Jump to content

strefy wolne od LGBT


jan koval
 Share

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Z szczerym i bez szydery tęczowym pozdrowieniem Adam Widuch.
PS Panie i Panowie inni niż hetero trzymajcie się mocno i nie dajcie sobą manipulować.....

Już po wyborach to chyba mogę :-)

Adam, że też Ci się chce :-) Panowie na lewo jakoś cały czas zapominają o tym pobiciu (może to jakiś kolega/fan Mitka?), zniszczenie furgonetki nazywaja "zatrzymaniem furgonetki", "zrozumiałą reakcją" i "obroną" sic! :-) żeby było śmieszniej to już nie są za "wolnymi sądami" (zatrzymanie) i "mediami" (pewne nowe radio). Najbardziej śmieszne jest walka z dyskryminacją i nazywanie Kaczyńskiego kurduplem lub małym człowiekim :-)
Link to comment
Share on other sites

Już po wyborach to chyba mogę :-)

Adam, że też Ci się chce :-) Panowie na lewo jakoś cały czas zapominają o tym pobiciu (może to jakiś kolega/fan Mitka?), zniszczenie furgonetki nazywaja "zatrzymaniem furgonetki", "zrozumiałą reakcją" i "obroną" sic! :-) żeby było śmieszniej to już nie są za "wolnymi sądami" (zatrzymanie) i "mediami" (pewne nowe radio). Najbardziej śmieszne jest walka z dyskryminacją i nazywanie Kaczyńskiego kurduplem lub małym człowiekim :-)

Wara! Rozumiesz? Ja sobie Twoim imieniem gęby nie wycieram!

Link to comment
Share on other sites

Przypomne: "Przydałby się dobry myśliwy z dobrym sprzętem." Co też było "urocze" bo dobry myśliwy raczej nie strzela do ludzi :-)

Dobra, daje już Wam i Tobie spokój, nie wiem co mnie podkusiło.

Nie wiem,czemu postępowi koledzy,zamiast bić pianę na forum,nie zaserwują nam bezpośredniej relacji z wiadomych zamieszek,którą moglibyśmy przyjąć z szacunkiem i zaufaniem od bezpośrednich uczestników zdarzeń.Część jest z Wwy,dojechać też można,Gdyby nie wyjazd za granicę,sam bym się tam zjawił,bo lubię być świadkiem historii...

Link to comment
Share on other sites

Co do ataków na naszą tradycję może warto przeczytać ten artykuł https://www.gosc.pl/...eniami-w-lawine
pisany z punktu widzenia katolika.

Pytam się też, czy potrafię ludzi, których On stawia na mojej drodze, potraktować jako wartość samą w sobie – nawet jeśli prowokacyjnie rzucają mi w twarz zlepek zbuntowanych i obolałych antywartości?
Słowem warto przeczytać aby zadać sobie to pytanie
Link to comment
Share on other sites

Pytam się też, czy potrafię ludzi, których On stawia na mojej drodze, potraktować jako wartość samą w sobie – nawet jeśli prowokacyjnie rzucają mi w twarz zlepek zbuntowanych i obolałych antywartości?
Słowem warto przeczytać aby zadać sobie to pytanie

Cześć

A czy nie bierzesz pod uwagę, że Twoje wartości są dla kogoś antywartościami?

(Adam we wrześniu załatwię sprawy transportowe. Postaram się aby nie było więcej niż 40.00pln ale może się nie udać z wymiarem poprzecznym.)

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Niektórzy książki nawet pisali, z nutą egzotyki.


Takie mi się przypomniały
Życie seksualne wśród dzikich -Bronisław Malinowski- na liście najważniejszych 100 książek, które należy przeczytać. Przerasta wyobraźnię? Ktoś czytał, ktoś wie?
„A man who loved China”- Simon Winchester...
Episod, w którym opisuje zabawy seksualne z nieletnimi chłopcami

Mating in captivity- Esther Perel - moja ulubiona autorka - seksuolog, z normalnym współczesnym podejściem do seksu-polecam.
Jakie książki sstar masz na myśli?
Ciekawi mnie co czytacie w tym temacie?
Chyba, że poza praktyką już nic nie czytacie?
Link to comment
Share on other sites

Takie mi się przypomniały
Życie seksualne wśród dzikich -Bronisław Malinowski- na liście najważniejszych 100 książek, które należy przeczytać. Przerasta wyobraźnię? Ktoś czytał, ktoś wie?
„A man who loved China”- Simon Winchester...
Episod, w którym opisuje zabawy seksualne z nieletnimi chłopcami

Mating in captivity- Esther Perel - moja ulubiona autorka - seksuolog, z normalnym współczesnym podejściem do seksu-polecam.
Jakie książki sstar masz na myśli?
Ciekawi mnie co czytacie w tym temacie?
Chyba, że poza praktyką już nic nie czytacie?


Kydryński. Nie żebym czytał.
Link to comment
Share on other sites

Cześć

A czy nie bierzesz pod uwagę, że Twoje wartości są dla kogoś antywartościami?

(Adam we wrześniu załatwię sprawy transportowe. Postaram się aby nie było więcej niż 40.00pln ale może się nie udać z wymiarem poprzecznym.)

Pozdrowienia

Oczywiście, że biorę i jeżeli mam okazję staram się prowadzić dyskusję, a nie wychodzę na ulicę krzyczeć czy też robić zadymy.

