Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.03.2026 w Odpowiedzi
-
12 punktów
-
Dochodzi godzina 10 a tak wyglądają trasy, warunki fenomenalne. Najlepsze w tym roku. Ludzi brak12 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
Stacja Narciarska Lądek Zdrój. Dziś spontanicznie wylądowałem na przydomowej Stacji, gdzie odpoczywając od Czarnej Góry, upalałem lądeckie trasy przez cały piękny, Słoneczny dzień. Warunki petarda, rano beton, po kilku godzinach stoki puściły, ale nie miało to żadnego znaczenia na przyjemność z jazdy. Jutro Stacja kręci od 9 do 20. Serdecznie pozdrawiam.10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
A ja dzisiaj wyprowadziłem staruszków na spacer akurat były przygotowane i nasmarowane. Przynajmniej nie musiałem się odpychać w południe na tym płaskim początku.7 punktów
-
7 punktów
-
Pilsko.. legendarne Pilsko - prawie Kasprowy - obecnie Buczynka a od świeta jeszcze Kamienna jakieś 2,5km.. Na pewno to mój ostatni raz w tym roku ..a może w ogóle ostatni - z utęsknieniem czekałeem na otwarcie górnych wyciągów .. nadaremnie... Tymczasem Buczynka - rano petarda.. (Babia w gratisie) Pózniej jakby się cieplej zrobiło.. Dechy zmieniłem na "letnie". Podgrzana Matka Ziemia zaczęła chwalić się swoimi "bogactwami"... Więc papu i do dom5 punktów
-
No to ja coś wrzucę z podziękowaniami dla Wszystkich którzy dobrą radą przyczynili się w moim progresie ale duże pokłony dla @Tadeo za jago cierpliwość i konsekwentnie naukę krótkiego skrętu bo dziś już jest tak w tej całej mojej niedoskonałości technicznej, bylejakości ,że jadę tam gdzie chce i kolorami nie zaprzątam sobie głowy i to jest piękne - dzięki panowie, dzięki Tadeusz 🤝 🥳 Fragment 007 😂5 punktów
-
Heh, dumny z tego nie jestem... Ta trasa nie jest trudna i warunki były dobre, ba nawet najlepsze w całym ośrodku. Nie wiem jak to się stało...🫤 Może zbyt pewnie się poczułem po wczorajszej "Goryczkowej" z Chopoka. Ale ogólnie było kilka wywrotek też w pogoni za Markiem. Zawsze dupa zbita po jednej stronie. Ewidentnie na prawej(operowanej) nodze czuję się pewniej🤔 Tak, Żanetka przeszła siebie na tym wyjeździe 💪5 punktów
-
5 punktów
-
Pierdolnął zdrowo - od kijka do "zwłok" było ok 20 m i w bonusie lekko rozregulowane przednie okucie.....nie uwierzysz...klamry powypinało w obu butach - i ten banan na twarzy ......było fantastycznie. Żaneta zjechała na spokojnie (no nie wypada powiedzieć że z palcem w d....oj się powiedziało)4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Choc w wiślańskich osrodkach jeszcze metr sniegu to troche wiosny nie zaszkodzi.... fotki z mojego ulubionego miejsca - Stecówki. Miejsca na tyle odleglego by odsiac przypadkowe osoby i na tyle bliskiego cywilizacji by nie trzeba bylo myć butow z błota w potoku.....4 punkty
-
no ja nie wiem. dzioby nart - każdy lata w swoją stronę, brak równoległego prowadzenia nart. na oślą łaczkę Paaaanie! 😁3 punkty
-
