Jump to content

Jak suszyć buty narciarskie?


Recommended Posts

Być może odpowiedź jest banalna, ale zapytam: podpowiedzcie jak suszyć buty?

 

Każdorazowo po jeżdżeniu wyciągałem wewnętrzne botki i suszyłem: osobno skorupy, osobno botki.

I za każdym razem miałem SPORY PROBLEM z włożeniem wewnętrznego botka. Być może wynikało to z wysokiego flexu. Ostatnio zobaczyłem, że w wyniku mojego siłowego wpychania wkładek zaczęła ODKLEJAĆ SIĘ od nich gumowa podeszwa.

 

Czy do wkładania botków użyć łyżki do wkładania butów? Może to ułatwi wkładanie i zapobiegnie uszkodzeniom? Jakie macie patenty?

 

A może wcale nie wyciągać wkładek, a wystarczające będzie postawienie butów na kaloryfer lub wykorzystanie grzałek? Jak długo trzeba tak suszyć, aby w butach nie zaległy się nowe kultury?

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bez wyciągania botków - wypchaj botki papierem np.z ręcznika papierowego, po 2-3 godzinach papier wchłonie wilgoć i powędruje na kaloryfer do wyschnięcia i ponownego użycia, to partyzancka metoda ale całkiem skuteczna. Najlepsza jest torba na buty typu "hot gear bag", niezłe są grzałki z nadmuchem ale muszą być wysokiej jakości np Sidas.

Link to comment
Share on other sites

Metoda, o ktorej pisze lobo (papier) faktycznie jest skuteczna (stosowalem dopoki nie mialem grzalek), aczkolwiek troche z tym zabawy. Grzalki jak dla mnie super sprawa. Osobiscie uzywam modelu SB-6 (z wentylatorem) firmy Elektrowarm (nie mam z nimi nic wspolnego) i to nie tylko do butow narciarskich, ale rowniez do tych treningowych - generalnie, szerokie spektrum zastosowania, wiec warto zainwestowac.

To zrozumiale, ze botek przy wielokrotnym wyciaganiu i wkladaniu do skorupy jest narazony na znieszczenia dlatego wyciagam raz na jakis czas, a "normalnie" susze bez wyciagania. 

Link to comment
Share on other sites

Zbyt częste wyciąganie kapcia że skorupy powoduje szybsze zużycie się buta, jeśli robisz to regularnie. 

Są takie buty że nie wyciągniesz nogi bez botka, używam takich od 5-ciu lat, przetarłem botki na piętach ale szewc naprawił za 30 zł - jak fabryka.

A grzałką nie wysuszysz butów za 5 godz.

Zawsze kładę botki na kaloryfer, po każdej jeździe, na dodatek piorę je dwa razy w sezonie - w pralce.

 

Grzałką nie usunie się wilgoci spod botka.

Link to comment
Share on other sites

Być może odpowiedź jest banalna, ale zapytam: podpowiedzcie jak suszyć buty?

 

Każdorazowo po jeżdżeniu wyciągałem wewnętrzne botki i suszyłem: osobno skorupy, osobno botki.

I za każdym razem miałem SPORY PROBLEM z włożeniem wewnętrznego botka. Być może wynikało to z wysokiego flexu. Ostatnio zobaczyłem, że w wyniku mojego siłowego wpychania wkładek zaczęła ODKLEJAĆ SIĘ od nich gumowa podeszwa.

 

Czy do wkładania botków użyć łyżki do wkładania butów? Może to ułatwi wkładanie i zapobiegnie uszkodzeniom? Jakie macie patenty?

 

A może wcale nie wyciągać wkładek, a wystarczające będzie postawienie butów na kaloryfer lub wykorzystanie grzałek? Jak długo trzeba tak suszyć, aby w butach nie zaległy się nowe kultury?

Cześć

1. Kup grzałki. Za niecałą stówę można kupić zupełnie wystarczające. Nigdy nie używam grzałek w narciarniach, zawsze swoich. Botki wyjmuję czasami jak jest naprawdę mokro.

