć.

 

Jeśli jeździsz w sezonie do 20 dni i jesteś na samym początku,  to wypożyczaj narty i jeździj z instruktorem, później wróć do tematu.

 

Pozdrawiam.

Nie chcę nart z wypożyczalni bo to zazwyczaj są źle przygotowane narty i w dodatku cały czas inne . W jednym tygodniu dostanę takie narty w drugim znowu inne . Chcę czuć swoje postępy na jednej narcie . W zeszłym sezonie miałem tak ,że jeździłem na różnych nartach i tylko może 2 pary jakoś dawały radę. Może mało wiem o samej jeździe, ale uwierz mi nie jestem jakimś tam dzieciakiem , któremu da się sprzęt do ręki i będzie zachwycony ,że w ogóle ma. Analizuję pewne rzeczy pod każdym względem jestem strasznie pedantyczny jeśli już się za coś zabieram to chcę to robić dobrze. Mowa o serwisie nart po każdej jeździe itp.

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, wickerman napisał:

... jestem strasznie pedantyczny jeśli już się za coś zabieram to chcę to robić dobrze. Mowa o serwisie nart po każdej jeździe itp.

Umów się z instruktorem w wypożyczalni, wypożycz narty jakie ci doradzi.  Po pierwszej lekcji spytaj jakie narty kupić i kup takie które on ci zasugeruje.

Link to comment
Share on other sites

37 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

To, że możesz "dobrać narty do stoku, warunków" to, że są narty uniwersalne w jakikolwiek sposób to absolutny mit. Poza tym staraj się czytać uważnie:

My piszemy o nauce w ogóle. Piotr jednoznacznie zdefiniował na początku zdaniem: jeżeli chcesz nauczyć się skrętu ciętego.

Pamiętaj, że skręt cięty to typ ewolucji finalnych. Wszystkie znane mi szkoły narodowe ( w sensie programów szkolenia, ich kanonów) dzielę edukację narciarską na 3 etapy:

Bronze - ewolucje kątowe czyli pług, łuki płużne, półpług, wszędzie tam gdzie narty nie są ustawione równolegle.

Silver - ewolucje równoległe ślizgowe. Opanowanie jazdy równoległej w śladzie ślizgowym, ześlizgi, sterowanie skrętem po łuku w śladzie ślizgowym itd.

Gold - jazda cięta.

Powiedz mi gdzie w pierwszych dwóch etapach jest mowa o krawędzi w sensie jazdy na niej? Nigdzie.

I zapewniam Cię, że jeżeli chcesz się nauczyć jazdy ciętej to rzeczywiście tego tego najlepsza będzie krótsza sztywniejsza narta taliowana w typie SL. Ale czy jesteś już na tym etapie? Czy zupełnie swobodnie czujesz się na każdym stoku, w każdej sytuacji aby teraz móc to samo na stokach robić 3 razy szybciej?

wszystkie programy szkoleniowe zakładają cykl, czyli, że będziesz pod okiem fachowca jeździł, ćwiczył, uczył się aż osiągniesz poziom swobodnej jazdy w każdych warunkach na przygotowanych stokach dowolną techniką. Czy zamierzasz realizować taki cykl? Pamiętaj, że to są lata...

Pozdro

Trochę też na priv.

Dzięki za taki szczegółowy opis odpowiadając na twoje pytanie "Czy zamierzasz realizować taki cykl?" odpowiadam dokładnie tak . To ,że chce jeździć taką techniką nie znaczy ,że tak już jeżdżę . Według twojego opisu jestem bardziej początkujący Silver. Wiem ,że do skrętu Ciętego jeszcze daleka droga ja to rozumiem.  Dlatego pisałem ,że nie boję się prędkości ale wiem czym to może się skończyć  jeżdżąc lub próbując na krawędzi nie mając umiejętności . Dlatego moim zdaniem wybór SL jest jak najbardziej na tak, ale na pewno nie teraz. Jeszcze nie teraz.  Pozdr

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, mlodzio napisał:

Umów się z instruktorem w wypożyczalni, wypożycz narty jakie ci doradzi.  Po pierwszej lekcji spytaj jakie narty kupić i kup takie które on ci zasugeruje.