Adaś, nie lubię się wypierdalać, ale ostatnio miałem tępe narty i tak się stało. W skręcie odjechały narty. Efekt, zachowawcza jazda. Da się tak jeździć, a raczej wozić ale to nie jazda. Dynki są nowe i mało na nich jeździłem, w ciętym świetne. Ale na Mosornym zrobiło się takie masełko i chcieliśmy z Marasem poszurać. Nóż kurwa stawiają opór. Skoro Maras to także zauważył, bo szybciutko zabrał mi Slalomonki, to coś w tym jest. Idą na maszynę i zobaczymy co będzie. Założą fabryczne kąty. Uważam że są zwykłe bardzo dobrze dobrane dla amatorów. Dzisiaj byłem w Białce, pojechałbym do Was, ale byłem za późno. No dzisiaj to byś na tępych w Białce nie powalczył. Stok przygotowany na PE w snowboardzie, beton do 14.30. Ni grama nie zmiękło. pozdro3 punkty
-
Jakimś dziwnym trafem posiadam Stockli Laser SX 178 cm / 17,3 m Bardzo fajna narta. Bardzo szybka i szybko wychodząca ze skrętu. Jest relatywnie miękka ale pięknie oddaje energię. Połączenie tych cech powoduje, że wymagają dobrego balansu przód-tył. Najfajniejsze w nich jest to, że pomimo szerokości 70mm zachowują się bardzo zwinnie.3 punkty
-
Moja juz zapowiedziała, że w weekend może iść na rower, ale nie chce słyszeć o nartach3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
W Austrii cały czas fenomenalne warunki. W ciągu dnia robi się już cieplej, natomiast noce z przymrozkami. Jeździłem w Solden oraz obu Gurglach --> freeride najlepszy w Obergurgl, w Solden najlepszy śnieg.3 punkty
-
Jeżeli tak Damian twierdzisz to tak jest ja z twoim doświadczeniem ON Alpejskich nie dyskutuje aczkolwiek też w kilku byłem choć szwajcarskich nie znam 😉 i …hm jazda w otoczeniu tych gór normalnie przytłacza a same stoki plus przygotowanie ale też techniczny ich bardzo poziom jest jak do tej pory ze wszystkich ON w których byłem tylko tu. Niebieska to niebieska można się bujać ale wszystkie czerwienie to totalne przełamania na prawo lub lewo, ciągłe wzniesienia za którymi nie wiesz czy możesz wjechać i jechać swoim czy jednak tam będzie bordowa ściana z kolejnym przełamaniem ale w drugą stronę jak do tej pory jechałeś -kosmos ! Żeby jechać swoje trzeba tu naprawdę prezentować bardzo wysoki poziom własnego narciarstwa . Mały ON ale daje tak w dupe że o 11 już masz ochotę wrócić do bazy . Taka np 3 z Mannlichen do Terminala w Grindenwald ma ponad 7 km czerwonej co chwila zmieniającej się krętej trasy - nogi palą okrutnie a takich rodzynków jest tu wiele . Polecam wszystkim - trzy dzionki tu wystarczy żeby czuć się spełnionym ale i wyprutym . Kilka fotek 😀 Sorki pytałeś o Bonda 😂 mialem dziś wracać ale że w poniedziałek kimnąłem po drodze to poinformowałem grzecznie swoich, że wrócę jak wrócę więc ⛷️z Bondem jutro wchodzą 😉3 punkty
-
Cze A ja dzisiaj jeździłem na orczyku z zawodnikami PE w snowboardzie. Nie wypierdoliliśmy się ani razu. Jedna dziewczyna w wolnej jeździe to przy zmianie krawędzi leciała w powietrzu, przerwa w śladzie ze 3 m było. Kosmitka. pozdro2 punkty
-
A ja bez ostrzenia nie potrafię na żadnej. A nawet na naostrzonej nie zawsze potrafię... 😢 WhatsApp Video 2026-03-03 at 20.06.31.mp42 punkty
-
