Lexi Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 5 minut temu, Jan napisał: czasem zdarza się że mnie nawet wyprzedzają ale deskarza żadnego przypomnieć sobie nie mogę Nowe Janek nadchodzi - właśnie wrogie siły przejeły kontrolę nad moim wnukiem i podstępnie przypięły mu deskę -pierwszy raz na desce.. WhatsApp Video 2026-02-08 at 12.10.53.mp4 5 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mig Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 8 godzin temu, grimson napisał: To jest high skill, ja jestem na etapie próby jazdy pługiem. Dla Ciebie jest cos extra: https://www.facebook.com/share/v/1BmuRC3cPw/ 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 9 minut temu, Lexi napisał: Nowe Janek nadchodzi - właśnie wrogie siły przejeły kontrolę nad moim wnukiem i podstępnie przypięły mu deskę -pierwszy raz na desce.. WhatsApp Video 2026-02-08 at 12.10.53.mp4 8 MB · 0 pobrań Cześć Nie chłop się nauczy fajnie jeździć na desce i jeszcze złapie ten charakterystyczny luzik. POzdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 19 godzin temu, star napisał: Świat sojowego latte też pewno ma Cię w dupie. Choć może w pupie? Marek Ogorzałek na pewno ma takim osobom coś do zaoferowania. Zen zamiast kultury zapierdolu? A ja kompletnie mam w 4 literach gdzie mnie ma świat sojowego latte - naoglądałem się tego świata na stoku po pachy - w starciu z "górą" nie przetrwa i bardzo dobrze. Mój świat "gór" opiera się na banalnie prostej zasadzie "pot, krew i łzy". Całkiem niepotrzebnie wtrącasz temat Marka - to jazda którą widziałem i którą wspieram tyle że kończy się ona o godz. 13 także na alpejskich autostradach. 3 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 8 minut temu, Mitek napisał: Cześć Nie chłop się nauczy fajnie jeździć na desce i jeszcze złapie ten charakterystyczny luzik. POzdro On go już ma po tacie... Maras poznał tatę.. potwierdzi.. 🙂 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu (edytowane) 24 minuty temu, Adam ..DUCH napisał: A ja kompletnie mam w 4 literach gdzie mnie ma świat sojowego latte - naoglądałem się tego świata na stoku po pachy - w starciu z "górą" nie przetrwa i bardzo dobrze. Mój świat "gór" opiera się na banalnie prostej zasadzie "pot, krew i łzy". Całkiem niepotrzebnie wtrącasz temat Marka - to jazda którą widziałem i którą wspieram tyle że kończy się ona o godz. 13 także na alpejskich autostradach. Dobrze, że użyłeś cudzysłowu. W odniesieniu do gór. Jazda do 13 jak najbardziej ma sens. Z wielu powodów. Negatywne doświadczenia ze światem sojowego latte pozostaje mi uszanować jeśli nie podzielić. Nawiasem mówiąc dobre te sojowe i migdałowe czy owsiane napoje. Choć rozumiem że prawdziwy twardziel tylko prosto od krowy. https://www.facebook.com/share/v/1GXeWEQrQh/?mibextid=wwXIfr Edytowane 5 godzin temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 44 minuty temu, Lexi napisał: nad moim wnukiem no pięknie - moja wnusia też oświadczyła że zaczyna jazdę na desce Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 35 minut temu, Adam ..DUCH napisał: zasadzie "pot, krew i łzy" a nie lepiej "ogień, lód i dynamit" 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 1 godzinę temu, Jan napisał: ale gdzie oni jeżdżą ci dobrzy deskarze bo jakoś na stokach ich nie widzę. Narciarze owszem - czasem zdarza się że mnie nawet wyprzedzają ale deskarza żadnego przypomnieć sobie nie mogę No właśnie. Ja kilku świetnych deskarzy widziałem jeden raz w Szczyrku, jakieś zawody organizowali. Jeździli w twardych butach i to co robili budziło podziw. Mój znajomy, instruktor snowboardu i świetny narciarz twiedzi, że jest dokładnie na odwrót - ną desce łatwiej zacząć, ale trudno wejść na wysoki poziom. Ale pewnie zależy