yukisan Napisano 21 godzin temu Udostępnij Napisano 21 godzin temu 53 minuty temu, Mitek napisał: Śmieszne... ot choćby: Cyt z filmu: W Bazie pod Everestem (nie dosłowny): "Proszę Państwa to są raki. Dla osób, które wcześniej nie miały z nimi do czynienia - są prawy i lewy i są oznaczone." Ostatnio słuchałem podcastu z Adamem Bieleckim. Akurat w kilku słowach odniósł sie do tego filmu i potwierdził, że takie i podobne scenki mają miejsce na komercyjnych wyprawach. 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mig Napisano 21 godzin temu Udostępnij Napisano 21 godzin temu (edytowane) 17 godzin temu, Victor napisał: Mieszkając tu gdzie mieszkam poznałem wielu górali, gadając przy pifku czy byliście w „górach” większość z nich odpowiada a po co?’ To pokazuje totalny dystans i szacunek do miejsca zamieszkania. Bardzo zdrowe podejscie. Po choler meczyc się bezproduktywnie. Podobnie mialem w 'moich' Beskidach: podjezdzalem do domu na rowerze ( ok 3.5 km podjazdu ok 8-10%). Na koncu podjazdu byl leśny barek, gdzie piwkowali znajomi gorale. Gdy spocony i na krotkim oddechu tam dojechalem, jeden z nich bezgranicznie zdumiony spytał poważnie- Michał, auto ci sie zepsulo? Edytowane 21 godzin temu przez mig 2 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Chertan Napisano 19 godzin temu Udostępnij Napisano 19 godzin temu 1 godzinę temu, mig napisał: Bardzo zdrowe podejscie. Po choler meczyc się bezproduktywnie. Podobnie mialem w 'moich' Beskidach: podjezdzalem do domu na rowerze ( ok 3.5 km podjazdu ok 8-10%). Na koncu podjazdu byl leśny barek, gdzie piwkowali znajomi gorale. Gdy spocony i na krotkim oddechu tam dojechalem, jeden z nich bezgranicznie zdumiony spytał poważnie- Michał, auto ci sie zepsulo? Auto nie odprowadzi po pyfkowaniu, rower a i owszem. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu 5 godzin temu, Mitek napisał: Śmieszne... ot choćby: Cyt z filmu: W Bazie pod Everestem (nie dosłowny): "Proszę Państwa to są raki. Dla osób, które wcześniej nie miały z nimi do czynienia - są prawy i lewy i są oznaczone." Na Ice Fall (nie dosłowny): "Nie po to zapłaciłem 60000 dolarów aby marznąć/zamarznąć na mrozie" Masz rację - mój błąd, to nie jest śmieszne, to jest tragiczne. Cześć Mitek to jest rzeczywistość, może i tragiczna, ale jednak. Teraz może być co najwyżej gorzej niż było wtedy. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu (edytowane) 13 godzin temu, yukisan napisał: Ostatnio słuchałem podcastu z Adamem Bieleckim. Akurat w kilku słowach odniósł sie do tego filmu i potwierdził, że takie i podobne scenki mają miejsce na komercyjnych wyprawach. Czasami warto milczeć https://dziennikzachodni.pl/tragedia-w-alpach-krystian-dziurok-uznany-za-zmarlego-podobnie-bylo-na-broad-peak/ar/3421855 ale to nie w jego stylu. Parcie na szkło. Na Brytanie była swego czasu jatka. Adwokatem był ojciec Bieleckiego. Niefajnie się za to zabierał. Edytowane 7 godzin temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 16 godzin temu, yukisan napisał: Ostatnio słuchałem podcastu z Adamem Bieleckim. Akurat w kilku słowach odniósł sie do tego filmu i potwierdził, że takie i podobne scenki mają miejsce na komercyjnych wyprawach. Cześć Nie mam wątpliwości, że tak jest bo widzę tendencje na każdym kroku. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 20 minut temu, Mitek napisał: Cześć Nie mam wątpliwości, że tak jest bo widzę tendencje na każdym kroku. Pozdro Commercial Himalayan expeditions are not significantly more dangerous than traditional (sport/independent) ventures, and in some analyses, they have been found to have lower mortality rates, often attributed to the use of fixed ropes and support staff . While commercial climbs have increased in popularity, the overall risk of death on 8,000m peaks is generally around 1% of total climbers, with about 4% of successful summiters losing their lives on the descent. National Institutes of Health (.gov) +4 Accident Statistics: Commercial vs. Traditional/Sport Mortality Rate: Studies indicate commercial climbs may have a 37% lower odds of death compared to traditional, independent, or "sport" ventures, though