Jump to content

Gdzie planujecie pojechać


star
 Share

Recommended Posts

Ja planuję na Szklaną Górę. Byłem tam raz. Zaraz po otwarciu.  Zależy to od cennika. Najbliżej mam Czarny Groń. Ale pojechali w górę! Zresztą stok super niebezpieczny. Na łatwiejszym kawałku  u góry, kilka lat temu staranował mnie jakiś senior.  Jeżdził prosto w dół.  A ja nieco skręcałem, tak ciut!  Leżeliśmy obaj równiutko na śniegu. Nieco się wystraszyłem, czy jest cały. Był! Człowiek kulturalny, Więc powiedział -przepraszam.

Następnie mam zamiar odwiedzić Mosorny. Tylko mnie strasznie wpieprza ta dziwna stalowa konstrukcja. Jakis miejscowy idiota  wymyślił sobie, że nie wystarczy podziwiać Babiej,  z czubka Mosornego. Tylko koniecznie musi być te dziesięć, piętnaście metrów wyżej.  Ja bym go osobiście przypiął kajdankami do konstrukcji, aby podziwiał tą górę przez okrągłą dobę. Teraz to jest modne- przeżyć - wschód słońca, księżyc w pełni, zachód. Lub ciemną, mglistą noc. Mają to obłożyć drewnem. Tylko dlaczego nie zrobili z drewna?  Taką wieżę triangulacyjną. Miałem przyjemność po czymś takim się wspinać.  Było nieco emocji, gdy brakowało, co drugiego szczebla na drabince. A i całość wydawała się ledwie trzymac kupy.  Prawdziwa ekstrema.

Kolejnym, w moim sezonowym planie, jest Skrzyczne. Napisałem nawet na konkurencyjnym forum tekst-zapytanie. Jak tam niżej Jaworzyny z przejazdem do dolnej stacji kolejki. Znam to doskonale, ale przecież ciagle coś tam modernizują. Głównie mi chodzi o przejazd po śniegu, nieco grubszym i jak byłby równy, to też nie narzekałbym.  Natomiast wszelka trawa, błoto, kamienie już mnie nie rajcują.

To z grubsza wszystko. Natomiast definitywnie odpada zimowa stolica Polski i okolice. Daleko i  ceny!  Ale przecież dla spragnionego rodaka z nizn naszej ojczyzny, to żaden problem.  Szczególnie, gdy wybierze się z liczną rodziną. 

 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Plus80 napisał:

Ja planuję na Szklaną Górę. Byłem tam raz. Zaraz po otwarciu.  Zależy to od cennika. Najbliżej mam Czarny Groń. Ale pojechali w górę! Zresztą stok super niebezpieczny. Na łatwiejszym kawałku  u góry, kilka lat temu staranował mnie jakiś senior.  Jeżdził prosto w dół.  A ja nieco skręcałem, tak ciut!  Leżeliśmy obaj równiutko na śniegu. Nieco się wystraszyłem, czy jest cały. Był! Człowiek kulturalny, Więc powiedział -przepraszam.

Następnie mam zamiar odwiedzić Mosorny. Tylko mnie strasznie wpieprza ta dziwna stalowa konstrukcja. Jakis miejscowy idiota  wymyślił sobie, że nie wystarczy podziwiać Babiej,  z czubka Mosornego. Tylko koniecznie musi być te dziesięć, piętnaście metrów wyżej.  Ja bym go osobiście przypiął kajdankami do konstrukcji, aby podziwiał tą górę przez okrągłą dobę. Teraz to jest modne- przeżyć - wschód słońca, księżyc w pełni, zachód. Lub ciemną, mglistą noc. Mają to obłożyć drewnem. Tylko dlaczego nie zrobili z drewna?  Taką wieżę triangulacyjną. Miałem przyjemność po czymś takim się wspinać.  Było nieco emocji, gdy brakowało, co drugiego szczebla na drabince. A i całość wydawała się ledwie trzymac kupy.  Prawdziwa ekstrema.

Kolejnym, w moim sezonowym planie, jest Skrzyczne. Napisałem nawet na konkurencyjnym forum tekst-zapytanie. Jak tam niżej Jaworzyny z przejazdem do dolnej stacji kolejki. Znam to doskonale, ale przecież ciagle coś tam modernizują. Głównie mi chodzi o przejazd po śniegu, nieco grubszym i jak byłby równy, to też nie narzekałbym.  Natomiast wszelka trawa, błoto, kamienie już mnie nie rajcują.

To z grubsza wszystko. Natomiast definitywnie odpada zimowa stolica Polski i okolice. Daleko i  ceny!  Ale przecież dla spragnionego rodaka z nizn naszej ojczyzny, to żaden problem.  Szczególnie, gdy wybierze się z liczną rodziną. 

Odpowiem odnośnie Skrzycznego. Do Mety możesz zjeżdżać jak jest naturalny śnieg. Tam niewiele zrobiono. Postawiono kilka armatek obok Mety (te są podłączone, rzadko jednak włączone), coś na czarnej obok mostka (tu nigdy nie widziałem by były podłączone). I to tyle. Zapewne wiesz, że jak jest naturalny opad śniegu, to robi się tam niezliczona ilość wariantów do jazdy (trzeba wiedzieć gdzie skręcić). A oficjalna mapa, to ma się do stanu rzeczywistego jak ...  

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 8.12.2021 o 16:51, Plus80 napisał:

Ja planuję na Szklaną Górę. Byłem tam raz. Zaraz po otwarciu.  Zależy to od cennika. Najbliżej mam Czarny Groń. Ale pojechali w górę! Zresztą stok super niebezpieczny. Na łatwiejszym kawałku  u góry, kilka lat temu staranował mnie jakiś senior.  Jeżdził prosto w dół.  A ja nieco skręcałem, tak ciut!  Leżeliśmy obaj równiutko na śniegu. Nieco się wystraszyłem, czy jest cały. Był! Człowiek kulturalny, Więc powiedział -przepraszam.