Odpowiem Ci jeszcze raz. Moim zdaniem trasa nie jest łatwa a dlaczego?? bo w takim stanie w jakim ją zastaliśmy (perfekcja) zdrowo napędza, łechta żeby zapieprzać. Ty Patrzysz na kąty, na nachylenie ...ja patrzę nieco szerzej, raczej wybiegam poza zakres własnych możliwości. Twoja "pani" po niej zjechała ale czy to oznacza że to jest łatwa trasa??. Oceniając poziom trudności należy postępować dokładnie tak samo jak w przypadku jak w poradach "sprzętowych". Zdanie "bo mnie się się na tym dobrze jeździło" generalnie się nie liczy. Jako doświadczony (tak mi się wydaje) narciarz stwierdzam jednoznacznie "7" jest trudną trasą o czym świadczy te twoje 20 m kiedy nie wiedziałeś co, jak i dlaczego - dokładnie tak samo jak "3" na Chopoku dla mnie kiedy też nie wiedziałem co i jak dlaczego.2 punkty
-
Marku, były dwa podejścia pod 7. Pierwsze całe zaliczone , drugie też oprócz 20m na szczupaka w połowie...😂 Na wyciągu mówię do Adama, że wcale nie taka straszna, tylko początek wąski. I że nawet jakby była gleba to nie pociągnie w dół - oj chwilę pociągnęło...🙂 Na szczęście bez szwanku💪 Pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Kadra instruktorska i trenerska to ludzie, którzy powinni wyznaczać standardy a nie poddawać się woli gówno wiedzącego ogółu. Dlatego, że tak się dzieje szkolenie często wygląda jak wygląda czyli... tragicznie a dobry instruktor jest rarytasem, którego trzeba specjalnie szukać.2 punkty
-
Cześć Ona dziękuje. Wiesz prawda jest taka, że pojechała słabo - takie miała odczucie - dwie solidne korekty na granicy. Gdyby jeździła w tym sezonie te 20-25 dni to byłaby inna rozmowa ale pojechała na kurs praktycznie prosto z ostatniego egzaminu w sesji. Ale fajnie, że ma solidne priorytety. A poza tym... Marek Ona ma wpojone od małego dziecka jak wygląda porządna skuteczna jazda a nie latanie tyłkiem po stoku dla idei. Kosmetyka techniczna to jest moment. Uważam, że likwidacja SL na kursach i egzaminach to bardzo poważny błąd. Podobnie jak brak jazdy terenowej, która kiedyś była obowiązkowa. Jazda sportowa i jazda terenowa to dwa elementy, które odsiewają ziarno od plew. Pozdro2 punkty
-
Janek wszystko działa śniegu jest wystarczająco aczkolwiek jak sam wiesz bo jesteś obok jest wiosennie więc po południu są już tam roztopy rano było zacnie. Wsiadłem przed dzieciatą do kolejki na stacji Allmend to dopiero ludzie jechali na narty ( takie życie hotelowe jak micha od 7.30 lub 8 😂) kto rano wstaje ten do 10 jeździ sam 😉 7.30 praktycznie nikogo nie było 🤷♂️ 🤷♂️2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
musi to badziew być straszny - Szwajcarzy robią ławeczki z nowych nart GS 188 cm - nawet wiązań nie montowali ślizgi nie widziały śniegu2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ale w jakim kierunku? Bo nie rozumiem? Większość z nas ostrzy i smaruje narty samodzielnie i siłą rzeczy wie jak ostrzy i jakie kąty zakłada. Nikt nie robi nart na sportowo, zwykle to kąty identyczne z fabrycznymi. A to że jeździsz na tępych nartach to już Twoja sprawa, ja wolę jak są ostre i nasmarowane. To takie opowieści dziwnej treści. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Na pewno Skolnity, ratrakują 15-17 od 17 do 21 jazda wieczorna. Dzisiaj byłem, warunki jak pisałem. Stok I Soszów w Wisle też jeżdżą, ale w przyszłym tygodniu nie wiadomo jak będzie1 punkt
-
1 punkt
-