this difference is not statistically significant after controlling for experience and peak difficulty. Cause of Death: Falling is the primary cause of death in both, but it is more common in traditional climbs (41.2%) compared to commercial ones (52.7%, often during descent). Location of Fatalities: Commercial climbers are most likely to die during the summit bid/descent (74.5% of their deaths), whereas traditional climbers are more likely to die during route preparation (46.6%), often due to objective hazards like avalanches. Impact of Experience: Surprisingly, prior Himalayan experience does not significantly reduce the odds of death for climbers. The BMJ +2 Key Trends and Factors The "Commercial" Effect: The increase in commercial expeditions has led to more people on popular routes, which, paradoxically, increases safety through shared infrastructure (fixed ropes, established camps). Sherpa/Hired Personnel Risk: On 8,000m peaks, hired personnel (guides/porters) face a high risk of death, especially from avalanches (40% of all avalanche deaths). On Everest specifically, 72% of snow/ice avalanche deaths are hired personnel, due to their constant, frequent trips through dangerous areas like the Khumbu Icefall. The "Death Zone" Factor: Most deaths for non-hired climbers occur above 8,000m, often on the descent due to fatigue, altitude sickness, or cognitive impairment. Time-Related Improvement: Despite high numbers of deaths in specific years (e.g., 2023 was the deadliest for Everest), the overall fatality rate has been decreasing in the 21st century. National Institutes of Health (.gov) +4 Note: The most comprehensive data often cited comes from Elizabeth Hawley's Himalayan Database, which was analyzed in studies up to 2012/2026, confirming these trends. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 28 minut temu, star napisał: Commercial Himalayan expeditions are not significantly more dangerous than traditional (sport/independent) ventures, and in some analyses, they have been found to have lower mortality rates, often attributed to the use of fixed ropes and support staff . While commercial climbs have increased in popularity, the overall risk of death on 8,000m peaks is generally around 1% of total climbers, with about 4% of successful summiters losing their lives on the descent. National Institutes of Health (.gov) +4 Accident Statistics: Commercial vs. Traditional/Sport Mortality Rate: Studies indicate commercial climbs may have a 37% lower odds of death compared to traditional, independent, or "sport" ventures, though this difference is not statistically significant after controlling for experience and peak difficulty. Cause of Death: Falling is the primary cause of death in both, but it is more common in traditional climbs (41.2%) compared to commercial ones (52.7%, often during descent). Location of Fatalities: Commercial climbers are most likely to die during the summit bid/descent (74.5% of their deaths), whereas traditional climbers are more likely to die during route preparation (46.6%), often due to objective hazards like avalanches. Impact of Experience: Surprisingly, prior Himalayan experience does not significantly reduce the odds of death for climbers. The BMJ +2 Key Trends and Factors The "Commercial" Effect: The increase in commercial expeditions has led to more people on popular routes, which, paradoxically, increases safety through shared infrastructure (fixed ropes, established camps). Sherpa/Hired Personnel Risk: On 8,000m peaks, hired personnel (guides/porters) face a high risk of death, especially from avalanches (40% of all avalanche deaths). On Everest specifically, 72% of snow/ice avalanche deaths are hired personnel, due to their constant, frequent trips through dangerous areas like the Khumbu Icefall. The "Death Zone" Factor: Most deaths for non-hired climbers occur above 8,000m, often on the descent due to fatigue, altitude sickness, or cognitive impairment. Time-Related Improvement: Despite high numbers of deaths in specific years (e.g., 2023 was the deadliest for Everest), the overall fatality rate has been decreasing in the 21st century. National Institutes of Health (.gov) +4 Note: The most comprehensive data often cited comes from Elizabeth Hawley's Himalayan Database, which was analyzed in studies up to 2012/2026, confirming these trends. a własnymi słowami nie potrafisz? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu (edytowane) 10 minut temu, Jan napisał: a własnymi słowami nie potrafisz? Statystyki? Przecież to liczby nie słowa. Z Elizabeth Hawley konkurował nie będę. Nie ma co przeceniać własnych słów i własnych wniosków. Są przereklamowane. Mądrali mnóstwo. Wiedza i dane znikome. Wolę twarde dane liczbowe. Potem już tylko i aż interpretacja. PS. Ale z chęcią zacytuję EH tym bardziej, że na forum by jechali po niej bo teoretyk niby: Jestem zbyt leniwa, aby chodzić po górach, poza tym cenię dobre jedzenie i ciepłe łóżko, lubię patrzeć w góry Edytowane 3 godziny temu przez star 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu To nie są twarde dane liczbowe bo nie uwzględniają wielu zmiennych. Na pierwszy rzut oka widać pewne manipulacje faktami. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 6 minut temu, Mitek napisał: To nie są twarde dane liczbowe bo nie uwzględniają wielu zmiennych. Na pierwszy rzut oka widać pewne manipulacje faktami. Każdą statystykę da się zmanipulować ale trzeba przyznać że bezpieczeństwo turystów znacznie się poprawiło. Filmy dotyczą wydarzeń z przed 30 lat, teraz ludzi na Everście na klasycznej drodze jest wielokrotnie więcej niż wtedy a ilość zabitych nie rośnie. Obozy są lepiej wyposażone medycznie, jest więcej butli z tlenem, więcej Sherpów, lesza komunikacja w eterze, wyżej latają helikoptery, cała droga jest kompletnie zaporęczowana i to nie jedną liną, kilkudziesięciu specjalistów pilnuje dzień i noc wielkiego lodospadu nad bazą. Zresztą co tu daleko szukać, kiedyś TOPR nawet nie miał krótkofalówek, pamiętam opowieści Ujka Uznańskiego o różnych przygodach z zestawem Grammingera, zanim wiadomość o wypadku dotarła na dół, zwołano ratowników, ci odnaleźli, wytargali na plecach sprzęt ratowniczy to delikwent już nie żył. Teraz poczujesz ból głowy albo zapomniałeś latarki to wyciągasz telefon, dzwonisz po śmigło i jeszcze zdężysz na kolację w hotelu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 5 minut temu, Jan napisał: Każdą statystykę da się zmanipulować ale trzeba przyznać że bezpieczeństwo turystów znacznie się poprawiło. Filmy dotyczą wydarzeń z przed 30 lat, teraz ludzi na Everście na klasycznej drodze jest wielokrotnie więcej niż wtedy a ilość zabitych nie rośnie. Obozy są lepiej wyposażone medycznie, jest więcej butli z tlenem, więcej Sherpów, lesza komunikacja w eterze, wyżej latają helikoptery, cała droga jest kompletnie zaporęczowana i to nie jedną liną, kilkudziesięciu specjalistów pilnuje dzień i noc wielkiego lodospadu nad bazą. Zresztą co tu daleko szukać, kiedyś TOPR nawet nie miał krótkofalówek, pamiętam opowieści Ujka Uznańskiego o różnych przygodach z zestawem Grammingera, zanim wiadomość o wypadku dotarła na dół, zwołano ratowników, ci odnaleźli, wytargali na plecach sprzęt ratowniczy to delikwent już nie żył. Teraz poczujesz ból głowy albo zapomniałeś latarki to wyciągasz telefon, dzwonisz po śmigło i jeszcze zdężysz na kolację w hotelu. Właśnie o tego typu kurewskie praktyki mi chodzi. Ryzykowanie życia i zdrowia ratowników i osób obsługi (wyprawy komercyjne) w imię własnego widzimisię. Chcesz - weź dupę w troki i wejdź, na własną odpowiedzialność. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 57 minut temu Udostępnij Napisano 57 minut temu (edytowane) Godzinę temu, Mitek napisał: Właśnie o tego typu kurewskie praktyki mi chodzi. Ryzykowanie życia i zdrowia ratowników i osób obsługi (wyprawy komercyjne) w imię własnego widzimisię. Chcesz - weź dupę w troki i wejdź, na własną odpowiedzialność. Przecież niekomercyjni robią dokładnie to samo. Zwiększają tylko stawkę. PS a śmigło nie lata do każdej dupereli - nie są idiotami. A obsługa komercji ma obowiązki w umowie - taka robota. Oni z tego żyją. Edytowane 45 minut temu przez star 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.