Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

2 godziny temu, Mikoski napisał:

Podobnie Śląsk jak mówi moja żona polonistka czysto ślonzoczka som my nomadami osiadłymi ino granice sie zmiyniały 

Wy to tam macie tako enklawę ... wreszcie udało mi sie kupić globus Mysłowic.. 😉

IMG_3985.thumb.jpg.be51dddb362f62e1a79bf5133159912e.jpg

  • Like 1
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.05.2024 o 10:35, Mitek napisał:

Ja tak naprawdę po tych wielu latach twierdzę, że rola techniki nabytej jest co najmniej równa objeżdżeniu a prywatnie uważam, ze objeżdżenie ma większe znaczenie. znam osoby, które technicznie jeżdżą niedoskonale ale jeżdżą bardzo dużo i przez to potrafią sobie pewnie poradzić w każdych warunkach i sytuacji. Wiesz , nie wytną może wzorowego łuku ale za to zjadą z kontrolą i niezłym stylem po wszystkim.

jakoś przeoczyłem ten tekst ale pełna zgoda, tym bardziej że nigdy do techniki wartości nie przywiązywałem

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Jan napisał:

no to gratulacje, pełna zgoda że masz lepsze papiery od moich

Już kilku komuchów  i nie tylko tu poległo jak wyszła ich przeszłość był fredowski komuch bardzo zaangażowany w działalność młodzieżową , był poseł oseł pisuar ,  był ksiądz Ludwiczek co to miał "żonę" i kilkoro dzieci  no i ciebie przeszłości uwiera 😁  a jeszcze nawiedzony meteorolog   był

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mikoski napisał:

Już kilku komuchów  i nie tylko tu poległo jak wyszła ich przeszłość był fredowski komuch bardzo zaangażowany w działalność młodzieżową , był poseł oseł pisuar ,  był ksiądz Ludwiczek co to miał "żonę" i kilkoro dzieci  no i ciebie przeszłości uwiera 😁  a jeszcze nawiedzony meteorolog   był

Cześć

Damian ale słowo komuch wydaje mi się tak samo archaiczne (i do tego nie na czasie) jak lewak. To tak samo jak nazista czy szwed - ten z potopu - tylko zakres czasowy inny.  Wystarczy przyłożyć realną (obiektywną) a nie swoją skalę czasową i wychodzi na to, że Szwedów powinniśmy jebać najbardziej bo to oni - w królobraterstwie swoim zniszczyli, zabrali, ukradli nam najwięcej. Dlaczego więc mieć pretensje do komuchów a nie do radziwiłłów czy opalińskich?

Warto ogarnąć całość myślę i wtedy nie ma w ogóle czym się denerwować - trzeba dbać o zdrowie a nie wkurzać się na kolegów, którzy nie do końca rozumieją co piszą. 😉

Pozdro

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Damian ale słowo komuch wydaje mi się tak samo archaiczne (i do tego nie na czasie) jak lewak. To tak samo jak nazista czy szwed - ten z potopu - tylko zakres czasowy inny.  Wystarczy przyłożyć realną (obiektywną) a nie swoją skalę czasową i wychodzi na to, że Szwedów powinniśmy jebać najbardziej bo to oni - w królobraterstwie swoim zniszczyli, zabrali, ukradli nam najwięcej. Dlaczego więc mieć pretensje do komuchów a nie do radziwiłłów czy opalińskich?

Warto ogarnąć całość myślę i wtedy nie ma w ogóle czym się denerwować - trzeba dbać o zdrowie a nie wkurzać się na kolegów, którzy nie do końca rozumieją co piszą. 😉

Pozdro

Po trudnym okresie docierania doszliśmy do stanu wzajemnego zrozumienia 😜 swoje racje wyrażamy każdy na swój sposób. Tym razem Twój post jest w punkt i przyznaję Ci rację ale lubię wq..ć tego buraka 🤪

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, kordiankw napisał:

 

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „Andrzej Duda @AndrzejDuda Życzę powodzenia wszystkim maturzystom! Ja na maturze z polskiego wylosowałem "Idiotę" Dostojewskiego. Piękne czasy! 9:00 AM • •May 4, 2022 Twitter Wab App ups...”

 

Jak to jedno niefortunne losowanie może zaważyć na całym życiu człowieka...

Cześć

No ktoś kto to wynalazł jest kimś... Dzięki Witoldzie!

