Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Marta jeździ znakomicie. Ma ogromne umiejętności techniczne i młodzieńczą radość. Poziom zaawansowania jej jazdy pozwala na dużą swobodę do tego stopnia, że pozwala się bawić i wręcz na nartach wygłupiać oraz z łatwością się przed konsekwencją wygłupów wybronić. Krytykowanie jej jazdy z poziomu naszych możliwości jest............zabawne? p.s. przerzucanie nart pomiędzy skrętami w powietrzu jest dla mnie świadectwem najwyższych umiejętności, pozwalających jechać czystą krawędzią na stromych odcinkach na nartach GS zamiast szurania.
    7 punktów
  2. Ale dojebaliście do pieca obaj 🤣 ja tam bym za nią narty nosił żeby mnie tak jak na filmie nauczyła.
    6 punktów
  3. nix nie luzujemy, sezon trwa
    5 punktów
  4. 😀 Romet powiadasz , mój ziomek z miasta ostatnio sprezentował sobie powrót do przeszłości - starsza wiara bank pamięta 🥳
    5 punktów
  5. Dokładnie, jak to się teraz błędnie mówi. 🙂 Też mam taki do jazdy po mieście. Na zdjęciu tuz po kupnie. BTW, Batavus. 🙂 Wyprostowana sylwetka, dobry ogląd rzeczywistości, wąska kierownica, łatwe wsiadanie i zsiadanie (damka). Na tylnym bagażniku przewożę nawet spore pakunki typu zgrzewka wody. Świetny rower do jazdy po np. ciasnym Krakowie. Ale na dłuższą jazdę się nie bardzo nadaje. Gdybym miał dojeżdżać do pracy do 8-10 km jeździłbym takim, ale powyżej już nie. Wtedy byłby to cross.
    3 punkty
  6. No niech będzie. Na CG jestem expertem od kamerek oraz kresek norweskich, nie ma ode mnie lepszego w PL. Zasluzylem na ten tytuł ciężka, wieloletnia praca.
    3 punkty
  7. Twardo i konsekwentnie senon trwa w najlepsze 😂 a dziś miałem pisać kiedy się wybierasz na tą twoją halę 😤 w Landgraaf puchy i mam bliżej 😜 czas rozpocząć sezon halowy 😀
    2 punkty
  8. Cześć. To już ostra tyrka... Trza mieć chyba lekką robotę żeby po niej mieć jeszcze chęci robić tyle km rowerem. Zaczniesz więcej jeździć - schudniesz - logiczne 😉 Odnośnie jedzenia, to nie trzeba się katować tylko przestawić. Nie wiem co tam jesz i pijesz na co dzień. Ja mam tą wadę a zarazem zaletę że jak zaczynam jeść(szczególnie czekolada) lub pić smieciówkę to zaraz refluks się odzywa. Przyzwyczaiłem się do wody i zielonej herbaty, to mi smakuje i czuję się po tym dobrze. Tak samo z razowym pieczywem i pieczonym zamiast smażonym mięsem. Ale mi się łatwo mówi bo masz szybką przemianę... choć kalorii nie oszukasz🙂 Pozdro
    2 punkty
  9. W zupełności wystarczy. Nawet 120/120. Dziś inauguracja roweru. Klasyczny jak dla mnie objazd Wisły. Spotkałem kózki i bociana. We wsi Kraków. 🙂
    2 punkty
  10. Serio z tym przerzucaniem nart w skręcie? Przecież tam pośrodku trasy jest praktycznie miedza między jednym śladem ratraka a drugim, część po lewej jest wyżej, dziewczyna leci przez to w powietrzu przy skręcie zwłaszcza w prawo 🙂
    2 punkty
