Jump to content

MTB wątek krajobrazowy


Wujot
 Share

Recommended Posts

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Piotrek, ten prostokąt to zapis z jakiejś soboty, na ile jest rzeczywisty, to nie wiem. To jest z zegarka (a raczej z gps-a komórki), i jakiś starszy, ponieważ po zamontowaniu nowego licznika z nawigacją po synchronizacji wypiernicza mi dane z zegarka - bo się dublowały, ale z wahoo zostaje tylko trasa i prędkość średnia (a ta mierzona jest tylko z jazdy), natomiast tętno i te rundy mi usuwa (bo to z zegarka) w momencie odpalenia w komórce aplikacji Wahoo. Być może te dane są zawyżone, ale często tamtędy jeżdżę, bo to dla mnie najlepsze kółko, trasa w sam raz, można troszkę górek i podjazdów w Lasku Wolskim zaliczyć, a jak mam czas to jadę w stronę Tyńca i aż do Skawiny, bo tam idzie ścieżka wzdłuż Wisły. Ale jadąc na powrocie od Kolnej, to amatorzy na szosach tak pędzą że wygląda to jak na LeMans LMP1 i inni.

pozdro

ps. Tętno już jest w granicach zdrowego rozsądku, mam gdzieś z tenisa po przerwie, to trener powiedział, że normalny człowiek już by miał zawał - 203 było na zegarze. No ale to z zegarka (sorka 203 było, nie 230, źle napisałem).

To jak już masz licznik, to pora na czujnik tętna na klatę i monitoring pełen. Wtedy też sobie możesz interwały robić na szybszym tętnie. 203 to patologia w naszym wieku, no da się przeżyć, ale wysiłek musi być straszliwy, ja do 180 staram się rzadko dochodzić, a to już skrajne pedałowanie.  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 minutes ago, Mitek said:

Jesteśmy raczej zdeklarowanymi wrogami ze względu na wiele nieprzyjemnych i niebezpiecznych zdarzeń z elektrykami w tle.

Chyba nie do końca rozumiem ten fragment. Ale przy Waszym podejściu to nie pasuje w tym rowerze wszystko począwszy od zrelaksowanej sylwetki a na masie kończąc.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Mój rower waży czysty 15,5kg a z osprzętem z jakim jeżdżę około 17 kg. Na ultra około 20kg i zapewniam Cię, że da się jechać i poważne odległości i teren i długie podjazdy. Czasami trzeba pchać no ale wiesz...

Co do pojazdów napędzanych czy dopędzanych silnikami na ścieżkach rowerowych i chodnikach to jest to horror.

Są dwa główne powody:

- Zbyt duże prędkości w stosunku do sprawności, orientacji, umiejętności i możliwości reakcji kierowców.

- Obecność pojazdów, które należy raczej nazwać elektrycznymi motorami o dużej wadze i prędkościach zbliżonych raczej do samochodów niż rowerów.

Przynajmniej trzy razy tylko dzięki temu, że jakoś tam nauczyłem się jeździć - w sensie technicznym - i jestem dość sprawny uniknąłem poważnych zderzeń lub kontuzji.  Za co otrzymywałem np. od powodującego zdarzenie tekst: spierdalaj - bo wiedział, że raczej nie mam szans go dogonić.

Permanentne łamanie przepisów to inna sprawa ale tu zwykli rowerzyści dzielnie sekundują innym drogowym piratom.

Pozdro

 

Link to comment
Share on other sites

3 minutes ago, Mitek said:

Cześć

Mój rower waży czysty 15,5kg a z osprzętem z jakim jeżdżę około 17 kg. Na ultra około 20kg i zapewniam Cię, że da się jechać i poważne odległości i teren i długie podjazdy. Czasami trzeba pchać no ale wiesz...

Co do pojazdów napędzanych czy dopędzanych silnikami na ścieżkach rowerowych i chodnikach to jest to horror.

Są dwa główne powody:

- Zbyt duże prędkości w stosunku do sprawności, orientacji, umiejętności i możliwości reakcji kierowców.

- Obecność pojazdów, które należy raczej nazwać elektrycznymi motorami o dużej wadze i prędkościach zbliżonych raczej do samochodów niż rowerów.

Przynajmniej trzy razy tylko dzięki temu, że jakoś tam nauczyłem się jeździć - w sensie technicznym - i jestem dość sprawny uniknąłem poważnych zderzeń lub kontuzji.  Za co otrzymywałem np. od powodującego zdarzenie tekst: spierdalaj - bo wiedział, że raczej nie mam szans go dogonić.

Permanentne łamanie przepisów to inna sprawa ale tu zwykli rowerzyści dzielnie sekundują innym drogowym piratom.