@wickerman lub umów się czy to z Mitkiem, Spiochem na konkretne narty, wypożycz lub kup na giełdzie używki (w Poznaniu na Pułaskiego jest giełda, gdzie możesz takie kupić i po sezonie sprzedać) daj do Muszaka na odpowiedni serwis, bądź jedź do Adama lub Widzewiaka z butami a oni podstawią Ci sprzęt. Zobaczysz - pomacasz - pojeździsz - wybierzesz.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, mlodzio napisał:

Umów się z instruktorem w wypożyczalni, wypożycz narty jakie ci doradzi.  Po pierwszej lekcji spytaj jakie narty kupić i kup takie które on ci zasugeruje.

Może i masz rację i tak powinienem zrobić . Tylko na ile lojalnie i szczerze ten instruktor dobierze mi narty - czy dobierze , żeby mnie szybko nauczyć zjeżdżać , czy szczerze dobierze narty żebym się nauczył jeździć. Instruktor - Instruktorowi nie równy co zdążyłem zauważyć będąc w Białce obserwując instruktorów. Jedni podchodzili z zaangażowaniem i pasją a drudzy patrzyli tylko na zegarek bo mają kolejne osoby w kolejce które czekają na naukę. To tylko taki przykład ale sam tego doświadczyłem mój instruktor którego miałem na 3 godz nie nauczył mnie tylu rzeczy ilu dowiedziałem się podpatrując i słuchając innych instruktorów uczących obok grupkę narciarzy . Wiem ,że na tym forum są instruktorzy z pasją bo po coś tu są i piszą w tym temacie. Jednak jest wielu zarabiających na chleb znudzonych swoją pracą . Taka jest niestety prawda. 

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, wickerman napisał:

Nie chcę nart z wypożyczalni bo to zazwyczaj są źle przygotowane narty i w dodatku cały czas inne . W jednym tygodniu dostanę takie narty w drugim znowu inne . Chcę czuć swoje postępy na jednej narcie . W zeszłym sezonie miałem tak ,że jeździłem na różnych nartach i tylko może 2 pary jakoś dawały radę. Może mało wiem o samej jeździe, ale uwierz mi nie jestem jakimś tam dzieciakiem , któremu da się sprzęt do ręki i będzie zachwycony ,że w ogóle ma. Analizuję pewne rzeczy pod każdym względem jestem strasznie pedantyczny jeśli już się za coś zabieram to chcę to robić dobrze. Mowa o serwisie nart po każdej jeździe itp.

Wątek ma przypisek "gorący"....Mitek dobrze wzywa początkujących do dzielenia się odczuciami, a nie teoretyzowaniem (oj trudne to czasami 😉 )

Jeśli chcesz się uczyć i rozwijać olej temat narty uniwersalnej, na wszystkie warunki. Twój but narciarski ma podstawę 72mm i tyle zamykając temat szerokości. Ja też w Polsce jeżdżę od rana do nocy i robię, to na narcie 72mm (atomic xti do niedawna) 68mm ( obecnie).

Unikaj przypadkowych instruktorów - najlepiej wybadaj temat jednego w ON x i będziesz miał inne traktowanie, a czasami nawet przyjaźń.

Kup używkę pod kątem nauki, można w super stanie i cenie upolować. Jak będziesz intermediate high level zakupisz sobie nówki świadomie. Chyba, że mocno sztywny jesteś finansowo, to i teraz zakup nową ale pod kątem nauki i rozwoju. Zgadzam się, że swoje są zrobione tak samo i dobrze jeśli ma się dobry serwis. W wypo loteria.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Gabrik napisał:

Wątek ma przypisek "gorący"....Mitek dobrze wzywa początkujących do dzielenia się odczuciami, a nie teoretyzowaniem (oj trudne to czasami 😉 )

Jeśli chcesz się uczyć i rozwijać olej temat narty uniwersalnej, na wszystkie warunki. Twój but narciarski ma podstawę 72mm i tyle zamykając temat szerokości. Ja też w Polsce jeżdżę od rana do nocy i robię, to na narcie 72mm (atomic xti do niedawna) 68mm ( obecnie).

