Jump to content

Prośba o ocenę jazdy, zalecenie ćwiczeń.


KrzysiekK
 Share

Recommended Posts

6 minut temu, Mitek napisał:


Cześć

Przestań sprzedawać siebie, zacznij być sobą.

Pozdro

 

Kupuje. Ten cytat. Nie sprzedam go nikomu. Lepsze niż Coelho. Masz jeszcze jakiś bon mot na sprzedaż?

Edited by star
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, mig napisał:

"Muldy dla kazdego"

1. Znajdz miejsce nie ratrakowane. Tylko tam są "muldy" tz górki i dolinki w odroznieniu id wspolczesnych "kopczykow na plaskim".

2. Najedź na górkę nieco w za "szczytem". Ugnij nogi by nie dac sie wyrzucic.

3. Na szczycie gorki ( nogi mocno ugiete)obroć narty . To bardzo łatwe bo przody i tyly wiszą w powietrzu.

4 zjedz zeslizgiem z gorki, regulujac predkosc zakrawedziowaniem nart. 

5. W dolince miedzy garbami ( zwykle jest tam bardziej plasko) mozna wykonać  szybki skret stop i skorygowac predkosc. Prostuj nogi. 

6. Goto 2

Po godzinie każdy zalapie.

Dzięki. Fajny przepis... 😉

O ile umie separować nogi od cielska. Nim ja się obrócę cały z nartami to już będę po drugiej stronie górki mając skręt w marzeniach..... Nie umiem separować... Czemu? Nie wiem. Wydaje mi się że się źle rownowaze. Ja nie dociazam przodów, odciążając tyły. Czasem mi się trafi fenomen, że się uda, i wtedy skręcenie nogami nart to igraszka i blacharka. Ja muszę pokonać strach i pójść w dół, przyjąć właściwą postawę narciarska. Taka moja koncepcja. Może błędną, ale sądząc po efektach które zauważyłem gdy mi się czasem uda, droga ta może być dobra... 

Przedtem zerkalem pracując sobie, że coś się na forum w moim wątku pojawiło. Kilkanaście postow. Myślę.... Kurde, zalecenia i pomoce na kilka sezonów mam... 🤣

Skończyłem pracę, patrze a Oni się kłócą.... W taki czas niespokojny kłóca się dwaj narciarze... Jeden ma skłonności do teoretyzowania, drugi praktyk... Naprawdę? Przecież to da się pogodzić i da się synergicznie zebrać do kupy i coś dobrego z tego wykuć.... Peace Panowie... 

Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, KrzysiekK napisał:

Myślę.... Kurde, zalecenia i pomoce na kilka sezonów mam... 🤣

I te zalecenia będziesz realizować na tej jednej jedynej górce ?

Nie ciągnie Cię np. na Kasprowy ?

Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, KrzysiekK napisał:

Dzięki. Fajny przepis... 😉

O ile umie separować nogi od cielska. Nim ja się obrócę cały z nartami to już będę po drugiej stronie górki mając skręt w marzeniach..... Nie umiem separować... Czemu? Nie wiem. Wydaje mi się że się źle rownowaze. Ja nie dociazam przodów, odciążając tyły. Czasem mi się trafi fenomen, że się uda, i wtedy skręcenie nogami nart to igraszka i blacharka. Ja muszę pokonać strach i pójść w dół, przyjąć właściwą postawę narciarska. Taka moja koncepcja. Może błędną, ale sądząc po efektach które zauważyłem gdy mi się czasem uda, droga ta może być dobra... 

Przedtem zerkalem pracując sobie, że coś się na forum w moim wątku pojawiło. Kilkanaście postow. Myślę.... Kurde, zalecenia i pomoce na kilka sezonów mam... 🤣

Skończyłem pracę, patrze a Oni się kłócą.... W taki czas niespokojny kłóca się dwaj narciarze... Jeden ma skłonności do teoretyzowania, drugi praktyk... Naprawdę? Przecież to da się pogodzić i da się synergicznie zebrać do kupy i coś dobrego z tego wykuć.... Peace Panowie... 

