Skocz do zawartości

rower :)


jark

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, Marcos73 napisał:

Mitek

Nie obrażaj się, bo nie ma o co. Wcale nie miałem zamiaru Cię obrazić. Kiedyś dzwoniłeś z zapytaniem przed chyba Wisłą 1200 o podjazd w Krakowie pod Kopiec i jak on wygląda. Przecież to popierdółka - jeszcze od strony Tyńca to light, może 150m przewyższenia. Ale ... inaczej się to podjeżdża po 20 niż po 200km w nogach. Wiemy że potrafisz przejechać spory dystans, ale z reguły to są trasy raczej pagórkowate, nie górzyste. Co do przykładu pływania, to ostatnio przecież przepłynął Bałtyk Gość, ledwo żywy wyszedł i moim zdaniem wielu także niezłym pływakom, szczególnie basenowym wydaje się, że dali by radę. Trzeba spróbować. Kubica to też w F1 był niezłym kierowcą, a WRC nie dał rady. A niby F1 to królowa motosportu. Cyniczny wrzuca świetne relacje, jeździ sporo i różne tematy. Czasy podobne mamy i przewyższenia, ale On dłuższe kółka robi, no i ma inny rower. Ale opis zdjęcia zjazdu mocno nie gravelowego, to dla MTB full bułka z masłem. Teraz jechaliśmy na Rachowiec jeszcze inną drogą i jeden z podjazdów (a z 1-1,5km) to był kosmos. Nie dość, że stromo, to droga użytkowana przez maszyny do zrywki drzewa. cała w trawersie, lewa strona to koleina z błockiem, środek ogromny wąski garb, a prawa strona luźne kamienie wielkości od mojej pięści do pięści Kliczki. Po deszczu tego podjazdu nie widzę, a powinno być sucho, bo były upały. Po ciemku też tego nie widzę. Dla mnie na analogu to wypych, no i po piwku w knajpie na Rachowcu. Trochę na moim pojeździłem już i VS klasyczny elektryk to jest przepaść. Po powrocie z Rachowca wieczorem pojechałem do Żabki po piwko na Maksa elektryku, bo ja jeszcze oświetlenia się nie dorobiłem, a było już ciemno. Różnica we wspomaganiu i w mocach silników jest ogromna. Maks miał ustawiony tryb tour i ten rower ma takie odejście w stosunku do mojego, że mogę stwierdzić, mój to analog 😉 . Już wiem dlaczego musze go gonić, a cały czas myślałem, że to różnica wieku. Przejechałem te 50km ale w dupę dostałem mocno, szczególnie na podjazdach. Na +, to na całej drodze w lesie nie spotkaliśmy nikogo. Jedynego rowerzystę spotkaliśmy tuż przed knajpą na Rachowcu i to na asfalcie, bo praktycznie samą końcówkę żeśmy nim jechali. Tak cały czas teren. Jeśli będę tam więcej przebywał i to w celach wypoczynkowych i się objeżdża mocniej, pewnie podejmę nieśmiałe próby objechania czegoś analogowo. Na dzień dzisiejszy mija się z celem. Bo i czasu za mało, a i zwykle zmęczenie fizyczne nie pomaga. No i nie znam terenu, a czytanie mapy i planowanie tras nie jest niestety na poziomie Wujota. Ale za to są niespodzianki po drodze 🙂

pozdro

Cześć

Obrażam się tylko na minutę albo prowokacyjnie.

Marku czy przejechałeś kiedyś 200 km w ciągu?

Czy przejechałeś kiedyś w ciągu 200 + 200+ 200 dzień za dniem w terenie?

Czy przejechałeś kiedyś 300 km w terenie jednego dnia?

Jakie masz doświadczenie w jeździe po piachu, na odcinkach powiedzmy ponad 50 km?

Czy potrafisz poradzić sobie w terenie z gumą jak masz tylko to co przy sobie?

Czy na kilometrowym podjeździe o nachyleniu powiedzmy 6% jesteś w stanie utrzymać ponad 20 km/h?

Czy na zjeździe po wspomnianych kamieniach jedziesz na klamkach?

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Totalnie nie rozumie o co kaman . Przejechanie 200+200+200 czy przepłynięcie Bałtyku nic nie wnosi kiedy amator pisze o swojej przyjemności z dnia codziennego. To tak jak wmawiać ludziom że tylko wykształcenie i zapierdalanie od rana do nocy plus kolejne muliny na koncie to cel nadrzędny sam w sobie a brak jakiegokolwiek szczęścia z życia codziennego to patologia . Można być biednym a spełnionym a z drugiej bogatym ale nieszczęśliwym . Nie wiem do czego bijesz @Mitek toż kolega pisze że mu gra w życiu codziennym do tego czego oczekuje i zaplanował więc cóż zmieniają twoje ( bez obrazy ) pytania ! Można zapytać czy uprawiasz każdego miesiąca takie extremalnie pedałowanie  w praktyce ?l  Czytając forum można w ciemno stwierdzić że nie ale coś gdzieś kiedyś pojechałeś i stawiasz za minimum jako plan codzienny . Bez sensu 😉

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

To reakcja na post. Przeczytaj całość Paweł, bardzo proszę.

