Jump to content

"Narciarz" z przebiegiem 48 godzin


Gabrik
 Share

Recommended Posts

43 minuty temu, Mitek napisał:

 

Absolutnie nie jest tak jak mówisz. Wąska jazda wynika z czego innego i jest potrzebą chwili np. w verticalu.

I właśnie o to chodzi brachu. Ty stwarzasz sobie obrazy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, w które zacząłeś wierzyć i używasz ich jako argumentów. Odpuść.

Pozdro

19 luty 2021 roku, analiza mojej jazdy na podstawie filmu, z którego wyciąłem zdjęcie wklejone Mitek na Twoje pytanie, analizował trener na:

"Nice turn shapes and flow in this video as well but as I said above, your wide stance causes you to stand on your inside foot and you loose grip on your outside ski." 

Moja dotychczas zbyt szeroka pozycja jest poza wszelką dyskusją i nie szukajmy argumentów dla obalania tejże tezy.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Gabrik napisał:

Natchnąłeś mnie, zrobimy tak: jeśli w zimie 22/23 nie poprawie pozycji i balansu, to pod jej koniec będą do kupna Stockli 175 w wyśmienitym stanie.

Paweł

Ty się tu tak nie deklaruj, bo sezonu nie zaczniesz, bo Cię rozszarpią kruki i wrony😉. BTW Żona lubi długie i czerwone…narty, jak coś to dzwoń, telefon znasz😁.

Pawełku, cierpliwości, potrzeba czasu i objeżdżenia. Sezon przed Tobą i będzie dobrze. Na rolkach wszyscy praktycznie jeżdżący inline prowadzą je stosunkowo wąsko. Też jeżdżę na rolkach, ale mało, próbowałem takich skrętów jak oni i jest to trudne. Ale z utrzymaniem równowagi nie mam problemu i wąsko prowadzę rolki, jest to nieco inne niż narty i też nie mogę obczaić. 
 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, kordiankw napisał:

Przyjmuje taką pozycję, bo jest spięty jak agrafka. 

Kordian zgadza się, brak swobody i kilka innych rzeczy, ale to wszystko już dawno wiadomo. Nie ma sensu cofać się w temacie. Chodzi o fakt i jestem tego świadomy, że jest za szeroko i będę nad tym pracował. A tu nagle pojawiają się próby negacji tego faktu. Jeszcze raz napisze i nie dlatego, że przeczytałem, ale dlatego, że to przechodzę - zbyt szeroka pozycja jest powodem problemów. Posiedziałem teraz i poszukałem jeszcze argumentów na poparcie, aby nie było, że sobie głupoty wymyślam.

ski-width.png.d1ed63bd46a239ebcdda1d2e15dd8e0d.png

stance-width-400x400.png.86509d4cdfcd10f43242ca926ca57462.png

Edited by Gabrik
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Gabrik napisał:

19 luty 2021 roku, analiza mojej jazdy na podstawie filmu, z którego wyciąłem zdjęcie wklejone Mitek na Twoje pytanie, analizował trener na:

"Nice turn shapes and flow in this video as well but as I said above, your wide stance causes you to stand on your inside foot and you loose grip on your outside ski." 

Moja dotychczas zbyt szeroka pozycja jest poza wszelką dyskusją i nie szukajmy argumentów dla obalania tejże tezy.

Stary ale możesz pisać co chcesz a już to, że coś co Ty sobie wymyśliłeś jest poza dyskusją bo napisał Ci jakiś trener? Czy Ty jesteś kurde dzieckiem? Tym bardziej, że napisana jest nieprawda. Gdyby było, że nie umiesz kontrolować nart w takiej pozycji OK. Widziałeś kiedyś np. Mario Matta? mówię Ci jeszcze raz - ostatni - Twoja szeroka pozycja nie jest przyczyną a skutkiem (dzięki Kordian) a co najwyżej może się do czegoś tam przyczyniać a to wielka różnica.