  11. Słusznie 😏 taki sprzęt dodaje szyku w mieście jak spacer w garniaku pod krawat w pantofelkach 😂 Pamiętam swoje początki w NL taki rower to był skarb jak wiało a wiało zawsze w twarz to się jechało bez problemu i po 30km do roboty w jedną stronę a zakupy tygodniowe wchodziły w trzy torby 🤦‍♂️ dwie na kiere i jedna pod gumy na bagażnik czasem nawet kratka piwa a na nią torba z zakupami i pod wiatr do chałupy 😂 Piękne czasy 🤪
    2 punkty
  12. Mądrze Jurku piszesz. Jak zawsze... no prawie. 🙂 Zawsze w takich przypadkach przypomina mi się wielokrotnie tu pokazywany filmik Reillego o "błędach" w jeździe Hirschera. Cudny. https://youtu.be/ardYbiGuFSg?si=jwEGX24mwESo7W-V
    2 punkty
  13. Cześć To bardzo nieekonomiczna pozycja do jazdy, mała zwrotność, duże straty energii na pedałowaniu w sensie dynamiki. Jazda z sakwami bocznymi na długich dystansach również się nie sprawdza absolutnie a już w terenie to bezsens. Pozdro
    1 punkt
  14. Dla mnie podobnie. A raczej było podobnie, bo nie wiem czy jeszcze będę jeździł po górach. Regulowana sztyca a ściśle dropper, czyli możliwość szybkiego opuszczenia i podniesienia siodełka, bardzo przydaje się na stromszych zjazdach w górach. Ale nawet jeżdżąc sporo po nadmorskich, mocno nierównych ścieżkach stwierdziłem, że dużo lepiej mi się jeździ na full MTB niż na crossie z amortyzowaną sztycą. W sumie szkoda, że nie ma rowerów typu cross z pełnym zwieszeniem. Skoki zawieszenia ok. 100-120 mm, opony typu 2", koła 29, kierownica prosta, ciężar ok. 13-15 kg, hamulce tarczowe, ew. dropper, napęd typu 2x11, hamulce tarczowe. To byłby mój ideał.
    1 punkt
  15. Cześć Nie, to przyzwyczajenie. Robota raczej nie ma tu nic do rzeczy bo każda jest dość ciężka jak traktujesz ją poważnie. Ja nie mam z niczym problemów więc jem co lubię i piję co lubię i z pewnością nie zamierzam tego zmieniać bo czuje się OK i na nic nie narzekam. Żeby schudnąć jeżdżeniem trzeba naprawdę sporo jeździć no i - jak mawia Radek Gołębiewski: bez względu na warunki poniżej 25 nie wypada schodzić bo wstyd. A żeby jeździć trzeba sporo jeść bo to jest energochłonne zajęcie. Ale wiesz, czasami się przegina bo np. chleb pieczemy sami, no i weź tu nie jedz jak jest świeżutki. Ale zobaczymy, może w tym roku uda się złapać te 89.9 kg, jak sezon będzie intensywny... w pracy. A co to jest śmieciówka do picia? Pozdro
    1 punkt
  16. Różnie ludzie mają....kiedyś z @Marcos73 i Maćkiem jechaliśmy gondolą na Chopoku z takim jednym typem który na odcinku Biela Put- Priehyba "opierdolił" 2 czekolady (słownie DWIE)... przesiadł się z nami razem do następnej i w wagonie na górę "opędzlował" jeszcze jabłko... nic się tyfus nie podziałkował .. tak mi się przypomniało - to parę tygodni temu było
    1 punkt
  17. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Wiem, że Polska jezyk trudna.
    1 punkt
  18. Z tego co piszesz myślę że córce wystarczy coś w stylu trek top fuel. Czyli full suspension rower. 140/130 skok. (Przód tył ) a nawet 130/120.