Czesć Mitek, kosmici zdarzają się na drodze, z dwa miesiące temu widziałem informację, że goście zatrzymali się w tunelu na Zakopiance w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych... pozdro1 punkt
-
Cze @Mitek gratki dla Amelki, gdzieś tam mi wpadły wyniki z PI i odsiew był niezły. Niby GS jest teraz, ale zmieszczenie się w limicie nie jest takie proste. Reszta tak samo, też dużo osób odpadło na ewolucjach. Jednak ustalający to nie leszcze, Kasia Pic wlała wszystkim, a wiadomo że także ubiegają się o kwalifikacje także młodzi zawodnicy. W sumie to 19 osób zdało z 47 uczestników, czyli jakieś 40%. U Maksa jeszcze mniej, ale tam był SL, nie GS - tam sporo osób poległo. pozdro1 punkt
-
Andrzej ale to nie jest tak, że my wiemy, że nie byli zawodnikami, tylko o tej przeszłości zawodniczej ich nie wiemy. Jeżeli gość mieszka w górach, w tzw. cywilizacji, jeździ na nartach, od 16 roku szkoli to na bank jakoś sie tego nauczył. I raczej w ramach tej nauki jakiegoś treningu liznął. Możemy tylko powiedzieć, że nie dotarł do poziomu licencji FIS bo wtedy byłby do wytropienia. Tak jak to Marcos (chyba) pisał - są miejsca gdzie WF jest na nartach. Jezu, Andrzej, byłem na kawie u rzeczonej z miesiąc temu ale nic o tym, że jest matką nie mówiła.... Cóż, szybko to teraz idzie.... Ale na poważnie. Rzeczona owszem w wieku lat nastu jeździła fajnie ale było to takie bujanie się z krawędzi na krawędź, bardzo czysto ale jednak. Nawet była sytuacja, że się moja baba śmiała z niej i jej koleżanki, w odpowiedzi na ich przytyki do mnie, że poruszam się "starym stylem", że owszem jest stary, ma stary styl i ma narty turowe ale mimo to one wypadają na zmianie rytmu na jakimś takim ustawionym gigancie a nie ten stary. Dopiero studia i treningi wtedy przestawiły na to, że w jeździe widać to coś. No u nas akurat to był jakiś OSIR (Ośrodek Sportu i Rekreacji). I ja chociaż częściowo płaciłem. Ale faktem jest, że np. w miejscu gdzie pracowała moja matka były zakładowe karnety na wyciąg. Zresztą każdy wyciąg obrastał tzw. krewnymi i znajomymi królika z czego już w czasach licealnych korzystałem. Całe liceum funckjonowąłem w ten sposób, że zastępowaliśmy z kolegami wyciągowych (najczęściej przy podkładaniu orczyków, czasem przy równaniu trasy pod wyciąg czy innych tego typu zajęciach) gdy w tym czasie owi wyciągowi oddawali się uciechom życia. W zamian jeździliśmy za darmo i bez kolejki (które w owych czasach były gigantyczne). To prawda w wieku pod koniec podstawówki zdyskontowałem narciarsko stan wojenny. Był na przepustki, a ja mogłem na legitymację szkolną.... Inna sprawa, że od circa 6 klasy na narty łaziłem sam, biorąc je na plecy i po prostu idąc z domu. Trochę pod górę, gdzie się owe narty przypinało i zjeżdżało do wyciągu. Swoją drogą w liceum to mieliśmy też fajnych nauczycieli, z naszą wychowawczynią to mieliśmy nie raz dialogi: - gdzieście byli w czwartek, - no chorzy byliśmy.... - wszyscy trzej? Gdzie byliście? - Pani Profesor, słońce, wiosna, kupa sniegu.... - Kasprowy? - nooo..... - To ja wam to usprawiedliwiam ale nikomu ani słowa!!! Facet który uczył WF a przy okzaji był jednym z animatorów narciarstwa ponieważ nas lubił to zawsze doprowadzał do tego, że mieliśmy