Unikaj przypadkowych instruktorów - najlepiej wybadaj temat jednego w ON x i będziesz miał inne traktowanie, a czasami nawet przyjaźń.

Kup używkę pod kątem nauki, można w super stanie i cenie upolować. Jak będziesz intermediate high level zakupisz sobie nówki świadomie. Chyba, że mocno sztywny jesteś finansowo, to i teraz zakup nową ale pod kątem nauki i rozwoju. Zgadzam się, że swoje są zrobione tak samo i dobrze jeśli ma się dobry serwis. W wypo loteria.

Moje odczucia początkującego.

- szeroka narta ułatwia i wspomaga w kształtowaniu złych nawyków,

- krótka narta - jw

- długa sztywna narta musi jechać i należy z nią pracować tak, aby skręcała, należy to robić poprawnie. Tej narty nie da się oszukać skrętem wymuszonym zarzuceniem tułowia więc szybko się zniechęcisz do takiej niewłaściwej jazdy i zaczniesz jeździć poprawnie

- carving to następny level i nie ma co sobie głowy tym na razie zawracać. skręt dostokowy cięty możesz sobie zrobić dla zabawy ale na początku jazda technikami ślizgowymi,

Wniosek - długie, wąskie pod butem, dość sztywne, 2 GS. Za rok, dwa można się bawić pod warunkiem że nie zrobisz mojego błędu i będziesz pracował z instruktorem. Inaczej będziesz się z nauką bujał długo na miękkich i szerokich nartach. To akurat mam sprawdzone.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Spiochu napisał:

Tyle, że się dobrze NIE nauczysz a zostaniesz na przeciętnym poziomie, jak większość zwolenników długich nart. Przy zsuwaniu się, sprzęt nie ma dla nich znaczenia.

Co do serwisu,profesjonalny  zawodnik ostrzy narty co kilka przejazdów treningowych i zwykle zawsze u tej samej osoby, żeby nie było róznicy w ostrzeniu.

Długie narty GS bardzo dobrze uczą poprawnej jazdy, ale czas na nie, jest dopiero wtedy, gdy świetnie opanujesz SL. By uczyć się jeździć na gigantkach potrzba też pół kilometra pustego stoku przed sobą.

Jakby ktoś miał wątpliwości, na GS FIS jeżdżę podobnie często co na SL. (mam dwie pary: 176cm R21m i 182cm R25m)

Piotruś

Zarówno Twój pogląd oraz Tobie podobnych zwolenników jest słuszny jak i @Adam ..DUCH także. Różnica punktu widzenia zależy od miejsca siedzenia. Kilka powyższych stwierdzeń (profesjonalny zawodnik, GS FIS, długie narty GS - bo dla Ciebie narty GS to te które masz - zresztą słusznie określone) dotyczy nieomal zawodniczej jazdy, a porady skierowane są do amatora z jakimiś ambicjami. Jesteś pewnie osobą kompetentną, ale uczenie innych jest pewnie formą zabawy a przy okazji jak się jakiś grosz trafi to i dobrze. Ponadto patrzysz troszkę ze swojej perspektywy, która jest zgoła inna, mimo że zaczynałeś na całkiem innym sprzęcie Adam - cóż, robi to nieomal zawodowo i rysuje obraz prozy życia. Że tych lekcji jest parę, tych wyjazdów planowanych mniej - bo zawsze coś wypadnie. @wickerman przedstawił solidny budżet na zakup sprzętu (ale później doszedł kask, kurtka a i na szkolenie jakby coś zostało.... - wiesz dobrze że w dzisiejszych czasach 5 tysi to ch... nie pieniądze przy tak dalekosiężnych planach) , ale też się zastanawia czy tańsze czy droższe, czy takie czy śmakie, więc te wyjazdy oraz szkolenia jakie będą - pokaże życie, choć zapał jest.

Sam usiłujesz podszkolić się w technice jazdy rowerem i sam wiesz jak to wygląda. Dajesz sobie 3 lata na poprawę umięjętności - gówniane kursy kosztują pierdylion monet - a z pytaniem o długofalowe szkolenie zapytani uważają Cię albo za kosmitę lub za nieślubne dziecko śp. Kulczyka co na pieniądzach śpi i nimi się przykrywa.

