star Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 1 godzinę temu, SzymQ napisał: Gdybyś śledził wątek to powinieneś wyłapać, że po wszystkich normalnych odpowiedziach nie dotarło do pytającego, że technicznie jest naprawdę słabo, a on dalej chce "poprawić" technikę pracując nad trzymaniem krawędzi... Zamiast narzekać na archaiczny program i innych możesz sam wytłumaczyć koledze coś z tego archaicznego NW, albo nowocześnie coś o steered turn, albo po prostu powiedzieć mu "tak trzymaj" jeśli uważasz, że jest na dobrej drodze. Szymku - przekaz, że jest naprawdę słabo nigdy nie dociera - potrzebny solidny dzwon raczej. A sam taki przekaz też jest słaby nawiasem mówiąc. Nie po to mamy ulubione hobby aby nim jeszcze się dołować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 23 minutes ago, star said: Szymku - przekaz, że jest naprawdę słabo nigdy nie dociera - potrzebny solidny dzwon raczej. A sam taki przekaz też jest słaby nawiasem mówiąc. Nie po to mamy ulubione hobby aby nim jeszcze się dołować. Przekaz wydaje mi się uczciwy. Każdy narciarz powinien być uczciwy wobec siebie. Można jeździć na urlop i przy okazji poślizgać się na nartach akceptując, że na niebieskiej trasie bywają warunki przy których odpinamy narty albo dążyć do jazdy na nartach. Przy pierwszym podejściu krawędzie są tylko do hamowania albo zaczyna się robić niebezpiecznie i tyle. Jak pytający chce jeździć na nartach, to jakoś trzeba mu uzmysłowić, że skręcił w ślepą uliczkę. Jak chce się ślizgać, to niech się ślizga. A jak chce dołożyć krawędzie to trzeba mu przypomnieć o dekalogu FIS i art. 157 KK i trzymać kciuki, żeby narty go gdzieś nie wywiozły. Wybacz, ale narty to też moje hobby i nie chcę się dołować, że jakiś nieodpowiedzialny wannabe staranuje mi kogoś z rodziny. Społecznie mniej szkodliwe jest szorstkie zwrócenie uwagi niż taranowanie ludzi na stoku. "A bo on mi wyjechał..." Majtczak tłumaczył się tak samo. Też miał hobby. Też byś klepał go po ramieniu? 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 2 godziny temu, SzymQ napisał: uczciwy tak - szczególna to uczciwść jest : krytykować filmiki innych nie pokazując swojej jazdy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Just now, Jan said: tak - szczególna to uczciwść jest : krytykować filmiki innych nie pokazując swojej jazdy Uczciwie wklejaj zdjęcia z jazdy na GS, kiedy chwalisz ludzi. Niech wiedzą jakie są konsekwencje 50 lat doświadczenia w samozachwytach. A każdy kto chce zobaczyć jak jeżdżę, może się ze mną spotkać na stoku, wypić wspólnie kawę i pogadać o głupotach na kanapie. Zapraszam i Ciebie mimo, że mamy skrajnie różne poglądy na narciarstwo. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Ja nie kumam tej dyskusji, bo przecież pytający chciał porady, otrzymał ją i nie polemizował jakoś szczególnie. Nie zauważyłam też gloryfikowania przez niego jazdy ciętej. Jak zwykle nakręcacie się wzajemnie 😁 3 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
robertw Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Obejrzałem filmik z Twojej jazdy i moim zdaniem jeździsz dobrze. A teraz wyjaśnię narciarskim purystom dlaczego tak uważam. Technicznie jazda jaka jest ale najważniejsze że chcesz jeździć i czujesz z tego radość. Mam do Ciebie pytanie, tańczysz? Jeśli tak spróbuj przenieść trochę luzu z tańca na stok. Będzie mniej sztywno i bardziej naturalnie a to już przyczynek do poprawy jazdy. Jazda na nartach to praca całego ciała to nie tylko prawidłowe obciążanie, dociążanie, rotacja, itd.... W jedzie na nartach pracuje cały ciało. 2 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 4 godziny temu, SzymQ napisał: Przekaz wydaje mi się uczciwy. Każdy narciarz powinien być uczciwy wobec siebie. Można jeździć na urlop i przy okazji poślizgać się na nartach akceptując, że na niebieskiej trasie bywają warunki przy których odpinamy narty albo dążyć do jazdy na nartach. Przy pierwszym podejściu krawędzie są tylko do hamowania albo zaczyna się robić niebezpiecznie i tyle. Jak pytający chce jeździć na nartach, to jakoś trzeba mu uzmysłowić, że skręcił w ślepą uliczkę. Jak chce się ślizgać, to niech się ślizga. A jak chce dołożyć krawędzie to trzeba mu przypomnieć o