Po prostu rozmawiamy z Markiem. Ja nie akceptuję elektryków u zdrowych solidnych gości, uważam to za pójście na łatwiznę a Marek ma inne zdanie, Próbujemy ustalić fajny konsensus. Masz coś przeciwko?

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

To reakcja na post. Przeczytaj całość Paweł, bardzo proszę.

Po prostu rozmawiamy z Markiem. Ja nie akceptuję elektryków u zdrowych solidnych gości, uważam to za pójście na łatwiznę a Marek ma inne zdanie, Próbujemy ustalić fajny konsensus. Masz coś przeciwko?

Pozdro

Mitek czytam- świata nie zmienisz czy tego chcesz czy nie . Proste !! ….i nie da się z tym dyskutować . Jemu gra i co najważniejsze ma z tego przyjemność a My powinniśmy się tylko cieszyć a nie negować . Tak mi się wydaje tak do tego podchodzę i nic nie zmieni że ja coś zrobiłem i on to również powinien zrobić bo jest zdrowy i się nadaje  . Sam jeżdżę po płaskim i jest ok ale w pagórkowatym 😜 po pracy 😂 może bym sam baterie dokupił 😜 cieszmy się że on się cieszy 😉
 

Jeszcze coś ci napisze 😉 bo rok temu sam wstawiałem zapytanie o elektryka dla mojego syna choć nadal uważam że analog w dojeździe do szkoły jest wystarczający ale pytając  go gdzieś po miesiącu użytkowania -jak się jeździ to odpowiedział twierdząco 🥳 koledzy w ławce śmierdzą a ja nie 🤷‍♂️

 

Edytowane przez PaVic
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

To reakcja na post. Przeczytaj całość Paweł, bardzo proszę.

Po prostu rozmawiamy z Markiem. Ja nie akceptuję elektryków u zdrowych solidnych gości, uważam to za pójście na łatwiznę a Marek ma inne zdanie, Próbujemy ustalić fajny konsensus. Masz coś przeciwko?

Pozdro

Mirek, z tego co czytam między wierszami to robisz/robiłeś dużo km w siodle. Moje pytanie - Jeździłeś kiedyś po górkach gdzie masz solidne przewyższenia? Gdzie masz techniczne podjazdy? Nie równa traska pod górę - tylko pedałowanie po korzeniach, po kamorach pod górę? Marek widzę wali dużo tych km dość sporo - ale ja chłopa rozumiem doskonale. Nie wiem czy jeździ w podobnych warunkach jak ja, ale ja muszę się wpierdolic u mnie na rejonie pod konkretną górkę - zrobiona jest fajna trawersowa podjazdowka - ale ja wolę inną trasą, stromiej - ale krócej. Same moje opony to waga jednej - 1450gr. Mój analog waży około 18kg - 17,5-17,7 dokładnie. W dół jest idealny. Ale wtaszczyc się nim trzeba. Często też jak wjadę i zjadę to idzie wypych albo wnoszenie bajka żeby znowu zjechać inną trasą. Tam gdzie nie podjadę za chuja, podjadę na ebike. Po prostu to jest kosmos. Zamiast zjechać na analu 3-4-5 razy - na ebike zjadę 15. Można przeliczyć zyzucie  kalorii 😉 piszę to w kontekście Twoje niechęci do ibajkow. Ale tak jak ostatnio gdzie temperatury są wysokie - taki rower to złoto. Generalnie ja jestem zwolennikiem tych rozwiązań aczkolwiek uważam że w stajni jak z nartami powinny być dwa bajki - anal I ibajk. Osobiście rozśmiesza mnie też też popyt na ebike przez totalnych laików, którzy nie wiedzą co to sag w rowerze, a potem piszą na grupach że wziął rower szwagra taki sam na testy i on jest twardy, nie taki miętki jak jego, a damper qrwa zablokowany ma na podjazd i dalej myśli dlaczego ten rower taki sztywny. Później widać miszczow porozwalanych na traskach. Ale do brzegu - pytam czy miałeś styczność z takimi podjazdami bo jak chcesz to dam Ci namiar na fajna miejscówkę w moich stronach, generalnie wypieszczona przez Czechów - ale masz około 8km podjazdu - kamienie, kładki, agrafki itd. Te km o których ciągle piszesz nagle ulegają konkretnemu zweryfikowaniu - wychodzi umiejętność jazdy na rowerze - równowaga, interwały, konkretne podjazdy. Wtedy można zrozumieć idealnie do czego taki rower został stworzony - bo głowa zawsze chce, ale czasem masz tak zmęczony organizm, że ciało nie daje rady. A ibajk nawet na regeneracje jest idealny. Więc ebike o wadze 18-19-20kg to jest już kosmos. Przypominam ile waży mój anal. A cisnę i podjeżdżam na tym gdzie się da. Baterie zawsze możesz sobie wyjąć z elektryka i jeździć - bo w niektórych modelach można. Kolega ostatnio na tej miejscówce o której wspominałem - na takiej klasy ebike jak Marcosa zesral się na miękko na podjeździe. A przecież to ebike… pozdro 😎

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...