Jump to content

Ku przestrodze


Chrońmy Rysie
 Share

Recommended Posts

Wislawski ze Skierniewic córki grały w kosza w moim elo trochę młodsze https://www.onet.pl/informacje/onetlodz/maciej-wislawski-o-raporcie-na-temat-bmw-sebastiana-m-zabojstwo/9077jqz,79cfc278

Zabójstwo – odpowiada zdecydowanie Wisławski. – Jechanie z prędkością dużo powyżej dozwolonej, napadanie na ludzi jadących przeciętnym samochodem przez chamskie świecenie na nich brutalnymi światłami, na co są nagrania, wymuszanie zjechania, prowokowanie do błędu. Spowodowanie takiej katastrofy to zabójstwo.

Edited by star
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, star napisał:

Wislawski ze Skierniewic córki grały w kosza w moim elo trochę młodsze https://www.onet.pl/informacje/onetlodz/maciej-wislawski-o-raporcie-na-temat-bmw-sebastiana-m-zabojstwo/9077jqz,79cfc278

Zabójstwo – odpowiada zdecydowanie Wisławski. – Jechanie z prędkością dużo powyżej dozwolonej, napadanie na ludzi jadących przeciętnym samochodem przez chamskie świecenie na nich brutalnymi światłami, na co są nagrania, wymuszanie zjechania, prowokowanie do błędu. Spowodowanie takiej katastrofy to zabójstwo.

Cześć

Szymek ta sytuacja jest już tak nagłośniona i wałkowana, że zaczyna mnie to po prostu bawić. Maciek poddał się tej paranoi a być może po prostu ktoś wyciągnął jego słowa z kontekstu...Nie wiem. Znam go i wiem, że to niezwykle dobry i sympatyczny chłop z wielkim dorobkiem i doświadczeniem ale i gaduła straszny.

Z mojej strony wygląda to tak, że KAŻDE łamanie przepisów czy zasad, czy to na drodze, autostradzie na stoku  czy ścieżce rowerowej to potencjalne zabójstwo. I każdego kto je łamie z premedytacją (ja już nie mówię złośliwie stwarzając zagrożenie) należy solidnie napierdalać pałą przez łeb do skutku - tak opisywanego gościa, jak i zajeżdżającego drogę wyprzedzającemu i panią/pana na rowerku walącego bez zastanowienia na czerwonym.

Pozdro

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, SzymQ napisał:

Ja chyba trafiłem na jakąś czarną listę u Ciebie, bo o ile pamiętam to star nie ma na imie Szymek 🙂

Jesteś wybrańcem, a odezwałeś się dając lajka, ciesz się chwilą...

ps off top cyt. Język, jego edytorskie zastosowanie nie powinien byc narzedziem wykluczenia. W tym przypadku analfabetów niechby tylko wtórnych. To poważny elektorat a i konsument przecież.

Edited by star
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

 

Z mojej strony wygląda to tak, że KAŻDE łamanie przepisów czy zasad, czy to na drodze, autostradzie na stoku  czy ścieżce rowerowej to potencjalne zabójstwo. I każdego kto je łamie z premedytacją (ja już nie mówię złośliwie stwarzając zagrożenie) należy solidnie napierdalać pałą przez łeb do skutku - tak opisywanego gościa, jak i zajeżdżającego drogę wyprzedzającemu i panią/pana na rowerku walącego bez zastanowienia na czerwonym.

Pozdro

Mitek musisz wybrać się na Manhattan. Ręka zabolałaby cię od machania pałą, a po dwóch dniach dostosowałbyś się do ogółu :D . 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Marcos73 napisał:

Czyli tzw. wolnoamerykanka?

pozdrawiam

Dokładnie, tu jedynie kierowcy aut zwracają uwagę na światła. Rowerzyści i piesi rządzą się swoimi prawami, a z okien mieszkania przez te półtora tygodnia, widziałem kilka dzwonów. Pierwszy w chwili, gdy właśnie rozmawialiśmy ze szwagrem o bezpieczeństwie na drogach 🙂 .

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, kordiankw napisał:

Mitek musisz wybrać się na Manhattan. Ręka zabolałaby cię od machania pałą, a po dwóch dniach dostosowałbyś się do ogółu 😄

Cześć

Hehe... Mam nadzieję, że wiesz, że to taka przenośnia dosadna. Ja dlatego właśnie nie przepadam za miastami, nie odwiedzam ich, wręcz uciekam. Ale Stanów jako takich bardzo ci zazdroszczę bo to kraj (kontynent cały) przyrodniczo i kulturowo niesamowity.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Hehe... Mam nadzieję, że wiesz, że to taka przenośnia dosadna. Ja dlatego właśnie nie przepadam za miastami, nie odwiedzam ich, wręcz uciekam. Ale Stanów jako takich bardzo ci zazdroszczę bo to kraj (kontynent cały) przyrodniczo i kulturowo niesamowity.

Pozdrowienia

Co jest najśmieszniejsze, to na newralgicznych skrzyżowaniach stoi policjant kierujący ruchem. Z moich obserwacji ich praca ogranicza się do zatrzymania ruchu pojazdów, gdy na przejście wejdzie pieszy na czerwonym świetle 😄 .