2. Naucz się wyjmować i wkładać botki wewnętrzne.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites


Cześć
1. Kup grzałki. Za niecałą stówę można kupić zupełnie wystarczające. Nigdy nie używam grzałek w narciarniach, zawsze swoich. Botki wyjmuję czasami jak jest naprawdę mokro.
2. Naucz się wyjmować i wkładać botki wewnętrzne.

Ad. 1) Mam grzałkę i po 12 godzinach grzania pod botkiem nadal była wilgoć. Stąd moje pytanie.
Ad. 2) Jak się tego nauczyć?
Link to comment
Share on other sites

Są takie buty że nie wyciągniesz nogi bez botka, używam takich od 5-ciu lat, przetarłem botki na piętach ale szewc naprawił za 30 zł - jak fabryka.
A grzałką nie wysuszysz butów za 5 godz.
Zawsze kładę botki na kaloryfer, po każdej jeździe, na dodatek piorę je dwa razy w sezonie - w pralce.

Grzałką nie usunie się wilgoci spod botka.


Ilu użytkowników tyle teorii. Moje 130 też wychodzą z Maciek że skorupy przy zdejmowaniu. Ideą jest taka, żeby ominąć wizytę u szewca ;-)
A to, że wilgoć jest pod kapciem to już nie wilgoć tylko mokrość i przemakanie buta.
Link to comment
Share on other sites

Ad. 1) Mam grzałkę i po 12 godzinach grzania pod botkiem nadal była wilgoć. Stąd moje pytanie.
Ad. 2) Jak się tego nauczyć?

 

1. Odwróć buty do góry nogami, może jeszcze ustaw ukośnie.

2. Spróbuj założyć nogę w botku do buta. Ja tak robię, ale mam but z uchylnym spojlerem więc jest to bardzo łatwe.

 

Pozdro

Wiesiek

Link to comment
Share on other sites

2. Naucz się wyjmować i wkładać botki wewnętrzne.

Ad. 2) Jak się tego nauczyć?

Trzeba sobie wypracować metodę. Ja ściskam jedną rękę górę kapcia, by była jak najmniejsza w obwodzie, a drugą trzymam za tył kapcia tuz przy podeszwie. I wciskam go do skorupy. Potem, gdy już wstępnie wejdzie, wystarczy tylko lekko poprawić. W kwaterach najczęściej są stojaki z grzałkami, więc nie muszę wyciągać kapcia, ale gdy ich brakuje to co wieczór wyciągam i suszę obok kaloryfera (ie na nim). 

Link to comment
Share on other sites

Cześć
1. Kup grzałki. Za niecałą stówę można kupić zupełnie wystarczające. Nigdy nie używam grzałek w narciarniach, zawsze swoich. Botki wyjmuję czasami jak jest naprawdę mokro.
2. Naucz się wyjmować i wkładać botki wewnętrzne.

Ad. 1) Mam grzałkę i po 12 godzinach grzania pod botkiem nadal była wilgoć. Stąd moje pytanie.
Ad. 2) Jak się tego nauczyć?

Cześć

1. Dlatego czasami wyciągam botki ale naprawdę rzadko. Wtedy wyjmuję to usztywnienie pod botkiem a woda sama wyparuje.

2. Wyjmowanie:

Sprawdzam czy buty sę rozpięte i czy nic nie haczy - klamry, plastik, wiesz o co chodzi.

Chwytam skorupę z tylu z góry prawą ręką a lewą botek za szczyt cholewki z tyłu.

Zdecydowanym ruchem w przód (w kierunku oklamrowania, nie do góry!) wyciągam botek. Botek wychodzi bez problemu ruchem obrotowym.

   Wkładanie:

Sprawdzam czy nic nie haczy.

Chwytam botek za piętę opierając kciuk z jednej a pozostałe palce dłoni z drugiej strony w miejscach gdzie jest on najwęższy (to miejsce trzymające piętę).

