Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.02.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dla początkujących Kasprowy może być onieśmielający i przerażający - widok w dół zaraz po wyjściu z kolejki, za krzesłem Gąsienicowej osobę przyzwyczajoną do Białki przerazi. Ale można pojechać na drugi koniec tego kotła, zrobić kilka zakosów w mniej stromej części i dalej jakoś pójdzie. Goryczkowa zaczyna się od trawersu ("rynny"), który jak wylodzony, to też droga przez mękę i znów kocioł - szeroki, stromy na początku - potem coraz lepiej. Nie wypowiem się, który kocioł łatwiejszy. Goryczkowa jest jakby obowiązkowa, bo z niej jest powrót do zakopanego nartostradą (tu już łatwo). Goryczkowa jest dłuższą trasą. Gąsiennicową zaś ma nowoczesnych wyciąg, lecz poza stromą górą, na dole , przy słabym śniegu, robi się wąsko i też wylodzone. Przy dobrej pogodzie są wspaniałe widoki. 100% naturalny śnieg sprawia, że jak jest dobrze, to jest rewelacyjnie. Jeszcze raz powtórzę - jak zjedziesz czarną w Jurgowie, albo czarną w Kluszkowcach, to zjedziesz z Kasprowego. Jak te trasy są straszne, to wrócisz kolejką :). Na zachętę zdjęcia Goryczkowej i Gąsienicowej. Widać różnicę nachylenie dolnej i górnej części kotłów oraz "rynnę" na Goryczkowej.
    4 punkty
  2. U mnie w lokalnej wypożyczalni,nr 47 zamiast 44.Długość 360 mm,więc i gigant i slalom musiałem jechać na slalomkach,bo tylko to wiązanie pomieściło.Miałem szczęście z tym zabytkiem.Wyniki-środek stawki,więc nie jest źle jak na jedną sprawną nogę....
    2 punkty
  3. Cześć Dzięki Kaem za dobrą radę. Godzina podana idealnie co do minuty - szacun za wyczucie i znajomość tematu. Warunki na trasach wprost znakomite. Ludzi dużo ale nie przeszkadzali zbytnio, choć ogólny poziom narciarski tragiczny - oprócz mojej żony, nie widziałem ani jednej porządnie jeżdżącej osoby przez cały dzień. Zjazd tuż przed wieczorem. Nawet nie narzucając się, niby przypadkiem sprowadziłem na dół jakiegoś biedaka, który choć ledwo jeździł, jeździł oczywiście do końca i nawet poszedł z nartami na Szrenicę - wielokrotnie omawiane rozsądek i wyczucie. W Szklarskiej byłem ostatni raz jakieś 32-33 lata temu i poza powstaniem 6 osobowej kanapy nic się tam nie zmieniło. Muszę przyznać, że nawet ja, raczej nie zwracający uwagi na detale, takiego organizacyjnego narciarskiego zadupia, dawno nie widziałem. Pozdro
    2 punkty
  4. Ależ masz warun!!!! 😂
    2 punkty
  5. Skiforum jest ewenementem, brak moderacji to powód dla którego tu jestem. Nic nie przeszkadza naturalnemu rozwojowi wątków, ich niespodziewane rozwinięcia często są ciekawsze od przewodniej myśli. To wynik i dowód różnorodności charakterów oraz osobowości. Bogactwo forum to ludzie, to oni tworzą jego kształt.
    2 punkty
  6. Dziś miłe spotkanie na stoku z @marekbtli jego żoną. Wspólna jazda i sympatyczna rozmowa. Wczoraj wieczorem padał deszcze, w nocy mróz i wiatr, więc dziś był beton. Do tego pełne słońce, lekki minus, dobre towarzystwo, czego chcieć więcej ? Po jeździe, sympatyczny spacer po Muszynie, Ogrody Sensoryczne, Ogród Baśni i Legend - polecam. Pełna lampa. Warunki na stoku. Jest dobrze. Dziś dużo ludzi czekało się w kolejkach. Korkowała się nawet Słotwinka (czego wcześniej, nie było). Dobrze wkomponowana kawiarnia w zbocze góry. Tak, tak w Muszynie jest już jedna wieża widokowa. Ogród Baśni i Legend. Panna Wodna. Diabeł Boruta. Harnaś. A to mieszkanka Tylicza czy też Muszyny. Tak wystylizowana, jakby co dopiero przestała chędożyć. Panorama - widać Tatry. Tu zachód słońca. A tu księżyc.