Nauczyłeś dziewczynkę solidnej jazdy, ja też córkę i syna początkowo uczyłem sam. Nie mam ani wiedzy szkoleniowej - coś tam zjeżdżam, no i budżet się spina. Ale moja rola - bo miałem świadomość szybko się skończyła - później pałeczkę przejęli specjaliści. Nota bene następne narty to zawodnicze SL juniorskie, GS-y później macał i to ze 2 lata później.

Poniżej 3 filmiki - jeden tak naprawdę z 1-szego dnia nauki, drugi z końca 1-szego sezonu, a 3-ci co robi jak już nikt go nie pilnuje i cieszy się jazdą - niby banał, ale jednak nie osiągalny dla wielu osób, potwierdzający już niezłe wyszkolenie techniczne. Szkoda że nie mam nagrania z 1-szego dnia na starych nartach, były za krótkie i syn to skrzętnie wykorzystywał skręcając ciałem - nie nogami, te na filmie - z wypożyczalni - na wzrost. Wiadomo oba filmiki przedstawiają dzieciaka, który jakoś sobie tam radzi - jazda daleka od ideału, masa błędów, ale w miarę swobodna. Narty zwykłe dla dzieci - takie do nauki - multievent. W tymże sezonie był sporo dni na  śniegu, praktycznie wszystkie weekendy oraz 5 dni Austria, 5 dni Słowacja, 5 dni Polska.

Różnica między kolegą @wickerman a nim:

Ma w dupie koszty, ma w dupie sprzęt - jeździ na tym co dostał, pojęcie strach w jego słowniku nie istnieje, zawsze może jechać ( bo szkoła póki co to jest niepotrzebne zajęcie) i najważniejsze - całe życie narciarskie ktoś go opierdala, pierwsze ja - później w szkółce. Nigdy nie jeździ sam, zawsze z kimś kto ma nad nim pieczę i go poprawia. Więc efekty muszą być.

Tobie kolego @wickerman tego też życzę, choć pewnie Twoja droga będzie bardziej wyboista, choć jesteś niski i szczupły - niestety nie jesteś już dzieckiem.

pozdrawiam

Edited by Marcos73
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Gabrik napisał:

Wątek ma przypisek "gorący"....Mitek dobrze wzywa początkujących do dzielenia się odczuciami, a nie teoretyzowaniem (oj trudne to czasami 😉 )

Jeśli chcesz się uczyć i rozwijać olej temat narty uniwersalnej, na wszystkie warunki. Twój but narciarski ma podstawę 72mm i tyle zamykając temat szerokości. Ja też w Polsce jeżdżę od rana do nocy i robię, to na narcie 72mm (atomic xti do niedawna) 68mm ( obecnie).

Unikaj przypadkowych instruktorów - najlepiej wybadaj temat jednego w ON x i będziesz miał inne traktowanie, a czasami nawet przyjaźń.

Kup używkę pod kątem nauki, można w super stanie i cenie upolować. Jak będziesz intermediate high level zakupisz sobie nówki świadomie. Chyba, że mocno sztywny jesteś finansowo, to i teraz zakup nową ale pod kątem nauki i rozwoju. Zgadzam się, że swoje są zrobione tak samo i dobrze jeśli ma się dobry serwis. W wypo loteria.

Cześć

Pogrubiłem typowe teoretyzowanie. Mogę się założyć, że w ślepym teście nie uszeregujesz nart pod kątem ich szerokości jeżeli będą to różnice milimetrowe. To jest właśnie typowa magia liczb.