Wkładam przód botka do skorupy przytrzymując ją lewą ręką i zdecydowanym ruchem w dół wciskam botek. Ten ślizgając się po tyle skorupy wchodzi na miejsce. Trzeba uważać aby nie obetrzeć kostek rąk o jakieś wystające elementy w skorupie ( czasami się zdarza).

Lewą ręką dopycham botek na swoje miejsce.

Sprawdzam wewnątrz i z zewnątrz czy nie ma zagięć i czy wkładka leży poprawnie.

Wyjęcie i włożenie trwa jakieś 4-5 sekund.

Dotyczy to twardych butów bo w miękkich to w ogóle nie widzę problemu.

 

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Jakie tutaj ładne rozpiski, a człowiek sam się uczył. 

 

Po każdym wyjeździe ręcznik papierowy do buta + wycieranie skorupy do sucha (bez wyciągania botka). 

Co kilka wyjazdów wyjęcie botka, wycieranie i suszenie przy grzejniku. 

 

Czasami trzeba się trochę namęczyć z wkładaniem. Jak Mitek pisał, kostki się poharata ale to normalne. Jak nie chce wejść wpychając od góry, można spróbować wsadzając do środka rękę. Raz tak się uda, raz tak. Przed wpychaniem na chama, warto rzucić okiem czy wkładamy właściwy botek (lewy, prawy). Z rozpędu można się zagapić. 

Link to comment
Share on other sites

Cześć

1. Dlatego czasami wyciągam botki ale naprawdę rzadko. Wtedy wyjmuję to usztywnienie pod botkiem a woda sama wyparuje.

2. Wyjmowanie:

Sprawdzam czy buty sę rozpięte i czy nic nie haczy - klamry, plastik, wiesz o co chodzi.

Chwytam skorupę z tylu z góry prawą ręką a lewą botek za szczyt cholewki z tyłu.

Zdecydowanym ruchem w przód (w kierunku oklamrowania, nie do góry!) wyciągam botek. Botek wychodzi bez problemu ruchem obrotowym.

   Wkładanie:

Sprawdzam czy nic nie haczy.

Chwytam botek za piętę opierając kciuk z jednej a pozostałe palce dłoni z drugiej strony w miejscach gdzie jest on najwęższy (to miejsce trzymające piętę).

Wkładam przód botka do skorupy przytrzymując ją lewą ręką i zdecydowanym ruchem w dół wciskam botek. Ten ślizgając się po tyle skorupy wchodzi na miejsce. Trzeba uważać aby nie obetrzeć kostek rąk o jakieś wystające elementy w skorupie ( czasami się zdarza).

Lewą ręką dopycham botek na swoje miejsce.

Sprawdzam wewnątrz i z zewnątrz czy nie ma zagięć i czy wkładka leży poprawnie.

Wyjęcie i włożenie trwa jakieś 4-5 sekund.

Dotyczy to twardych butów bo w miękkich to w ogóle nie widzę problemu.

 

Pozdrowienia

Warto to sobie przećwiczyć. W czasie wyciągania stoimy za butem, w czasie wkładania kiedy jedna dłoń ( prawa)  ściska  botek w okolicach achillesa, druga ściska go z przodu za cholewkę.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam inny patent: zakladam botka na noge -> wkladam przod botka do skorupy (tyle ile wejdzie, nie ma to wiekszego znaczenia) -> rekami rozchylam lewa i prawe czesc buta (czesci, ktore potem spinaja klamry) -> wkladam botek do konca i po sprawie. Calosc zajmuje z 20sek dla jednego buta (juz z wyciagnieciem stopy). 

Probowalem kiedys wkladac sam botek bez stopy i dla mnie bylo duzo mniej wygodnie + duzo dluzej + duzo bardziej wykrzywialo/niszczylo botka

Link to comment
Share on other sites

 Grzalki jak dla mnie super sprawa. Osobiscie uzywam modelu SB-6 (z wentylatorem) firmy Elektrowarm (nie mam z nimi nic wspolnego) i to nie tylko do butow narciarskich, ale rowniez do tych treningowych - generalnie, szerokie spektrum zastosowania, wiec warto zainwestowac.