    2 punkty
  7. Wojcio, córa fajnie jeździ jak na swoje 9 lat. :) Trochę mi przypomina moją córkę z tego okresu. Niestety nie mam filmów z wtedy. Krótki, rytmiczny, jeszcze mocno niedoskonały skręt, ale jedzie skutecznie. A żona też nieźle. Zgadzam sie z Tobą, że Kasprowy nie jest specjalnie trudny z wyjątkiem góry obu kotłów, które dobrze opisałeś i wytłumaczyłeś jak je "pokonać" bezstratnie. Tak na dobrą sprawę to jedyne prawdziwe trasy w Polsce. Reszta to namiastki. Niestety. W końcu jesteśmy głównie nizinnym krajem. Kiedyś pewien Austriak z Insbrucka (BTW później został szefem dużego ośrodka komputerowego w Monachium) zdziwił się, że jeżdżę na nartach. To Wy tam w Polsce jakieś góry macie? - ironicznie zapytał. :) Oto oba kotły z połowy kwietnia 2005 r. Niestety wcześniej nie robiłem zdjęć na Kasprowym.
    1 punkt
  8. Gdzieś taki zabytek wyczaił? Jak wyniki?
    1 punkt
  9. Jedno zdjęcie jest z 2021 (ze wejścia na ski turach), drugie z 2015 i na prawdę nie jestem wstanie policzyć ile razy byłem na Kasprowym. Wjeżdżałem kolejką, wchodziłem z nartami na obie hale, wchodziłem na szczyt z nartami na plecach, wchodziłem na skiturach - różne warunki na przestrzeni 30 lat. Przyznaję się do błędu - w Kluszkach nie ma czarnej - myślałem o trasie 6. Tak czy inaczej - chodzi o pewność na długiej i stromej. Co do dzieci - też trzeba znać ich granice. Na filmie żona z córką lat 9 w 2015. IMG_0389.mp4
    1 punkt
  10. Nieprawda. Zmieniło się. Poszerzyli Lolobrygide, wycięli trochę drzew przy trasie. Sprowadzili ratraki. Plus uruchomili system naśnieżania.
    1 punkt
  11. Teraz są śląskie ferie, więc to jest trudny moment do oceny, bo dużo ludzi o bardzo zróżnicowanym poziomie przyjechało. Podejrzewam, że w Szklarskiej też poziom będzie wyższy po feriach, jak będą jeździć sami bardziej zaawansowani. Co do infrastruktury to pełna zgoda, czas się tam zatrzymał jakby w latach 90-tych.
    1 punkt
  12. Mimo weekendu nawet dało się pojeździć. Może 2 x kolejka na 5 minut, a tak albo na bieżąco, albo może z 2-3 minuty. Rano mróz, jednak mimo tego śnieg jak cukier, sypki, średnio trzymający. Potem porobiły się cukrowe odsypy, fajny pretekst do ćwiczenia odciążeń na garbach. Miałem okazję pogadać na krzesełku z ciekawym człowiekiem. Niestety nie znam nazwiska, nawet imienia. Jest pilotem, pochodzi ze Śląska (jako dzieciak jeździł do Wisły na szkolne wyjazdy całozimowe), mieszka w Krakowie, był w kadrze Polski w narciarstwie alpejskim (już dłuższy czas temu), a teraz realizuje się w mistrzostwach branżowych (slalom i gigant) z bardzo dobrymi wynikami (w tym najwyżej na pudle). Przyjemność była popatrzeć jak jeździ. W górnej części trasy przefajny krótki skręt slalomowy, dynamiczny, ze świetną kontrolą, brakowało tylko tyczek, a potem się puszczał dla frajdy ostro w dół, na tych krótkich nartkach. I tak sobie kilka razy popatrywałem ile to jeszcze brakuje, a w zasadzie temat nieosiągalny.
    1 punkt
  13. W obecnych warunkach śniegowych jazda na Kasprowym to nic trudnego, biorąc również pod uwagę perfekcyjnie przygotowane trasy. Należy wykorzystać bo prognoza pogody jest również wspaniała.🙂
    1 punkt
  14. Jestem zdania że na nartach chodzi o rozwój narciarza. O przełamywanie barier, fizycznych jak i mentalnych. Podam przykład mojej 9 letniej córki. Rok temu na czerwonej trasie D na Czarnej Górze w połowie długości powiedziała, że odpina narty i dalej zjeżdża na...pupie. Bo za ostro, a pod nartą beton. No cóż, tata zabrał do ręki narty i kije dziecka, a pociecha następne 20 min zjechała sobie przy lesie. W tym sezonie zrobiliśmy takie coś: - córka dostała nowe, długie i twarde narty [poprzednie to krótkie, ładnie wyglądające plastiki dla dziewczynki]. Do tego doszedł ręczny serwis krawędzi i ślizgów - zrobiliśmy kilka jazd próbnych na łatwiejszych stokach na Czarnej Górze. Następnie uderzyliśmy razem na trasę D, gdzie warun vs rok temu był trudniejszy, po pojawiły się muldy oprócz betonu. Córka zachwycona, bardzo jej się podobało, zrobiła tę trasę kilka razy i siłą musiałem ją ściągać, bo karnet się kończył. Na czerwonej trasie B też sobie bardzo dobrze radziła, łącznie ze ścianką przed końcówką orczyka Wniosek: bez rozwoju, narciarz/narciarka dalej będzie uczyć się pługa na oślich łączkach.
