Skocz do zawartości

Sezon 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

13 minut temu, Jan napisał:

co się dziwisz, na nartach zjeżdża jedynie @Victor i @star a reszta jeździ wirtualnie

Victor to chyba już jeździ bo się intensywnie szkoli i mam wrażenie, że (gdyby nie ta nieszczęsna slalomka) to już by jeździł lepiej niż Ty jeździłeś kiedykolwiek.

A reszta myślę, że jeździ - przynajmniej Ci, z którymi mailem okazję jeździć ale... to ludzie o dość szerokich horyzontach i jeżdżą na nartach w sezonie ale maja też wiele innych pasji i zajęć, w których się realizują, nie tak jak ty. Ty jak widziałem raczej zjeżdżasz ale może w sezonie się rozjeździsz...

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, PaVic napisał:

Co do alko 😜 od 1 grudnia picie pod chmurką w miejscach publicznych karane do 2tys€ ! Jowe obostrzenia wchodzą w Solden a za nimi Mayrhofen, Ischgl i pewnie w niedalekiej cała Austria narciarska 🤷‍♂️ 

https://www.vrt.be/vrtnws/nl/2025/11/15/skioord-soelden-wil-alcoholverbod-op-straat/

Cześć

Czyli Austriacy wprowadzają przepisy, które w Polsce już są od lat dopiero w jednym regionie?

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Z prawej, czyli z pierwszeństwem ale... bo napisałeś, że gość wyjechał z dojazdu a teraz piszesz, że nikogo tam nie było. To troszkę nie rozumiem.

Nikogo nie było gdy zaczynałem zjeżdżać! Szerokie czerwone pólko, zjeżdżam jego środkiem, nikogo ani z prawej ani z lewej ani nawet w górze, kilku ludzi daleko w dole. Po kilkunastu metrach nagle widzę kątem oka nadjeżdżającego z tyłu i boku jak pocisk narciarza. Coś musiałem zadziałać intuicyjnie bo ów narciarz przypakował we mnie, mocno mną zachwiał, ale mnie nie przewrócił. Sam spektakularnie zrobił kilka fikołków i padł. Na szczęście nic mu się nie stało. Skąd się wziął? Jedyne wytłumaczenie, że z owego dojazdu z prawej. Musiał nadjechać bardzo szybko, szybko jechał dojazdem i szybko, bezmyślnie, pólkiem. Zacząłem wściekły na niego krzyczeć by wziął kilka lekcji jazdy na nartach. Ale szybko, jak to u mnie, mi przeszło. Chłopak i jego ojciec mocno mnie przepraszali. Potem jeszcze rozmawiałem z nimi pokojowo na wyciągu. 🙂

Byc może kask spowodował, że zobaczyłem go później niż gdybym jechał w czapce.

Mitku, wszyscy długo jeżdżący stosują, mniej lub bardziej świadomie, zasady czy rady jakie podałeś. Życie ich tego nauczyło. Podobnie do Ciebie ruszam, gdy jest mniej ludzi. Na bardziej zagęszczonych trasach jadę bokiem, nawet po odsypach, nie jadę długimi skretami carvingowymi gdy są ludzie, itp. Ale nie da się w 100% uniknąć niechcianych i groźnych zdarzeń, typu podanych przeze mnie. Choćbyś nie wiem jak sie starał ich nie unikniesz. Możesz je ograniczyć do minimum, możesz ograniczyć ich skutki, ale zawsze potencjalnie mogą się przydarzyć. Na nartach, w końcu aktywności wypadkogennej, na rowerze, jadąc samochodem czy idąc pieszo. Pamiętam z młodości jak dwóch ludzi biegło do autobusu na przystanku i zderzyło się ze sobą. Przyjechało pogotowie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, mig napisał:

Asystent pasa szybko nauczy Cię uzywać kierunkowskazow zgodnie z przepisami..... ;-))

