Skocz do zawartości

Szkolenie/nauczanie dzieci


Adam ..DUCH

Rekomendowane odpowiedzi

11 godzin temu, MarioJ napisał:

 

To po co się uczy właściwego stania, po co się ciągnie za ręcę? Przecież to jest element pozycji do przodu.

 

Cześć

To raczej nie jest uczenie "właściwego stania" a stania w ogóle. Dzieci zawsze będą się wyważać w odchyleniu choćbyś nie wiem ile ćwiczeń robił. Tak jest po prostu wygodniej, naturalniej i - dla dzieci - bezpieczniej. I takie wyważanie zazwyczaj trwa do jakiegoś 7-8 może 9 roku życia. Nawet młodzi zawodnicy, często trenujący rok, mają taka tendencję i nie ma sensu z tym walczyć. To minie naturalnie jeżeli osoba jest szkolona, nawet nie szkolona ile ma dobry przykład w postaci jeżdżącego z nim opiekuna. Z mojego doświadczenia w nauczaniu dzieci nie ma najmniejszego sensu zwracanie na prawidłowe stanie w tym okresie poprzez specjalne ćwiczenia czy wałkowanie tematu w inny sposób. Dzieci (dorośli też ale dzieci właściwie tylko) uczą się poprzez naśladownictwo podświadome oraz metodę prób i błędów. Ważniejszymi rzeczami na tym etapie są obycie ze środowiskiem, samodzielność, miękkość jazdy, obycie ze zróżnicowanymi warunkami oraz sprzętem. 

Wiesz np. te ręce z przodu. Tak to kształtuje postawę ale dziecku nie ma sensu przekazywanie wszystkiego i cały czas bo i tak nie pamięta. Ale już tekst: weź wyciągnij ręce przed siebie bo tak robią zawodnicy robi robotę.

Zresztą możesz mieć karnego osobnika, który będzie dokładnie ćwiczył i powtarzał zadane zadania i nawet opanuje jazdę książkowo ale i tak jak będzie miał powiedzmy te 11 lat to zacznie jeździć po swojemu i tyle, dopóki nie zrozumie, zauważy, że jak wykonuje coś w sposób zalecany to jest po prostu lepiej, skuteczniej, może ładniej.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

To raczej nie jest uczenie "właściwego stania" a stania w ogóle. Dzieci zawsze będą się wyważać w odchyleniu choćbyś nie wiem ile ćwiczeń robił. Tak jest po prostu wygodniej, naturalniej i - dla dzieci bezpieczniej. I takie wyważanie zazwyczaj trwa do jakiegoś 7-8 może 9 roku życia. Nawet młodzi zawodnicy często trenujący rok maja taka tendencję i nie ma sensy z tym walczyć. To minie naturalnie jeżeli osoba jest szkolona.

Pozdro

Dokładnie tak jest, to mija samoistnie. W przypadku dzieciaków szkolonych szybciej, nieszkolonych później lub wcale.

pozdro

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Victor napisał:

Tego brakuje najbardziej w tak dużym kraju jak Polska i to nie jednej a kilku od północy po południe . Dzieci mogły by całorocznie się szkolić, podnosić własne umiejętności i zresztą nie tylko dzieci . Dziś Belg chyba był piąty jak się nie mylę , Noela-Dynki poniosły no narta prze ….😜 trzeba umieć ją okiełznać 😂 a typ trenuje corocznie w hali w Peer i obłędny przyjazd Kristoffersena który też hala nie gardzi 🤷‍♂️ i można wymieniać …
Ale oczywiście są tacy i już niejednokrotnie czytałem tu na SF czy na SO że hala to nie narciarstwo 🤦‍♂️ także wyniki rodaków jak widać są zajebiste, nie ma co ukrywać że aż żałosne  🤷‍♂️ 

Sorry za off 😉
 

Pierwsza w Zwardoniu 😜

Maly R przykryć halą Duży zmodernizować na zimę a kto tam pyskuje i ziemi nie odda wydziedziczyć morę zamknąć dudkami i Adam będzie miał robotę na cały rok 💪 efekty medalowe same przyjdą w niedalekiej przyszłości 😉

Paweł, trza było nawiązać jakoś - rozumiem, ale w mojej wypowiedzi nie o to chodziło, że mam cos przeciw, wręcz przeciwnie. Ja osobiście jestem za obiema rękami, ze 3-4 czy nawet 5 powinno w PL powstać bez dwóch zdań. Plusów nie musisz przedstawiać, bo są oczywiste.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.02.2026 o 16:25, Adam ..DUCH napisał:

Bardzo ciekawy wątek się pojawił i bardzo Ci @Jan za to zdjęcie dziękuję. Oczywiście fotka jest wycięta z pewnego kontekstu jazdy i można się nad nią "onanizować" ale czy Waszym zdaniem jazda/nauczanie "na szelkach" się sprawdza.