Cóż nie chcesz tego zrozumieć - wiesz lepiej.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Gabik oglądam tak twoje zdjęcia i filmy. Nie skupiaj się na szerokości. Jesteś po prostu  pospinany statyczny w ruchu. Czy to rolki czy narty, ustawiasz się w pozycji w której czujesz się bezpieczniej "szeroko" i dajesz biernie wieść pochyleniu stoku delikatnie próbując skręcać "w taki sposób żeby przypadkiem z tej swojej strefy komfortu nie wypaść(szeroko ustawiony)"
Takie narty to jest żywioł a nie robienie klocka ."kopnij" w zewnętrzna naciśnij na nogę z całej siły 3 razy mocniej niż ci się wydaje że "jest mocno" pracuj biodrem. Jak człowiek jest spięty to czasem pomaga jak się gwiżdże albo coś śpiewa pod nosem 😉
W domu możesz sobie np porobić wszelakiego typu skoki dosiężne ćwiczenia pylometryczne. Na tance wybrać się z żoną 😄 to powinno cie choć częściowo obyć z ruchem.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, Godryk napisał:

Gabik oglądam tak twoje zdjęcia i filmy. Nie skupiaj się na szerokości. Jesteś po prostu  pospinany statyczny w ruchu. Czy to rolki czy narty, ustawiasz się w pozycji w której czujesz się bezpieczniej "szeroko" i dajesz biernie wieść pochyleniu stoku delikatnie próbując skręcać "w taki sposób żeby przypadkiem z tej swojej strefy komfortu nie wypaść(szeroko ustawiony)"
Takie narty to jest żywioł a nie robienie klocka ."kopnij" w zewnętrzna naciśnij na nogę z całej siły 3 razy mocniej niż ci się wydaje że "jest mocno" pracuj biodrem. Jak człowiek jest spięty to czasem pomaga jak się gwiżdże albo coś śpiewa pod nosem 😉
W domu możesz sobie np porobić wszelakiego typu skoki dosiężne ćwiczenia pylometryczne. Na tance wybrać się z żoną 😄 to powinno cie choć częściowo obyć z ruchem.

Narty to przyjemność a przyjemność to jazda ładna. A ,,ładność,, jazdy dla mnie to kontrrotacyjne ustawienie. Wydaje mi się (sic!), Że kontrrotacja daje dużo stabilizacji bocznej i skręcając z kontrrotacją można balansować tułowiem wspomagając swoją równowagę. A jak mamy większą kontrolę równowagi to można jechać węziej. 

Vide:

https://youtu.be/6xMe73xXEVM

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Mitek napisał:

Stary ale możesz pisać co chcesz a już to, że coś co Ty sobie wymyśliłeś jest poza dyskusją bo napisał Ci jakiś trener? Czy Ty jesteś kurde dzieckiem? Tym bardziej, że napisana jest nieprawda. Gdyby było, że nie umiesz kontrolować nart w takiej pozycji OK. Widziałeś kiedyś np. Mario Matta? mówię Ci jeszcze raz - ostatni - Twoja szeroka pozycja nie jest przyczyną a skutkiem (dzięki Kordian) a co najwyżej może się do czegoś tam przyczyniać a to wielka różnica.

Cóż nie chcesz tego zrozumieć - wiesz lepiej.

Pozdrowienia

Mitek, napisałem, że trener aby nie myślano, że Ziutek z warzywniaka.

A że coś jest przyczyną i skutkiem niewątpliwie, z tym że jest łańcuch przyczonowo-skutkowy.

Nie stoję w naturalnej i basta. Mam szereg innych braków, oczywiście także poza dyskusją.

A już jak chcesz mój wniosek storpedować poprzez porównania do zawodników z PŚ, to jest to niezasadne. Są na takim etapie rzemiosła narciarskiego (czucie głębokie, balans, siła itd.), że jadą już carvingiem na granicy wylądowania na wózku inwalidzkim. Inaczej nawet odciążają w porównaniu do skrętu równoległego NW, do którego ja dopiero aspiruję, a po trasie na której ja będę miał duże kłopoty na dwóch nogach, Oni zjadą ładnie na jednej..

20221024_223801.thumb.jpg.9b99662bbe7171963893403233a3cc55.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, Gabrik napisał:

Mitek, napisałem, że trener aby nie myślano, że Ziutek z warzywniaka.

A że coś jest przyczyną i skutkiem niewątpliwie, z tym że jest łańcuch przyczonowo-skutkowy.

Nie stoję w naturalnej i basta. Mam szereg innych braków, oczywiście także poza dyskusją.

A już jak chcesz mój wniosek storpedować poprzez porównania do zawodników z PŚ, to jest to niezasadne. Są na takim etapie rzemiosła narciarskiego (czucie głębokie, balans, siła itd.), że jadą już carvingiem na granicy wylądowania na wózku inwalidzkim. Inaczej nawet odciążają w porównaniu do skrętu równoległego NW, do którego ja dopiero aspiruję, a po trasie na której ja będę miał duże kłopoty na dwóch nogach, Oni zjadą ładnie na jednej..