Cześć

Krzysiu to synergicznie to kuj... a ja czekam...

Pozdrowienia serdeczne

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mitek napisał:

Cześć

Krzysiu to synergicznie to kuj... a ja czekam...

Pozdrowienia serdeczne

No pewnie że będę kuł.... A wiesz jak? Będę jeździł, bo kurde lubię. Uwielbiam atmosferę stoku, szum wyciągu, kolorowo ubranych  ludzi, uśmiechy, radość, spokój... Po lodach, odsypach, śniegach wygodnych i niewygodnych... Czasem mi się pewnie przypomni jakąś teoria, czyli choćby przepis na mulde, przejadę ja kilka razy i się może utrwali ... 

I cieszę się też że jest z kim o nartach porozmawiać ... Fajne to, że pasją jest jakaś wspólna. 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Jan napisał:

I te zalecenia będziesz realizować na tej jednej jedynej górce ?

Nie ciągnie Cię np. na Kasprowy ?

Jakiej jednej? Ja tluke dupsko gdzie się da .... Na codzien to bliżej, na weekendy dalej...  Do zakopca nie mam jak się teraz wybrać ... A z dziećmi nie chciałem jechać bo... Ja to zwolnię albo zjadę zeslizgiem ,,zostawiając po sobie żółto brązowy ślad,, jak to Duch kiedyś napisał... A młode polecą i się połamią bo wyobraźnia zawiedzie... 

Kusi... Jeszcze pojeziemy.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

 

15 minut temu, KrzysiekK napisał:

No pewnie że będę kuł.... A wiesz jak? Będę jeździł, bo kurde lubię. Uwielbiam atmosferę stoku, szum wyciągu, kolorowo ubranych  ludzi, uśmiechy, radość, spokój... Po lodach, odsypach, śniegach wygodnych i niewygodnych... Czasem mi się pewnie przypomni jakąś teoria, czyli choćby przepis na mulde, przejadę ja kilka razy i się może utrwali ... 

I cieszę się też że jest z kim o nartach porozmawiać ... Fajne to, że pasją jest jakaś wspólna. 

Cześć

Ale piszmy sensownie albo ...:

Wiesz, ja cały czas walczę aby

gdy się jakiś łuk płużny zdarzy

nie brać go tak po prostu prosto

ale by go zahaczyć ostro i... aktywnością wielką

uczynić go przyjemnością anielską..

bo łuk płużny

jest na tyle w swoim jeststwie ostry,

że nie przejedziesz go,... jak nie umiesz

bez elementu Cosanostry

bo dynamika łuku płużnego

tkwi w idei jego samego.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Jan napisał:

I te zalecenia będziesz realizować na tej jednej jedynej górce ?

Nie ciągnie Cię np. na Kasprowy ?

Heh.. ciekawostka,  jeżdżę na nartach chyba ponad 60 lat i jeszcze nie byłem na Kasprowym ( na nartach) i jakoś nie czuje się z tego powodu niedowartosciowany... :-))

Edited by mig
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, mig napisał:

Heh.. ciekawostka,  jeżdżę na nartach chyba ponad 60.lat i jeszcze nie byłem na Kasprowym? ( na nartach) i jakoś nie czuje się z tego powodu niedowartosciowany... :-))

Olać dowartościowanie..... Tam po prostu jest ładnie... Ot co 😉

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, KrzysiekK napisał:

Olać dowartościowanie..... Tam po prostu jest ładnie... Ot co 😉

Fakt, góry piekne. Ale są  zbyt blisko  Zakopanego.... 😉

Edited by mig
  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, mig napisał:

Heh.. ciekawostka,  jeżdżę na nartach chyba ponad 60.lat i jeszcze nie byłem na Kasprowym? ( na nartach) i jakoś nie czuje się z tego powodu niedowartosciowany... :-))

Ja tez nie byłem, ale czuje się niedowartościowany.

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, star napisał:

Ja tez nie byłem, ale czuje się niedowartościowany.