Ps. Nie tylko NY 😉

IMG_5309.jpeg

IMG_5308.jpeg

Edited by kordiankw
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Ameba umysłowa weszła w zakręt na DK11 przy Ok 250km/godz. Film kończy się w monencie wyrzucania auta na zewnątrz pasa, przy wejściu w zakręt w lewo. Skończyło się 17 latkiem, który będzie odwiedzamy 1 listopada, reszta w szpitalu. Jeżdżę tamtędy prawie codziennie…

https://www.ostrow24.tv/news/190632-pedzila-bmw-na-zlamanie-karku-predkosc-byla-szalenca.html

 

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Szymek ta sytuacja jest już tak nagłośniona i wałkowana, że zaczyna mnie to po prostu bawić. Maciek poddał się tej paranoi a być może po prostu ktoś wyciągnął jego słowa z kontekstu...Nie wiem. Znam go i wiem, że to niezwykle dobry i sympatyczny chłop z wielkim dorobkiem i doświadczeniem ale i gaduła straszny.

Z mojej strony wygląda to tak, że KAŻDE łamanie przepisów czy zasad, czy to na drodze, autostradzie na stoku  czy ścieżce rowerowej to potencjalne zabójstwo. I każdego kto je łamie z premedytacją (ja już nie mówię złośliwie stwarzając zagrożenie) należy solidnie napierdalać pałą przez łeb do skutku - tak opisywanego gościa, jak i zajeżdżającego drogę wyprzedzającemu i panią/pana na rowerku walącego bez zastanowienia na czerwonym.

Pozdro

Gościa z tego BMW powinno się wrzucić na te stare urządzenia do tortur ze średniowiecza. Coś lżejszego, żeby tak lekko poczuł, a później na wyspę bezludną na 5 lat.

Dobrze że dałeś zastrzeżenie z tym rowerzystą na czerwonym, że tylko bez zastanowienia. Ja jak jadę na czerwonym, to zawsze się dobrze zastanowię i robię to baaaaardzo odpowiedzialnie. MAm takie ulubione skrzyżowanie na drodze ku centrum. Muszę przejechać dwie jezdnie z 6 pasami, jest to zjazd z autostrady. Oczywiście ustawili światła tak aby preferować ruch aut. Pieszy jak idzie na zielonym, to na 4 pasie już mu zaczyna migać. Ale równolegle do przejazdu rowerowego idą tory tramwajowe, tramwaj często jeździ. Jak tramwaj dojeżdża do skrzyżowania, to system ITS daje mu dość szybko zielone. Jak widzę tramwaj, to na rowerze mogę się załapać z tym tramwajem i przejeżdżam sprawnie 6 pasów ! 

I najlepsze: „zielone” ma tramwaj ale rower i pieszy dalej mają czerwone, oni muszą czekać na swój cykl zgodnie z programem. Ale rowerzysta widząc tramwaj może rownolegle szybko przejechać wraz z nim przez skrzyżowanie. W tym czasie wszystkie potoki aut mają czerwone, bo są kolizyjne z tramwajem. I jak z tego nie korzystać ? 🙂 

Jak nie jest zrozumiałe, to dodam jakiś rysunek, ale może Mitek zakumasz tą pisaninę. 🙂 

 

Edited by MarioJ
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, grimson napisał:

Ameba umysłowa weszła w zakręt na DK11 przy Ok 250km/godz. Film kończy się w monencie wyrzucania auta na zewnątrz pasa, przy wejściu w zakręt w lewo. Skończyło się 17 latkiem, który będzie odwiedzamy 1 listopada, reszta w szpitalu. Jeżdżę tamtędy prawie codziennie…

https://www.ostrow24.tv/news/190632-pedzila-bmw-na-zlamanie-karku-predkosc-byla-szalenca.html

 

Wg Google Maps, auto po wypadnięciu z zakrętu zatrzymało się po 200m.

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Rozumiem, ale dzięki za zdjęcie. Ja nie mam problemów z orientacja w przestrzeni oraz natychmiastową interpretacją sytuacji na drodze bo... mam prawo jazdy i jak jadę to jestem skupiony na tym co robię ZAWSZE. Nie rozumiem jak można mieć prawo jazdy i mieć problem z interpretacja jakiegokolwiek ronda czy parkowaniem w lukę.

Hmm. Wiesz, co do tego czerwonego to akurat nie akceptuję tej sytuacji. Po prostu czerwone jest dla mnie święte - tak jak samochodzie i KONIEC. Na rowerze staram się jeździć tak samo dokładnie jak samochodem i nie lubię stwierdzeń, że coś jest "pod samochody". Zazwyczaj jest tak, że (nie bierz tego do siebie proszę - po prostu znam sporo takich przykładów) jak ktoś tak twierdzi, to siedząc za kierownicą wkurza się na rowerzystów.  W kwestii czerwonego nie zostawiamy sobie żadnego pola do interpretacji.