20221024_223801.thumb.jpg.9b99662bbe7171963893403233a3cc55.jpg

Cześć

Nie chodzi o porównanie z zawodnikami ale przykład konkretnego zawodnika. Nie chodzi o jazdę carvingiem czy czymkolwiek tylko prawidłowe stanie na nartach, swobodne stanie. Przez to rozkminianie wszystkiego na wszystkie możliwe sposoby nie znając się na temacie doprowadziłeś się do takiej spiny, ze trudno ci będzie z niej wyjść a Krzysio (też napięty) Ci pisze - to ma być zabawa. Gdybym ja się przejmował złym skrętem, jakimś błędem, lekkim odchyleniem, w którym jeżdżę permanentnie itd. to bym nie jeździł bo to nie miałoby sensu. 

Mam prośbę:

Ja wiem co pisze o o nartach jeżeli pisze to pisze w sposób przemyślany i (tu staram się nie zawsze wychodzi ale wtedy proszę o pytania) i prosty. Nie dobudowuj swoich interpretacji oraz nadinterpretacji moich wypowiedzi tylko zapytaj jak nie wiesz o co chodzi. I wszystko co pisze jest uprawnione - to jest zasada. I nie analizuj technicznie jazdy w postach proszę.

Pozdro

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, zając napisał:

Musimy wytrzymać jeszcze jakieś 2 m-ce i jak będzie się dało wyjść na stok, to skończy się to teoretyzowanie 😁 tymczasem jest co poczytać do przedpołudniowej kawki.
Mig - link nie działa dla niezalogowanych.

Może admin KN coś pomoże. Często tu zagląda. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Oto znakomity - jak zwykle bywało - tekst nieodżałowanego Niko (z linku wstawionego przez Michała Miga):

"Z nartami jest podobnie. Raz poznany sposób poruszania sie na nartach pozostaje w pamieci. Pozostaje czynnik psychiczny.
Ucząc narciarzy (poczatkujących) spotykalem takich , którzy mając kontakt (trzymanie ręką, pomoc kijami itp)ze mną wykazywali bardzo dobre opanowanie równowagi i sposób zjezdzania na nartach. W momencie gdy mieli to zrobić sami , gubili się całkowicie.

Jesli na problem jazdy na nartach spojrzymy od strony naszych codziennych czynnosci : chodzenie ,stanie, bieganie, kucanie to łatwiej będzie robić postępy.

Czynnosci te wykonujemy w pełnej równowadze. Ale te czynnosci rozciągnięte w czasie ( w zwolnionym filmie)zaczynają sprawiac trudnosci.Np. idzmy długim krokiem z czestotliwoscią 1krok/3sec., albo biegnijmy wolnym wieloskokiem.

Dlatego początki jazdy , to obowiązkowe szybkie zmiany obciązenia " z nogi na nogę". Skrety wykonujemy przez"wychodzenie" , "wybieganie", Towarzyszyć temu powinno kucanie (zmiana pozyci ciała góra-dół , przód- tył).

Jesli bedziemy jachac długo w trawersie na stojąco (czyt. stabilnie) to w momencie gdy bedziemy sie chcieli ruszyc okaze się ,ze nie potrafimy podniesc nogi , pochylic ciała. Jestesmy jak sparalizowani.Jestesmy SPIĘCI.

Mozemy jezdzić sezon , dwa . Nic to nie zmieni. Jestesmy stabilni ale poza równowagą . (Dla wątpiących : mamy 3 stany równowagi ; trwałą , obojętną, chwiejną).

Stabilnosc okreslam jako równowagę trwałą. To jest jak"szafa" jadaca na nartach. Chwiejna to jest ta własnie precyzja , pelna kontrola swojej pozycji. Przenosi się to na miekkosc jazdy, rzezbiony skret lub finezjne działanie slizgami i krawędziami.

Kazdy początkujący , jezeli tylko potrafi oderwac nogę od sniegu i pozostac w równowadze potrafi zjechać "smigiem" (taki pozal się Panie B.....) ale potrafi.
Dlaczego? Bo w tak krótkim czasie jest w stanie utrzymac równowagę.Nie spina się.
Potem spokojnie odnajdzie ją w srednich a potem w długich skrętach.

Rower jest wymarzonym przyrządem do cwiczenia równowagi. Ale to nie jest jazda wycieczkowa, to jest spacerek (np z pieskiem).
Jadąc wolniutenko, chwilami zatrzymując się , wykonując ciasne kółeczka, aby nie stracic równowagi , jazda po sliskiej drodze, koleinach - to dopiero cwiczenie na równowagę. Mało to jest to tez cwiczenie na nasze reakcje emocjonalne.
Dobre cwiczenie , aby umiec w trudnych momentach nie"spinac naszych mięsni". Mozna tez poznać wady naszego ciała , np gorszy skręt.
I wiele jeszcze różnych rzeczy. Tak samo zresztą jest z nartami . Mozna na nich robić naprawdę bardzo dużo i ciekawie poruszac się po stoku, a nie tylko zeslizgiwac się."