dekalogu FIS i art. 157 KK i trzymać kciuki, żeby narty go gdzieś nie wywiozły. Wybacz, ale narty to też moje hobby i nie chcę się dołować, że jakiś nieodpowiedzialny wannabe staranuje mi kogoś z rodziny. Społecznie mniej szkodliwe jest szorstkie zwrócenie uwagi niż taranowanie ludzi na stoku. "A bo on mi wyjechał..." Majtczak tłumaczył się tak samo. Też miał hobby. Też byś klepał go po ramieniu? Eee tam obejrzałem filmik i zagrożeń płynących ze stylu jazdy delikwenta jakoś nie widzę. Zgaduje że spora część forumowiczów jeździ bardziej ryzykownie i mimo większych umiejętności generuje większe zagrożenia. Jaka ślepa uliczka? 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 10 minutes ago, star said: Jaka ślepa uliczka? On 2/5/2026 at 7:30 AM, PawelJask said: Dobre. Tak właśnie zamierzam.(...) czasami czuję jak uda mi się przyjąć dobrą pozycję w czasie skrętu, czuć od razy jak narta trzyma na krawędzi, jakby jechały po szynach a nie ślizgała się, także wiem do czego muszę dążyć Ja jednak cały czas będę uważać, że to po pierwsze niebezpieczne myślenie, a po drugie myślenie niezgodne z deklarowaną chęcią rozwoju. Oczywiście jak to na forum bywa, kontekst można tylko dorozumieć i odczytać go mylnie. I oczywiście możemy już na tym etapie zgodzić się, że się nie zgadzamy. Ostatecznie dalej zachęcam pytającego do szukania instruktażu, jeśli faktycznie chce jeździć. Nie ma też wg mnie znaczenia czy program archaiczny, nowoczesny, Markowy czy Morganowy. Grunt, żeby to był program. Dla mnie EOT, bo czuję, że zaczynamy się powtarzać 😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano 53 minuty temu Udostępnij Napisano 53 minuty temu 17 godzin temu, Jan napisał: dzięki za zaproszenie ale w tym sezonie już mam wszystko rozplanowane Do tej pory myślałem że poziom "0" to człowiek, który jest pierwszy raz na stoku i stawia pierwsze kroki. Czy to naprawdę tak trudno, zwłaszcza dla instruktora z wieloletnim stażem i doświadczeniem, napisać co należy umieć w zerowym stopniu wtajemniczenia a potem w kolejnych ? Ilustracja filmikiem mile widziana. Ludzie wiedzieli by w końcu o co chodzi i nad czym mają pracować. Tysiące ludzi chce jeździć lepiej i nie wiem czy dali byście radę gdyby wszyscy zjechali do ZW Ski Jest Panie kolego pewna skala ocenna....stosowana w ramach oceny jazdy instruktorskiej - ja ta skalę przekładam na kursantów. Oceniający szuka tych elementów które odpowiadają "wzorcowi" i jak ich nie znajduje to jest "0". I tak na przykład w dniu dzisiejszym odwiedził mnie nasz forumowy kolega i miałem tą wielką przyjemność jeździć z jego córką. Na starcie ocena była "0" bo dziewczyna nie mieściła się w skali ocennej ale bo bardzo krótkim wstępie - wyjaśnieniu mechaniki skrętu, małym pokazie, łuki płużne były na zal czyli 6,5 (ja mam 8 ale tylko dlatego że z nieznanych mi powodów jadąc patrzę w dół). Po 2 h jazdy dziewczyna spokojnie ogarnęła równoległy ślizgowy i gdyby ogarnęła angulację to też było by na 6,5 a tak jest na 5. Posiadana umiejętność przemieszczenia się z pkt A do B nie jest wymiernikiem umiejętności. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano 48 minut temu Udostępnij Napisano 48 minut temu 17 godzin temu, star napisał: To szkoda bo każdy człowiek właśnie tego przede wszystkim potrzebuje… niestety zimny chów pokutuje. Szczerze.....nieco mnie zawiodłeś. Pot, krew, ból i łzy - to jest droga narciarza. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 32 minuty temu Udostępnij Napisano 32 minuty temu 19 minut temu, Adam ..DUCH napisał: łuki płużne były na zal czyli 6,5 (ja mam 8 ale tylko dlatego że z nieznanych mi powodów jadąc patrzę w dół). Po 2 h jazdy dziewczyna spokojnie ogarnęła równoległy ślizgowy i gdyby ogarnęła angulację to też było by na 6,5 a tak jest na 5. To jeszcze ze trzy spotkania i kurs na pomocnika instruktora zaliczony 😁 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 6 minut temu Udostępnij Napisano 6 minut temu 40 minut temu, Adam ..DUCH napisał: Szczerze.....nieco mnie zawiodłeś. Pot, krew, ból i łzy - to jest droga narciarza. Nie to droga naszych ojców i dziadków. Możesz zaoferować coś innego. Czasy się zmieniły, ludzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.