-
Liczba zawartości
17 195 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
263
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Czyli rozumiem, że jeździsz jeden sezon, który miał 26 dni na nartach, tak? Jeżeli tak, to jesteś na początku drogi. Buty masz, sprawdź czy są dobrze dobrane rozmiarowo, nie uciskają punktowo i tyle. Twarde buty niczego nie załatwią bo wyważać na nartach musisz nauczyć się sam. Jeżeli kupisz twarde buty o nieodpowiednim dla Ciebie sportowym kroju będziesz się męczył. Jesteś ciężki ale młody, czy wysportowany i czujący swoje ciało? Nie wiem - może jesteś po sportach siłowych i stąd waga ale może jesteś człowiekiem ze sporą nadwagą... Chętnie doradzę ale w chórze internetowych półprawd ciężko będzie. Zapraszam na priv. Pozdro
-
Ja nic nie porównuję. Jeżeli się ślizgasz to znaczy, że źle najechałeś po prostu - zły kąt, za mała dynamika itd. Nie ma co się obrażać - to się zdarza.
-
Zły najazd na przeszkodę.
-
Cześć Właśnie na tym to polega, że nie wymaga siły a jak wymaga to znaczy, że źle jedziesz - nie ten bieg, za duża dynamika czy co tam jeszcze. To tak samo jak z jazdą pod wiatr - jak nie umiesz to się męczysz. Pozdro
-
Cześć Ja jestem z wyksztalcenia geologiem więc z oczywistych względów staram się nie zabierać głosu w tym wątku bo jak widać są znacznie bardziej kompetentni w ocenie działań militarnych czy politycznych jak parkieciarze, kierowcy czy powiedzmy zaopatrzeniowcy albo matematycy (choć ci ostatni mogą zastosować aparat statystyczny, który sporo powie - jak mają dane). Drugim powodem jest moja dość solidna nieufność do wszelkiego rodzaju internetowych publikacji i doniesień ale wynika tylko - jak widać - z braku wiedzy jak przesiewać to co jest chłamem od wartościowego meritum. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć No więc nie jest tak dokładnie jak piszesz Andrzeju. Jeżeli piach jest sypki bez podkładu to szeroka opona jest oczywiście lepsza ale bez terenowych kloców bo te gdy przyciśniesz zbyt mocna pracują jak łyżki koparki obrotowej i się kopią. Natomiast jak piach jest miękki ale trzyma wilgoć powiedzmy na 5 cm to tworzy się tam taka sztywna warstwa. cienka opona wrzyna się w to ale idzie po tej warstwie jak po zupełnie twardym gruncie. Co do suwalskich szutrów to są one znakomite do jazdy po suchym ewentualnie leciutko wilgotnym. Natomiast są to szutry słabo przemyte i jak jest mokro duża zawartość frakcji pylastej i ilastej powoduje lepienie się. Sam się dziwiłem jadąc Sudovię, że jest to aż tak odczuwalne. Na lekkich zjazdach - tak do 2% - po prostu się stało jak na płaskim, natomiast pod górę było naprawdę ciężko już przy 8-10% gdzie normlanie jedzie się dość swobodnie. Ale i tak jest nieźle bo na Litwie były odcinki, których przejechać w deszczu się nie dało... baa nawet pchać rower trzeba było lasem bo na drodze lepiło się wszystko do butów niemiłosiernie. Generalnie jak opona ma opis, że jest na błoto i piach jednocześnie to jest to bzdura. Pozdro
-
Cześć He he... Ale jak po wyjeździe z takiego piachu smakuje jazda po twardym... 🙂 Jazda po nawierzchniach piaszczystych przypomina mi bardzo jazdę na nartach w sensie konieczności i umiejętności czytania terenu i reagowania na to co mówi Ci podłoże. Czasami trzeba jechać bardzo delikatnie a czasami twardo bo okazuje się, że pod rozgrzebanym piachem jest twarda warstwa po której jedzie się jak po asfalcie. No i tu też kwestia opon jest ważna - ciężkie MTB nie najlepiej spisują się na piachu. Pozdro
-
Cze Cześć No niestety nie będziesz miał dzisiaj wiatru w plecy. Różnicę robił dzisiaj sporą. Rano - raczej pod wiatr - 24,7km/h, po południu - raczej z wiatrem - 27,2km/h. Syta i droga na Górę Kalwarie... kiedyś lubiłem tam jeździć ale odkąd stały się te drogi mekką szosowych ustawek już nie jeżdżę. Pozdro
-
Cześć Mario próbujesz tłumaczyć rzeczy oczywiste betonowemu klocowi. Masz tą świadomość? Pozdro
-
Radek zawsze był bardzo skromny a klasę prezentuje na trasie niedoścignioną.