Michał, ale przecież ich używam. Niemniej jednak kierunkowskazy mają tylko i wyłącznie funkcję informacyjną o zamierzanym manewrze. A żeby było w temacie, bo się Janek przyczepi, bo jakby nie ma świadomości, że nie każdy jest na emeryturze, a z reguły pracuje pon-pt i ma ograniczony wymiar urlopu. W czwartek byłem w Tyliczu na rozpoczęcie sezonu, miałem jechać w niedzielę, ale po sobotnich opadach nocnych Google wskazał czas dojazdu ponad 3h. Wszystko było na czerwono, a Tylicz to popierdółka. Byłem w czwartek i tradycji stało się zadość. Pustki na drodze w obie strony. Jazda zadupiami. Przekroczenie linii podczas jazdy pustą drogą to dla mnie normalna rzecz i siłowanie się z samochodem jest bezsensem. Wracałem w nocy i w sumie to powrót mi zajął 1:50min. I to busem, a autostrady mam raptem 35 km na 150km trasie. Światła matrycowe w Mercedesie to bardzo udana konstrukcja i generalnie w nocy jedzie się lepiej niż za dnia.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, a_senior napisał:

Nikogo nie było gdy zaczynałem zjeżdżać! Szerokie czerwone pólko, zjeżdżam jego środkiem, nikogo ani z prawej ani z lewej ani nawet w górze, kilku ludzi daleko w dole. Po kilkunastu metrach nagle widzę kątem oka nadjeżdżającego z tyłu i boku jak pocisk narciarza. Coś musiałem zadziałać intuicyjnie bo ów narciarz przypakował we mnie, mocno mną zachwiał, ale mnie nie przewrócił. Sam spektakularnie zrobił kilka fikołków i padł. Na szczęście nic mu się nie stało. Skąd się wziął? Jedyne wytłumaczenie, że z owego dojazdu z prawej. Musiał nadjechać bardzo szybko, szybko jechał dojazdem i szybko, bezmyślnie, pólkiem. Zacząłem wściekły na niego krzyczeć by wziął kilka lekcji jazdy na nartach. Ale szybko, jak to u mnie, mi przeszło. Chłopak i jego ojciec mocno mnie przepraszali. Potem jeszcze rozmawiałem z nimi pokojowo na wyciągu. 🙂

Byc może kask spowodował, że zobaczyłem go później niż gdybym jechał w czapce.

Mitku, wszyscy długo jeżdżący stosują, mniej lub bardziej świadomie, zasady czy rady jakie podałeś. Życie ich tego nauczyło. Podobnie do Ciebie ruszam, gdy jest mniej ludzi. Na bardziej zagęszczonych trasach jadę bokiem, nawet po odsypach, nie jadę długimi skretami carvingowymi gdy są ludzie, itp. Ale nie da się w 100% uniknąć niechcianych i groźnych zdarzeń, typu podanych przeze mnie. Choćbyś nie wiem jak sie starał ich nie unikniesz. Możesz je ograniczyć do minimum, możesz ograniczyć ich skutki, ale zawsze potencjalnie mogą się przydarzyć. Na nartach, w końcu aktywności wypadkogennej, na rowerze, jadąc samochodem czy idąc pieszo. Pamiętam z młodości jak dwóch ludzi biegło do autobusu na przystanku i zderzyło się ze sobą. Przyjechało pogotowie.

Zawsze jedzie się bokiem - nigdy środkiem - to Twój błąd. Reakcja intuicyjna - drugi błąd.

Ja zawsze jeżdżę świadomie - nie mnie ani bardziej - tylko w pełni.

Ruszamy gdy jest mniej ludzi na stoku ale i gdy będzie mniej ludzi na stoku. 

I jeszcze... Jazda bokiem ma sens właśnie na pustych trasach ze względu na znacznie większe prawdopodobieństwo spotkania jadącego szybko, którego możesz wcześniej nie zauważyć bo zbliżacie się do siebie z prędkością ponad 100km/h. 

Na stoku zatłoczonym nie wybierzesz ścisłej linii bo ludzie blokują możliwość przejazdu i musisz ich wymijać, np chyba, że należysz do tych wymijanych ale wtedy to już naprawdę narażasz się na uderzenie.

Pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

Michał, ale przecież ich używam. Niemniej jednak kierunkowskazy mają tylko i wyłącznie funkcję informacyjną o zamierzanym manewrze. A żeby było w temacie, bo się Janek przyczepi, bo jakby nie ma świadomości, że nie każdy jest na emeryturze, a z reguły pracuje pon-pt i ma ograniczony wymiar urlopu. W czwartek byłem w Tyliczu na rozpoczęcie sezonu, miałem jechać w niedzielę, ale po sobotnich opadach nocnych Google wskazał czas dojazdu ponad 3h. Wszystko było na czerwono, a Tylicz to popierdółka. Byłem w czwartek i tradycji stało się zadość. Pustki na drodze w obie strony. Jazda zadupiami. Przekroczenie linii podczas jazdy pustą drogą to dla mnie normalna rzecz i siłowanie się z samochodem jest bezsensem. Wracałem w nocy i w sumie to powrót mi zajął 1:50min. I to busem, a autostrady mam raptem 35 km na 150km trasie. Światła matrycowe w Mercedesie to bardzo udana konstrukcja i generalnie w nocy jedzie się lepiej niż za dnia.

pozdro

Wczoraj "asystent" skutecznie poprawil mi kierownicę gdy szukalem ciemnych okularow w schowku... ale fakt,  czasem bywa przewrażliwiony i upierdliwy. A wyłączenie tych wodotryskow to przebicie sie przez kilka pieter menu.... 

Ja zwykle jeżdże jednym pasem ;-))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, mig napisał:

W B. Sląskim sniegu ok 20 cm, działa chyba tylko łączka na Sampopolu ale trzeba by sprawdzic.

Prxyszly tydzien niestety ocieplenie i snieg zniknie, ale na razie jest bajkowo....

 

 

Michał, jak Ci sie chce, to wpadnij jutro na Pilsko. Ja bede kolo 9 na 3 godziny.

Te 700 metrow czerwonej trasy na start lepsze niz 300 metrow oślej łączki. Ale ponad godzinę musisz jechać. Dziś patrzyłem na kamerki, to było pusto, więc mozna sie nakręcić.

Edytowane przez bubol.T
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Reakcja intuicyjna - drugi błąd.

Czy wiesz co to jest reakcja intuicyjna albo inaczej odruchowa? To reakcja, która uruchamia się m.in. w sytuacji krytycznej. Odruchowo! Bez udziału swiadomości. Naprawde jeździsz zawsze bokiem? Nawet gdy stok jest pusty?

Kończę tę bezproduktywną wymianę zdań. Szkoda psuć wątek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, a_senior napisał:

Czy wiesz co to jest reakcja intuicyjna albo inaczej odruchowa? To reakcja, która uruchamia się m.in. w sytuacji krytycznej. Odruchowo! Bez udziału swiadomości. Naprawde jeździsz zawsze bokiem? Nawet gdy stok jest pusty?

Kończę tę bezproduktywną wymianę zdań. Szkoda psuć wątek.

Czyli masz wkodowane złe zachowania.

Tak zawsze jeżdżę optymalnie do danej sytuacji w sensie zachowania bezpieczeństwa i autobezpieczeństwa. Dlatego nie mogę się pochwalić sytuacjami podobnymi do Twoich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, a_senior napisał:

Czy wiesz co to jest reakcja intuicyjna albo inaczej odruchowa? To reakcja, która uruchamia się m.in. w sytuacji krytycznej. Odruchowo! Bez udziału swiadomości. Naprawde jeździsz zawsze bokiem? Nawet gdy stok jest pusty?

Kończę tę bezproduktywną wymianę zdań. Szkoda psuć wątek.

Wiesz co Andrzej, ja tutaj nie będę robić wywodów na ten temat, ale też jeżdżę przy jednej krawedzi stoku, a jak przejeżdżam na drugą, albo chcę zmienić rytm, to zawsze zwalniam i się oglądam mimo, że jestem niżej i teoretycznie mam pierwszeństwo. Zasadę ograniczonego zaufania uważam za konieczność.

Edytowane przez bubol.T
  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, a_senior napisał:

Czy wiesz co to jest reakcja intuicyjna albo inaczej odruchowa? To reakcja, która uruchamia się m.in. w sytuacji krytycznej. Odruchowo! Bez udziału swiadomości. Naprawde jeździsz zawsze bokiem? Nawet gdy stok jest pusty?

Kończę tę bezproduktywną wymianę zdań. Szkoda psuć wątek.

i tak już jest zepsuty 🤑w sezonie 25/26 najwięcej jest o jeździe samochodem. Napisz kiedy jedziesz na narty

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Mitek napisał:

Victor to chyba już jeździ bo się intensywnie szkoli i mam wrażenie, że (gdyby nie ta nieszczęsna slalomka) to już by jeździł lepiej niż Ty jeździłeś kiedykolwiek.