Pozdro

 

Chyba rozumiem 😉 Ja przez prądnicę rozumiem zasilanie oświetlenia z przedniego koła. Nic wspólnego z napędem. Dla mnie osobiście rower elektryczny mija się z celem.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, Spiochu napisał:

Mitku, ale co w tym śmiesznego.

W górach moje topowe tempo z buta to 800m przewyższenia w godzinę. Na płaskim rekord biegiem 10km w 45min.

Nie jest to poziom sportowy, ale powiedziałbym że przyzwoity.

Na rowerze po płaskim jednak ciężko mi osiągnąć 20km/h.

Coś masz nie tak z tym rowerem lub coś źle liczysz. Jesteś lekki (jak dobrze pamiętam), podobnie jak mój syn. Taki kościsty trochę (piszę o młodym). Choć ma dopiero 12 lat, spokojnie daje radę jechać tym tempem ze mną na odcinkach powyżej 20 kilometrów. Koła w jego rowerze 26", dość solidne. 

p.s.

Mam rodzinę we w Wrocławiu, być może będę u nich (z rowerami oczywiście przez całkowity przypadek) jakoś na wiosnę, bo mamy parapetówkę, to może się złapiemy na chwilę jazdy.  

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, Spiochu napisał:

Niezłe wyczyny, wychodzi średnia 25km/h. Ja kiedyś próbowałem jechać maks szybko przez godzinę to wyszło chyba z 18-19km. 

 

Tak z ciekawości, Jak szerokie te opony, jaki model i ciśnienie?

Opony WTB Trail Boss 29"x2.4

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Chertan napisał:

To jak już masz licznik, to pora na czujnik tętna na klatę i monitoring pełen. Wtedy też sobie możesz interwały robić na szybszym tętnie. 203 to patologia w naszym wieku, no da się przeżyć, ale wysiłek musi być straszliwy, ja do 180 staram się rzadko dochodzić, a to już skrajne pedałowanie.  

Piotrek

Na tenisie to był kosmos, 1-szy trening i ogień, nawierzchnia, że trzeba cały czas biegać, a jednak przerwa w graniu spora. Ale każdy następny już był dużo lepszy, tylko Achillesy mi padły.

Czujniki mam wszystkie ale ..... w pudełku, nie mam czasu ich zamontować, a na klatę to sobie przypominam jak już jadę, ale licznik już sparowany z czujnikami.

Te 180 (o ile jest prawdziwe), to szczerze nie odczuwam tego jakimś potwornym zmęczeniem, raczej przyjemnym. Może taka moja uroda.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Marcos73 napisał:

Piotrek

Na tenisie to był kosmos, 1-szy trening i ogień, nawierzchnia, że trzeba cały czas biegać, a jednak przerwa w graniu spora. Ale każdy następny już był dużo lepszy, tylko Achillesy mi padły.

Czujniki mam wszystkie ale ..... w pudełku, nie mam czasu ich zamontować, a na klatę to sobie przypominam jak już jadę, ale licznik już sparowany z czujnikami.

Te 180 (o ile jest prawdziwe), to szczerze nie odczuwam tego jakimś potwornym zmęczeniem, raczej przyjemnym. Może taka moja uroda.

pozdrawiam

Może pomiar zawyżać wartości, lub po prostu masz wyższe HRmax niż przeciętnie dla Twojego wieku. Niektórzy mają HRmax 180 a inni 220, podobno nie ma to przełożenia na wydolność.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, moruniek napisał:

Coś masz nie tak z tym rowerem lub coś źle liczysz. Jesteś lekki (jak dobrze pamiętam), podobnie jak mój syn. Taki kościsty trochę (piszę o młodym). Choć ma dopiero 12 lat, spokojnie daje radę jechać tym tempem ze mną na odcinkach powyżej 20 kilometrów. Koła w jego rowerze 26", dość solidne. 

p.s.

Mam rodzinę we w Wrocławiu, być może będę u nich (z rowerami oczywiście przez całkowity przypadek) jakoś na wiosnę, bo mamy parapetówkę, to może się złapiemy na chwilę jazdy.  

Na płaskim waga ma małe znaczenie. Liczy się głównie współczynnik siły do oporu powietrza a ten mam słaby.

Co do roweru to napewno mnie trochę spowalnia (opony błotne 27.5x2.6, ciśnienie 1 bar, mało nurkowa pozycja)

Na stromych podjazdach widzę różnicę, wychodzą mi bardzo dobrze (jak na moj level), ale tam kluczowa jest waga a inne czynniki marginalne.

 

No i jest jeszcze jedna kwestia. Wy wszyscy jeździcie na rowerach całe życie. Ja od roku i to niezbyt często.

