Jump to content

Wlasnoreczny serwis nart


quanto1
 Share

Recommended Posts

Cześć Chyba nie masz jednej cykliny przy takim wypasie a to już rozwiązanie. W ostateczności ( u mnie był to standard) ekierka, pudełko po kasecie, połamana linijka itd. - to wszystko cykliny. Pozdrowienia i miłej zabawy

Ostrzenie cykliny robię na pilniku. Przykładam „na stojąco” pod kątem 90 stopni i pare razy przesuwam. Chodziło mi o czyszczenie cykliny z wosku podczas cyklinowania bo się strasznie brudzi. Ten temat też już ogarnąłem. Mniej wosku:) nasączone chusteczki tez dobrze działają. Dzisiaj pudełko po kasecie pewnie by wyszło drożej niż ten zestaw:) Zresztą jaki to wypas? Tu takie rzeczy nie są jakość szczególnie drogie. Usługi za to, tak. Po 2 serwisach 4 par nart, koszt się zwraca. Przy okazji, trzecia para wyszła już całkiem ok. Dzisiaj jeszcze jeden krok, zalewanie ubytku w ślizgu. Dołączona grafika Sent from my iPhone using Tapatalk
Link to comment
Share on other sites

Jak smaruje na zime to czyszcze krawedzie i przecieram jakims olejem.

Chyba smarujesz na lato... :-)
 

Jak smaruje przed wyjazdem to nie czyszcze krawedzi. Jak smaruje na zime to czyszcze krawedzie i przecieram jakims olejem.

A w zasadzie smar powinno się zostawiać na krawędziach na lato a do jazdy przecierać, bo jak zastygnie to robi się trwała skorupka i ciężko go potem usunąć z krawędzi przez co nie trzymają one odpowiednio na lodzie względem swojej ostrości.

Link to comment
Share on other sites

Lod tepi krawedz, a smaru nie zetrze? Nie nauwazylem takich problemow. Smar mowi papa krawedziom po pierwszym zjezdzie. Po jednym dniu slizg przy krawędziach robi sie siwy. Za to na srodku slizgu trzyma sie dlugo - w moim przypadku.

Czyli teraz idziemy w filozoficzną rozkminę tarcia i ścierania się smaru z narty? :-)

 

A ja zauważam wyraźną różnicę, że krawędź mi nie trzyma odpowiednio na lodzie. Może to kwestia stylu jazdy, rodzaju nart, śniegu itp. Nie spotkałem jeszcze serwisu ani serwisanta, który zostawia smar na krawędziach ale młody jeszcze jestem, choć dla niektórych już dojrzały. Jak ktoś sobie smaruje to może nawet i olejem roślinnym ślizgi smarować i nie czuć różnicy ;-)

Link to comment
Share on other sites

Czyli teraz idziemy w filozoficzną rozkminę tarcia i ścierania się smaru z narty? :-)

 

A ja zauważam wyraźną różnicę, że krawędź mi nie trzyma odpowiednio na lodzie. Może to kwestia stylu jazdy, rodzaju nart, śniegu itp. Nie spotkałem jeszcze serwisu ani serwisanta, który zostawia smar na krawędziach ale młody jeszcze jestem, choć dla niektórych już dojrzały. Jak ktoś sobie smaruje to może nawet i olejem roślinnym ślizgi smarować i nie czuć różnicy ;-)

ehh jak smarujesz recznie, to nastepnie cyklinujesz, szczotkujesz slizg. Wiec chcac nie chca krawedz sie czysci. Gdy smarowalem maszynowo smar zostawal na krawedzi od dolu. Ja nie cyklinuje, nie szczotkuje po smarowaniu, a narta trzyma jak szalona. Moze czas kupic meska narte? ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak skutecznie zdjac smar z krawedzi?

Najlepiej cyklina. Czesto ma specjalne wyciecie/zabek, ktory sluzy wlasnie to zdejmowania smaru z krawedzi. Reszte zbierzesz przy szczotkowaniu, a gdyby sie jednak okazalo, ze cos tam jeszcze zostalo, to po pierwszym zjezdzie nie bedzie po nim sladu.