Oczywiście nie będę się wybielał i np. te 200 km/h zdarzało mi się nieraz jechać ale byłem szkolony w takiej jeździe, odpowiedni samochód, dobre warunki, brak ruchu itd. - wiele gówno wartych usprawiedliwień - jak u Ciebie. 🙂

Czasami podejmujemy ryzyko, żeby była zabawa ale robimy to tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność i dobrze jest zdawać sobie sprawę, że jak coś się stanie to bekniemy i nie ma co płakać bo to była wyłącznie nasza decyzja.

Pozdro

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, MarioJ napisał:

Dodałem mapkę z google. Ja jadę z prawo na lewo albo odwrotnie, ddr wzdłuż torowiska. Chyba wszystko widać. Widzę że nawet wychodzi 7 pasów do przejechania.

IMG_0551.thumb.jpeg.5bd687f82e03fdb5efd98d6db4759565.jpeg

Jesteś z kosmosu, jak Zdechły Osa? PS co do bety to pasażer chyba ważniejszy wiec na razie cichosza do wyborów...

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Mitek napisał:

Na rowerze staram się jeździć tak samo dokładnie jak samochodem i nie lubię stwierdzeń, że coś jest "pod samochody".

Jak nie widzisz rozwiązań pod samochody no to jesteś troszkę ślepy.

Jeśli zdrowy pieszy wchodzi na zielonym na przejście i w 3/4 kończy mu się zielone, to co to jest ? 4 pasy do przejścia.

Życzę zdrowia i do wyborów.

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 11.10.2023 o 23:20, MarioJ napisał:

Pieszy jak idzie na zielonym, to na 4 pasie już mu zaczyna migać.

  

46 minut temu, MarioJ napisał:

Jeśli zdrowy pieszy wchodzi na zielonym na przejście i w 3/4 kończy mu się zielone, to co to jest ? 4 pasy do przejścia.

 

Ale wydaje mi się, że na środku jest "wysepka" i sygnalizatory. Czyli należy to pokonywać na dwa razy. Nie mówię tutaj, że bym tak robił tylko, że jest taka organizacja ruchu.

Edited by Wujot2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Wujot2 napisał:

  

 

Ale wydaje mi się, że na środku jest "wysepka" i sygnalizatory. Czyli należy to pokonywać na dwa razy. Nie mówię tutaj, że bym tak robił tylko, że jest taka organizacja ruchu.

 

Z jednej strony wysepki są 3 pasy, z drugiej strony są 4 pasy. I na tych 4 pasach nie da się przejść na pełnym zielonym, bez migania. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, MarioJ napisał:

Jak nie widzisz rozwiązań pod samochody no to jesteś troszkę ślepy.

Jeśli zdrowy pieszy wchodzi na zielonym na przejście i w 3/4 kończy mu się zielone, to co to jest ? 4 pasy do przejścia.

Życzę zdrowia i do wyborów.

 

Cześć

Jesteś kierowcą? Masz prawo jazdy i jeździsz?

Ja w mieście (wszystko co piszę dotyczy z oczywistych względów Warszawy) znacznie więcej odległości pokonuję na rowerze i zazwyczaj jestem w czasie porównywalnym z jazdą samochodem, chyba, że mówimy o jeździe w nocy lub długich przelotach obwodnicami. Jako rowerzysta i kierowca jednoznacznie stwierdzam, że w Warszawie jest znacznie więcej i coraz więcej mechanizmów zwalniających ruch samochodowy, często zupełnie zbędnych lub nielogicznych, zazwyczaj aby usprawnić ruch rowerowo pieszy. Często są to sytuacje dla mnie zupełnie niezrozumiałe jak np. przejścia ze światłami w miejscach gdzie są bezkolizyjne kładki czy ciągi podziemne. Nagminna staje się np. zamiana ulicy dwukierunkowej w jednokierunkową z rzędem miejsc parkingowych i wyłączeniem z parkowania chodnika a chodnik ma 4m szerokości i chodzi po nim średnio 2-5 osób na h. I teraz np. ja chcąc wysadzić z samochodu tatę czy też poczekać na niego bo chodzi dość wolno muszę blokować ruch na całych osiedlu.

Ja bym powiedział, że nowoczesne rozwiązania ruchu w miastach oraz ogólny trend jest od przynajmniej 10 lat zdecydowanie przeciw samochodom i to dość oczywista sytuacja.

Jako rowerzysta kierowców postrzegam zresztą jako najbardziej zdyscyplinowana i przewidywalną grupę użytkowników dróg i tu - muszę być szczery ale takie mam doświadczenia - trzeba uważać na Panie za kierownicą.

Takie mam pokrótce spostrzeżenia z Warszawy.

U Ciebie oczywiście ta sytuacja może wyglądać inaczej ale tendencje wydają się dość oczywiste i jednoznaczne.

Oczywiście wszędzie są zmory wszystkich uczestników ruchu, które nie zwracają uwagi na nic czyli:

- ludzie z psami

- panie z dziećmi

- gapiący się w telefony.

Pozdro serdeczne

PS

A tak w ogóle to czy może być dobrze rozwiązany ruch na ulicy Kosmonautów. Wyobrażam sobie co się dzieje na skrzyżowaniu Kosmonautów z Kosmitów... 😉

 

Edited by Mitek
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...