 

Daj znać jak będziesz się wybierał do Wrocka.  Mieszkam na południowym wschodzie, więc nie tak daleko do zielonych terenów. Do tego pod blokiem mozliwości mini enduro ale osobiście nie odważyłem się zjeżdżać.

Edited by Spiochu
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Marcos73 napisał:

Piotrek

Ty się nie nabijaj z nurka, bo generalnie pozycja do jazdy jest świetna. Początkowo była jakaś dziwna, ale szybko się przyzwyczaiłem, a teraz Ci powiem jak wsiadłem na stary HT to czułem się jak na damce. Ta geometria i pozycja ma duże + na podjazdach, nawet na bardzo stromych podjazdach nie wstaję z roweru, nie ma uczucia podrywania przedniego koła. Natomiast to jest taki rower przełajowy - chyba najlepsze określenie, lekki teren (no bez przesady że taki lekki, ale na pewno nie stricte enduro), podjazdy i takie średnie zjada bez jakichś skoków ekstremalnych. Zawieszenie działa dobrze, wręcz bardzo dobrze do tego co jeżdżę. Bez myk-myka zjazdów sobie póki co to nie wyobrażam, mimo niskiego wzrostu, to mam stosunkowo długie nogi, a ta pozycja przesuwa cały ciężar ciała do przodu, trzeba mocno dupę cofnąć, aby jako tako czuć się w miarę bezpiecznie, przy wysoko podniesionym siodełku jest to dla mnie trudne. Ale tł nie jest tak sztywny jak w HT, czasami czuję jak to koło jakby pływało - nie ma takiej sztywności. No i hamulce do wymiany, tył to na pewno.

Ile waży - nie wiem, ale jest odczuwalnie dużo lżejszy niż stary, wiem jak ładuję na auto rowery (na dach) to czuć dużą różnicę - pedały chyba zmienię na SPD (mam), teraz mam platformy schimano XT z pinami, są duże i na singlach jest pewne stanie, nawet jak lądowanie nie całkiem jest git, to zawsze na pedałach, natomiast tak do jazdy to nie najlepsze, trudno znaleść tą optymalną pozycje do pedałowania, a buta nie przesuniesz na pedale, nie ma bata. SPD wpinasz zawsze dobrze, tylko w ruchu stricte miejskim jest uciążliwe i wręcz czasami niebezpieczne. No i w terenie, szczególnie na zjazdach to się jeszcze boję, platformy lepsze, choć nogę mam już dziurawa od pinów.

Zębatka duża z przodu, ale w Krakowie to tu mamy pagórki i już daję na niej radę, ale jeżdżąc nim stricte w górzystym terenie, to chyba bym ją zmienił na mniejszą, bo stricte szybkość w górach nie jest aż tak ważna, ważne aby jak najwięcej podjechać, a tu nawet wbijając asa no ciężko idzie (wyjazd z dołu na Arenę w Krynicy - to tak na limicie - a tam nie aż takiej stromizny, droga kamienista, ale są momenty że jest co jechać.

pozdrawiam

Nie nabijam się, po prostu tak mi się kojarzy. To bardzo korzystna aerodynamicznie pozycja, ale dla mnie nierealna do jazdy. Wymieniłem nawet kierę na wyższą żeby zyskać bardziej wyprostowaną pozycję. Inaczej bolały plecy, nadgarstki, kark i ogólnie był dramat.  Na stromych podjazdach nurek sam się niweluje, więc wtedy jest git.

Jakbyś miał okazję, to zważ proszę ten rower. Jestem ciekaw czy w Decu oszukują z wagą.

 

Co do zębatki to policzyłem, że i tak masz teraz dostępny lżejszy bieg niż u mnie (nie uwzgędniając róznicy w kołach)

36/50 =0.72

32/42 =0.76

Podjadę na tym tak do 15% może ciut więcej, ale wtedy jest mocno siłowo i zaczyna bujać tylne zawieszenie. (nigdy nie blokuje) Planuje zmienić na 28 wtedy będzie:

28/42 = 0.67

Ty jakbyś zmienił na 32 to będzie jeszcze mniej

32/50 = 0.64

 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Spiochu napisał:

Nie nabijam się, po prostu tak mi się kojarzy. To bardzo korzystna aerodynamicznie pozycja, ale dla mnie nierealna do jazdy. Wymieniłem nawet kierę na wyższą żeby zyskać bardziej wyprostowaną pozycję. Inaczej bolały plecy, nadgarstki, kark i ogólnie był dramat.