A reszta uwag bardzo słuszna.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Marcos73 napisał:

Piotruś

Zarówno Twój pogląd oraz Tobie podobnych zwolenników jest słuszny jak i @Adam ..DUCH także. Różnica punktu widzenia zależy od miejsca siedzenia. Kilka powyższych stwierdzeń (profesjonalny zawodnik, GS FIS, długie narty GS - bo dla Ciebie narty GS to te które masz - zresztą słusznie określone) dotyczy nieomal zawodniczej jazdy, a porady skierowane są do amatora z jakimiś ambicjami. Jesteś pewnie osobą kompetentną, ale uczenie innych jest pewnie formą zabawy a przy okazji jak się jakiś grosz trafi to i dobrze. Ponadto patrzysz troszkę ze swojej perspektywy, która jest zgoła inna, mimo że zaczynałeś na całkiem innym sprzęcie Adam - cóż, robi to nieomal zawodowo i rysuje obraz prozy życia. Że tych lekcji jest parę, tych wyjazdów planowanych mniej - bo zawsze coś wypadnie. @wickerman przedstawił solidny budżet na zakup sprzętu (ale później doszedł kask, kurtka a i na szkolenie jakby coś zostało.... - wiesz dobrze że w dzisiejszych czasach 5 tysi to ch... nie pieniądze przy tak dalekosiężnych planach) , ale też się zastanawia czy tańsze czy droższe, czy takie czy śmakie, więc te wyjazdy oraz szkolenia jakie będą - pokaże życie, choć zapał jest.

Sam usiłujesz podszkolić się w technice jazdy rowerem i sam wiesz jak to wygląda. Dajesz sobie 3 lata na poprawę umięjętności - gówniane kursy kosztują pierdylion monet - a z pytaniem o długofalowe szkolenie zapytani uważają Cię albo za kosmitę lub za nieślubne dziecko śp. Kulczyka co na pieniądzach śpi i nimi się przykrywa.

Nauczyłeś dziewczynkę solidnej jazdy, ja też córkę i syna początkowo uczyłem sam. Nie mam ani wiedzy szkoleniowej - coś tam zjeżdżam, no i budżet się spina. Ale moja rola - bo miałem świadomość szybko się skończyła - później pałeczkę przejęli specjaliści.

Poniżej 3 filmiki - jeden tak naprawdę z 1-szego dnia nauki, drugi z końca 1-szego sezonu, a 3-ci co robi jak już nikt go nie pilnuje i cieszy się jazdą - niby banał, ale jednak nie osiągalny dla wielu osób, potwierdzający już niezłe wyszkolenie techniczne. Szkoda że nie mam nagrania z 1-szego dnia na starych nartach, były za krótkie i syn to skrzętnie wykorzystywał skręcając ciałem - nie nogami, te na filmie - z wypożyczalni - na wzrost. Wiadomo oba filmiki przedstawiają dzieciaka, który jakoś sobie tam radzi - jazda daleka od ideału, masa błędów, ale w miarę swobodna. Narty zwykłe dla dzieci - takie do nauki - multievent. W tymże sezonie był sporo dni na  śniegu, praktycznie wszystkie weekendy oraz 5 dni Austria, 5 dni Słowacja, 5 dni Polska.

Różnica między kolegą @wickerman a nim:

Ma w dupie koszty, ma w dupie sprzęt - jeździ na tym co dostał, pojęcie strach w jego słowniku nie istnieje, zawsze może jechać ( bo szkoła póki co to jest niepotrzebne zajęcie) i najważniejsze - całe życie narciarskie ktoś go opierdala, pierwsze ja - później w szkółce. Nigdy nie jeździ sam, zawsze z kimś kto ma nad nim pieczę i go poprawia. Więc efekty muszą być.

Tobie kolego @wickerman tego też życzę, choć pewnie Twoja droga będzie bardziej wyboista, choć jesteś niski i szczupły - niestety nie jesteś już dzieckiem.

pozdrawiam

Dzieciak naprawdę sobie super radzi widać ma smykałkę do jazdy.   