WF na ostatniej lekcji. Z dwoma kolegami mieliśmy z nim taką umowę, że przez całą zimę chodziliśmy zamiast na WF to na narty. Inna sprawa, że jak się te narty do szkoły już wzięło coby pójśc po lekcjach, to często się już do niej nie dochodziło.... A jeszcze mi się taka ciekawostka przypomniała. W naszym liceum były rozgrywane takie zawody które można by było określić jako biathlon - zjazdowy. Była wyznaczona trasa ze szczytu Grzebienia, który jest pagórem niewybitnym ale rozpędzić się da, do tzw. "poniemieckiej strzelnicy". Trasa szła polami a potem leśną drogą, oczywiście nie była w żaden sposób zabezpieczona czy przygotowana, a kasku nikt nie miał. Jechało się pełną pytą. Jak się już dojechało na owa strzelnicę był mierzony międzyczas, a potem następowało strzelanie - pięć strzałów z KBKS. Po oddaniu ostatniego czas finalny. Oczywiście za pudła było doliczenie czasu... Dzisiaj to na samą myśl o czymś takim to by wszystkich wsadzili, a rodzice by szkołę z dymem puścili... Więc faktem jest, że będąc lokalsem miało się dużo łatwiej niż Ci co musieli przyjeżdżać "ze świata". Ale miało to też wady - myśmy się na przykład wstrzelili w okres kiedy lokalny klub nie działał. Ergo takiego porządnego formalnego treningu nie było. Chodziliśmy jesienią do lasu i wycinaliśmy tyczki które potem malowaliśmy farbą. Niebieska była jako taka, ale czerwona złaziła i wiecznie miało się ciuchy urypane, zwłaszcza na ramionach. Ale dało się jakieś proste giganty czy slalomy na sztywnych postawić - czasami tylko ktoś ze "znających się" dał jakieś dobre rady. Zwekslowaliśmy nieco z tematu, ale fajnie powspominać. Kuba1 punkt
-
Na forum brytan wspinaczkowym chuj to lajcik gorzej gdy ktoś per proszę pana się zwracał. Kuźwa zaimponowałeś mnie więc i ja wsparty AI jak łaską bo żem nieobyty, cyt.: Łodzianie często używają takich określeń jak "ty okrako" czy "ty psiawiaro". Można także spotkać wyrażenia takie jak "jucho" czy "badziewie". Przykłady łódzkich przekleństw i wyzwisk: "Ty okrako": Wyzwisko używane do określenia kogoś, kto jest głupi, bezmyślny lub naiwny. "Ty psiawiaro": Określenie na kogoś, kto jest nieprzyzwoity, złodziejski lub zdradziecki. "Ty jucho": Wyzwisko używane w kontekście kogoś, kto jest niechlujny, brzydki lub nieatrakcyjny. "Ty świnio": Ogólne wyzwisko, podobne do "ty chuligano". "Badziewie": Określenie czegoś słabej jakości, tandetnego, np. złego dowcipu czy śmieci. "Siajowy": Odwrotność do "galanty". Oznacza coś tandetnego, złego, słabej jakości. "Ledwoch": Oznacza kogoś niedołężnego, słabego. "Napręty": Określenie kogoś upartego. "Jadowić się": Złościć się na kogoś. "Podarlać": Pogardzać kimś. "Ucalony": Dokonany, skończony. "Zbery": Kąty. "Głydy": Łydki. "Jarki": Kruchy. Słabe to lepiej tutaj https://lodz.wyborcza.pl/lodz/56,35136,16906177,__Huncfocie__wydartusie__okrako____Lodzkie_wyzwiska.html Nie szczędzono obelżywych słów z jednej i drugiej strony, nim się wzięto za barki" - pisze Kolberg i podaje "całą litaniję przekleństw", m.in. ty gałganie, ty huncfocie, ty oszukańce, ty wydartusie, ty okrako, ty świnio, ty jucho, ty psiakrew, ty psiawiaro czekamy na kolejne regiony…1 punkt