Następnie mam zamiar odwiedzić Mosorny. Tylko mnie strasznie wpieprza ta dziwna stalowa konstrukcja. Jakis miejscowy idiota  wymyślił sobie, że nie wystarczy podziwiać Babiej,  z czubka Mosornego. Tylko koniecznie musi być te dziesięć, piętnaście metrów wyżej.  Ja bym go osobiście przypiął kajdankami do konstrukcji, aby podziwiał tą górę przez okrągłą dobę. Teraz to jest modne- przeżyć - wschód słońca, księżyc w pełni, zachód. Lub ciemną, mglistą noc. Mają to obłożyć drewnem. Tylko dlaczego nie zrobili z drewna?  Taką wieżę triangulacyjną. Miałem przyjemność po czymś takim się wspinać.  Było nieco emocji, gdy brakowało, co drugiego szczebla na drabince. A i całość wydawała się ledwie trzymac kupy.  Prawdziwa ekstrema.

Kolejnym, w moim sezonowym planie, jest Skrzyczne. Napisałem nawet na konkurencyjnym forum tekst-zapytanie. Jak tam niżej Jaworzyny z przejazdem do dolnej stacji kolejki. Znam to doskonale, ale przecież ciagle coś tam modernizują. Głównie mi chodzi o przejazd po śniegu, nieco grubszym i jak byłby równy, to też nie narzekałbym.  Natomiast wszelka trawa, błoto, kamienie już mnie nie rajcują.

To z grubsza wszystko. Natomiast definitywnie odpada zimowa stolica Polski i okolice. Daleko i  ceny!  Ale przecież dla spragnionego rodaka z nizn naszej ojczyzny, to żaden problem.  Szczególnie, gdy wybierze się z liczną rodziną. 

 

Właśnie wybieram się w okolicę Białki, z rodziną, choć nie w komplecie, więc nie wiem czy się liczy?

Link to comment
Share on other sites

Śnieznica w weekend 😁

"Witamy z śnieżnej krainy - Kasiny ❄️❄️❄️

Niebieskie tyczki wyznaczają skrajnie przygotowanej trasy. 

JEŹDZIMY CODZIENNIE W GODZINACH:
👉 poniedziałek - piątek: 9.00-22.00
👉 sobota - niedziela: 08:00-22:00
⚠ Przerwa na ratrakowanie codziennie w godz. 16.00-18.00!"

FB_IMG_1639130600321.jpg

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

My kupiliśmy roczne karnety na Zell am See i okolice (Kaprun, Saalbach). Byliśmy w listopadzie (córka już dwa razy), jedziemy w Święta i na ferie. Jak jeszcze na Wielkanoc się uda, to będzie interes życia. Jak zamkną Austrię to jest procedura zwrotu. Praktycznie po drugim tygodniu jeździ się za darmo, a decyzja wyjazdu jest znacznie łatwiejsza jak karnet już kupiony. Wcześniej kupowaliśmy roczne karnety na inne tereny. Najlepszym interesem był rodzinny na Karyntię. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 10.12.2021 o 11:05, basia napisał:

Śnieznica w weekend 😁

"Witamy z śnieżnej krainy - Kasiny ❄️❄️❄️

Niebieskie tyczki wyznaczają skrajnie przygotowanej trasy. 

JEŹDZIMY CODZIENNIE W GODZINACH:
👉 poniedziałek - piątek: 9.00-22.00
👉 sobota - niedziela: 08:00-22:00
⚠ Przerwa na ratrakowanie codziennie w godz. 16.00-18.00!"

FB_IMG_1639130600321.jpg

To zdjęcie mi przypomina pewne zdarzenie.  W tym miejscu, po lewej stronie studenci mieli ustawiony wertikal. Na Śnieżnicy w lesie, ok. 1km od wyciągu, był i zapewne jest ośrodek AWF w Krakowie.  Opiekowała się nimi pani, nie powiem że starsza. Ale może nieco młodsza ode mnie. Poprosiłem grzecznie, czy nie mógłym spróbować swoich umiejętności na tych tyczkach. Zgodziła się, ale uprzedziła swoją ekipę, że jedzie starszy pan. Starszy pan miał czterdzieści parę lat!

Więc panowie i... panie na stoku zwracajcie uwagę na wiek. Z tym, że panie się nigdy nie starzeją.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 22.12.2021 o 11:41, Wojcio napisał:

My kupiliśmy roczne karnety na Zell am See i okolice (Kaprun, Saalbach). Byliśmy w listopadzie (córka już dwa razy), jedziemy w Święta i na ferie. Jak jeszcze na Wielkanoc się uda, to będzie interes życia. Jak zamkną Austrię to jest procedura zwrotu. Praktycznie po drugim tygodniu jeździ się za darmo, a decyzja wyjazdu jest znacznie łatwiejsza jak karnet już kupiony. Wcześniej kupowaliśmy roczne karnety na inne tereny. Najlepszym interesem był rodzinny na Karyntię. 

I pojechaliśmy! Tak było dziś - lekki mróz i takie słońce, że obiad na tarasie to przyjemność. W grudniu!!

 

IMG_0088.jpeg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W przyszłorocznym planie jest Livigno. Część środków jest zdeponowana w niemieckim Biurze Podróży, a czy marcowy wyjazd "wypali" ?? - Zaczynam mieć uzasadnione wątpliwości... PS. Jeśli przepadną nam kolejne euro, to wrócę na polskie stoki, albo zmienię dyscyplinę...:))

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...