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Marcos73 napisał:

Piotruś

Zarówno Twój pogląd oraz Tobie podobnych zwolenników jest słuszny jak i @Adam ..DUCH także. Różnica punktu widzenia zależy od miejsca siedzenia. Kilka powyższych stwierdzeń (profesjonalny zawodnik, GS FIS, długie narty GS - bo dla Ciebie narty GS to te które masz - zresztą słusznie określone) dotyczy nieomal zawodniczej jazdy, a porady skierowane są do amatora z jakimiś ambicjami. Jesteś pewnie osobą kompetentną, ale uczenie innych jest pewnie formą zabawy a przy okazji jak się jakiś grosz trafi to i dobrze. Ponadto patrzysz troszkę ze swojej perspektywy, która jest zgoła inna, mimo że zaczynałeś na całkiem innym sprzęcie Adam - cóż, robi to nieomal zawodowo i rysuje obraz prozy życia. Że tych lekcji jest parę, tych wyjazdów planowanych mniej - bo zawsze coś wypadnie. @wickerman przedstawił solidny budżet na zakup sprzętu (ale później doszedł kask, kurtka a i na szkolenie jakby coś zostało.... - wiesz dobrze że w dzisiejszych czasach 5 tysi to ch... nie pieniądze przy tak dalekosiężnych planach) , ale też się zastanawia czy tańsze czy droższe, czy takie czy śmakie, więc te wyjazdy oraz szkolenia jakie będą - pokaże życie, choć zapał jest.

Sam usiłujesz podszkolić się w technice jazdy rowerem i sam wiesz jak to wygląda. Dajesz sobie 3 lata na poprawę umięjętności - gówniane kursy kosztują pierdylion monet - a z pytaniem o długofalowe szkolenie zapytani uważają Cię albo za kosmitę lub za nieślubne dziecko śp. Kulczyka co na pieniądzach śpi i nimi się przykrywa.

Nauczyłeś dziewczynkę solidnej jazdy, ja też córkę i syna początkowo uczyłem sam. Nie mam ani wiedzy szkoleniowej - coś tam zjeżdżam, no i budżet się spina. Ale moja rola - bo miałem świadomość szybko się skończyła - później pałeczkę przejęli specjaliści. Nota bene następne narty to zawodnicze SL juniorskie, GS-y później macał i to ze 2 lata później.

Poniżej 3 filmiki - jeden tak naprawdę z 1-szego dnia nauki, drugi z końca 1-szego sezonu, a 3-ci co robi jak już nikt go nie pilnuje i cieszy się jazdą - niby banał, ale jednak nie osiągalny dla wielu osób, potwierdzający już niezłe wyszkolenie techniczne. Szkoda że nie mam nagrania z 1-szego dnia na starych nartach, były za krótkie i syn to skrzętnie wykorzystywał skręcając ciałem - nie nogami, te na filmie - z wypożyczalni - na wzrost. Wiadomo oba filmiki przedstawiają dzieciaka, który jakoś sobie tam radzi - jazda daleka od ideału, masa błędów, ale w miarę swobodna. Narty zwykłe dla dzieci - takie do nauki - multievent. W tymże sezonie był sporo dni na  śniegu, praktycznie wszystkie weekendy oraz 5 dni Austria, 5 dni Słowacja, 5 dni Polska.

Różnica między kolegą @wickerman a nim:

Ma w dupie koszty, ma w dupie sprzęt - jeździ na tym co dostał, pojęcie strach w jego słowniku nie istnieje, zawsze może jechać ( bo szkoła póki co to jest niepotrzebne zajęcie) i najważniejsze - całe życie narciarskie ktoś go opierdala, pierwsze ja - później w szkółce. Nigdy nie jeździ sam, zawsze z kimś kto ma nad nim pieczę i go poprawia. Więc efekty muszą być.

Tobie kolego @wickerman tego też życzę, choć pewnie Twoja droga będzie bardziej wyboista, choć jesteś niski i szczupły - niestety nie jesteś już dzieckiem.

pozdrawiam

Mareczku drogi...coś Ty odpierdzielił teraz 😞 ? Synal jedzie na pierwszym filmie lepiej niż ja po swoim całym życiu narciarskim 😓, jak żyć, jak?

A zupełnie poważnie - My, początkujący dorośli, z ambicjami, jesteśmy nieco jak dzieci, tylko, że dzieci we mgle....ale te gonienie, szukanie, odkrywanie, ta zima...piękne to jest 😀

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

A co powiecie na takie narty.

image.png.7a01357cd66f818310497cb3c1fec430.png

Ja wzrostu 182 waga 82 wiek 43

Jestem początkującym narciarzem - jeżdżę od kilku lat, ale na tych nartach przy dobrze przygotowanej tracie jeździ się super. Ale po południu jak pojawiają się znaczne odsypy to jest gorzej.

