Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.04.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Przeglądając galerie zauważyłem,że koleżanka nagrała mnie tydzień temu na niebieskiej 13 w Sölden . Film był jej odpowiedzią na pytanie znajomego jak warunki o tej porze roku . Jak widać nie ma co jechać w kwietniu na narty . Mój 12 sezon na nartach był rekordowy jeżeli chodzi o wyjazdy w Alpy. Trzy razy po 6 dni we Włoszech , trzy wyjazdy do Austrii raz 5 dni i dwa razy po 4. Nie udało sie pojechać z Szabirem na PZJU do Francji w tym roku ale liczymy ze znajomymi ze będzie miał w ofercie 8-10 osobowe apartamenty bo w takie celujemy jeżdżąc busem. https://youtu.be/QgNZacwsKGE?is=looQ_K8vpDU-S1ww
    4 punkty
  2. Ciężko ogarnąć. To tak jakby pisać, że na pustej niemieckiej autostradzie rozpędziłem się na chwilę do jakiejś tam prędkości. Co z tego wynika? Niewiele. Jakbyście zjechali jakąś trasę pucharu świata ze średnią prędkością zacną ew. tam jeszcze trochę poskręcali imitując przejazd na ustawionych tyczkach to rozumiem. Średnie czasy przejazdu zawodników są takie https://www.britannica.com/sports/downhill-skiing i to tworzy sensowny punkt odniesienia. PS. Pamiętam nagrany przejazd rekreacyjny Jana na jakimś slalomie z ustawionymi tyczkami. Dla mnie to jest prawda, a nie chwila vmax przy jakimś przeciążeniu, gdy czyni z siebie coś na kształt worka z kartoflami - im cięższy tym lepiej, im mniej w głowie wyobraźni tym lepiej. No ale niech się każdy bawi jak chce, nikt nie broni wymyślać coraz głupszych zabaw, oby tylko traktować je z odpowiednim dystansem. Pozdrawiam. Ja ostatnio ustanowiłem rekord w jeździe na tyczkach - łatwo nie było... na czym polegał? Przejechałem i żyję, dopiero na końcu wjechałem w jakąś dużą grudę wziąłem między nogi i minąwszy nie ustałem;-) puryści rekordu by nie zaliczyli:-)
    4 punkty
  3. Skończyły się narty, przygotowuje Białą Damę do sezonu. Wyjęta z przyczepy, zmontowana i odkurzona. Do września będzie przemierzać niebieski trasy i odpoczywać, ubrana w pokrowce, na wielkim trawniku w towarzystwie innych skrzydlatych dam.
    4 punkty
  4. Powrót sentymentalny ale o tym później. Strona ośrodka: https://rohacespalena.sk/. Z Katowic kierujemy się na BB dalej Korbielów, Namestowo, Twardosin, Podbiel, Zuberec, Zverovka wychodzi Ok. 174km łatwej i przyjaznej drogi (10 więcej niż do Zakopanego). Stacja znajduje się w górskiej dolinie otoczonej tatrzańskimi szczytami o wysokości w granicach nieco ponad 2000mnpm. Stacja dolna na poziomie 1000 - górna 1500. Trasy: jak podaje operator mamy do syspozycji 7 km tras i sa to trasy czerwone. Trzonem jest trasa biegnaca niemalże wzdłuż głównej kanapy. Kolejne trasy są jedynie pobocznym wariantem ww. Specjalnie napisałem że trasy są czerwone albowiem pomimo, iż 2/3 zjazdu w dół to generalnie trasa niebieska to końcówka jest "esową" kaskadową ścianką z czarnym wariantem w jej połowie do "starej" kanapy. Wyciągi: 1-6 osobowa kanapa, 1-4osobowa kanapa, 2 pomy (jedna w środkowej części głównej trasy i jedna "łamana" biegnaca z parkingu, taśma (dosyć długa), talerzyk (przy taśmie). W mojej ocenie główna trasa jest rewelacyjna - ok 1,7 km zjazdu w schemacie prostej w miarę kaskady gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Przy dolnej stacji znajduje się olbrzymi parking, szkoła narciarska oraz duża restauracja w klimacie "korpo". Bonusy: niewątpliwym atutem stacji jest bliskość term. Położone blisko Zverovki Oravice oferują odnowione "stare" baseny termalne jak i aquapark. Na ten moment nie wiem czy wzorem TMR są wspolne bonusy. To nadmienię, iż zarówno w Oravicy jak i w pobliskim Zuberecu znajdują się małe ośrodki narciarskie. Dlaczego powrót sentymentalny. Ostatni raz byłem tam blisko 20 lat wstecz. Malutka Karolinka była wtedy?? Na tym wyjeździe ostatni raz na nartach jeździł mój ojciec a kąpiel w betonowych basenach w Oravicy zawsze zostanie w mojej pamięci.