-
Cześć No to z Moją zona musieliście się mijać pewnie nie raz bo Ona tamtędy jeździ bardzo często. Ja tej drugiej strony nie lubię. Zawsze chodzi tam dużo ludzi z psami i spacerowiczów, no chyba że dołem asfaltem - wtedy szybo ko idzie bo dzięki garbom czasami jedzie się szybciej niż samochody. 🙂 Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Andrzej a z czym nasz jeździć na nartach? Z walizką? Oczywiście, że plecak nieco jazdę utrudnia, czy też, zmienia położenia środka ciężkości ale to są wartości minimalne. Miałem wprawdzie okazję jeździć i z plecakiem 40kg w sumie, z przytroczonymi drugimi nartami i jest to pewne wyzwanie zwłaszcza gdy jedziesz ścieżką po lesie ale zabawa jest równie dobra. No... ważne, żeby to był jednak jakiś plecak, wieziony - jak sama nazwa wskazuje - na plecach a nie dyndający na dupie na rozciągniętych na maksa paskach bo to - nie dość, że jazdę utrudnia - to do tego jest po prostu śmieszne. Pozdro
-
Cześć Mnie chodziło o technikę samego kręcenia VHS w czasie jazdy - to naprawdę niełatwe bo masz w każdym oku zupełnie inny obraz bo miałeś wizjer okularowy a nie ekran. Spróbuj tak jechać i skręcać jednocześnie utrzymując filmowanego w kadrze. Zapewniam Cię, że zabawa jest niezła. Pozdro
-
Cześć A to skąd wziąłeś? Pozdro
-
Cześć Jak będziemy gdzieś jechali w okolice - Bałtów, Kazimierz, Parchatka, Tumlin, Krajno (obok Bałtowa najsensowniejsze) to dam znać i możemy zrobić filmiki. Ale my jeździmy zawsze w tygodniu na rano - zwalniamy się z roboty i na 2h jedziemy i o 15.00 jesteś w domu. Pozdro
-
Cześć Myślę, że jazdy pod wiatr trzeba się nauczyć, tak jak wszystkiego w sportach. Ja dopóki nie nauczyłem się odpowiednio sterować kadencją słabo sobie radziłem z wiatrem bo waliłem z nogi. Radek Gołębiewski - który w pewien sposób od paru lat mnie inspirował mówił zawsze: Jak wieje wiatr to zrzucasz bieg czy dwa ale poniżej 25km/h nie wypada schodzić - i tego się trzymam. 🙂 Pozdro PS Na moście południowym i na okolicznych drogach, ścieżkach bywamy tak często, żę musieliśmy się tam mijać
-
Cześć Widzę, że nie widziałeś filmów jakie kręci nowy ihone. Mam gdzieś taki filmik z zeszłego roku ale nie chce mi się walczyć z przekształcaniem plików ale jakość i stabilizacja obrazu powala. Film kręcony na muldziastym stoku smartfoem z ręki przez Kacpra, który jechał za mną. Filmy ze stania muszą być robione z dołu na równym stoku i nie trzeba zoomu - wszystko widać jeżeli chodzi o technikę jazdy wybór toru itd. Ja filmy kręcę rzadko bo mi się nie chce ale kiedyś robiłem dużo na szkoleniach. Kręciłeś kiedyś VHSem jadąc? To była zabawa Andrzej... Pozdro
-