Dlatego planuję zakup narty tutaj polecanej Elan Amphibio 18 TI2.

Jak uważacie będzie to dobra zmiana 🙂 

 

Link to comment
Share on other sites

Teraz, Gabrik napisał:

Mareczku drogi...coś Ty odpierdzielił teraz 😞 ? Synal jedzie na pierwszym filmie lepiej niż ja po swoim całym życiu narciarskim 😓, jak żyć, jak?

A zupełnie poważnie - My, początkujący dorośli, z ambicjami, jesteśmy nieco jak dzieci, tylko, że dzieci we mgle....ale te gonienie, szukanie, odkrywanie, ta zima...piękne to jest 😀

Paweł

Jak byś musiał z ojcem za karę, bo nie chcesz jeździć przez 3 lata z rzędu notorycznie oglądać PŚ w telewizji - też by tak wyglądał Twój pierwszy raz 😉. To był przykład o czym pisali koledzy - raz za jakiś czas się trafi taki przypadek, akuratnie trafił się mnie - na szczęście. Ale na drugim filmie widać skąd wybór SL - nie szukał prędkości tylko skrętów - to mu sprawiało największą frajdę i było dla niego naturalne. Do dzisiaj woli SL niż GS.

@wickerman dostał tyle sprzecznych informacji, że już sam nie wie co ma wybrać i kupić. Clou tej dyskusji - trzeba dużo jeździć, a najlepiej pod okiem zaufanego fachowca.

pozdrawiam

ps. @wickerman jakbyś się zdecydował jednak na zakup SL juniorskiej - daj znać mam 1 parę na zbyciu nówek 156 + wiązanie 11-ka Head. 1599 brutto. Nie muszę sprzedawać, więc cena bez negocjacji - tyle dałem i tyle chcę - bo syn rośnie i będą na przyszły rok jak znalazł. Tegoroczny model - nówka sztuka nie biegana jeszcze w folii - wiązania do samodzielnego montażu.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Pogrubiłem typowe teoretyzowanie. Mogę się założyć, że w ślepym teście nie uszeregujesz nart pod kątem ich szerokości jeżeli będą to różnice milimetrowe. To jest właśnie typowa magia liczb.

A reszta uwag bardzo słuszna.

Pozdro

Mitek, tym razem nie zrozumiałeś. Skoro ogólnie do nauki większość polecą wąskie pod butem, dałem przykład co to jest te wąskie. Po co ma się kolega dalej łamać i szukać czy 65 czy 75 czy 88....Czy 102

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Jacor2 napisał:

A co powiecie na takie narty.

image.png.7a01357cd66f818310497cb3c1fec430.png

Ja wzrostu 182 waga 82 wiek 43

Jestem początkującym narciarzem - jeżdżę od kilku lat, ale na tych nartach przy dobrze przygotowanej tracie jeździ się super. Ale po południu jak pojawiają się znaczne odsypy to jest gorzej.

Dlatego planuję zakup narty tutaj polecanej Elan Amphibio 18 TI2.

Jak uważacie będzie to dobra zmiana 🙂 

 

Cześć

Narta nic nie zmieni w Twoim przypadku. Po prostu masz absolutnie źle dobrane narty i z tego wynika złudne odczucie "super" na równym - obracasz je przypadkowym ruchem zamachowym - i słabej kontroli na nierównym - twarda sztywna sylwetka, śnieg blokuje możliwość obrotu nart, nieumiejętność czytania podłoża.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Gabrik napisał:

Mitek, tym razem nie zrozumiałeś. Skoro ogólnie do nauki większość polecą wąskie pod butem, dałem przykład co to jest te wąskie. Po co ma się kolega dalej łamać i szukać czy 65 czy 75 czy 88....Czy 102

Cześć

Nie, to jest typowy objaw magii liczb. Jeżdżę na nartach prawie 50, jeździłem na setkach par i w ani jednym przypadku nie wiedziałem jaka jest szerokość pod butem.

