Estka Napisano 16 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 16 godzin temu 11 minut temu, moruniek napisał: OCPD ? Na wakacjach i innych wypoczynkach, kiedy do dyspozycji mamy 1 pomieszczenie, mikrodomek, czy inny namiot - zdecydowanie mam taką przypadłość 😁. Na dodatek nieuleczalną. W bajzlu nie odpoczywam. Za to bardzo szybko potrafię zorganizować i uporządkować przestrzeń wokół siebie. I nie ma znaczenia, czy to wypasiony hotel, chatka z piecem, namiot wędkarski, czy pokój w cudzym mieszkaniu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 43 minuty temu, moruniek napisał: OCPD ? A co to jest? Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Estka Napisano 15 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 15 godzin temu 17 minut temu, Mitek napisał: A co to jest? Teraz wszyscy stawiają diagnozy, więc moruniek postanowił postawić i mi. Wygugluj, sprawdź jakie ustrojstwo kolega mi znalazł. Wystarczy, że kobieta powie: "proszę zrobić ładną kupkę z tych ciuchów", a już ma zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, jest zbyt sztywna i kontrolująca, i zaraz po powrocie powinna iść na terapię. A najlepiej w trakcie. 😁 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tomkly Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu 51 minut temu, Mitek napisał: A co to jest? Pozdro osobowość anankastyczna 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 22 minuty temu, tomkly napisał: osobowość anankastyczna Coś w tym jest 👍 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tomkly Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 34 minuty temu, Mikoski napisał: Coś w tym jest 👍 Kobiety są zdecydowanie inne aniżeli my. Nigdy tego nie zrozumiemy. Mam oczywiście na myśli swoją kupkę ciuchów. 😀 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu "Odpowieednia kupka" ..a feeee... "gniazdo orła" - to brzmi dumnie... i tak "narodowo".. 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu (edytowane) 11 godzin temu, Estka napisał: Teraz wszyscy stawiają diagnozy, więc moruniek postanowił postawić i mi. Wygugluj, sprawdź jakie ustrojstwo kolega mi znalazł. Wystarczy, że kobieta powie: "proszę zrobić ładną kupkę z tych ciuchów", a już ma zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, jest zbyt sztywna i kontrolująca, i zaraz po powrocie powinna iść na terapię. A najlepiej w trakcie. 😁 Czyli jakieś bzdury. Obecnie ilość schorzeń, które jeszcze niedawno były normalnym zachowaniem jest objawem choroby ale społecznej. W każdym razie nie masz co się przejmować. U nas w domu za zwracanie uwagi na kupki i ich likwidację jestem odpowiedzialny ja i jeszcze dostaję za to op... Doskonale Cię rozumiem i popieram w działaniach. Pozdro Edytowane 3 godziny temu przez Mitek 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 9 godzin temu, Estka napisał: cudzym mieszkaniu. Szczególnie przy cudzołóstwie nie można pozostawić śladów pS jak tam zdrówko? możesz już zjeżdżać na nartach ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Estka Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 4 godziny temu, Jan napisał: Szczególnie przy cudzołóstwie nie można pozostawić śladów Nie w tym kontekście pisałam, ale coś w tym jest. Myślę, że umiałbym zorganizować "takie" spotkanie bez zostawiania śladów. Za to w w odwrotną stronę...no cóż... jednym z wielu czułych określeń, jakich mój mąż używa w stosunku do mnie jest... Mosad. 😁 Ale, że w przyrodzie musi być równowaga, to mój mąż ma doskonałą orientację w terenie, a ja kosz-mar-ną. Mój syn, jak był mały, to śmiał się, że mama potrafi zjeżdżać na nartach pod górę, bo tak się gubi w terenie. Więc nieraz mówiłam mężowi, że dawno bym od niego odeszła, gdybym tylko wiedziała, gdzie mam iść. 😁😁 Ps. Kilka razy już myślałam, że moje plecy całkiem ok, a potem gdzieś się schyliłam, albo postałam dłużej i jednak jeszcze nie. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
KrzysiekK Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) Najgorzej to przyjechać z nart i paść na ryjki. U mnie w domu/na wyjeździe po nartach jeszcze na rozpędzie najpierw ogarniamy narciarskie z podziałem na role. Ja susze krawędzie po wypakowaniu boksa, Rafał i Natka wywalają buty, kaski, bufy i ostawiają do suszenia. Odzieżą każdy zajmuje się sam. Idzie do suszenia, prania etc .. Rano ma być na "wziąć i ubrać". Potem wszyscy do garów i jak się grzeje to pierwszy relaks. Potem jedzenie i padnięcie na ryj .. wieczorem zależy jak się ułoży ... Skarpetki i ewentualnie bielizna prane są w prysznicach podczas kąpieli i na kaloryfery. Nikt się nie męczy, robota zrobiona. Na razie działa perfekcyjnie.... 🙂 Edytowane 1 godzinę temu przez KrzysiekK 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 13 minut temu, KrzysiekK napisał: Najgorzej to przyjechać z nart i paść a ryjki. U mnie w domu/na wyjeździe po nartach jeszcze na rozpędzie najpierw ogarniamy narciarskie z podziałem na role. Ja susze krawędzie po wypakowaniu boksa, Rafał i Natka wywalają buty, kaski, bufy i ostawiają do suszenia. Odzieżą każdy zajmuje się sam. Idzie do suszenia, prania etc .. Rano ma być na "wziąć i ubrać". Potem wszyscy do garów i jak się grzeje to pierwszy relaks. Potem jedzenie i padnięcie na ryj .. wieczorem zależy jak się ułoży ... Skarpetki i ewentualnie bielizna prane są w prysznicach podczas kąpieli i na kaloryfery. Nikt się nie męczy, robota zrobiona. Na razie działa perfekcyjnie.... 🙂 Cześć No to ja na nartach mam zupełnie inaczej. Pierwszym elementem, który jest realizowany często jeszcze w ogóle przed domem i w pełnym narciarskim rynsztunku jest dobrze schłodzone, aromatyczne i pieniące się piwo. Reszta nie ma już większego znaczenia, jakoś się robi sama... albo nie robi. 😉 Pozdro 2 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 54 minuty temu Udostępnij Napisano 54 minuty temu U mnie sprzęty narciarskie czyli wszystko łącznie z ciuchami są ogarnianie od razu po nartach i jakby się przydarzył wyjazd w środku nocy to wszystko jest na miejscu i w 15 minut z pakowaniem całej reszty jestem gotowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.