Pozdro

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Damian ale słowo komuch wydaje mi się tak samo archaiczne (i do tego nie na czasie) jak lewak. To tak samo jak nazista czy szwed - ten z potopu - tylko zakres czasowy inny.  Wystarczy przyłożyć realną (obiektywną) a nie swoją skalę czasową i wychodzi na to, że Szwedów powinniśmy jebać najbardziej bo to oni - w królobraterstwie swoim zniszczyli, zabrali, ukradli nam najwięcej. Dlaczego więc mieć pretensje do komuchów a nie do radziwiłłów czy opalińskich?

Warto ogarnąć całość myślę i wtedy nie ma w ogóle czym się denerwować - trzeba dbać o zdrowie a nie wkurzać się na kolegów, którzy nie do końca rozumieją co piszą. 😉

Pozdro

Cześć

Nie zgodzę się, ponieważ o ile Szwedzi z potopu już nie żyją, o tyle zarówno "komuchy" (w większej ilości) jak i naziści z czasów II wojny (w mniejszej ilości) jednak chodzą po tym świecie i zazwyczaj są całkiem dobrze ustawieni w przeciwieństwie do tych których gnębili. Oczywiście nie można generalizować. 

pozdro

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, brachol napisał:

Cześć

Nie zgodzę się, ponieważ o ile Szwedzi z potopu już nie żyją, o tyle zarówno "komuchy" (w większej ilości) jak i naziści z czasów II wojny (w mniejszej ilości) jednak chodzą po tym świecie i zazwyczaj są całkiem dobrze ustawieni w przeciwieństwie do tych których gnębili. Oczywiście nie można generalizować. 

pozdro

Cześć

A jakie to ma znaczenie w kwestii oceny postępowania czy ktoś żyje czy nie żyje. Ja podchodzę do tego historycznie bo - choć żyłem w czasach tzw. komuny i ją dobrze pamiętam (ja jestem matura 1984 - jakby co) - to dla mnie jest to zamierzchła historia podobnie jak życie Kopernika. Czyżby tliła się w Tobie irracjonalna chęć zemsty...? na ludziach, którzy tak naprawdę nic Ci nie zrobili niczego nie zabrali tylko kiedyś inaczej myśleli a na dodatek jeszcze można im zazdrościć bo wykorzystali sytuację. No chyba, że siedziałeś w więzieniu i wiesz kto Cię niesłusznie skazał - to rozumiem.

Poza tym dobrze jest popatrzeć na naszą historię z większej perspektywy bo wtedy okazuje się, że nie tylko nie jesteśmy Ci biedni nękani ale, że jesteśmy po prostu normalni i wiele nacji może mieć do nas zupełnie uzasadnione pretensje.

Pozdrowienia

 

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

A jakie to ma znaczenie w kwestii oceny postępowania czy ktoś żyje czy nie żyje. Ja podchodzę do tego historycznie bo - choć żyłem w czasach tzw. komuny i ją dobrze pamiętam (ja jestem matura 1984 - jakby co) - to dla mnie jest to zamierzchła historia podobnie jak życie Kopernika. Czyżby tliła się w Tobie irracjonalna chęć zemsty...? na ludziach, którzy tak naprawdę nic Ci nie zrobili niczego nie zabrali tylko kiedyś inaczej myśleli a na dodatek jeszcze można im zazdrościć bo wykorzystali sytuację. No chyba, że siedziałeś w więzieniu i wiesz kto Cię niesłusznie skazał - to rozumiem.

Poza tym dobrze jest popatrzeć na naszą historię z większej perspektywy bo wtedy okazuje się, że nie tylko nie jesteśmy Ci biedni nękani ale, że jesteśmy po prostu normalni i wiele nacji może mieć do nas zupełnie uzasadnione pretensje.

Pozdrowienia

 

Cześć

W kwestii oceny postępowania nie ma to znaczenia kiedy jakaś sytuacja miała miejsce. 

Ja w komunie praktycznie nie żyłem (matura 1994), nie tli się we mnie chęć zemsty, bo tak jak piszesz nic mi nie zrobili. Jednak moim zdaniem jest pewna grupa osób, która miała profity z gnębienia swoich współziomków, z trzymania sztamy z ruskimi i nadal ma wpływ na nasze życie polityczne. Jeżeli ktoś rzeczywiście zmienił swoje postępowanie to nie ma problemu, gorzej w przypadku gdy tylko udaje, że jest teraz inaczej myślącym.

Dla mnie historia najnowsza jest jednak ważniejsza, niż czasy Kopernika, czy Faronów. 

