kordiankw Posted September 4 Share Posted September 4 17 minut temu, AdrianW napisał: Witoldzie ale Mitek z Węgrowa jechał. Chodziło mi o ten mały Wyszków 🙂 Myślałem, że z Pragie. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted September 4 Share Posted September 4 2 godziny temu, AdrianW napisał: Witoldzie ale Mitek z Węgrowa jechał. Chodziło mi o ten mały Wyszków 🙂 Cześć Tak jechałem zza Węgrowa a miałem mało czasu więc wybrałem najgorszą drogę - wojewódzka Liw-Kałuszyn ale za to najszybszą bo o czas chodziło. Mam nawet zrobioną fajną trasę nad Liwcem i dopiero ścinka do Ciebie na wysokości Grębkowa ale to przynajmniej 15 minut dużej by było. Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted September 4 Share Posted September 4 2 minuty temu, Mitek napisał: Cześć Tak jechałem zza Węgrowa a miałem mało czasu więc wybrałem najgorszą drogę - wojewódzka Liw-Kałuszyn ale za to najszybszą bo o czas chodziło. Mam nawet zrobioną fajną trasę nad Liwcem i dopiero ścinka do Ciebie na wysokości Grębkowa ale to przynajmniej 15 minut dużej by było. Pozdro Gdybyś jechał z Pragie i dalej techniczną, to mógłbys zahaczyć o metropolię Halinów 😀 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted September 4 Share Posted September 4 2 godziny temu, kordiankw napisał: Myślałem, że z Pragie. Cześć Techniczną chyba rzeczywiście byłoby najszybciej z Biskupiej ale to będzie i tak pewnie z 65km a to już ponad dwie godziny jazdy, pewnie dwie i pół a to były odwiedziny na godzinkę z hakiem dosłownie. Z działki najszybszą drogą mam do Adriana 27,5km ale za to prawie cały czas lekko pod górkę. Ale jak się wraca... Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted September 4 Share Posted September 4 3 minuty temu, kordiankw napisał: Gdybyś jechał z Pragie i dalej techniczną, to mógłbys zahaczyć o metropolię Halinów 😀 Cześć Czasami jak jadę gdzieś w okolicach domu na takie kółko kolo 40km to zahaczam ale ja na rowerze jadę jak koń z klapkami na oczach. Ale z pewnością warto się może gdzieś umówić na spotkanie, byłoby fajnie. Tylko z góry proszę - nie bierz szosy - nie chcę umrzeć w drodze. Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted September 4 Share Posted September 4 9 minut temu, Mitek napisał: Cześć Czasami jak jadę gdzieś w okolicach domu na takie kółko kolo 40km to zahaczam ale ja na rowerze jadę jak koń z klapkami na oczach. Ale z pewnością warto się może gdzieś umówić na spotkanie, byłoby fajnie. Tylko z góry proszę - nie bierz szosy - nie chcę umrzeć w drodze. Pozdro Wezmę żony damkę_elektryka 😉, ale w nim odcina wspomaganie przy 25 km/h, to wówczas ja umrę przy szybszej jeździe 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted September 4 Share Posted September 4 Cześć E nie umrzesz. Bo ja zawsze jeszcze właduję bidony, bluzę, kurteczkę, nie mówiąc o zestawie naprawczym itd. a i tak z tego nie korzystam, no chyba, że coś nie wypali. Więc w sumie uzbiera się te 120kg do rozpędzenia. 25km/h to akurat taka optymalna średnia. Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted September 4 Share Posted September 4 6 minut temu, Mitek napisał: Cześć E nie umrzesz. Bo ja zawsze jeszcze właduję bidony, bluzę, kurteczkę, nie mówiąc o zestawie naprawczym itd. a i tak z tego nie korzystam, no chyba, że coś nie wypali. Więc w sumie uzbiera się te 120kg do rozpędzenia. 25km/h to akurat taka optymalna średnia. Pozdro To była taka mała prowokacja, wiedząc jakie masz podejście do elektryków. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted September 4 Share Posted September 4 W dniu 29.08.2026 o 21:46, bubol.T napisał: Czekam na relację. Samochodem mamy tam 10 godzin, a rejon warty odwiedzenia. Pozdrawiam i udanej podróży. Godzina i 20 minut lot z Poznania, nawet nie zdążyłam wypić kawy. Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam. Pula, oprócz śladów rzymskiego panowania i pocztówkowych zdjęć, pokazała mi niczym niezmącone życie mieszkańców, to nie jest zatłoczone od turystów miasto. Czyste, choć śmietników co kot napłakał. Bez korków, kolejek, przeciskania. Mnóstwo wąskich, jednokierunkowych uliczek, schodów, schodów i znowu schodów, kamieniczek z piaskowca, kolorowych okiennic i czerwonych dachówek, małych piekarń i warzywniaków oraz poutykanych „naszych społemów”. Spacer wieczorową porą fajny, niefajne ceny za cokolwiek. Kamenjak Premantura - półwysep z mnóstwem zatoczek, plaże od żwirowych porośniętych sosnami alpejskimi, po klifowe, tarasowe, gołe jak to ujął Jan. Generalnie ludzi nie wiele, wyjątkiem była plaża Mala Kolumbarica, tam spotykali się fani skoków do wody i snurkowie. W zasadzie snurkować można wszędzie, i wszędzie coś się rusza i żyje. Ale tam było najwięcej ryb. Półwysep rowerem stoi, specjalne dedykowane szlaki mtb i turystyczne. Mapka w gratisie przy wypożyczeniu roweru mtb za jedyne 20 jurków na cały dzień za sztukę. Jadaliśmy w ichniejszych Konobach, dużo taniej niż w restauracjach, świeżutkie ryby i mule, swojskie i pyszne żarcie, a i swojskie popitki w gratisie były - śliwowica co mocno kopała i likier gruszkowy. 20-25 € na nas dwoje i pełne brzuchy. Ostatni poranek to Gradska tržnica Pula - figi i winogrono od babcinki ze straganu, miody z szałwi, rozmarynu i kasztanowca, istrijska oliwa - to taki must have - i w drogę powrotną. Nie odmówiliśmy sobie też wizyty w Wenecji. To takie większe w okół komina. Reasumując - jak będzie opcja, to chętnie do Chorwacji polecę, podobało mi się, a chorwacką drożyznę można w dużej części sprytnie obejść. 8 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zając Posted September 4 Share Posted September 4 24 minuty temu, .Beata. napisał: Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam No faktycznie króciutko, my mieliśmy tydzień, a i tak jest niedosyt. Dlatego jedziemy za niedługo w tamtym kierunku lecz nieco bardziej na południe tym razem, zahaczając po drodze o Park Narodowy Jezior Plitwickich - już się nie mogę doczekać 😎 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted September 4 Share Posted September 4 2 godziny temu, zając napisał: No faktycznie króciutko, my mieliśmy tydzień, a i tak jest niedosyt. Dlatego jedziemy za niedługo w tamtym kierunku lecz nieco bardziej na południe tym razem, zahaczając po drodze o Park Narodowy Jezior Plitwickich - już się nie mogę doczekać 😎 Rajcują mnie takie perełki i to one do mnie gadają. Chorwacja to dla mnie „nowy kierunek”, brzmi to wręcz głupio, ale jak słyszałam zewsząd że każdy był w Chorwacji to mi się po prostu odechciewało. Wrzuć tu tamtejsze łał 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted September 4 Share Posted September 4 16 minut temu, .Beata. napisał: Rajcują mnie takie perełki i to one do mnie gadają. Chorwacja to dla mnie „nowy kierunek”, brzmi to wręcz głupio, ale jak słyszałam zewsząd że każdy był w Chorwacji to mi się po prostu odechciewało. Wrzuć tu tamtejsze łał Dubrownik też jest piękny, nie jest to dla mnie najpiękniejsze miasto w jakim byłem, ale rzecz gustu. No I faktycznie z Katowic 1.30 h nawet nie zdążyłem sie znudzic w samolocie. Tak jak Ty byłem pierwszy raz w CRO, ale myślę, ze nie ostatni. Z Katowic mamy też loty do Splitu, ale lotnisko jest bliżej Trogiru, więc na kilka dni w sam raz. Mieszkaliśmy na półwyspie Lapad w Babin Kuk, taka dzielnica willowa, dużo spokojniej niż w centrum,dobra baza noclegowa, wiecej zieleni, mnóstwo tras spacerowych, kilka żwirkowych plaż. Autobusy do Dubrownika kursują co chwilę, albo Uber za niewielkie pieniądze. 