Star - wejdź na skiturach. Ja byłam narciarsko tylko w takiej formie - czuję się dowartościowana podwójnie 😉

  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, zając napisał:

Star - wejdź na skiturach. Ja byłam narciarsko tylko w takiej formie - czuję się dowartościowana podwójnie 😉

Ostatnio udal się Szpiglas dowartosciowalem się:-) A do Kasprowego powoli się przystawiam, Waksmund Murowaniec prawie ostatnio. Myśl jest dobra. Na razie w niedziele go west, south west. PS logistyka z dojazdem i kolejka trochę nie dla mnie, lepiej Brzeziny i jak mówisz skitury… ja cierpliwy jestem, nawet na Śnieżkę wszedłem gdy nie planowałem.

DSC_5781.JPG.fa20e98964e87be70be81516dfdd752d.JPG

Edited by star
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Najważniejsza jest taktyka.  Tak jak na froncie. Brak właściwej taktyki prowadzi do zguby. Ale taktyka bez techniki(sprzęt i jego użycie) jest niewiele warta. Taktyka bez rozeznania terenu, też może prowadzić do poważnych perturbacji. Czyli reasumując, wybierając się na zjazd w jakimś terenie, należy:

- rozpoznać go, pod względem zagrożeń,

-  ocenić własną technikę i sprzęt,

-  zastosować odpowiednią taktykę zjazdu, biorąc pod uwagę warunki klimatyczne.

Najtrudniejsza z tych wszystkich jest jednak "technika". Ponieważ wymaga czasu do opanowania. I  opanowywanie jej się odbywa w terenie, który poznajemy bliżej, ze wszystkimi jego niespodziankami. Co nam ułatwia rozpoznanie takiego terenu, wybór odpowiedniej taktyki i lepszą ocenę warunków klimatycznych.

Czy zapomniałem czegoś istotnego ? Chyba nie !

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No i właśnie Krzyśku drogi coś mi w twoim ostatnim filmie nie pasowało i by jeszcze długo nie pasowało gdyby nie twój komentarz "poszerzenie kątowe"....Tak jest postęp....widać iż zaczynasz blokować w fazie sterowania nartę dolną do samego końca (to jest między innymi cel owej ewolucji - jak dla mnie jedynie ćwiczenia) i o jeden dzień dłużej - to błąd. Przepraszam że nie zrobię ci analizy video....kurcze sezon mnie zmęczył wyjątkowo - dzisiaj z planowanych 4 h treningu SL skończyłem na niecałych 2 i to ledwo ledwo - stary już jestem.

Wracając do tematu - poszerzenie kątowe jest ewolucją kątową - dającą możliwość wielowariantowego wykończenia, ale jako ewolucja kątowa wymaga frontalnego odciążenia (no przy najmniej na etapie na którym jesteś). Jeżeli odciążysz w antycypacji lub rotacji to zablokujesz sobie zewnętrzną prowadzonego skrętu (dolną) a tym samym przyszłą wewnętrzną (górną), to widać - nakrywasz ją barkami i ona nie ma żadnych szans na płynne równoległe dojście do już prowadzącej skręt górnej narty.  Nie popędzaj skrętu antycypacją a broń cię Panie Boże rotacją...odciąż frontalnie i daj wreszcie jechać narcie, nie ścinaj skrętu spychaniem stopami i ruchem bioder, zastąp starą technikę obniżeniem sylwetki w kolanach i zwiększeniem zakrawędziowania, pamiętaj im więcej ugięte kolana w fazie sterowania tym większa możliwość aktywnego ruchu stóp w zakresie rotacji czy też krawędziowania.

Te odciążenie frontalne przy ewolucjach kątowych - zapraszam do dyskusji "moich forumowych" kursantów i podzielenia się wrażeniami jak intensywna jest praca bioder w kontr rotacyjnych łukach płużnych.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
18 minut temu, Adam ..DUCH napisał:

No i właśnie Krzyśku drogi coś mi w twoim ostatnim filmie nie pasowało i by jeszcze długo nie pasowało gdyby nie twój komentarz "poszerzenie kątowe"....Tak jest postęp....widać iż zaczynasz blokować w fazie sterowania nartę dolną do samego końca (to jest między innymi cel owej ewolucji - jak dla mnie jedynie ćwiczenia) i o jeden dzień dłużej - to błąd. Przepraszam że nie zrobię ci analizy video....kurcze sezon mnie zmęczył wyjątkowo - dzisiaj z planowanych 4 h treningu SL skończyłem na niecałych 2 i to ledwo ledwo - stary już jestem.