Pozdrowienia

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Szczególnie fragment:

Czynnosci te wykonujemy w pełnej równowadze. Ale te czynnosci rozciągnięte w czasie ( w zwolnionym filmie)zaczynają sprawiac trudnosci.Np. idzmy długim krokiem z czestotliwoscią 1krok/3sec., albo biegnijmy wolnym wieloskokiem.

 

 

Warto zauważyć że rownież powolna jazda na nartach to wyższy szczebel zaawansowania, dla poczatkujacego to dodatkowa trudność. 

Edited by mig
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Plus82 napisał:

A to jest wąsko, nawet bardzo. I brak podparcia wewnętrzną

sekw 0.jpg

sekw 1.jpg

sekw 2.jpg

sekw 3.jpg

sekw 4.jpg

Cześć

Ja wiem czy wąsko Drogi Plusie?

Myślę, że po prostu jedziesz swoje. To Twój naturalny/ulubiony rozstaw przy takiej technice. Przecież jadąc nie myślisz o tym tylko jedziesz. To fragment dynamicznej jazdy z odbicia czy nawet lekko nożycowo - przyspieszasz w momencie zainicjowania. natomiast widać pięknie jak niezależnie pracują narty, jak intensywnie opierasz się na zewnętrznej, nawet z lekką rotacją, być może przypadkową, bo chyba tam jest dość miękko i okazało się, że zbyt energicznie zainicjowałeś, a może tak właśnie chciałeś...

Pozdrowienia serdeczne

Edited by Mitek
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Godryk napisał:

Gabik oglądam tak twoje zdjęcia i filmy. Nie skupiaj się na szerokości. Jesteś po prostu  pospinany statyczny w ruchu. Czy to rolki czy narty, ustawiasz się w pozycji w której czujesz się bezpieczniej "szeroko" i dajesz biernie wieść pochyleniu stoku delikatnie próbując skręcać "w taki sposób żeby przypadkiem z tej swojej strefy komfortu nie wypaść(szeroko ustawiony)"
Takie narty to jest żywioł a nie robienie klocka ."kopnij" w zewnętrzna naciśnij na nogę z całej siły 3 razy mocniej niż ci się wydaje że "jest mocno" pracuj biodrem. Jak człowiek jest spięty to czasem pomaga jak się gwiżdże albo coś śpiewa pod nosem 😉
W domu możesz sobie np porobić wszelakiego typu skoki dosiężne ćwiczenia pylometryczne. Na tance wybrać się z żoną 😄 to powinno cie choć częściowo obyć z ruchem.

Godryk wprowadzam  także te tematy

Tu się jednak wydarzyła nieco inna rzecz.

Ja napisałem w oparciu o swoje samoanalizy, stokowe odczucia oraz wskazówki kilku osób, które widziały mnie na żywo na śniegu lub moje filmy, że jeździłem zbyt szerokim rozstawem nart. Po kilkunastu postach wyszło, że Gabrik nic innego nie robi, jak tylko mówi, myśli i śni o tym, jaki jest jego prawidłowy rozstaw nóg. I jest to gruba nadinterpretacja.

Wiem o potrzebie zmiękczenia jazdy przez pracę nóg, wiem o układzie dostokowym, odśrodkowym i jeszcze kilku "pierdółkach", ale wiem też, że stojąc szeroko jak krowa do doju utrudniam sobie wykonywanie pewnych rzeczy i tylko tyle.

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Oto znakomity - jak zwykle bywało - tekst nieodżałowanego Niko (z linku wstawionego przez Michała Miga):

"Z nartami jest podobnie. Raz poznany sposób poruszania sie na nartach pozostaje w pamieci. Pozostaje czynnik psychiczny.
Ucząc narciarzy (poczatkujących) spotykalem takich , którzy mając kontakt (trzymanie ręką, pomoc kijami itp)ze mną wykazywali bardzo dobre opanowanie równowagi i sposób zjezdzania na nartach. W momencie gdy mieli to zrobić sami , gubili się całkowicie.

Jesli na problem jazdy na nartach spojrzymy od strony naszych codziennych czynnosci : chodzenie ,stanie, bieganie, kucanie to łatwiej będzie robić postępy.

