Jump to content

jark

Members
  • Posts

    2,402
  • Joined

  • Last visited

jark's Achievements

Veteran

Veteran (13/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Posting Machine
  • Conversation Starter
  • Week One Done

Recent Badges

0

Reputation

  1. Robert ... przycisk raportu , szczególnie w zimę,  bardzo pomaga bo ja albo na , albo tuż po , albo zaraz przed... nartami
  2. kamil.k ... będę wdzięczny jak zaprzestaniesz politycznych wycieczek 
  3. ... i to powinna być podstawowa zaleta nart no może jeszcze -  łatwo dają się przenosić ...   j.
  4. kadencję każdy ma swoją (moja jest 88) , ale 80 - 90 to jest ok.  i zawsze ciężej jest ją podnieść, niż obniżyć ... tutaj wiesz co robisz i co zrobić,  więc nie ma co się rozpisywać   ... skoro masz niedobory w smarowaniu to znaczy że, 'gotujesz' sobie łąkotki i zapewne stąd ból jedno co bym zasugerował ... zimny okład a już na pewno zabierz sobie taki żelowy okład (są w aptekach) na wyjazd narciarski ... pomoże szybciej i skuteczniej niż wszystkie farmaceutyki ... a i dla organizmu bezpieczniej.   powodzenia j.
  5. ... jak dostałem swoje pierwsze narty , będzie jakieś 40 lat temu, to mówili że, na nich trzeba zjeżdżać kurcze , a tu się okazuje że , powinienem je nosić .. człek się uczy całe życie ...
  6. o tym że, decyduje ortopeda już sam napisałeś   czy da się ? … pewnie że, się da ja z ortezą na kolanie jeździłem cały sezon 2013/2014 miałem ją pod spodniami (na nogę zakładałem taką specjalną getrę by uniknąć ewentualnych obtarć) problemem było tylko lekkie jej zsuwanie się , ale można się przyzwyczaić … w jeździe mi nie przeszkadzała a często zdarzała się że, jak ją w przerwie poprawiałem, to ktoś był zdziwiony że, mam ją na nodze .   ... ortezą generalnie nie powinno się jeździć dlatego że, w większości przypadków ona nie pomaga (wspomaga) a zaczyna zastępować to, co czego żądamy od naszej nogi … ze mną było dokładnie tak samo ... ja z nią jeździłem bo w łepetynie miałem zakodowane że, ta noga jest słabsza w rzeczywistości do dziś jest silniejsza … … dopiero jak nam w busie pod Salzburgiem wybuch silnik i w trakcie przepakowywania , zapomniałem ja przełożyć do drugiego auta – zacząłem jeździć bez . Fakt … pierwsze wyjście na stok było stresowe , ale tylko przez pierwsze 5 skrętów …
  7. jark

    rower :)

    zgoda całkowita ... upadek na nartach , nawet przy bardzo agresywnej jeździe, ma duże szanse nie skończenia się kontuzją ... natomiast zwykła gleba przy zatrzymaniu i ciut spóźnionym wypięciu nogi z pedała  , kończy się prawie zawsze urazem ręki (jak będziemy się próbować na niej wesprzeć) lub barku ... nie wspominam tu już o agresywnej jeździe ... tu każdy z nas by mógł książkę napisać   ważne by każdy najdrobniejszy upadek lub tylko sytuację mogącą do niego doprowadzić, przeanalizować i wyciągnąć własne z dużym naciskiem no to 'własne',  wnioski na przyszłość ... to w efekcie będzie powodowało iż, w przyszłości unikniemy podobnych zdarzeń i innych do nich zbliżonych    druga sprawa to ... analiza gleb, Innych rzadko się zdarza byśmy się zastanawiali dlaczego ktoś się wyłożył ... raczej zawsze skupiamy się na własnych upadkach  a taka wiedza (o innych) naprawdę pomaga i pozawala uniknąć często własnego bólu   Bruner ma racje , jeździmy szybciej i coraz dalej przesuwamy własne granice niemożności ... ważne by to robić z rozmysłem po pierwsze poznać siebie - z tym na nartach jak i rowerze, większość ma problem bo najczęściej uważamy że,,jesteśmy lepsi niż jest to w rzeczywistości (ktoś taki ani z wywrotki , ani z niczego innego nie wyciągnie żadnych wniosków - dla niego ZAWSZE wina leży po za nim samym) po drugie - musimy się ciągle uczyć bo zawsze jest coś do zrobienia krótko mówiąc potrzeba pokory ... owszem jest potrzebne te tzw. 'cóś' czyli szaleństwo ... bez niego nie ma tego, co w sporcie nazywa się radością tyle tylko że, róbmy wszystko by poziom adrenaliny rósł zawsze wraz z naszymi umiejętnościami a nie odwrotnie ... wówczas upadków będzie mniej, mniej będzie bólu za to radocha będzie większa ... i poziom świadomości jak i umiejętności , wzrośnie     i jeszcze jedno ... gleba to zawsze efekt błędu (naszego lub nie)   j.
  8. Praktiker, Laroy Merlin, Castorama ... itd a tu masz producenta http://www.mierzejew...rzemyslowe.html
  9. hmm ... jak się wepniesz w dłuższe , tak powiedzmy 180 cm sam będziesz wiedział ... jazda rekreacyjna - dobra , mnie się podoba ... brak mi odrobiny agresji ale to już co kto lubi unikaj tego wystawiania narty , to błąd  który i owszem na płaskim pomaga ale na stromym zrobi kuku   j.
  10. hmm ... w niczym to taki pstryczek, który w niczym nie pomaga (pewnie i nie utrudnia) ale skoro jest , to trzeba nim pstryknąć ... wszak za ten gadżet się zapłaciło ... no i oczywiście trzeba do tego dopisać , choć ciut ideologii durnej bo durnej ... ale zawsze można przez chwile być 'fachowcem'   j.
  11. 'fajny' temat … 'JA' króluje tu bezkompromisowo skromność, wręcz wyje z bólu a rzeczywistość ? … ta topi się we własnych łzach …   Fred i Mitek mają rację … wystarczy poczytać oglądanie to jedynie ból …   j.
  12. mam Langi 130 ... pierwszy wyjazd , 7 dni jazdy i żadnych problemów drugi wyjazd ... zaczęły się problemy z lewym butem przez następne 4-5 wyjazdów kombinowałem z ustawieniami klamer ... znalazłem rozwiązanie teraz jest ok .
  13.   jednak coś trzeba dodać ... pytanie jest podstawowe po co Ci taka /ie zabawki ?   jeśli ma to być do doraźnego zastosowania np. na wyjeździe .... podostrzenie, ściągnięcie druta , etc to ostrzałka o której wspomniałem , wystarczy w zupełności ... jesli natomiast chcesz sam prowadzić pełny serwis swoich nart, to zdecydowanie nie kupuj ostrzałek tylko kątowniki pamiętaj że, najważniejszym tu, jest zamocowanie narty ... ma być sztywno, stabilnie , etc inaczej więcej szkody narobisz nić dobrego   kup sobie gumę szlifierską ... na wyjeździe więcej nią zrobisz (bez ingerowania w kąty) niż ostrzałką   jarek
  14. pierwsza ... reszta nie zawracaj sobie głowy   j.
×
×
  • Create New...