    3 punkty
  5. Cześć Dzisiaj mieliśmy na rowerowej wycieczce dwa bardzo fajne zdarzenia, otóż: 1. W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że jesteśmy na trasie "maratonu MTB". Nic by nie było w tym dziwnego ale okazało się, że poruszamy się pod prąd (w takich imprezach to norma bo są rozgrywane na ogólnodostępnych i niewydzielonych trasach" ale... sporo mijanych osób wyposażonych w numery itd, poruszała się z prędkością wskazującą na średnią sporo poniżej 20km/h a część w ogóle była na elektrykach. Czy czasy aż tak się zmieniły?? 2. W pewnym momencie jadąc jakąś płytówką w pełnym ostrzale (z jednej strony były strzelnice i cały czas walili jak opętani) dojechaliśmy do bramy i żołnierz powiedział, że nas (uwaga) nie wypuści z terenu poligonu bo nie mamy przepustki. Kazał się cofnąć i szukać drogi. Pozdrowienia
    2 punkty
  6. ładnie koleżanka nagrała a i Ty nie przyniosłeś wstydu polskiemu orłowi
    2 punkty
  7. Cześć Nigdy tam nie byłem na nartach (choć byłem na Rohaczach). Zazdrościmy... Wam i tyle. Zróbcie jakieś fajne zdjęcie jak ktoś jedzie a nie zagubiony samotny deskarz. Pozdrowienia serdeczne
    2 punkty
  8. Jeździłem na narcie Dynastara bez płyty i dla mnie ewidentnie jej brakuje stabilności na dużej prędkości. Nie dawała mi takiej pewności jazdy jak dowolny GS z płytą, czy to sklepowy czy FIS. Pomijam fakt, że ten Master GS tak naprawdę nie jest gigantką a dobrym cross-turnem, promień skrętu ma w okolicach 16 metrów, a nie jak podaje producent 18 metrów. W kategorii race carver, zwanych obecnie cross-turn znam narty, które są dla mnie lepsze niż ten Dynastar - Fischer RC4 CT oraz Head e-Race Pro, oczywiście oba modele z płytą World Cup. Bez płyty FIS tego typu narta nie ma dla mnie sensu, podzielam zdanie @yoss i to odniesieniu do każdego modelu, a nie wyłącznie Dynastara.
    2 punkty
  9. Udowodnij swoje bzdury. Ski Forum się pośmieje. No chyba że swoją wiedzę bazujesz na Fakty i Mity, to wtedy nie będziemy się śmiać. Będziemy płakać. Ja już się śmieję, bo lap link jak niżej: https://en.wikipedia.org/wiki/Religious_war?utm_source=chatgpt.com ”According to the Encyclopedia of Wars, out of all 1,763 known/recorded historical conflicts, 121, or 6.87%, had religion as their primary cause”.
    1 punkt
  10. Ja też. Ale teraz mamy drugiego. bywa też Mojzeszem, mianuje i sponsoruje papieża, wygrywa przegrane wojny, ogolnie - geniusz.
    1 punkt
  11. Faktycznie sporo tych Idiotów, popatrz tylko tu na tym forum ilu idiotów składa sobie życzenia z okazji narodzenia i zmartwychwstania Syna Bożego Jezusa Chrystusa
    1 punkt
  12. Ja też się rozkręcam 😀 wczoraj i dzisiaj trochę pojeździłem.Powrót do roweru łatwiejszy niż do nart.
    1 punkt
  13. Było bosko ❤️💪. Robimy powtórkę??
    1 punkt
  14. Dałem telefon dzieciom, co zjeżdżały na jabłuszkach. Wyszło 99km/godz. A z techniki córki jestem dumny, bo przerosła nauczyciela. I o to chodzi.
    1 punkt
  15. @grimson też nie możesz udowodnić bo nie wiadomo komu dałeś telefon. Wystarczy że wsadzisz telefon córce do kieszeni i już będzie lepszy wynik. Widziałem na ostatnim filmiku że Ona ma znacznie lepszą technikę niż Twoja.
    1 punkt
  16. Piankowe gacie mam 🙂 https://www.energiapura.pl/product-pol-19139-Spodnie-Energiapura-Valloire-Full-Black-2025-26.html Lekki jestem..............inaczej 🙂 79-80 kg/176 cm
    1 punkt
  17. Ja to mam chyba jakieś dziwne telefony 😉 Nigdy nie pokazały mi na SL więcej jak 89 km/h Możliwe jest także, że przedkładam technikę ponad prędkość. Jakkolwiek jest nie daję wiary w prędkości ponad 110 km/h na nartach SL nawet gdyby napisał to Brazylijczyk 😀
    1 punkt
  18. ..nie masz na mandacie?