    1 punkt
  19. Jak nasze donkiszoty 🥳 wyłapujące atomy 😂 zapominajac o młodzieńczej radości 😏 słusznie Jurek podkreśliłeś 🤝
    1 punkt
  20. Do 5tys się nie kupi dobrego fulla - aczkolwiek cuda się zdarzają. Rynek jest tak dziwny ostatnimi czasy, nic się nie sprzedaje, więc idzie coś znaleźć w grupie używek. Za to ebikes idą jak woda 😉 za 5-6 tyś znajdzie się kilkuletnią maszynę - tylko trzeba wiedzieć jak się poruszać w poszukiwaniach. Ceny obecnych rowerów są mocno przesadzone, a myślę że dobrym kierunkiem jest szukanie rowerów nie top marek, gdzie płacisz odrazu 60% ceny za brand, ale marek mniej znanych - a takich które są na rynku już długo. Jest kilka niemieckich fajnych firm jak rose, radon. Są marki typu corratec czy ghost, a nawet nasz rodzimy Romet. Rama to rama, kwestia zagłębienia się w temat - jaka geometria, jaka sztywność, jak ktoś jeździ, gdzie jeździ itd. A osprzęt - podobnie, aczkolwiek wiadomo że rządzi rs i fox. Tutaj brandy są znane. Ja od 8-10 lat jeździłem na treku, jakby co - mam dojścia - mogę pomóc załatwić nowy rower jak coś 😉 - i świetnie mi się na tych rowerach jeździ, a rok temu kupiłem specialized - i sam już nie wiem - czy nie jest lepiej 😉 także to jak z nartami, uważam że lepiej skupić się na osprzęcie. Natomiast to co Śpiochu pisał odnośnie napędów - mówię o 1x12 - to w sram sx/nx jest bardzo ok, a Gx pierwsze słyszę że to grupa budżetowa. Ale mogę się mylić 😉 W sram od nx w górę jest ok, w Shimano od deore w górę. Reszta to temat rzeka. 😉
    1 punkt
  21. Nie kupisz dobrego fulla w tej cenie. Może jakąś zajechaną używkę. Dobre amortyzatory tyle kosztują. 1. Carbon tłumi jedynie racjonalne myślenie. Widziałeś jakieś testy laboratoryjne z pomiarem drgań dla ram rowerowych? Mam z carbonu ramę, koła, kierownicę i nic to nie daje. Tyle że lżejsze. Zresztą tłumienie drgań zależałoby od budowy samego kompozytu węglowego. Mogą być przeróżne wersje. Producenci głównie jednak idą w sztywność i wytrzymałość przy danej wadze, więc kiepskie tłumienie. Ramę carobnową też dość łatwo popsuć przy uderzeniu. Jest mało odporna na zgniatanie i punktowe trafienia. (można naprawiać). Zaletą jest większa odporność zmęczeniowa i waga. 2. Każdy normalny rower mtb ma amortyzatory powietrzne. Jest jeszcze masa innych parametrów. Z tym że kluczowe nie jest kupienie najdroższego ale prawidłowe ustawienie pod wagę i styl jazdy. Nie tylko ciśnienia (SAG) ale również tłumienia odbicia i kompresji. 3. Tak, sztyca teleskopowa jest niezbędna. Im dłuższy skok tym lepiej. 4. Super ważne są hamulce. Polecam Magura MT5/MT7. odradzam SRAM. Shimano XT też ok ale działanie typu 0-1. Napęd mniej ważny ale budżetowe SRAM SX/NX/GX mają pewne problemy Shimano Deore/SLX/XT są ok, SRAM X1/X01/XX1 też. Oczywiście 1x12 lub 1x11. W góry polecam małą koronkę z przodu. Ja jeżdżę na 28. 5. Najważniejsza jest geometria i dobrze dobrany rozmiar a także opony, ale te ostatnie łatwo zmienić. Za 10k kupisz sensownego fulla na ramie alu. Tylko warto szukać przecen jesienią. Min. -40% od ceny katalogowej
