Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

Godzinę temu, mig napisał:

O oczywistosciach nie warto wspominać. Czasem to godzina czasem nawet 2. A w ferie kilkanascie minut i po 8 20 koniec zabawy. Realia są takie, że po pierwszej godzinie jest druga, trzecia i piąta w tłumie, odsypach i mokrej brei. Jeżeli ktoś pozostal przy długim skręcie to zachowuje się wtedy na stoku kulawo a zwykle niebezpiecznie. Wyjścia są 2 - uciec w las ( niestety śniegu brak), lub uczyć się jeździć. :-))

P.S. lubię Twoje fotki, ale gdy widzę  kolejny raz "poetycki rap" przyklejany do każdego wątku niezależnie od treści  to zaczynam warczeć. W zasadzie powinienem wziąć na wstrzymanie... prawie wiosna, ptaszki śpiewają,  słoneczko swieci, narty skręcają jak ja chce a nie jak one....  fajnie jest..... ;-))

Ale ze co, ze to co piszesz jest jakoś bardziej odkrywcze niż moje oczywistości? Mitek pisał o strategii, przypuszczasz tłum, lukasz przez ramie i jak jest okazja to pojedziesz długim, a jak trzeba to zmienisz. Widzisz ty lubisz fotki, inna osoba poetycki rap, gusta są rozne, warto je uszanować, powarczec możesz, psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Specjalnie dla ciebie zamiast rapu... ps fotek na tym forum już nie będzie zostaje rap...

 

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, a_senior napisał:

Maćku, dobrze prawisz. Czyli używajmy na określenie takiego "układu kontrotacyjnego" 😉 słowa "kontra". Pięknie, tylko to się nie przyjęło. Nikt tego (z wyjatkiem tłumacza LeMastera) nie używa. Czyba że o czyms nie wiem.

Ok Kto i gdzie używa określenia układ kotrrotacyny mam na myśli podręczniki literatura itd. 

Te krystianie rotacyjne i definiowani pojęcie kontrrotacji były  opisane i rozrysowane w Wytycznych nauczania jazdy na nartach w terenach górskich 1951 rok. 

U Jouberta już nie ma po tym śladu.

Krystianie rotacyjne były w programach 1967 potem nie. 

Nielogiczne jest określenie układ kontrrotacyjny  bo kontrrotacja  to i owszem jako ruch ma sens i występuje nie tylko u LeMasera. Lesiewscy też mówią o o kontrotacji ale to co LeMaster nazywa kontrowaniem Leśniewscy nazywają ruchem przeciwbieżnym.  ITD.

Bałagan.

 

 

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, star napisał:

Ale ze co, ze to co piszesz jest jakoś bardziej odkrywcze niż moje oczywistości? Mitek pisał o strategii, przypuszczasz tłum, lukasz przez ramie i jak jest okazja to pojedziesz długim, a jak trzeba to zmienisz. Widzisz ty lubisz fotki, inna osoba poetycki rap, gusta są rozne, warto je uszanować, powarczec możesz, psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Specjalnie dla ciebie zamiast rapu... ps fotek na tym forum już nie będzie zostaje rap...

 

O ja.... Widziałem kiedyś ten film i znaleźć nie mogłem.... Bardzo mnie kręci taka jazda. Całe g..o jeszcze umiem, czy będę umiał, też nie wiem.....ale jak dobrze na stoku góra się zmuldzi to jadę i próbuje... Dużo momentów separujących górę od dołu jest mi potrzebne do tego bym całościowo zmiękł... 

Wypowiem się też ws wstawek... Ja te @star 'a wstawki muzyczne lubię. Nie jest to moja bajka jeśli chodzi o muzyczna wrażliwość, ale to co jeździsz @star, plus ta muzyka i wrażliwość rysuje mi jakoś pozytywnie Twój obraz jako .. no człowieka po prostu. 

To tyle. Nie miało być patetycznie. 

Dzis na Wańkowej piękny warun.

 

IMG_20230304_115343.jpg

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Kubis ale ja na przykład nie chcę nikogo ignorować, chcę wyedukować po prostu.

Co do tej Golgoty Adamie to oczywiście masz rację ale kij ma dwa końce bo wychowani w taki sposób narciarze są/byli znakomitymi śmigowcami ale za to kulał u nich długi skręt i porządne sterowanie - jestem doskonałym przykładem tej drogi.