    1 punkt
  15. Dziś kolejne miłe spotkanie na stoku z @marekbtli jego żoną. Samej jazdy niewiele, bo i konieczność powrotu do domu (przez chwilę nie będę Was męczył swoimi relacjami). Warunki na stoku nico inne, niż wczoraj. Na głównym stoku, korzystając ze sporego mrozu, dosypali trochę śniegu. Było twardo, ale wolniej niż wczoraj. Na Słotwince, beton. Ludzi sporo, Słotwinkę otworzyli specjalnie dla mnie już o 8:45 (oczywiście żartuję, z tym specjalnie dla mnie, po prostu zareagowali na napór ludzi). Warunki bardzo dobre. Tak to przygotowali. Pełna lampa, cały czas. Tu otwierają dla mnie Słotwinkę😉 (jak robiłem zdjęcie, kanapy jeszcze stały, dojeżdżam do bramek, włączyli). A tak przy niedzieli, cerkiew w Złockie (będąc w okolicy warto je odwiedzić, poczytać o historii okolicznej ludności).
    1 punkt
  16. Da się? Dasię...
    1 punkt
  17. Należy wyraźnie odróżnić nachylenie stoku(nawet bardzo duże, ale krótkie, kilkdziesiąt metrów). Od może nieco łagodniejszego stoku, ale bardzo długiego, w górach alpejskich i nie tylko. To zupełnie inna reakcja człowieka dorosłego. Dziecko, np nie zdaje sobie z tego sprawę i kilkuletnie i starsze pojedzie za rodzicami. Moze nie byłoby tak źle, gdyby się jechało z kimś, kto jest dobrym narciarzem i zna takie stoki. Kolego "wojcio" proszę nie dawać takich rad. To są głupie, nie przemyślane rady. Nie wysilaj się na odpowiedź. Wszystko po jednym zdaniu o Tobie wiem.
    1 punkt
  18. Nie czytaj głupiego gadania. Kasprowy to trudne trasy(może dla jakichś "ski" to nie trudne). Dla mnie też nie trudne. Ponieważ trudne na Kasprowym to były dawno, na trudnych nartach. I to nie dla dzieci, z powodu trudności i ogromu terenu. Nie mówiąc o klimacie, kolejce na górę. Kosztach. Najlepszy stok to Jurgów. Może Białka, ale dalej, nie Kotelnica(za duży tłum). Zacząć od drugiej strony tego kompleksu. Wszędzie jeździłem w Zakopanem, oprócz Rusinowego Wierchu. To mnie nie interesowało. Białka ma ogrom tras. Z niczym nie można ich równać. Zresztą znasz. W Zakopanem na dole, nie ma praktycznie jazdy dla rodziny. W Bukowinie są krótkie stoki.
    1 punkt
  19. Po długiej nieobecności odwiedziłem dzisiaj Palenicę, z rana trochę sztruks przeszkadzał (cukier)ale jak przyświeciło słońce - warunki petarda ( trasa II ). Na I (Fis) twardo, beton i trochę nierówno od tyczek, ale tak ma być pod treningi. Ważne że pomalutku wracam do jazdy po operacjach kolana, ostatnią miałem 2 grudnia, ale jest dobrze.
    1 punkt
  20. Warunków obecnych nie znam. Bilety proponuję kupić przez internet i odebrać w automacie. Natomiast co do wymaganych umiejętności to jeśli warunki będą ok, to jak np. czarna trasa w Jurgowie, który znasz, sprawia Ci przyjemność, a przynajmniej nie przeraża, to będziesz zadowolony. Na Kasprowym trudniej jest na samej górze, trochę można strawersować. Jak jest lód to nie jest fajnie. Jak dobry śnieg to jest bosko.
    1 punkt
  21. Nie dośnieżają - jazda po 100% naturalnym, tylko ratrakują.
    1 punkt
  22. Córka ma ten model (ale inna długość). Testowała różne - według niej Head robi najtwardsze narty juniorskie. Nie powiem, czy będą dobre dla Twojego dziecka, ale moje je uwielbia. Jednak na stok, jak to nie trening, bierze je tylko przy dobrych warunkach i wtedy ta narta działa. Zdjęcie z wczoraj.
    1 punkt
  23. A tu ogród Baśni i Legend w UC Davis Można docenić urodę modelek Polki zdecydowanie ładniejsze i lepiej się zachowują!
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...