Cześć

A mnie wprost przeciwnie, pozycja do jazdy jest super wygodna, nawet jadąc długo nie mam uczucia jakiegokolwiek dyskomfortu, jedynie co przeszkadza, to daszek w kasku, muszę go nieco podnieść, bo mi widok przesłania na płaskim (aby nie zadzierać głowy do góry), teraz głównie wieczorem jeżdzę, to nawet na to nie zwracam uwagi, jest pusto i głowa jak u Justyny Kowalczyk - tylko jadę. Piotrek (Chertan) jak z nim jeździłem to poradził mi abym nieco siodło przesunął do przodu bo lepszy rozkład sił jest przy pedałowaniu, pomogło, jest dużo lepiej. Choć siodełka z Deca jest nad wyraz wygodne (w porównaniu ze starym), ma bardzo długi nos i niezależnie jak się siedzi jest dobrze.

Rower pójdzie do serwisu teraz, bo już narty się zaczynają, a biegi wyszły - tak de facto to poprawnie działa może połowa (najwyższe i najniższe), środek to rzeźba, albo po 2 przeskakują, albo idzie łańcuch jakby w połowie i nie może się zdecydować który bieg, ale na płaskim to nie potrzebne.

Przed jazdą sprawdzam ciśnienie organoleptycznie, jak jest za mało to nabijam ok 30 psi (nie wiem ile to barów). A le na Słotwinach na singlach jak było za mało to mleczko chlapało wzdłuż obręczy, szczególnie na zakrętach. Na asfalty takie ciśnienie jest ok jak dla mnie.

Może w serwisie zważą rower, nie mam wagi, będzie cięższy niż producent podaje przez pedały i myk-myka (oryginalna sztyca jest karbonowa).

9 godzin temu, Spiochu napisał:

Co do zębatki to policzyłem, że i tak masz teraz dostępny lżejszy bieg niż u mnie (nie uwzgędniając róznicy w kołach)

Można na tym sporo podjechać, natomiast jaki % nachylenia to nie mam pojęcia jaka to wartość, nawet w przybliżeniu. Ale że jest moc na kołach (tutaj też pewnie pozycja/geometria ma znaczenie, inny rozkład masy), na luźnych nawierzchniach nie mogę wstawać bo od razu traci przyczepność, najlepiej jest siedzieć. Wstaję i pedałuję tylko w ostateczności i to na niezbyt stromych podjazdach i o dobrej nawierzchni.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

HR rzeczywiście jest mocno indywidualny (HRMax oczywiście też), tu mniej chodzi o to jak się odczuwa konkretne tętno, tylko jaki wysiłek do niego doprowadza. Z jednej strony porządny trening sprawia, że ten sam wysiłek jest wykonywany na niższym tętnie, a z drugiej poprawia tolerancję wyższego tętna (a raczej wysiłku do niego doprowadzającego, co obserwuję u siebie po ponad roku mocniejszej jazdy na szosie, mimo prawie 50 na karku i bloku przewodzenia w sercu). Przykładowo wysiłek doprowadzający do tętna 170 to było już mocne zipanie, a w tej chwili jestem w stanie dobrych kilkanaście minut tak ciągnąć, choć przyjemne to nie jest.  

A co do pozycji, to w góralu miałem niedawno mocno wysoki mostek też z uwagi na ból plerów. Teraz po ponad roku szosy znacznie to zmieniłem i to z kilku powodów. Jeden to ogólne przyzwyczajenie się i pewnie wzmocnienie niektórych mięśni core. Bikefitting i rozmowa z fitterem zmieniła pogląd na właściwą sylwetkę w kontekście i wygody, ale też efektywności pedałowania (przodopochylenie miednicy), co włącza do działania mięśnie pośladków mocniej. Stąd ta sportowa sylwetka jest bardziej efektywna i to co Marek zrobił z siodłem również wpływa na włączenie niektórych mięśni. Kolejna rzecz to siodło, które umożliwia to pochylenie miednicy, kość łonowa musi mieć miejsce, w przeciwnym razie będzie ucisk i odruchowe cofanie miednicy. Pochylenie miednicy również umożliwia prostowanie kręgosłupa i zmniejsza naciągnięcie mięśni. To takie moje obserwacje, innemu mogą nie pasować. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Chertan napisał:

Stąd ta sportowa sylwetka jest bardziej efektywna i to co Marek zrobił z siodłem również wpływa na włączenie niektórych mięśni.

Cze

Od razu to zrobiłem po spotkaniu, jest znacznie lepiej, wcześniej jak już nogi bolały i miękłem to się mocno przesuwałem do przodu i było lepiej. Teraz już bez dobrze, nawet bardzo dobrze. Sporadycznie ię przesuwam do przodu, ale jak już mocno cisnę i siły zaczyna brakować.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.11.2022 o 22:29, Spiochu napisał:

Daj znać jak będziesz się wybierał do Wrocka.  Mieszkam na południowym wschodzie, więc nie tak daleko do zielonych terenów.

Piotrek

Dzięki za zaproszenie, nie omieszkam jak będę przy okazji następnej eskapady do tego pięknego miasta.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...