Pozdro

Masz rację - to jest nas dwóch. Dlatego też i zwłaszcza w obecnym stanie przygotowania stoków bardzo ważnym elementem jest urozmaicanie sobie jazdy. Umiejętność bardzo płynnego przechodzenia z jednej techniki do drugiej, czytanie trasy, zrozumienie stoku......oj ...oj tu można stworzyć oddzielny wątek. 

A wracając do źródła - mnie było nieco łatwiej no bo tych zawodów było mnóstwo ale i tak prawidłowy długi cięty dosyć długo pozostawał poza zasięgiem moich możliwości........

Dzisiaj płyta lodowa i łuki płużne 4 h. Biodra mnie tak napier.....ą że nie wiem o co chodzi????

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Adam ..DUCH napisał:

Natka nie stoi w pozycji spoczynkowej - nie ćwiczy......Pamiętasz mówiłem, mówiłem i jeszcze raz mówiłem - wszędzie ale dosłownie wszędzie ma "cisnąć" na języki......

Wiem. 🤭 Widzę. Zapomniałem. Dzięki. 

Znalezienie spoczynku w pozycji spoczynkowej w naturalny sposób skłania do pozycji spoczynkowej (czyli do ciśnięcia na języki) w czasie jazdy. 

Ehh 😞 tylko tyle i ... Aż tyle . 

Przeczytała, zrozumiała, obiecuje poprawę. 

Edited by KrzysiekK
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, mig napisał:

- śmig w układzie płużnym - zapraszam do ćwiczeń

Adam-  zastanawia mnie wykonanie tego "śmigu" na 2 wyraźne tempa- odstawienie gornej, skret. Kiedyś za coś takiego dostałem kijkiem od starszego brata, więc zapamietałem.... 😉

Wg mnie to ruch , który  potem trudno wyplenić.....   Jak to jest?

https://www.instagram.com/reel/CoCtxUZIEin/?igshid=YmMyMTA2M2Y%3D

No i zmusiłeś mnie do myślenia i............bardzo dobrze. Popełniłem błąd stwierdzając iż jest to "śmig" w układzie płużnym - to co prezentuje demonstratorka nie jest śmigiem albowiem nie zachowuje jednej z podstawowych zasad śmigu - korpus nie jest skierowany w linii spadku stoku czyli nie zachowuje układu kontr rotacyjnego (nie mylić z układem dośrodkowym - w tym przypadku cech wspólnych nie ma) . Demonstratorka idzie korpusem "za nartami" czyli frontalnie. Ale mimo wszystko serdecznie zapraszam do ćwiczeń albowiem "uruchomienie" wszystkiego co jest poniżej pasa biodrowego jest bardzo ważnym elementem współczesnej jazdy (zawsze było), gibkość, szybkość, elastyczność.........

Wracając do twojego pytania - "śmig bazowy" na dwa tempa czyli "klap klap" jest tak delikatnie rzecz biorąc niedopuszczalny. Oczywiście egzaminator uwzględni delikatną "obsuwę" w serii 20-30 skrętów ale generalnie jak Ty to nazywasz "odstawienie górnej" jest niedopuszczalne. Twój brat miał rację lejąc Cię kijem (tym zabijanym a nie wbijanym). Jak to wyplenić - droga jest długa ale wg. mnie najważniejsza jest samodyscyplina a odnośnie ćwiczeń. Skakanie z dwóch nóg przed skrętem, obskok z dwóch nóg, bardzo krótki skręt w kontrrotacji (pod warunkiem że ten element jest idealnie robiony równolegle", skręty STOP w kontrrotacji z wypuszczeniem nart - pomijamy ćwiczenia górne czyli od pasa biodrowego w górę     

Edited by Adam ..DUCH
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, KrzysiekK napisał:

Wiem. 🤭 Widzę. Zapomniałem. Dzięki. 

Znalezienie spoczynku w pozycji spoczynkowej w naturalny sposób skłania do pozycji spoczynkowej (czyli do ciśnięcia na języki) w czasie jazdy. 

Ehh 😞 tylko tyle i ... Aż tyle . 

Przeczytała, zrozumiała, obiecuje poprawę. 

Krzysiek troszkę jaja sobie robię ale to jest ważne.......Marek Ogorzałek.....wydech i klap.....to jest to co Natka.....Wy macie za darmo.....płacicie za lekcję gdzie instruktor do przodu nie pójdzie - owszem gładki będzie, ćwiczenia zada, pochwali ale do przodu nie pójdzie....Natka ma się położyć i tyle i tu moja przewaga jest - dokładnie wiem że potrafi.........

Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, Adam ..DUCH napisał:

Krzysiek troszkę jaja sobie robię ale to jest ważne.......Marek Ogorzałek.....wydech i klap.....to jest to co Natka.....Wy macie za darmo.....płacicie za lekcję gdzie instruktor do przodu nie pójdzie - owszem gładki będzie, ćwiczenia zada, pochwali ale do przodu nie pójdzie....Natka ma się położyć i tyle i tu moja przewaga jest - dokładnie wiem że potrafi.........

Żadnych jak sobie nie robisz. Wbijam sobie do głowy spoczynkowa pozycje na językach i jak pamiętam, to inny świat się robi .... Byle wbić do tej lepetyny....

Dziś sam dostałem uwagę od świetnego skiturowca i instruktora.... Ze jeszcze trochę brak mi nacisku szczególnie na początku skrętu.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.03.2023 o 13:24, Maciej S napisał:

Obracanie tułowia i bioder wokół osi równowagi, na zewnątrz skrętu nazywa się kontrowaniem, a takie ułożenie ciała nazywa się kontrą. Brak kontry oznacza pozycję frontalną.

Kontrrotacja to coś innego: obracanie tułowia aby uzyskać obrót nart w przeciwną stronę, to ruch. Tułów w jedną narty w drugą. 

Pozycja kontrrotacyjna to jakieś dziwne określenie. Pozycja przeciw obrotowa??

 

Na forum określenie "Kontry " pierwszy użyłem i wprowadziłem, więc czuję się zobowiązany odpowiedzieć.

Termin ten się odnosi do ustawienia biodra podczas jazdy na nartach  skrętem równoległym a nie odnosi do ześlizgu Braguage. W Kontrze skręcamy wewnętrzne biodro, i jest to ruch początkowo  przeciwny do rotacji nóg a po skręceniu biodra dalej zgodny z rotacją nóg do środka skrętu.  

Braguage jest taki sam skręt biodra , tylko biodrem skręcającym jest biodro zewnętrzne znad dolnej narty i ruch skręcania jest zgodny z rotacją nóg- to nie jest Kontra.                                                                                                                         

Kontra to ruch skręcający biodra wewnętrznego skrętu-przeciwskręt.  

Biodra kierujemy do stokowo a tułów od stokowo. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, KrzysiekK napisał:

Wiem. 🤭 Widzę. Zapomniałem. Dzięki. 

Znalezienie spoczynku w pozycji spoczynkowej w naturalny sposób skłania do pozycji spoczynkowej (czyli do ciśnięcia na języki) w czasie jazdy. 

Ehh 😞 tylko tyle i ... Aż tyle . 

Przeczytała, zrozumiała, obiecuje poprawę. 

Na początku mojego narciarstwa nasłuchałem się wiele rad typu "ciśnij na języki" za groma nie mogłem goleniami nacisnąć na język buta.. A lekarstwo było bardzo proste. Trzeba ugiąć nogi ,staw biodrowy i kolanowy. Po ugięciu nogi robią się za długie i same opierają się na języki buta. 😉 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, eliorlan napisał:

Na początku mojego narciarstwa nasłuchałem się wiele rad typu "ciśnij na języki" za groma nie mogłem goleniami nacisnąć na język buta.. A lekarstwo było bardzo proste. Trzeba ugiąć nogi ,staw biodrowy i kolanowy. Po ugięciu nogi robią się za długie i same opierają się na języki buta. 😉 

,,Ugiąć nogi,, ... Chodzi rozumiem o staw skokowy ?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zgiąć nogi w kolanach i nie odchylać się przy tym do tyłu. Alternatywnie - kucnąć. Dobrze by było jeszcze ugiąć staw biodrowy. pozdr.

Google podpowiada kucanie jako ruch podobny do zginania kolan. Wiadomo ze chodzi o prawidłową postawę narciarską. 😉

Edited by eliorlan
dopisek
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

W praktycznym szkoleniu nie szukałbym takich analogii bo to prowadzi do wypaczeń. Oczywiście to "ciśnięcie na języki" było bardzo złą przenośnią i kojarzy się bardziej z góralem  na pólku niż porządnym instruktorem bo takowi nie stosowali tego skrótu.