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej cyklina. Czesto ma specjalne wyciecie/zabek, ktory sluzy wlasnie to zdejmowania smaru z krawedzi. Reszte zbierzesz przy szczotkowaniu, a gdyby sie jednak okazalo, ze cos tam jeszcze zostalo, to po pierwszym zjezdzie nie bedzie po nim sladu.

Mig robi sobie jaja, smar z krawędzi odpada po kilkuset metrach a jak jest miękko to może jeden zjazd, jak przygotowujesz narty na zawody  trzeba go usunąć  z krawędzi,  do rekreacji niekoniecznie.

Link to comment
Share on other sites

Odświeżam temat bo mnie też wzięło na domowy serwis. Po przeczytaniu, bez kitu, połowy internetu o serwisowaniu nart, zrobiłem pierwszy krok. Odpowiednie nastawienie mentalne: dam radę. Krok drugi, zakup narzędzi: stół, imadła, żelazko, smar, cyklina, 3 szczotki, ostrzałka. Do tego: prawidło do dolnej krawędzi, kątownik 88, pilnik 16 tpcm plus 3 diamentowe (200, 400, 600), gumy, oczyszczacz do ślizgów w płynie no i oczywiście fartuch:) Ta druga partia w drodze. Ma dojść w tym tygodniu.




Na próbę poszły deski 110cm. Zrobiłem ostrzałką kąt boczny i wypolerowaniem diamentem. Stępiłem ok 10cm przód i tył. Bardzo satysfakcjonujaca czynność. Ostrzenie nie tępienie:) Potem szczotkowanie ślizgów, smar i cyklinowanie na gorąco. Drugi raz smar i cyklina po 20 minutach. Na koniec szczotkowanie nylonem i końskim włosiem. Efekt...myślałem że będzie lepiej. Za dużo smaru dałem i jeszcze się z niego odkopuje. Całe boki nart i wiązania były zalane.


Na drugą turę idą narty kumpla, potem córek, potem żony, potem jeszcze ze dwóch kumpli, jakieś deski sąsiada no i wtedy moje, hehe.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Pamiętaj, że diament lubi alkohol (nie rób nim na sucho, może być ewentualnie sama woda). U mnie kiedyś sąsiad przyszedł z 3 parami nart. Tak je ostrzyliśmy, że 0,5 litra wiśniówki wypiły te pilniki ;) . 

Link to comment
Share on other sites

Cześć Podczas smarowania krawędzie należy zakleić specjalną taśmą tak jak przy malowaniu. Pozdrwowienia

Ototo, to jest sposob.... ;-) Podejrzewałem wlasnie jak koledzy że cykliną, ale krawędź ma podniesienie i zostanie tam co najmniej 0.02 a nawet 0.05 mm smaru....... ;-)
Link to comment
Share on other sites

ehh jak smarujesz recznie, to nastepnie cyklinujesz, szczotkujesz slizg. Wiec chcac nie chca krawedz sie czysci. Gdy smarowalem maszynowo smar zostawal na krawedzi od dolu. Ja nie cyklinuje, nie szczotkuje po smarowaniu, a narta trzyma jak szalona. Moze czas kupic meska narte? ;)


No właśnie nie do końca jest tak jak napisałeś. Przy ręcznym serwisie da się pozostawić smar na krawędzi po cyklinie i szczotce.

Dziękuję za radę z męską nartą. Będę miał na uwadze przy dokupywaniu kolejnej pary aby nie wybierać ponownie różowej :-)
Link to comment
Share on other sites

No właśnie nie do końca jest tak jak napisałeś. Przy ręcznym serwisie da się pozostawić smar na krawędzi po cyklinie i szczotce.

Dziękuję za radę z męską nartą. Będę miał na uwadze przy dokupywaniu kolejnej pary aby nie wybierać ponownie różowej :-)

Moze byc rozowa i meska. Jakis rossi hero lt ti :D
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...