jak kto definiuje wysoki poziom 😉 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 2 minuty temu, Harnaś napisał: Mój znajomy, instruktor snowboardu i świetny narciarz twiedzi, że jest dokładnie na odwrót - ną desce łatwiej zacząć, ale trudno wejść na wysoki poziom. Ale pewnie zależy jak kto definiuje wysoki poziom 😉 Zgodziłabym się z tym stwierdzeniem, mi było łatwiej zacząć na desce, bo można bezpiecznie zsunąć się z każdej trasy, początki na nartach były trudniejsze - dłużej trwało np. zanim się zdecydowałam zjechać czarną trasą... ale wszyscy w moim otoczeniu jeździli na nartach i tak mnie przekabacili że deskę odpuściłam całkowicie, a jak po paru latach spróbowałam ponownie, to kiepsko to wyglądało i kolana solidnie obiłam 😁 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 11 minut temu, Harnaś napisał: Ja kilku świetnych deskarzy widziałem jeden raz w Szczyrku, jakieś zawody organizowali. J jedyne miejsce gdzie ich podziwiałem to Laax/Flims/Falera - to taka ich Mekka 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu Godzinę temu, Jan napisał: a nie lepiej "ogień, lód i dynamit" Napisz do Bognera ile trwała sesja zdjęciowa - nie rusza....fajne ale nie rusza Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adam ..DUCH Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu W dniu 3.02.2026 o 13:32, PawelJask napisał: Witam. W końcu udało mi się nagrać jakikolwiek zjazd na nartach. Jeszcze długa droga przede mną, ale fajnie by było otrzymać jakieś wskazówki, nad czym pracować, żeby poprawić moją jazdę, moze zaproponujecie jakieś dobre ćwiczenia. Objebany ze wszystkich stron zostałem więc śpieszę z analizą - Pawle proszę nie gniewaj się. Ogólnie rzec biorąc jesteś kompletnie nie ocenny. Masz umiejętność poruszania się z pkt A do B i być może nawet na "czerwonych" trasach???. Zanim napiszę coś więcej - proszę abyś pod analizę, filmy robił w poziomie bo nie chce mi się obracać telewizora na ścianie. Dwa elementy które wpływają negatywnie na twoją jazdę 1. jesteś mega sztywny i nawet kiedy w stawie kolanowym nieco się uginasz to i tak na bardzo spiętych mięśniach, 2 szukasz stabilizacji - równowagi na dwóch obciążonych dolnych kończynach - nie ty pierwszy i nie ostatni. Cała reszta wad jest wynikiem tych pierwszych. Sztywna W sylwetka + cofnięte ręce nieuchronnie prowadzi do skrętów rotacyjnych, poszerzone prowadzenie nart + sztywna sylwetka to dryf a nie kurs @migci na priv wytłumaczy różnicę. Brak angulacji - to takie skomplikowane stwierdzenie ( takie zajebiście fachowe niemalże doktoranckie ) - generalnie chodzi o to że elementem koniecznym jest - znów pojadę fachowo - wiesz tak profesorsko: angulacja, separacja, sylwetka dośrodkowa, kontrroracja, antycypacja. Kolego Pawle - znajdź dobrego instruktora, ustal cenówkę za np 10 h i moim zdaniem będzie całkiem fajny z Ciebie narciarz. Na tem moment "0".....no nie mogłem się powstrzymać 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu (edytowane) Godzinę temu, Harnaś napisał: No właśnie. Ja kilku świetnych deskarzy widziałem jeden raz w Szczyrku, jakieś zawody organizowali. Jeździli w twardych butach i to co robili budziło podziw. Mój znajomy, instruktor snowboardu i świetny narciarz twiedzi, że jest dokładnie na odwrót - ną desce łatwiej zacząć, ale trudno wejść na wysoki poziom. Ale pewnie zależy jak kto definiuje wysoki poziom 😉 Cześć W kwestii formalnej. Czy Ty masz jakiekolwiek doświadczenie w szkoleniu czy tylko koledzy i znajomi? Akurat w Szczyrku miałem okazję sporo razy oglądać znakomitych deskarzy na twardych zestawach. Obecnie to rzeczywiście dość rzadki widok a szkoda po porządny zawodnik czy zawodniczka na twardym na kątach powyżej 80 stopni to cymesik. Natomiast na miękkich