Także używam sb6 elektrowarm i jestem zadowolony. Grzałka + wentylator musi być. Zazwyczaj zostawiam na noc, a rano buty są ciepłe i suche. Dodam, że dosyć mocno pocą mi się stopy, więc suszarka ma sporo roboty.

Link to comment
Share on other sites

Zapytam dla potomnych: czy suszarka przystosowana do napięcia 12V/230V grzeje słabiej niż dtaka sama dostosowana wyłącznie do 230V?

grzeje tak samo. Wszystkie suszarki (przynajmniej te, które sprzedaję) mają termostat do 55 st. C i grzeją tak samo. Moc najprostszego modelu sb3 to 8W a w wersji samochodowej 10W. Lecz w przypadku suszarek nie moc jest ważna tylko ów termostat. Bo na Allegro znajdziesz suszarki i za 10 zł ale bez termostatu i będą grzały do 80 st. C a wtedy kaplica z butami i Twoją ręką jak nieopatrznie taką dotkniesz.

Link to comment
Share on other sites

grzeje tak samo. Wszystkie suszarki (przynajmniej te, które sprzedaję) mają termostat do 55 st. C i grzeją tak samo. Moc najprostszego modelu sb3 to 8W a w wersji samochodowej 10W. Lecz w przypadku suszarek nie moc jest ważna tylko ów termostat. Bo na Allegro znajdziesz suszarki i za 10 zł ale bez termostatu i będą grzały do 80 st. C a wtedy kaplica z butami i Twoją ręką jak nieopatrznie taką dotkniesz.

Lukaszo86 a co powiesz o takim modelu SB-3 UVA jaka różnica miedzy sb3

Link to comment
Share on other sites

Lukaszo86 a co powiesz o takim modelu SB-3 UVA jaka różnica miedzy sb3

Kompletnie NIC.

Uwielbiam ten BEŁKOT marketingowy:

" Suszarka SB-3 UVA wyróżnia się nowoczesnym kształtem, który przy okazji umożliwia łatwe wkładanie do suszonego obuwia. Wyposażona jest w otwory wentylacyjne umieszczone na spodniej i wierzchniej części obudowy. Otwory te stanowią nowoczesny system cyrkulacji powietrza, który przyspiesza proces osuszania i podgrzewania obuwia. Światło UV oświetlając przepływające przez wnętrze suszarki powietrze, oddziałowuje na bakterie będące przyczyną nieprzyjemnego zapachu. Zastosowanie otworów wentylacyjnych powoduje skuteczniejszą, wydajniejszą i szybszą wymianę powietrza między mokrym wnętrzem buta, a przestrzenią na zewnątrz. Elementy grzejne grotów suszarki, to dwa oddzielne miniaturowe grzejniki, wyposażone w termostaty sterujące pracą urządzenia. Suszarka ta doskonale sprawdza się podczas długotrwałego użytkowania."

Wszystkie lub prawie, firmy handlowe to stosują. Normalne. Ma to się sprzedać i tyle.

A pieprzenie czy to ma osiem czy dziesięć dziurek wentylacyjnych jest ...... zwykłym pieprzeniem.

I tekst pt " .....nowoczesny system cyrkulacji powietrza ...." , " .... oddziałowuje na bakterie ...." i do tego " ... nowoczesny kształt ..." a jak chciałbym RETRO? To co? Nie ma?

Co za bzdury o tym suszeniu. Ja pier.... Czy tak trudno włączyć myślenie????

Mam wrażenie, że piszące tu osoby mające ileś lat + ileś lat własnego biznesu i są nie do wyjebani....a w każdym temacie, mają problem z..... suszeniem butów?????

W którą stronę zmierzamy?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...