A reszta myślę, że jeździ - przynajmniej Ci, z którymi mailem okazję jeździć ale... to ludzie o dość szerokich horyzontach i jeżdżą na nartach w sezonie ale maja też wiele innych pasji i zajęć, w których się realizują, nie tak jak ty. Ty jak widziałem raczej zjeżdżasz ale może w sezonie się rozjeździsz...

Oczywiście zawsze zjeżdżam i będę kontynuował z przyjemnością 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, bubol.T napisał:

Wiesz co Andrzej, ja tutaj nie będę robić wywodów na ten temat, ale też jeżdżę przy jednej krawedzi stoku

Ja też często, ale to zależy od sytuacji. Gdy widzę przed soba puste pole to jadę środkiem. A zasadę ograniczonego zaufania stosuję wszędzie i zawsze. Zwłaszcza w internecie. 🙂 Właśnie wczoraj dostałem maila, że zalegam ze zwrotem jakiejś pożyczki i drugiego, że nie zapłaciłem za usługę chmurową i blokuja mi dostęp. 🙂

4 minuty temu, Jan napisał:

Napisz kiedy jedziesz na narty

Trochę jak u Edwina. Najpierw trzeba wyjaśnić kwestie zdrowotne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, a_senior napisał:

Ja też często, ale to zależy od sytuacji. Gdy widzę przed soba puste pole to jadę środkiem. A zasadę ograniczonego zaufania stosuję wszędzie i zawsze. Zwłaszcza w internecie. 🙂 Właśnie wczoraj dostałem maila, że zalegam ze zwrotem jakiejś pożyczki i drugiego, że nie zapłaciłem za usługę chmurową i blokuja mi dostęp. 🙂

Trochę jak u Edwina. Najpierw trzeba wyjaśnić kwestie zdrowotne.

Andrzeju tak z boku patrząc to Mitek rację ma. Jechałeś środkiem dość wolno i nie skanowałeś tyłów może przez ten kask z drugiej wojny światowej widoczność ograniczona.

Edytowane przez star
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, star napisał:

Andrzeju tak z boku patrząc to Mitek rację ma. Jechałeś środkiem dość wolno i nie skanowałeś tyłów może przez ten kask z drugiej wojny światowej widoczność ograniczona.

Jechałem swoim średnim tempem. Nie takim znów wolnym. Pustym stokiem. Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą? Paranoja. Kask może nieco ogranicza widoczność na boki, ale tylko trochę. Gdybym jechał bokiem też mógłbym zostac najechany przez jakiegoś palanta. Tak mnie kiedyś trafił w Zawoi jakis koleś. Tyle, że w Siusi był młody chłopak, któremu można sporo wybaczyć, a w Zawoi dorosły palant, którego chyba czymś zdenerwowałem. Mam nawet świadka tamtego wydarzenia z forum. 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, a_senior napisał:

Jechałem swoim średnim tempem. Nie takim znów wolnym. Pustym stokiem. Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą? Paranoja. Kask może nieco ogranicza widoczność na boki, ale tylko trochę. Gdybym jechał bokiem też mógłbym zostac najechany przez jakiegoś palanta. Tak mnie kiedyś trafił w Zawoi jakis koleś. Tyle, że w Siusi był młody chłopak, któremu można sporo wybaczyć, a w Zawoi dorosły palant, którego chyba czymś zdenerwowałem. Mam nawet świadka tamtego wydarzenia z forum. 🙂

Cześć

"Czy naprawdę trzeba cały czas skanować co sie dzieje za tobą?" - no właśnie ja tak robię. I nie jest to żadna paranoja tylko po prostu przyzwyczajenie wyniesione z lat jeżdżenia z grupami. Dlatego nie mam problemu z tym, że ktoś na mnie najeżdża. Ale widzę, że nie da się tego zaakceptować tak po prostu i .... może próbować czasami naśladować. Polecam, warto zadbać o swoją dupę czasami a i głowę w sposób realny a nie kupując kask bo to łatwe i nośne medialnie.

Andrzej a druga rada, którą możesz zastosować bo pracuje to... nie czytać w ogóle maili, których się nie oczekuje lub jeżeli adres jest nieznany tylko kasować blokowo. Zawsze tak robię i nigdy nie miałem żadnego problemu. Pozdrawiam

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...