Nie uważam, że wykorzystanie sytuacji, bo miało się mocniejszą pozycję to powód do dumy. 

Co do ciemiężenia nas jako narodu, to tutaj pełna zgoda, było różnie, raz na wozie, raz pod wozem. 

pozdro

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

47 minut temu, brachol napisał:

Jeżeli ktoś rzeczywiście zmienił swoje postępowanie to nie ma problemu, gorzej w przypadku gdy tylko udaje, że jest teraz inaczej myślącym.

W której grupie jest Piotrowicz?

48 minut temu, brachol napisał:

Co do ciemiężenia nas jako narodu, to tutaj pełna zgoda, było różnie, raz na wozie, raz pod wozem. 

Raczej raz pod wozem raz wiatr w oczy...

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
3 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

A jakie to ma znaczenie w kwestii oceny postępowania czy ktoś żyje czy nie żyje. Ja podchodzę do tego historycznie bo - choć żyłem w czasach tzw. komuny i ją dobrze pamiętam (ja jestem matura 1984 - jakby co) - to dla mnie jest to zamierzchła historia podobnie jak życie Kopernika. Czyżby tliła się w Tobie irracjonalna chęć zemsty...? na ludziach, którzy tak naprawdę nic Ci nie zrobili niczego nie zabrali tylko kiedyś inaczej myśleli a na dodatek jeszcze można im zazdrościć bo wykorzystali sytuację. No chyba, że siedziałeś w więzieniu i wiesz kto Cię niesłusznie skazał - to rozumiem.

Poza tym dobrze jest popatrzeć na naszą historię z większej perspektywy bo wtedy okazuje się, że nie tylko nie jesteśmy Ci biedni nękani ale, że jesteśmy po prostu normalni i wiele nacji może mieć do nas zupełnie uzasadnione pretensje.

Pozdrowienia

 

Ma dość zasadnicze znaczenie. Ci co już nie żyją - nie zaszkodzą, a ci co żyja, to już różnie ....

Ja miałem maturę w 1974 a pracę na "wielkich budowach socjalizmu" rozpocząłem 1978 od razu od dużego dzwonu. Zadania, terminy, wizytacje, uściski, ordery (dla dyrekcji). I swietny przegląd typów... tych co w 70tych byli w PZPR, w 80 i 81tym w Solidarności, poźniej odkurzyli legitymację partyjną  a od 90, gdy było jasne że zmiany są nieodwracalne - w polityce regionalnej, bywałoże w sejmie. . Ci to najwyżej mogą budzić obrzydzenie. Ale też pewien major w lokalnym urzędzie-milicji, do którego wg procedury trafiałem po zatwierdzenie każdego protokołu kradzieży na budowie.... a ten usilnie namawiał do wspólnego, jak to nazywał, "łapania złodziei". Bywało że kogoś namówił. Niektórzy wykazywali się mocno we wspołpracy....  Juz po 90tym chcieliby zapomnieć.... ale major zapewne pamiętał. Może wykorzystywał tą wiedzę?

Nie, Mitek. To nie chęć zemsty, to proste nazwanie skurwysynów - skurwysynami. To takie działanie, by wiecej nie mieli okazji wykazywać się....

A historia dawna - jest taka jak komu pasuje i jaka jest akurat potrzeba. To metoda stosowana już przez Herodota, Kadłubka, a  i współczesnych turbopatriotów.  

Edited by mig
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Lexi napisał:

W której grupie jest Piotrowicz?

Raczej raz pod wozem raz wiatr w oczy...

Nie mi Piotrowicza kwalifikować...

Jak ciągle pod górę to przynajmniej jesteśmy zahartowani, a nie mięktcy. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, brachol napisał:

Nie mi Piotrowicza kwalifikować...

Jak ciągle pod górę to przynajmniej jesteśmy zahartowani, a nie mięktcy. 

Co cię nie złamie to cię wzmocni.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 4.05.2024 o 11:35, .Beata. napisał:

Cześć 

https://www.instagram.com/reel/C6c_y3pvMK4/?igsh=MW5nNDFyeG15Ynd3bg==
 

Poproszę o dydaktyczny komentarz.

Bardzo dobre ćwiczenie koordynacyjne. Jest kilka aspektów ale ja skupię się na tym które jest wg. mnie najważniejsze

1. Odciążenie skierowane w kierunku przyszłego skrętu wymuszone bardzo długim pozostawaniem na dolnej narcie

I tu jak to zwykle bywa przy każdym kontrastowym ćwiczeniu - z jednej strony czegoś uczy a z drugiej utrwala złe nawyki. Nowoczesny sposób jazdy wskazuje, iż zdecydowanie należy niejednokrotnie zastąpić terminy dolna-górna na zewnętrzna-wewnętrzna i w tym kontekście zmierzamy do tego aby jak najwcześniej górna narta prowadzonego skrętu stała się zewnętrzną przyszłego.