Wracając do tematu - poszerzenie kątowe jest ewolucją kątową - dającą możliwość wielowariantowego wykończenia, ale jako ewolucja kątowa wymaga frontalnego odciążenia (no przy najmniej na etapie na którym jesteś). Jeżeli odciążysz w antycypacji lub rotacji to zablokujesz sobie zewnętrzną prowadzonego skrętu (dolną) a tym samym przyszłą wewnętrzną (górną), to widać - nakrywasz ją barkami i ona nie ma żadnych szans na płynne równoległe dojście do już prowadzącej skręt górnej narty.  Nie popędzaj skrętu antycypacją a broń cię Panie Boże rotacją...odciąż frontalnie i daj wreszcie jechać narcie, nie ścinaj skrętu spychaniem stopami i ruchem bioder, zastąp starą technikę obniżeniem sylwetki w kolanach i zwiększeniem zakrawędziowania, pamiętaj im więcej ugięte kolana w fazie sterowania tym większa możliwość aktywnego ruchu stóp w zakresie rotacji czy też krawędziowania.

Te odciążenie frontalne przy ewolucjach kątowych - zapraszam do dyskusji "moich forumowych" kursantów i podzielenia się wrażeniami jak intensywna jest praca bioder w kontr rotacyjnych łukach płużnych.

Właśnie jadę ja narty... Będę czytam na wyciągu. 🤣 Użyłeś dużo smk.olikowanycu słów, które muszę zrozumieć... I dobrze że tak piszesz... Dziękuję. Wgryzam się by chociaż zrozumieć. Naumieć się to już inna bajka...

Obawiam się że bez stopklatek nie zatrybie 😞

Edited by KrzysiekK
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, KrzysiekK napisał:

Właśnie jadę ja narty... Będę czytam na wyciągu. 🤣 Użyłeś dużo smk.olikowanycu słów, które muszę zrozumieć... I dobrze że tak piszesz... Dziękuję. Wgryzam się by chociaż zrozumieć. Naumieć się to już inna bajka...

Krzyśku pytaj pytaj i jeszcze raz pytaj....pytaj po swojemu dokładnie tak jak ty to widzisz....ja postaram się to przetrawić i coś tam wypluć od siebie.....mam jeszcze jedno takie pytanie....ile masz lat i czy lub kiedy uprawiałeś jakiś sport (rower, kopana, ręczna (poza bramkarzami), pływanie, kajaki, żeglowanie "w tym ostatnim byś się zdziwił" - się nie liczy)

Link to comment
Share on other sites

Teraz, Adam ..DUCH napisał:

Krzyśku pytaj pytaj i jeszcze raz pytaj....pytaj po swojemu dokładnie tak jak ty to widzisz....ja postaram się to przetrawić i coś tam wypluć od siebie.....mam jeszcze jedno takie pytanie....ile masz lat i czy lub kiedy uprawiałeś jakiś sport (rower, kopana, ręczna (poza bramkarzami), pływanie, kajaki, żeglowanie "w tym ostatnim byś się zdziwił" - się nie liczy)

46, słabo sportowy jeśli chodzi o uprawianie, jeżdżę na rolkach, łyżwach... Tzn. Umiem i to wszystko ..  pływać kraulem i klasycznym umiem... Tyle nauczyciel programista naukowiec ..  😉

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, KrzysiekK napisał:

Właśnie jadę ja narty... Będę czytam na wyciągu. 🤣 Użyłeś dużo smk.olikowanycu słów, które muszę zrozumieć... I dobrze że tak piszesz... Dziękuję. Wgryzam się by chociaż zrozumieć. Naumieć się to już inna bajka...