zestawach sam znam przynajmniej kilkanaście świetnych osób ale może nie jestem wymierny bo dużo jeździłem z deskarzami - wolałem ich towarzystwo niż bufoniastych narciarzyków patrzących na innych z nieuzasadnioną wyższością. Pozdro Edytowane 3 godziny temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Chertan Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 2 godziny temu, mig napisał: To nie tak. Dziecko ( o ile mu nie przeszkadzac w tym, i np lamentowac z boku) traktuje upadek jako normalny fragment jazdy i fajną zabawę. Jasne, chodzi mi o element bólu i łez, też uczyłem się jako dziecko i odczucia były. Nawet jeżeli była to zabawa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 2 minuty temu, Mitek napisał: Cześć W kwestii formalnej. Czy Ty masz jakiekolwiek doświadczenie w szkoleniu czy tylko koledzy i znajomi? Jakie formalności masz na myśli? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu (edytowane) 22 minuty temu, Harnaś napisał: Jakie formalności masz na myśli? Kwestia formalna czyli kwestia będąca nieco na uboczu, nie należąca do głównego nurtu merytorycznej dyskusji. Rozumiesz? W tym wypadku chodzi o to, że chętnie podyskutuję z osobą mającą inne doświadczenia czy inne podejście do procesu szkolenia, ale... musi to być osoba, która wie o czym mówi czyli mająca doświadczenie w szkoleniu, żebym nie marnował czasu na głupoty. W tym wypadku chodzi o to czy Ty masz doświadczenie szkoleniowe czy tak sobie piszesz. Pozdro Edytowane 3 godziny temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 12 minut temu, Mitek napisał: Kwestia formalna czyli kwestia będąca nieco na uboczu, nie należąca do głównego nurtu merytorycznej dyskusji. Rozumiesz? W tym wypadku chodzi o to, że chętnie podyskutuję z osobą mającą inne doświadczenia czy inne podejście do procesu szkolenia, ale... musi to być osoba, która wie o czym mówi czyli mająca doświadczenie w szkoleniu, żebym nie marnował czasu na głupoty. W tym wypadku chodzi o to czy Ty masz doświadczenie szkoleniowe czy tak sobie piszesz. Nie marnuj naszego czasu, bo nawet nie czytasz uważnie. Jakbyś czytał to byś znał odpowiedź. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Estka Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 3 godziny temu, mig napisał: To nie tak. Dziecko ( o ile mu nie przeszkadzac w tym, i np lamentowac z boku) traktuje upadek jako normalny fragment jazdy i fajną zabawę. Są różne dzieci. Mój syn, z wyjątkiem całkowitych początków, traktował każdy upadek jako plamę na honorze. Największą satysfakcję poczuł kiedy jego instruktor się wywalił podczas lekcji. Młody miał wtedy jakieś 6 lat i już wtedy "nie akceptował" upadków. ☺️ 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu (edytowane) 27 minut temu, Harnaś napisał: Nie marnuj naszego czasu, bo nawet nie czytasz uważnie. Jakbyś czytał to byś znał odpowiedź. Ja odpowiedź znam, bo widzę co piszesz. Ważne żeby to zostało napisane przez Ciebie. Edytowane 2 godziny temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 13 minut temu, Estka napisał: Są różne dzieci. Mój syn, z wyjątkiem całkowitych początków, traktował każdy upadek jako plamę na honorze. Największą satysfakcję poczuł kiedy jego instruktor się wywalił podczas lekcji. Młody miał wtedy jakieś 6 lat i już wtedy "nie akceptował" upadków. ☺️ Cześć Mądry chłopak. Mariusz Zaruski powtarzał zawsze: upadek jest hańbą dla narciarza. Miłe, że taki młody narciarz podświadomie czuje myśli takiego wybitnego Mistrza! Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu W dniu 6.02.2026 o 23:07, Mitek napisał: cyzelanctwo uprawiasz archaiczne. o dzięki -dopiero teraz doczytałem, co konkretnie masz na myśli ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.