2 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted September 6 Share Posted September 6 Dziś na plażę rowerkiem i kąpiel potem skarpa bo po plaży trochę za nieregularnie… 7 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zając Posted September 6 Share Posted September 6 U mnie wokół weekendowego komina na nie-rowerze (czyli e-): 10 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted September 8 Share Posted September 8 Dzień jak co dzień - rower, kąpiel, spacer - triathlon dla emeryta;-) 3 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted September 8 Share Posted September 8 3 godziny temu, star napisał: Dzień jak co dzień - rower, kąpiel, spacer - triathlon dla emeryta;-) Przypomnij gdzie jesteś. Jakbym siebie cytował sprzed kilku tygodni. Z wyjątkiem kapieli, bo w Bałtyku sie nie kąpałem już... kilkadziesiąt lat. Za zimna woda. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PaVic Posted September 8 Share Posted September 8 24 minuty temu, a_senior napisał: Przypomnij gdzie jesteś. Jakbym siebie cytował sprzed kilku tygodni. Z wyjątkiem kapieli, bo w Bałtyku sie nie kąpałem już... kilkadziesiąt lat. Za zimna woda. Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉 5 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted September 8 Share Posted September 8 5 godzin temu, a_senior napisał: Przypomnij gdzie jesteś. Jakbym siebie cytował sprzed kilku tygodni. Z wyjątkiem kapieli, bo w Bałtyku sie nie kąpałem już... kilkadziesiąt lat. Za zimna woda. Białogóra. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted September 8 Share Posted September 8 5 godzin temu, PaVic napisał: Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉 A gdzie ta Kalabria - my w okolicy Amantei byliśmy… Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
brachol Posted September 8 Share Posted September 8 Godzinę temu, star napisał: A gdzie ta Kalabria - my w okolicy Amantei byliśmy… Na końcu buta... 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted September 8 Share Posted September 8 Dolce vita 9 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PaVic Posted September 8 Share Posted September 8 2 godziny temu, star napisał: A gdzie ta Kalabria - my w okolicy Amantei byliśmy… bazę mają w Tropea Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted September 8 Share Posted September 8 Godzinę temu, a_senior napisał: Dolce vita Cześć Andrzej Żubr??? No chyba że kupiłeś dla jaj. Pozdro 1 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted September 8 Share Posted September 8 31 minut temu, Mitek napisał: Cześć Andrzej Żubr??? No chyba że kupiłeś dla jaj. Pozdro Cześć. Ostatnio zaciekawił mnie pewien materiał. I choć nie przepadam za piwem to obejrzałem do końca. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat obiektywizmu tego filmu, a tym samym zwycięzcy - Perła Chmielowa? Pozdro 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted September 8 Share Posted September 8 Godzinę temu, Mitek napisał: Andrzej Żubr??? No chyba że kupiłeś dla jaj. 🙂 Nie dla jaj. Całkiem mi to piwo smakuje, choć nie jestem ani znawcą ani smakoszem piwa. Lubię od czasu do czasu go wypić. Niektóre smakuja mi mniej , np. Tatra, niektóre bardziej, np. Żubr. Podobnie jest z winami. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.