Krzychu wywołany przez Adama tłumaczę na język melepety - odciąż frontalnie czyli masz tułowiem iść za nartami. Biodra w górę i do przodu (stań na palcach) i dopiero zapracuj nogą zewnętrzną i obniżając pozycję, płynnie dołącz wew. i za chwilę te angulacjo/rotacje i dzikie węże "wyjdą same". (Nie robię perfekcyjnie, pracuję nad sobą). Jak coś dpieprzyłem Adam jest od "prostowania" 😀😇

Edited by Gabrik
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Gabrik napisał:

Krzychu wywołany przez Adama tłumaczę na język melepety - odciąż frontalnie czyli masz tułowiem iść za nartami. Biodra w górę i do przodu (stań na palcach) i dopiero zapracuj nogą zewnętrzną i obniżając pozycję, płynnie dołącz wew. i za chwilę te angulacjo/rotacje i dzikie węże "wyjdą same". (Nie robię perfekcyjnie, pracuję nad sobą). Jak coś dpieprzyłem Adam jest od "prostowania" 😀😇

Proszę mnie nie prowokować do dalszej dyskusji - Paweł widzimy się w piątek - twój komentarz bardzo dobrze rokuje🙂

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Gabrik napisał:

Krzychu wywołany przez Adama tłumaczę na język melepety - odciąż frontalnie czyli masz tułowiem iść za nartami. Biodra w górę i do przodu (stań na palcach) i dopiero zapracuj nogą zewnętrzną i obniżając pozycję, płynnie dołącz wew. i za chwilę te angulacjo/rotacje i dzikie węże "wyjdą same". (Nie robię perfekcyjnie, pracuję nad sobą). Jak coś dpieprzyłem Adam jest od "prostowania" 😀😇

No to pytam.... bo nam wrażenie że nie wiem o jakiej ewolucji mówimy... Mówisz o łuku płużnym czy skręcie z poszerzenia kątowego, czy o skręcie NW ?

Co znaczy ,,zapracuj zewnętrzna,,?

Przepraszam za melepetstwo ale chyba złapałem Luke informacyjna.... Brak punktu wyjścia...

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, KrzysiekK napisał:

46, słabo sportowy jeśli chodzi o uprawianie, jeżdżę na rolkach, łyżwach... Tzn. Umiem i to wszystko ..  pływać kraulem i klasycznym umiem... Tyle nauczyciel programista naukowiec ..  😉

Ja cię Krzysiek bardzo przepraszam za to wypytywanie ale szukam analogii. Paweł jest specjalistą od kosza i odciążenie NW jest w stanie sobie zwizualizować na podstawie np rzutów osobistych, Ania (taka moja stała kursantka) uwielbia jeździć w godz. 14-16 bo....... anglezuje, objawienie (moje) sezonu to Piotruś lat 8 - ćwiczy boks - wystarczyło z pozycji wyjściowej cofnąć wykroczną i obniżyć gardę i poprosić o prawy prosty......to się wszystko fenomenalnie zazębia.....

PS wnuk mojego sąsiada Krzysiu lat 7 dostał zadanie - przeskoczyć własny płot, przeskoczyć mój płot (po drodze jest jeszcze rzeka) a następnie wejść na moje drzewo i ukraść mi jabłko a na końcu ma to jabłko bezczelnie zjeść na moich oczach i to w takiej odległości abym nie mógł go złapać.....i to wszystko ma zrobić bez użycia telefonu..... 

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, KrzysiekK napisał:

No to pytam.... bo nam wrażenie że nie wiem o jakiej ewolucji mówimy... Mówisz o łuku płużnym czy skręcie z poszerzenia kątowego, czy o skręcie NW ?

Co znaczy ,,zapracuj zewnętrzna,,?

Przepraszam za melepetstwo ale chyba złapałem Luke informacyjna.... Brak punktu wyjścia...

Dla jasności - język melepety czyli mój. Z poszerzenia czyli zewnętrzna to ta, którą odwodzisz/odsuwasz

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...