Skocz do zawartości

Trochę humoru


Mikoski

Rekomendowane odpowiedzi

Kolejny, nie wiem już który rok Pani Marta próbuje sprzedać swoje Polsporty.

Chętnie bym je kupił bo projektowałem do nich szatę graficzną.

 

Tym razem napisała "do negocjacji" więc zaproponowałem wymianę na dwa koty po 3 250,-

Nie przystała na to i odpowiedziała propozycją nowego  Porsche.

Na razie negocjacje utknęły w martwym punkcie 😁

Może zaproponować dwa koty po  3250 i dołożyć psa za 500 000,- ?

 

 

 

 

Zrzut ekranu 2025-11-02 131610.png

Edytowane przez jurek_h
  • Like 2
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Dowcip polega na tym, że uzyskanie osobowości prawnej przez np. rzekę, albo kawałek lasu, daje potencjalne możliwości budowy spółki, a ta możliwość zaciągania długów. O ile dobrze pamiętam, w projekcie ustawy jest założenie, że w takim przypadku akcjonariuszem jest zawsze Skarb Państwa + inni udziałowcy, czyli np. tzw fundacje, organizacje ekologiczne. Zaciągamy długi na spółkę, udziałowcy (oczywiście oprócz SP) się ulatniają, a my spłacamy zobowiązania. Czytaj podatnicy. A na rzekę, taką większą jak Odra, sporo można pożyczyć :-). Jak napisał Grimson, mało śmieszne. Aczkolwiek pomysłowe - no może nie do końca, skopiowane z Nowej Zelandii.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, artie40 napisał:

Dowcip polega na tym, że uzyskanie osobowości prawnej przez np. rzekę, albo kawałek lasu, daje potencjalne możliwości budowy spółki, a ta możliwość zaciągania długów. O ile dobrze pamiętam, w projekcie ustawy jest założenie, że w takim przypadku akcjonariuszem jest zawsze Skarb Państwa + inni udziałowcy, czyli np. tzw fundacje, organizacje ekologiczne. Zaciągamy długi na spółkę, udziałowcy (oczywiście oprócz SP) się ulatniają, a my spłacamy zobowiązania. Czytaj podatnicy. A na rzekę, taką większą jak Odra, sporo można pożyczyć :-). Jak napisał Grimson, mało śmieszne. Aczkolwiek pomysłowe - no może nie do końca, skopiowane z Nowej Zelandii.

Być może nie wprost co do w/w ale natknąłem się z przypadkiem zagrabieniem 400m odcinka rzeki. Rzeka została ogrodzona w taki sposób żeby nikt nie miał do niej dostępu poza właścicielami przyległego terenu. Wystosowałem zapytanie do instytucji "Wody Polskie" czy w naszym kraju prawo dopuszcza takie zachowanie, podałem lokalizację nieprawomyślności oraz dokumentację zdjęciową. Otrzymałem odpowiedź iż jest to niezgodne z prawem, wskazano mi przy tym dokładne brzmienie właściwych paragrafów. Zapytałem więc co zrobią Wody Polskie aby tę samowolę ukrócić - nie uzyskałem odpowiedzi. Zatem poprosiłem o wskazanie odcinka dowolnej rzeki który mógłbym i ja zagarnąć - nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. 🤨

Jako kajakarz spotykam sporo różnych dziwnych przypadków gospodarowania naszymi rzekami i ich wodami, aż boję się pomyśleć co byłoby gdyby mogły uzyskać osobowość prawną.

Edytowane przez mlodzio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...