Cześć Hehe... Jak byłem w formie to jeszcze nie robiło się filmików. 🙂 Swego czasu kręciliśmy filmy instruktażowe kamerą VHS - to była zabawa. Gdzieś to może mam ale nawet nie chce mi się szukać nie mówiąc o cyfrowaniu. Żyjemy tu i teraz - wspominają dziadkowie. Ciekawe co kupiłeś, napisz wszystko. Pozdro
-
Cześć 2008: A w piątek może będziesz gdzieś w Warszawie, w okolicach 16.00-18.00 Adrian? Pozdro
-
Cześć Prognoza to jedno a charakter wiatru to drugie. Czasami niewielka różnica w kierunku daje dużą zmianę właśnie na tych stałych trasach. Jeździsz do pracy to wiesz. Ja w każdym razie jeżdżąc w tym roku o wiele mniej niż w zeszłym - do tej pory góra 2500 km a w 2023 prawie 9000km - nie czuję specjalnych różnic a jeżeli są jest to kwestia specyfiki dnia. Pozdro
-
Cześć Wiesz, 05-1 km/h czy nawet więcej to może być sporo czynników, lekki wiaterek, taki którego praktycznie nie czujesz wystarczy przecież. Ja wczoraj wracałem z pracy i miałem średnią 27,8km/h aż się zdziwiłem czy to możliwe ale wiało... 🙂 Nawet się nie zastanawiałem nad progowymi poziomami tętna o nie za bardzo wiem o co chodzi. Jak żyję i mam jeszcze zapas to znaczy, że próg nie został przekroczony. 😉 Pozdro
-
Cześć W sensie terenowym to dla mnie chyba nie ma znaczenia, byle było - jak to się mówi - fajnie. My właściwie wszystkie wyjazdy rowerowe, właściwie wszystkie nie tylko rowerowe planujemy razem z Rybelkiem. Przejechanie razem Pomorskiej było jedną z najfajniejszych rzeczy jakie zrobiliśmy razem w życiu. Niestety, ostatnie półtora roku z pewnych względów jest zmarnowane. Ale trzeba być cierpliwym i nie odpuszczać. Jedyną zabawą w jeździe do pracy jest ściganie się z elektrykami i szosówkami. Pocieszające jest to, że pomimo tego, że tak mało, jeżdżę zauważyłem, że formę trudno się gubi i to bardzo pozytywne. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Witold Ty jesteś żołnierzem. Nie neguję ani wartości Twojej ani innych wojskowych. Rozumiem sytuację i tą konieczność dzisiejszych czasów, każdych czasów, ludzkich czasów. Zresztą, jesteś mądrym gościem, nie ma co tłumaczyć. Dla mnie każde wydane przez nas - ludzi - pieniądze na zbrojenia to wyraz naszej bezdennej głupoty. Dlatego też każdą złotówkę czy Euro tak wydaną uważam za zmarnowaną a Wasze życie uważam za marnowanie potencjału wybitnych w imię idei, które nie są tego warte. Stwierdzenie, że: "życie ludzkie jest najwyższą wartością" nie jest truizmem. Patrząc na historię ludzkości jest absolutną bzdurą. Stwierdzenie, że: coś jest "ludzkie", "po ludzku" itp. są podobnymi przekłamaniami typu antonimu. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć 1. I to napisałem na początku, to i tylko to - w tych warunkach pojachanie tak nie jest sztuką i nie trzeba być geniuszem. 2. We wspomnianych zawodach miejsca rozdawała pogoda - było gorąco i pojechać się dało tak jak się dało stąd wyniki. Pozdro