Zerknąłem tak na szybko na pokaz skrętu nożycowego - piękny pokaz sprawności o małej wartości edukacyjnej albowiem skuteczność Javelin Turns jako ćwiczenia zależy od długości celebracji - im dłużej prowadzimy narty w skręcie tym lepiej

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, mig napisał:

Ma dość zasadnicze znaczenie. Ci co już nie żyją - nie zaszkodzą, a ci co żyja, to już różnie ....

Nie, Mitek. To nie chęć zemsty, to proste nazwanie skurwysynów - skurwysynami. To takie działanie, by wiecej nie mieli okazji wykazywać się....

Ano właśnie nazywanie skurwysynów skurwysynami, ale czy to są byłe komuchy? A co to są komuchy? Ci co wierzyli w komunizm, ci co byli w jedynie słusznej partii? Zresztą z bardzo różnych powodów. Moje doświdczenia są inne od Twoich. Matura 1968, więc trochę tej komuny widziałem i czułem. Osobiście ominęły mnie meandry i pokusy partii czy bezpieki. Nikt mnie nigdy do tych "grup towarzyskich" nie zachęcał. Choć ojca już tak. Postawiono mu ultimatum: albo się zapisujesz do partii albo przestajesz być dyrektorem (budowa dróg). Przestał być dyrektorem. 🙂 Tyle że to było w jeszcze dawniejszych i dużo groźniejszych czasach. A wsród moich kolegów i znajomych nie było wielu partyjnych, ale się zdarzali. W większości, po ludzku rzecz biorąc, tzw. porządni ludzie. Jeden z moich znajomych, który miał (niedawno zmarł) trzy córki, mawiał, że najporządniejszy zięć to ten partyjny. 🙂 I z mojego doświadczenia wynika podobnie. Stopień skurwysyństwa danego człowieka miał niewiele wspólnego z przynależnością partyją. Ba, największe skurwysyny, z którymi skrzyżowała się linia mojego życia, nie miały nic wspólnego z jego poglądami politycznymi czy przynależnością partyjną.

Fajnie tak sobie pogwarzyć na tematy zupełnie nienarciarskie w wątku o materiałach szkoleniowych. Adam musi być deczko wkur... 🙂

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, a_senior napisał:

Ano właśnie nazywanie skurwysynów skurwysynami, ale czy to są byłe komuchy? A co to są komuchy? Ci co wierzyli w komunizm, ci co byli w jedynie słusznej partii? Zresztą z bardzo różnych powodów. Moje doświdczenia są inne od Twoich. Matura 1968, więc trochę tej komuny widziałem i czułem. Osobiście ominęły mnie meandry i pokusy partii czy bezpieki. Nikt mnie nigdy do tych "grup towarzyskich" nie zachęcał. Choć ojca już tak. Postawiono mu ultimatum: albo się zapisujesz do partii albo przestajesz być dyrektorem (budowa dróg). Przestał być dyrektorem. 🙂 Tyle że to było w jeszcze dawniejszych i dużo groźniejszych czasach. A wsród moich kolegów i znajomych nie było wielu partyjnych, ale się zdarzali. W większości, po ludzku rzecz biorąc, tzw. porządni ludzie. Jeden z moich znajomych, który miał (niedawno zmarł) trzy córki, mawiał, że najporządniejszy zięć to ten partyjny. 🙂 I z mojego doświadczenia wynika podobnie. Stopień skurwysyństwa danego człowieka miał niewiele wspólnego z przynależnością partyją. Ba, największe skurwysyny, z którymi skrzyżowała się linia mojego życia, nie miały nic wspólnego z jego poglądami politycznymi czy przynależnością partyjną.

Fajnie tak sobie pogwarzyć na tematy zupełnie nienarciarskie w wątku o materiałach szkoleniowych. Adam musi być deczko wkur... 🙂

Jak jesteśmy przy definicjach to komuch to ktoś kto,  jak zuczek w łajnie, potrafił się urządzić w realnym socjalizmie. Nasiąknąć metodami i ówczesnymi schematami. Lewak to ktoś zupełnie inny..... 😉

Sorry Adam. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...