Kolega z pewnością nie jest kretynem ani niewidomym i odróżni 8 cm od 6cm. A to czy to jest 72mm czy 68 mm nie ma żadnego znaczenia.

Pozdro

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Nie, to jest typowy objaw magii liczb. Jeżdżę na nartach prawie 50, jeździłem na setkach par i w ani jednym przypadku nie wiedziałem jaka jest szerokość pod butem.

Kolega z pewnością nie jest kretynem ani niewidomym i odróżni 8 cm od 6cm. A to czy to jest 72mm czy 68 mm nie ma żadnego znaczenia.

Pozdro

Cześć

Mitek - wiedziałeś jakie - ale stopniowanie masz inne - są wąskie, średnie, szerokie i łopaty ale bez cyferek. A czy to było 68 czy 70 - czy 72 nie miało najmniejszego znaczenia. I pewnie czasami te 72 zaliczałeś do wąskich - jak były długie, bo optycznie były wąskie, a raz do średnich jak były krótkie - bo optycznie wyglądały na średnie.

pozdrawiam

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Nie, to jest typowy objaw magii liczb. Jeżdżę na nartach prawie 50, jeździłem na setkach par i w ani jednym przypadku nie wiedziałem jaka jest szerokość pod butem.

Kolega z pewnością nie jest kretynem ani niewidomym i odróżni 8 cm od 6cm. A to czy to jest 72mm czy 68 mm nie ma żadnego znaczenia.

Pozdro

Jeśli, to jest przykład magii liczb (a nie jest) 😀, to Twój wpis jest magią zmętniania wody 😉

Nie zmieniłem nart, bo poprzednie były o 4mm za szerokie, równie dobrze mogą być 74. Podałem wartości aby pokazać koledze, że jako leszcz do całodziennej jazdy mam narty uważane za wąskie.

 

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Marcos73 napisał:

Cześć

Mitek - wiedziałeś jakie - ale stopniowanie masz inne - są wąskie, średnie, szerokie i łopaty ale bez cyferek. A czy to było 68 czy 70 - czy 72 nie miało najmniejszego znaczenia. I pewnie czasami te 72 zaliczałeś do wąskich - jak były długie, bo optycznie były wąskie, a raz do średnich jak były krótkie - bo optycznie wyglądały na średnie.

pozdrawiam

Cześć

Wybacz ale tak nie jest. Oczywiście, że znam się jako tako na sprzęcie i odróżnię od razu GS od AM czy SL ale nigdy w życiu nie patrzyłem ani nie analizowałem mm szerokości ani cm długości bo to po prostu nie ma żadnego sensu w amatorskim narciarstwie.

Podobnie nie ma sensu korzystanie z bootfittera przy zakupie butów popularnych.

Podobnie nie ma sensu kupowanie ciuchów z membranami 20000 jak się jeździ w Białce czy na Czarnej Górze itd.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Gabrik napisał:

Jeśli, to jest przykład magii liczb (a nie jest) 😀, to Twój wpis jest magią zmętniania wody 😉

Nie zmieniłem nart, bo poprzednie były o 4mm za szerokie, równie dobrze mogą być 74. Podałem wartości aby pokazać koledze, że jako leszcz do całodziennej jazdy mam narty uważane za wąskie.

 

Cześc

OK. no to w takim razie od jakiej szerokości zaczyna się narta nie wąska? W odróżnieniu od niewąskiej oczywiście... 😉

Pozdro

PS Ok super się gada, naprawdę, ale muszę wsiadać na rower i jechać do domu a mam jeszcze parę spraw na mieście. Pozdro

Edited by Mitek
  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

O i od razu piękniej i rzeczowo 😀

Ja Mitku przyjmuję sobie to tak:

1 wersja ortodoksyjna od 72mm w dół = wąska

2 wersja: 72mm but , 65.3 SL FIS czyli 72mm +/- 7mm

Wersją 2 jest chyba stosowana przez amerykańców

Edit

Według tego video za wąskie przyjęli zakres 65-82

Wiadomo zawsze ta granicą będzie umowna i dyskusyjna.

Edited by Gabrik
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...