    1 punkt
  19. Cześć. Od pewnego czasu z zasady sam rzekami nie pływam, zawsze w towarzystwie innego/ych pływadła. Próg jak próg, nawet niezbyt wysoki, pierwszy środkiem przepłynął kolega w kajaku zwałkowym, polecił aby płynąć przy brzegu po prawej i szybko odbić w lewo bo za progiem wystają pale. Gdy zacząłem to robić on zmienił zdanie i sugerował środek. Dla mnie było już zbyt późno, na progu mnie przytrzymało i obróciło w lewo, z progu zsunąłem się bokiem. Za progiem (równolegle pod nim) poczułem że coś mnie trzyma, chwilę walczyłem aby woda nie zalała wnętrza łódki, w tym czasie inni spłynęli środkiem. W końcu mnie zalało, wywaliłem się rozmyślnie w kierunku przeciwnym niż próg. Canoe zostało uwięzione pod progiem dnem do góry. Problem polegał na tym że canoe zostało zablokowane niewidocznymi kołkami, wyłowić można je było tylko od góry i do góry, z wody było to niemożliwe. Po nieudanych wspólnych próbach uwolnienia łódki już nawet pogodziłem się ze stratą. Całą noc kanadyjka spędziła w nurcie rzeki. Rano pojawiły się nowe pomysły, wśród nich ten dotyczący strażaków. Strażacy użyli drabiny + 2 osoby w suchych kombinezonach + 2 bosaki. Udało się, wyjęli bez uszkodzeń. Chwała im bo była sobota a to ochotnicy z Bałtowa więc zostali alarmowo zwołani do akcji. Niewinny niczemu próg następnego dnia.Przygoda do zapamiętania. W Bałtowie - widok z rzeki na czynny stok narciarski. Zalane wodą canoe waży tyle ile woda w jego środku + masa kadłuba. Do pływania po górskich rzekach stosuje się wersje krótkie wyposażone w balon dziobowy i balon rufowy. Balony wypełniając wnętrze kadłuba ograniczają przestrzeń możliwą do zalania. Pozdrawiam.
    1 punkt
  20. 28-29.03.2026. rzeka Wieprz odcinek Składów-Dęblin (foto Paweł).
    1 punkt
  21. Cześć Sztywność będzie dokładnie taka sama ale będzie dobre tłumienie drgań, stabilniejsze, a przede wszystkim wyższe stanie co zwiększy reaktywność, siła przenoszona na krawędź będzie wyższa no i znacznie mniej chętnych będzie mogło się zamienić więc oszczędność. A elastyczność wbrew pozorom może być większa, bo płyta zmniejszy "przesztywnienie" narty po wpięciu buta. Pozdro
    1 punkt
  22. Ja przy 187 wzrostu mam nartę 179, wcześniej miałem 180, dla prowadzenia w skręcie równoległym nie ma to znaczenia żadnego, czy 179 czy 183. W ciętym na obu będzie stabilnie (nie narzekam przy 179), natomiast jednak nieco skrętniej będzie na 179, wiec fun potencjalnie większy, gdy będziesz chciał skręt zacieśniać. Więc pod tym kątem nie brałbym dłuższej narty.
    1 punkt
  23. Pościg policji za wyścigiem kolarskim. Na czele peletonu jechał... złodziej roweru! Ależ akcja wrocławskiej policji! Wczoraj patrol ścigał... kolarzy rywalizujących w wyścigu Ślężański Mnich, rozgrywanym w Sobótce. Między zawodników wmieszał się bowiem złodziej rowerów. Przed policjantami uciekał tak szybko, że omal nie wygrał zawodów i nie stanął na podium! Wszystko zaczęło się, gdy policjanci zabezpieczający wyścig zauważyli znanego miejscowego złodzieja na markowym rowerze wartym prawie 30 tysięcy złotych. Chcieli sprawdzić, skąd ma taki pojazd. Ale mężczyzna zaczął uciekać. - Chcąc uniknąć zatrzymania, wjechał na trasę wyścigu kolarskiego i kontynuował ucieczkę wśród uczestników zawodów. Wyprzedził nawet peleton. Jego dynamiczna jazda sprawiła, że przez chwilę znajdował się w czołówce wyścigu - opowiada Anna Nicer z wrocławskiej policji. Uciekiniera szybko udało się zatrzymać. Okazało się, że faktycznie rower był kradziony. 20-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Grozi mu 5 lat więzienia. https://www.facebook.com/share/18QRkt6ZUP/?mibextid=wwXIfr
    1 punkt
  24. Nie rób jaj do Twoich sl Dynastara tylko te pasują żadne inne 😉 Kierownik jak ładnie je prezentuje 👍 https://www.xspo.de/dynastar-speed-course-master-gs-r22-134362
    1 punkt
  25. przepraszam za offtp
    1 punkt
  26. Jakie prędkości maksymalne rozwijacie?  Dziś sprawdziłem się w Solden: myślę, że z dłuższymi nartami poprawię swój personalny rekord. Oby tylko nie padało!  
    1 punkt
  27. Moj max to 158 kmh mierzony garminem. Dlugie narty a pogode mialem zylete. Przy takiej pogodzie(slabe kontrasty) bal bym sie pojsc na maxa.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...