Ale kucanie czy cokolwiek innego też jest złe a widać to dopiero na stoku jak uczysz ludzi bo gdy używasz takich sformułowań ludzie próbują naśladować znany im ruch tak jakby zapominali, że stoją na nartach a  nie o to chodzi.

Jest po prostu pozycja narciarska, którą przyjmujesz w momencie gdy założysz buty narciarskie i koniec. Dlatego na przykład nie polecam jakichkolwiek systemów odblokowujących cholewkę w butach do pozycji "walk" czy też kupowania butów dla początkujących, które trzymają mało agresywnie. Podobnie jak narty z pianki taki sprzęt powinien być zabroniony ustawowo.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Mitek napisał:

Ale kucanie czy cokolwiek innego też jest złe a widać to dopiero na stoku jak uczysz ludzi bo gdy używasz takich sformułowań ludzie próbują naśladować znany im ruch tak jakby zapominali, że stoją na nartach a  nie o to chodzi

A czy nie lepiej by było uczyć pozycji bez nart / w samych butach - wtedy odpada możliwość siadania na tyłach..i pozycja jest zbalansowana ?..

 

Link to comment
Share on other sites

Oj się chyba naraziłem.....ale ja głupi jestem i się nie znam. Fakt pozostaje faktem, iż wielu instruktorów/trenerów (nie jestem wyjątkiem) używa pewnych skrótów  myślowych - stwierdzeń które mają w sposób jednoznaczny i dynamiczny wymusić sposób zachowania kursanta/zawodnika - to działa na żołnierskiej zasadzie padnij - powstań, czyli mamy takie stwierdzenia np, "jajo", "zabierz nogę", "cofnij nogę", "włóż biodro/biodro", "ciśnij na języki/ ciśnij", "otwórz", "zamknij", "ręce" itp.....takich zwrotów jest bardzo wiele.....wiele z nich jest bardzo indywidualnych - opracowanych i używanych przez jednostkowych instruktorów/trenerów. Co jest ważne a w zasadzie podstawowe - zrozumienie przez kursanta polecenia i aby to zrealizować należy najpierw mu objaśnić schemat ruchowy który wymagamy aby zrobił. 

Np realizujecie trening SL/GS stojąc przy tyczce w środku przejazdu - nie mówicie do kursanta - "wbij kijek a następnie dociąż zewnętrzną nartę poprzez obniżenie sylwetki i dalej pogłębiaj układ dośrodkowy poprzez zwiększenie zakrawędziowania nart ruchem stóp" - no właśnie skończył przejazd a Wy jesteście w czarnej d.....Zamiast tego jest proste "kijek -skręt". Kursant na GS którego widzicie 10 bramek wcześniej stoi nad nartami - macie 1-2 sek aby go "wyprostować" na przelocie z kierunkową  podkręcaną bramką - "góra-jajo-otwórz-biodro" - tego skrótu myślowego chyba nie muszę rozwijać???? - kursant rozumie bo mądry trener mu wcześniej wyjaśnił. I tak znowu nawiążę do amatorskiego wydania bardzo fajnego sportu......który z Was żeglarzy mówił - prawy foka szot luz - lewy foka szot wybieraj??? tak mi się wydaje że raczej było "prawy luz....czekaj.....lewy wybierz"

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, eliorlan napisał:

Na początku mojego narciarstwa nasłuchałem się wiele rad typu "ciśnij na języki" za groma nie mogłem goleniami nacisnąć na język buta.. A lekarstwo było bardzo proste. Trzeba ugiąć nogi ,staw biodrowy i kolanowy. Po ugięciu nogi robią się za długie i same opierają się na języki buta. 😉 

 

Sylwetka.jpg

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Pozycja narciarska i dobre zbalansowanie to jedna z najtrudniejszych rzeczy w początkującym narciarstwie. Na niebieskiej jakoś, na czerwonej z biedą... A jak się zmuldzi i trzeba najwięcej , i zmieniać, bo czasem przód dociszyc , czasem trochę tył... A tu strach w oczach.... Ale ,,wydech, luz, klap,, nie jest zły. To przyzwyczaja do wygody i pozwala szukać jej w zmęczeniu gdy nogi już bolą, a sobie człowiek przypomni że ma języki i nagle ,,życie staje się proste....,,

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, KrzysiekK napisał:

Pozycja narciarska i dobre zbalansowanie to jedna z najtrudniejszych rzeczy w początkującym narciarstwie. Na niebieskiej jakoś, na czerwonej z biedą... A jak się zmuldzi i trzeba najwięcej , i zmieniać, bo czasem przód dociszyc , czasem trochę tył... A tu strach w oczach.... Ale ,,wydech, luz, klap,, nie jest zły. To przyzwyczaja do wygody i pozwala szukać jej w zmęczeniu gdy nogi już bolą, a sobie człowiek przypomni że ma języki i nagle ,,życie staje się proste....,,

Niestety do końca narciarskiego życia będziesz  korygował postawę.... co jakiś czas zauważysz, że narty pod koniec skrętu odjechały do przodu, zewnętrzna jakoś ślizgnęła w bok a wewnętrzna została na górze garbu, a ręce opadły w okolice kolan....  Tym, że zdarza sie coś niezbyt ok- nie przejmuj się... za jakiś czas korekta będzie odruchowa.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, mig napisał:

Niestety do końca narciarskiego życia będziesz  korygował postawę.... co jakiś czas zauważysz, że narty pod koniec skrętu odjechały do przodu, zewnętrzna jakoś ślizgnęła w bok a wewnętrzna została na górze garbu, a ręce opadły w okolice kolan....  Tym, że zdarza sie coś niezbyt ok- nie przejmuj się... za jakiś czas korekta będzie odruchowa.

No chyba, ze się przestraszy nachylenia, braku kontroli… wtedy demony wracają i trzeba sobie jednak odważnie do przodu albo asekurancko jakoś się zsunąć, byle skutecznie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, mig napisał:

Niestety do końca narciarskiego życia będziesz  korygował postawę.... co jakiś czas zauważysz, że narty pod koniec skrętu odjechały do przodu, zewnętrzna jakoś ślizgnęła w bok a wewnętrzna została na górze garbu, a ręce opadły w okolice kolan....  Tym, że zdarza sie coś niezbyt ok- nie przejmuj się... za jakiś czas korekta będzie odruchowa.

Święta prawda, latka lecą a to się zdarza. 

9 godzin temu, star napisał:

No chyba, ze się przestraszy nachylenia, braku kontroli… wtedy demony wracają i trzeba sobie jednak odważnie do przodu albo asekurancko jakoś się zsunąć, byle skutecznie.

Tyż prowda, generalnie nie mam problemów, ale zdarza się śnieg, gdy trzymanie narty nie jest wiarygodne, wtedy pojawia się owa niepewność i niepotrzebna asekuracja. Dopiero wiele prób i jednak się okazuje, że ten np sypki śnieg daje radę. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

37 minut temu, Chertan napisał:

Święta prawda, latka lecą a to się zdarza. 

Tyż prowda, generalnie nie mam problemów, ale zdarza się śnieg, gdy trzymanie narty nie jest wiarygodne, wtedy pojawia się owa niepewność i niepotrzebna asekuracja. Dopiero wiele prób i jednak się okazuje, że ten np sypki śnieg daje radę. 

Cześć

No to ja mam tak na twardym im twardszym - tym gorzej. Składam to na karb szkolenia się w innych warunkach ale może racji nie mam.

Pozdro

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

No to ja mam tak na twardym im twardszym - tym gorzej. Składam to na karb szkolenia się w innych warunkach ale może racji nie mam.

Pozdro

To ja to samo. Ale ja to zrzucam na za słabe zakrawędziowanie. Jakoś nie ufam kolanom, że tak wejdę nimi nisko. Wydaje mi się, że je wtedy przeciążam. Jakby tak -20kg to cudo by było....

Edited by KrzysiekK
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, KrzysiekK napisał:

To ja to samo. Ale ja to zrzucam na za słabe zakrawędziowanie. Jakoś nie ufam kolanom, że tak wejdę nimi nisko. Wydaje mi się, że je wtedy przeciążam. Jakby tak -20kg to cudo by było....

Cześć

Nooo, ja też zdaję sobie sprawę, że to kwestia ułomnej techniki. Wiesz trochę też wpływa na to niemożność ruchu prawego kolana w płaszczyźnie czołowej oraz ogólna asymetria, która niestety jest elementem nabytym już nie do wyeliminowania bo prawa noga pozostania już zawsze słabsza. Oczywiście nauczyłem się to korygować w czasie jazdy i tej asymetrii nie widać ale jest. Cóż zrobić...

Pozdro

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...