    1 punkt
  22. ok. niech będzie że jesteś Cysorz Czarnogóry
    1 punkt
  23. To granda, @starbyl na Lodowcu GK 10x, ja marne pinc.
    1 punkt
  24. ja prd. nie dosyć gwiazdor to jeszcze król. @grimson w takim razie to cysorz
    1 punkt
  25. Cze Właśnie wróciłem z kółka i tak apropos przyjemności, była babka z gościem na rolkach, ale takich szybkich, gość zapierdalał jak wściekły, szosy miękły przy nim, babka także, ale wolniej. Wyprzedziła mnie i w pewnym momencie zwolniła, myślałem że coś zgubiła, ale ruszyła dalej lecz powoli. Dojechałem ją i chwilę jechaliśmy razem. Rzuciłem do niej” niezły speed”, ona odparła” rzyganie też😀”. No co się nie robi dla przyjemności😉. pozdro
    1 punkt
  26. Cześć Zajmuje, chciałeś powiedzieć. To nie jest takie proste. Nie wystarczy raz w tygodniu pojechać sobie na wycieczkę. Trzeba robić 3-4 razy w tygodniu po 60-80km - to jest minimum i to w tempie. Poza tym przytyłem parę kilo i to tez trzeba ogarnąć normalnym działaniem a nie jakąś dietą cud bo nie o to chodzi żeby się katować tylko żeby było fajnie. Musi potrwać. Niestety mam już nieco inny układ pracowy niż 4 czy 5 lat temu i nie dam rady czasowo jeździć 10000-12000km rocznie. Taki czas, ale wróci lepszy. Pozdro
    1 punkt
  27. Jak z nartami 🙂 pozdro
    1 punkt
  28. Nie, nie jest mało. Ale mnie się dobry elektryk full MTB kojarzył z ceną 25000 zł. Nawet do niedawna rozważałem dla siebie zakup czegoś takiego, bo taki "rower" ma sens przy jeździe w górach (wiem coś o tym), ale juz pewnie w tym życiu nie kupię. :). Dobry full MTB (nie elektryk) na ramie aluminiowej można kupić w granicach 5000 zł, np. Ghost czy Giant czy nawet Lapierre. Wbrew pozorom marka roweru ma drugorzędne znaczenie, to też uzgodniliśmy z kumatym sprzedawca w sklepie, choć "gawiedź" o tym nie wie. 🙂 I dobrze. 🙂 A odnośnie napraw samochodu. Oczywiście taki legendarny 1.9 TDI zostałby naprawiony niedrogo w Polsce bez większych problemów, choć czasem trudno znaleźć odpowiedniego pana Kazia. W mojej KIA Sportage zepsuł się tylny napęd - wada fabryczna. W zasadzie niepotrzebny, ale te 2-3 razy w roku muszę wyjechać bardzo trudnym terenem. W serwisie zaśpiewali 10000 zł za naprawę a może i więcej. Trudno było znaleźć stosownego fachowca, bo mało kto się na tym zna. W końcu znalazłem pod Krakowem. Naprawa polegająca na regeneracji wału + sporo rozkładania i składania kosztowała 2500 zł.
    1 punkt
  29. Ja też koło tego. Zostałem niekwestionowanym królem Góry Kamieńsk, gdzie fajne znajomości udało się zawrzeć. Oprócz tego ciągle jedna góra Studicni, choć i na Śnieżkę się zapędziłem w tym roku. A tak klasyka: Szklarska, Czarna Góra wpadły kilka razy. Teraz już rower raczej, ale powoli niespiesznie, choć dziś go położyłem jak mi komórkowe zombi zaszło drogę, w sumie to dwa takie stwory... cóż ja byłem z tyłu i czujność rewolucyjna mnie opuściła więc mea culpa i moje ratunkowe położenie roweru, choć wolno jechałem.
    1 punkt
  30. Racja ..... ja też czasem siadam na motor więc wiem o czym piszesz.
    1 punkt
  31. No to i ja podsumuje,wyszło 35 "dni" na nartach rozpoczęcie 30 listopada Czarny Groń. Trzy wyjazdy w Alpy razem 14 dni Austria i Francja,reszta to beskidzkie stoki przeważnie po 4 godziny bo mój system to 8-12 kto rano wstaje 😜 powrót na obiad przed korkami. No i wisienka czyli Rohace 1 Maja 👍 Dzieki Panowie za kolejny fantastyczny sezon. No i Zwardoń w tym był 😁 najlepszy dzień w sezonie to puch 31 marca w Hochoetz.
    1 punkt
  32. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem ale ja na Rohacach Cię 4 razy policzyłem 😆 My także kibicujemy Tobie, żeby forma nie opuszczała a wręcz rosła 😉 i liczymy na więcej wspólnych szusów w nast sezonie 💪 Nam wyszło 24 lekko naciągane dni na stoku🤔 także bez porównania do Was ale i tak jest to dla nas kosmos. A najlepsze były te wyprawy na spontana w wyborowym towarzystwie. Narty tej zimy uratowały mnie... Myśl o kolejnych wyjazdach dawała motywację do ćwiczeń. Pod względem zdrowotnym najlepsza zima od ponad 10 lat. Także zdrówka dla Wszystkich 😉
    1 punkt
  33. Majówka udała się w tym sezonie fantastycznie, pogoda obłędna, śniegu cała masa, bo jeszcze w środę mocno dosypało. Na lodowcach jest tyle śniegu, że spokojnie wystarczy do kolejnego sezonu. Nasze sezonówki działają do 15 maja, więc chyba jeszcze raz się wybierzemy.
