AdrianW Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 1 godzinę temu, Lexi napisał: Paweł ... no przecie tak jest w 9 na 10 przypadków - najpierw `'`Mietki``' rozkminiają teorię, youtubę itd.. potem (jak załapią że to nie tak) idą w sprzęt... potem szukają instruktora - cudotwórcy.... a dopiero na końcu zaskakują że po prostu trza zapierdalać bo nie ma garbatych aniołków. Cześć. Ja utożsamiam się z Mietkiem - odmiana chytry - bo sprzęt pominąłem . Etap - poszukiwanie cudotwórcy - jest taki jeden....😂😂 Pozdro😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 18 minut temu, Jan napisał: dla mnie najistotniejszym elementem narciarstwa jest przypięcie nart do butów i zjazd z góry na dół po śniegu Otóż to , też wolę jeździć byle gdzie i na swoim poziomie bez kanonów bez atomów jak wygodnie w kanapie przeglądać relacje z wyjazdów aczkolwiek też lubię 😉choć skręca lekko w środku 🥴 A cyferki są istotne - tu Mitek się droczy bo jak porównać V4 do V6 lub dalej do V8 nie wspominając już o V12 qwa nie da się 🤷♂️ chyba,że człowiek……. i zadawała się 0.9 z V3 🤷♂️ też można 🥳 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 2 godziny temu, Jan napisał: dla mnie najistotniejszym elementem narciarstwa jest przypięcie nart do butów i zjazd z góry na dół po śniegu Janek, po śniegu to małpa zjedzie, to kurła nie sztuka. Wiec te alpejskie klimaty są dla leszczy, takie Pilsko na wiosnę, to jest ….. determinacja. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 2 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Marek, Paweł, odstawa to skupić się sprzęcie. Reszta ma znaczenie marginalne ale duża ilość nart oraz znajomość z literek i cyferek jak największej liczby modeli robi robotę. Bardzo zaniedbałem ten jakże istotny element narciarstwa. Z rowerem to samo - mam tylko jeden rower. Po prostu wstyd - żona ma trzy a jak jak ta pizda - jeden. Pozdro To się dziwię, że jeszcze na rowerze jeździsz. Ja bym się wstydził na MTB koślawym po mieście stołecznym jeździć. Od tego są rowery MIEJSKIE! Jak sobie pomyślę, że Slalomonki dopiero teraz zanabyłem, a nie na początku zimy, czy tam sezonu. Nóż kurwa miałbym na apce ze 3000 skrętów więcej. 12m vs 12,7m toż kurza twarz kolosalna różnica. Pomijam już te pseudo GS, które zaburzają mi średnią. Jestem idiotą, który żył w przeświadczeniu, że cyferki są bez znaczenia. Ale jak sięgniesz tam, gdzie wzrok nie sięga …. muszę z tym żyć, ale niesmak pozostanie. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.