Czynnosci te wykonujemy w pełnej równowadze. Ale te czynnosci rozciągnięte w czasie ( w zwolnionym filmie)zaczynają sprawiac trudnosci.Np. idzmy długim krokiem z czestotliwoscią 1krok/3sec., albo biegnijmy wolnym wieloskokiem.

Dlatego początki jazdy , to obowiązkowe szybkie zmiany obciązenia " z nogi na nogę". Skrety wykonujemy przez"wychodzenie" , "wybieganie", Towarzyszyć temu powinno kucanie (zmiana pozyci ciała góra-dół , przód- tył).

Jesli bedziemy jachac długo w trawersie na stojąco (czyt. stabilnie) to w momencie gdy bedziemy sie chcieli ruszyc okaze się ,ze nie potrafimy podniesc nogi , pochylic ciała. Jestesmy jak sparalizowani.Jestesmy SPIĘCI.

Mozemy jezdzić sezon , dwa . Nic to nie zmieni. Jestesmy stabilni ale poza równowagą . (Dla wątpiących : mamy 3 stany równowagi ; trwałą , obojętną, chwiejną).

Stabilnosc okreslam jako równowagę trwałą. To jest jak"szafa" jadaca na nartach. Chwiejna to jest ta własnie precyzja , pelna kontrola swojej pozycji. Przenosi się to na miekkosc jazdy, rzezbiony skret lub finezjne działanie slizgami i krawędziami.

Kazdy początkujący , jezeli tylko potrafi oderwac nogę od sniegu i pozostac w równowadze potrafi zjechać "smigiem" (taki pozal się Panie B.....) ale potrafi.
Dlaczego? Bo w tak krótkim czasie jest w stanie utrzymac równowagę.Nie spina się.
Potem spokojnie odnajdzie ją w srednich a potem w długich skrętach.

Rower jest wymarzonym przyrządem do cwiczenia równowagi. Ale to nie jest jazda wycieczkowa, to jest spacerek (np z pieskiem).
Jadąc wolniutenko, chwilami zatrzymując się , wykonując ciasne kółeczka, aby nie stracic równowagi , jazda po sliskiej drodze, koleinach - to dopiero cwiczenie na równowagę. Mało to jest to tez cwiczenie na nasze reakcje emocjonalne.
Dobre cwiczenie , aby umiec w trudnych momentach nie"spinac naszych mięsni". Mozna tez poznać wady naszego ciała , np gorszy skręt.
I wiele jeszcze różnych rzeczy. Tak samo zresztą jest z nartami . Mozna na nich robić naprawdę bardzo dużo i ciekawie poruszac się po stoku, a nie tylko zeslizgiwac się."

Pozdrowienia

Za tą wklejkę z czystym sumieniem mogę wypić z Tobą, Twoje ulubione z Namysłowa. I nadal wszystko zgadza się z tym do czego dążę czyli z równowagi trwałej (mocno szeroki rozstaw) do chwiejnej, gdzie w węższym rozstawie trzeba balansować.

Edit

I jak zaznaczył Niko - w tej zbyt szerokiej mogę jeszcze 10 lat się maltretować i nic, to nie da

Edited by Gabrik
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Gabrik napisał:

Za tą wklejkę z czystym sumieniem mogę wypić z Tobą, Twoje ulubione z Namysłowa. I nadal wszystko zgadza się z tym do czego dążę czyli z równowagi trwałej (mocno szeroki rozstaw) do chwiejnej, gdzie w węższym rozstawie trzeba balansować.

Edit

I jak zaznaczył Niko - w tej zbyt szerokiej mogę jeszcze 10 lat się maltretować i nic, to nie da

Cześć

A co Ci przeszkadza w znalezieniu równowagi w szerokim  rozstawie. Trzeba wykonywać troszkę głębsze ruchy.... i tyle.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, netmare napisał:

Paweł, a tak niestandardowo... Myślałeś o tym, żeby zamiast tych ćwiczeń trochę się poprzewracać na nartach (na początek np "dostokowo", a jak jesteś kozak to worm turn)? Wydaje mi się, że to najszybsza droga do luzu na nartach...

Oj tak !!!!! Tylko ostrożnie i z kontrolą.

Edited by KrzysiekK
Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Gabrik napisał:

Niebawem zacznę także powyższe, a dziś na szybko wykopałem sprzęt po rehabilitacji kolana córki

 

Tak na szybko a'la Słodowy - okrąglak i krótka deska na ~30cm. Kilka mocnych wkrętów i sprzęt rehabilitacyjny jak ta lala ...

Edit: teraz niech Ci ktoś piłkę rzuca ... 🙂

Edited by KrzysiekK
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...