    1 punkt
  34. Myślisz?... ok - najwyżej odszczekamy. Carv pokazuje 30 dni na śniegu... od 10 stycznia... do tego jeszcze +zlot w Zwardoniu ..+ ponad tydzień na Podhalu w święta i kilka dni po i 4 dni na Chopoku w Grudniu + Pilsko, + Kasina i Czarny Groń Rohace czyba raz... coś ponad 50 dni wyjdzie.. Cele zaplanowane i zrealizowane - Łomnica, Strbskie Pleso, Sapadda.. Zaplanowane nie zrealizowane -Kasprowy.. 😞 Zrealizowane z partyzanta - Zancolan. Solden.. Oczywiście najwięcej z Marasem - Dzięki stary.... co ciekawe bywało że nie dzwoniliśmy do siebie i jakież było zdziwienie na stoku na Rusin albo w Białce 😄.. Pare nowych osób poznanych - miło mi .... zwłaszcza "moja" młodzież - Żaneta i Adrian👍..kibicuję. Wszystkim serdecznie dziękuję za mile spedzony razem czas na śniegu.. widzimy się
    1 punkt
  35. Ja też wyciągnąłem... no niby nowe ale... jakoś tak podobnie jak na nartach jest.. 😉
    1 punkt
  36. Cze Czas chyba na podsumowanie sezonu, a był zajebisty, śniegowo i towarzysko. Poznałem sporo nowych i ciekawych narciarsko zakręconych osób. W sumie to 48 razy byłem na nartach, z premedytacją tak napisałem, bo w tym sezonie sporo 4h wyjazdów. 23.11.2025 start w Tyliczu na otwarcie, koniec 1.05.2026 na Rohaczach. Było ITA, FR, AT i SK. W PL ponad połowa na lokalnych popierdółkach. Był Zwardoń i rewelacyjne w tym sezonie Podhale. Był Chopok po latach i odlotowe Rohace na dobitkę. Towarzystwo jak zwykle rewelka. Nudy nie było. Slalomonki se kupiłem i nowe wdzianko. Ze Stoeckli GS się przeprosiłem, zajebiste dechy. Żaden Warun im nie straszny. Oby przyszły sezon nie był gorszy od minionego, czego sobie i Wam życzę. Dzisiaj wyciągłem rower i mam nowe hobby😀. Było zajebiście na pierwszym kółku. pozdro
    1 punkt
  37. pilotowanie F16 tylko potwierdza tę tezę.
    1 punkt
  38. Bo temat z dupy i sorry za szczerość . W każdym kierunku między państwami jest to samo . ITA-Swiss DE-PL itd Zresztą wjeżdżając z DE przez Jędrzychowice w kierunku Wrocławia i na całym odcinku do Wrocławia jest to samo dziadostwo . Więc ja nie widzę tu żadnego sukcesu pomijając Ski i lokalne drogi bo autostrad ten kraj to ma praktycznie bez zmian od wielu wielu lat główne trzy A1 A2 i A4 a kraj potężny wielkością . Słowacy no cóż w dupie maja albo nie inwestują podobnie jak BE gdzie większość sieci drogowej to płyty betonowe jeszcze za czasów imigracji Włochów Turków czy Marokańskiej wiary za tamtych odległych czasów . Teraz wróćmy do PL - porównaj sobie drogi na Śląsku z blokiem wschodnim gdzie inwestycje są nieporównywalnie jak na Śląsku która została w komunie względem bloku południowo wschodniego bo północ też ma dużo do nadrobienia . I nie żebym był tu krytyczny ze zmian nie widze bo są i są widoczne ale bez przesady a film między NL a BE pokazuje dokładnie to samo . Więc jaki sukces ?
    1 punkt
  39. Oczywiście doceniam. Są przynajmniej dwa aspekty. @Mitek Aby móc znaleźć granicę trzeba ją najpierw przekroczyć i to Marta robi. Dalej widać, że jeździ super i znakomicie problem rozwiązuje. Po drugie to w tej chwili instagramerka która ciągle musi szukać nowej zawartości swoich materiałów. Nie chce być nudna i to się udaje. p.s. ona szuka zasięgów a tych nie robi garstka "fachowców" lecz ( jak pisze Mitek) "gawiedź"
    1 punkt
  40. a może robią to tylko dla siebie i dla zabawy a nie dla porównań, filmików na YT, kanałów czy innych gówien
    1 punkt
  41. Jurek pewnie doceni 😏 a Carpani no cóż tak przy okazji 😀
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...