Moim zdaniem absolutnie NIE bo:

1. brak elementu naśladownictwa

2. brak elementu nauki jazdy po łuku - dzieciaki w naturze mają parcie do przodu

3. w większości przypadków przez nieumiejętne używanie (jak widać na załączonym obrazku) prowadzi do sylwetki odchylonej.

4. zrzucenie procesu decyzyjnego w kontekście planowania zjazdu na osobę kompletnie do tego nie przygotowaną

5. Tu taki nie precyzyjny wpis - zapłóżanie, zapizzowanie - podopieczny skupia się jedynie na hamowaniu a nie na jeździe.

6. Lenistwo uczącego i bezpośrednie przełożenie na lenistwo uczonego.

Generalnie kompletnie odradzam.

Kiedy szelki mogą wg. mnie być stosowane - jedynie jako asekuracja dla świadomie jeżdżącego narciarza i to kompletnie na luźnej "linie", czy są świadome swojej jazdy 4-5 latki - tak.

Cześć

Szelki to pomysł absolutnie chory. Nawet pokłóciłem się ostro z Konradem Drzymałą gdy pisał swoją książkę i zamieścił tam rozdział o szelkach.

Wszystko co napisałeś to racja ale ja bym był znacznie bardziej kategoryczny w opisach i jeszcze dodał, że mogą być w pewnych sytuacjach niebezpieczne a używający ich opiekunowie czy kim tam są to po prostu zwykli tępi lenie.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedy ostatnio spędzałam czas w karczmie, jedna rodzina wzbudziła moje szczególne zainteresowanie. Ojciec, matka, dwie nastolatki i młodsze dziecko (ok. 7 lat). Z ich rozmów (między sobą) wywnioskowałam, że ojciec potrafi jeździć i uczy trójkę dzieciaków. Nastolatkom idzie na tyle dobrze, że "jeżdżą już u góry", a młodsze "też by tam chciało jechać", ale ojciec powiedział, że "ty jeszcze na oślej słabo sobie radzisz". Z tych rozmów słychać było, że wszyscy są zafascynowani narciarstwem. A potem zaczęli się zbierać na stok...

Kiedy wszyscy założyli grube czapki, a na to kaski pomyślałam, że chciałabym zobaczyć, jak jeżdżą. No i miałam okazję poobserwować te poczynania:

- Nikt nie miał kijków.

- Jedna z nastolatek chyba bała się zjeżdżać, bo za każdym razem, albo z ojcem, albo z drugą nastolatką zjeżdżała... trzymając się za ręce (jak para). 

- Bardzo chciałam zobaczyć, jak ojciec jeździ na nartach. Czekałam na samodzielny zjazd i nie zawiodłam się. Jechał dokładnie tak, jak się spodziewałam.

- Najmłodsze dziecko jeździło tak jak reszta, ale przynajmniej samodzielnie.

- Na koniec matka postanowiła poprawić sobie klamry w butach. Zdjęła narty i usiadła tuż przy alejce do orczyka z wyciągniętymi nogami. Przy okazji ucięła sobie dłuższy odpoczynek.

Ps.

Kiedy ich obserwowałam w karczmie sprawiali wrażenie bardzo sympatycznych ludzi. Mogłabym mieć takich sąsiadów. Wydaje mi się, że oni nie wiedzieli, że można wynająć instruktora na stoku. Mało tego - jestem przekonana, że ten ojciec nie ma pojęcia, że nie potrafi jeździć na nartach.

Edytowane przez Estka
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Szelki to pomysł absolutnie chory. Nawet pokłóciłem się ostro z Konradem Drzymałą gdy pisał swoją książkę i zamieścił tam rozdział o szelkach.

Wszystko co napisałeś to racja ale ja bym był znacznie bardziej kategoryczny w opisach i jeszcze dodał, że mogą być w pewnych sytuacjach niebezpieczne a używający ich opiekunowie czy kim tam są to po prostu zwykli tępi lenie.

Pozdro

Cześć

A nie jest to tak z szelkami, że jak rodzic chce zjechać jakąś bardziej stromą trasą, a dziecko jeszcze nie umie opanować prędkości to w ten sposób sobie radzi? 

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, brachol napisał:

Cześć

A nie jest to tak z szelkami, że jak rodzic chce zjechać jakąś bardziej stromą trasą, a dziecko jeszcze nie umie opanować prędkości to w ten sposób sobie radzi? 

pozdro

Byłem w listopadzie na Kaunertal był tam bardzo dobry narciarz z PL świetna technika ze swoim synkiem może max 4 lata już dokładnie nie pamiętam-brzdąc, gadałem z nim bo zrobił na mnie wrażenie w sumie nie on a jego malutki synek . Dwa dni jeździli z szelkami a na trzeci mały jeździł już sam po trasach wymagających  i w zmiennych pogodowych . 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...