Link to comment
Share on other sites

Jakże smutnie prawdziwe. :(

 

Smutne. Taka iskierka nadziej się tli, że ludzie zachłysną się tak jak kiedyś zachłysnęli się telewizją, później netem ale po pewnym czasie sami zauważyli, że coś "nie gra" lub "czegoś brakuje". Choć z drugiej strony mam taką teorie, że na zachodzie Islam zaczyna wypełniać tą pustą przestrzeń. Czyli mała iskierka, ale jest :-) No i dinozaury jeszcze trochę pożyją :-)  

Link to comment
Share on other sites

Smutne. Taka iskierka nadziej się tli, że ludzie zachłysną się tak jak kiedyś zachłysnęli się telewizją, później netem ale po pewnym czasie sami zauważyli, że coś "nie gra" lub "czegoś brakuje". Choć z drugiej strony mam taką teorie, że na zachodzie Islam zaczyna wypełniać tą pustą przestrzeń. Czyli mała iskierka, ale jest :-) No i dinozaury jeszcze trochę pożyją :-)


Islam, sekty... a kościół jako instytucja zamiast dzialac to walczy z cieniami, zniechecajac, a nie zachecajac mlodych i to jest dopiero smutne.
Link to comment
Share on other sites

Smutne. Taka iskierka nadziej się tli, że ludzie zachłysną się tak jak kiedyś zachłysnęli się telewizją, później netem ale po pewnym czasie sami zauważyli, że coś "nie gra" lub "czegoś brakuje". Choć z drugiej strony mam taką teorie, że na zachodzie Islam zaczyna wypełniać tą pustą przestrzeń. Czyli mała iskierka, ale jest :-) No i dinozaury jeszcze trochę pożyją :-)  

 

Jak pokazuje historia, w końcu wahadło się odbije, ale to już będzie inny świat.

Może lepszy?

Link to comment
Share on other sites

Jak pokazuje historia, w końcu wahadło się odbije, ale to już będzie inny świat. Może lepszy?

Nie odbije się. Historia nie działa jak wahadło. Każda cywilizacja ma swoje 5 min lub czasem nawet kilkaset lat świetności, ale też się kończy. Czasem nie kończy się nagle lecz trwa w stagnacji i samozadowoleniu gdy inni biegną do przodu. Można też długo dyskutować gdzie jest przód.........
Link to comment
Share on other sites

Nie odbije się. Historia nie działa jak wahadło. Każda cywilizacja ma swoje 5 min lub czasem nawet kilkaset lat świetności, ale też się kończy. Czasem nie kończy się nagle lecz trwa w stagnacji i samozadowoleniu gdy inni biegną do przodu. Można też długo dyskutować gdzie jest przód.........

 

Patrzę w perspektywie ponad-cywilizacyjnej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Patrzę w perspektywie ponad-cywilizacyjnej. ;)

To tym bardziej, nas jako chrześcijan, taki obrót spraw powinien cieszyć. Wypełnia się. ;)

Trwać, wierzyć, modlić się i będzie dobrze. 

 

To zdanie, z artykułu linkowanego przez Mariusza, to perełka jest: "Love is love" to koniec końców piekło na ziemi. To świat bez miłości, bo jeśli może nią być wszystko, to tak naprawdę nie jest nią nic. 

Link to comment
Share on other sites

To tym bardziej, nas jako chrześcijan, taki obrót spraw powinien cieszyć. Wypełnia się. ;)

Trwać, wierzyć, modlić się i będzie dobrze. 

 

To zdanie, z artykułu linkowanego przez Mariusza, to perełka jest: "Love is love" to koniec końców piekło na ziemi. To świat bez miłości, bo jeśli może nią być wszystko, to tak naprawdę nie jest nią nic. 

Fajny ten art. Jedna uwaga i jedno „nie zgadzam się”.

 

Przede wszystkim artykuł stawia tezę, że „ruch LGBT” jest właściwie dwutorowy.
 

Pierwszy nurt, miękki, stwierdza, że przecież „wśród osób LGBT” też są katolicy, niech Kościół ich nie odrzuca. Ergo, niektóre osoby LGBT nie chcą kwestionować wyższości miłości Boga nad miłością ludzką. Natomiast autor stawia tezę, że ten nurt słabnie i jest używany raczej taktycznie.

 

Drugi nurt, twardy, stwierdza, że Kościół nie ma racji, że człowiek jest najważniejszy, a Bóg nie jest wyznacznikiem systemu wartości. Zresztą Bóg nie może wtedy istnieć bo z definicji podważałoby to same podstawy tego podejścia. Natomiast ten nurt de facto dowodzi swoistej „walki systemów wartości”, Cywilizacji Miłości Boga Na Pierwszym Miejscu z Cywilizacją Miłości Człowieka na Pierwszym Miejscu, gdzie nie ma miejsca na kompromisy, bo te podważałoby same podstawy pojęciowe. Ten nurt jest nie tylko agresywny, ale jego intensywność jest znacznie wyższa, a działania metodyczne z wykorzystaniem wzorców . Nie wiem czy można tu użyć słowa „ideologia”, zwijcie to jak chcecie, ale w takiej „metodologii” nie ma brania jeńców. Trzeba inne systemy wartości zniszczyć. Niezależnie od skłonności oponentów do kompromisu.

 

i jeszcze pewna słabość tego artykułu. Przez cały artykuł autor właściwie otwarcie pokłada wątpliwość w podstawowe zasady - Wiarę, Nadzieję i Miłość. Pisze, że już nic nie pomoże w obronie wartości, że walka jest przegrana, że nic się nie da zrobić, nie wierzy, nie ma nadziei i nie czuje miłości. Jest letni i nijaki. Wyrzuca do kosza połowę nauki i doświadczeń Kościóła. Dopiero pod koniec chyba przeczytał co napisał i coś mu nie grało i końcówka jest już inna.

 

 A przecież Przesłanie brzmi - wierzyć, mieć nadzieję i kochać, wszystkich.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...