Skocz do zawartości

PS 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, MarioJ napisał:

Spuść się do kloaki, chamie.

podejdźmy do tematu rzeczowo.

Vonn po przerwie w karierze wróciła do PŚ z bdb wynikami. była faworytką przed IO do medalu w zjeździe.

tydzień przed IO zrywa więzadła w lewym kolanie, i wbrew zaleceniom lekarzy startuje w dzisiejszych zawodach, do tego w ortezie.

idzie na 110% możliwości, zacieśnia skręt w prawo, uderza prawą ręką w bramkę, co ją rotuje w powietrzu i z prędkością ok 60-70km/godz uderza w stok. resztę widzieliśmy na powtórkach.

czy rzeczywiście sądzisz, że gwiazda Tik-Tok, X, Facebook czy YT ryzykowałaby swoim zdrowiem, startując w dzisiejszych zawodach?

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, MarioJ napisał:

Takiego czegoś jej nie życzyłem. Ale tak to jest jeśli celebryckość jest ważniejsze niż stan zdrowia.

 

Cześć

Pierdolisz jak potłuczony Mario. Postaw się w jej sytuacji: ma ostatnią szansę, jedyną, jest w gazie a jeżeli więzadło zerwało się tak, że nie było niestabilności to tego się nie czuje. Była napięta jak sportowiec, gdzie tu celebryckość?

Każdy start w zjeździe jest ryzykowaniem życia- taka konkurencja. Cis portowcy są specjalnie szkoleni aby takie rzeczy mentalnie pomijać.

Popełniła błąd ewidentny i koniec. Taki jest sport. Nie życzyłem jej źle ale czułem, że to jakoś tak się skończy. Nie specjalnie ją lubię, nie byłą moją faworytką.

Jeżeli wyłgała się tylko złamaniem kości podudzia, to jeszcze pojeździ, choć jak Kacper przesłał mi upadek (nic nie oglądałem, byliśmy z Rybelkiem i Amelką w Zakopanem) to uznałem, że to jest koniec pieśni. Oby nie.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Natomiast Vonn Vonn'em czy Vonn'ą a może coś o konkurencji?

Wyjątkowo trudno ustawiony zjazd jak na tę trasę. Widać było spore kłopoty Goggii - jej przejazd widziałem - jakby zły setup czy coś, bo ślizgała się dosłownie. Natomiast Breezy Johnson to jest szacun wielki. Dziewczyna mało wygrywa, chyba jeden czy półtora sezonu to w ogóle wyjęte z życiorysu i MŚ i MO - to jest znakomita skuteczność godna wielkiej mistrzyni!

Mnie bardzo cieszy drugie miejsce jednej z moich faworytek. Emma Aicher to chyba największy talent ostatnich - dwa max trzy lata i PŚ będzie jej.

No i Goggia - swoją drogą jakoś nikt się tak nad nią nie modlił jak starowała z połamaną dłonią - lubię jej bezkompromisowy styl. 

Zaraz obejrzymy resztę.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Natomiast Vonn Vonn'em czy Vonn'ą a może coś o konkurencji?

Wyjątkowo trudno ustawiony zjazd jak na tę trasę. Widać było spore kłopoty Goggii - jej przejazd widziałem - jakby zły setup czy coś, bo ślizgała się dosłownie. Natomiast Breezy Johnson to jest szacun wielki. Dziewczyna mało wygrywa, chyba jeden czy półtora sezonu to w ogóle wyjęte z życiorysu i MŚ i MO - to jest znakomita skuteczność godna wielkiej mistrzyni!

Mnie bardzo cieszy drugie miejsce jednej z moich faworytek. Emma Aicher to chyba największy talent ostatnich - dwa max trzy lata i PŚ będzie jej.

No i Goggia - swoją drogą jakoś nikt się tak nad nią nie modlił jak starowała z połamaną dłonią - lubię jej bezkompromisowy styl. 

Zaraz obejrzymy resztę.

Pozdro;

Trudno, ale sensownie w przeciwieństwie do tego co było w 2024 roku. Nie do przejechania na pełen gaz:

 

Edytowane przez tomkly
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 hours ago, Mitek said:

Pierdolisz jak potłuczony Mario. Postaw się w jej sytuacji: ma ostatnią szansę, jedyną, jest w gazie a jeżeli więzadło zerwało się tak, że nie było niestabilności to tego się nie czuje. Była napięta jak sportowiec, gdzie tu celebryckość?

Każdy start w zjeździe jest ryzykowaniem życia- taka konkurencja. Cis portowcy są specjalnie szkoleni aby takie rzeczy mentalnie pomijać.

Celebryckość może nie, ale ryzykanctwo na pewno tak. I nie, nie piję tutaj do tego czy konkurencje alpejskie są bezpiecznie, czy nie. Bardziej piję do tego, że ulegała poważnej kontuzji już wcześniej, zdawała sobie z niej sprawę ale pomimo tego parła na start i na wynik. Nogi i zdrowie ma się tylko jedno. Doświadczenie nie polega na mentalnym pomijaniu, tylko na powiedzeniu sobie STOP, kiedy trzeba. Teraz mnie tylko ciekawi, kiedy i jak zacznie na nowo chodzić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, tomkly napisał:

Trudno, ale sensownie w przeciwieństwie do tego co było w 2024 roku. Nie do przejechania na pełen gaz:

 

Cześć

Ale bardzo dużo było wybijających hop. Dzisiaj już nie obejrzymy Pań, jutro.

Ale kończymy Panów i przejazd Franja po prostu absolutnie perfekcyjny z tak pełną kontrolą i świadomością cały czas. Szacun!

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, lubeckim napisał:

Celebryckość może nie, ale ryzykanctwo na pewno tak. I nie, nie piję tutaj do tego czy konkurencje alpejskie są bezpiecznie, czy nie. Bardziej piję do tego, że ulegała poważnej kontuzji już wcześniej, zdawała sobie z niej sprawę ale pomimo tego parła na start i na wynik. Nogi i zdrowie ma się tylko jedno. Doświadczenie nie polega na mentalnym pomijaniu, tylko na powiedzeniu sobie STOP, kiedy trzeba. Teraz mnie tylko ciekawi, kiedy i jak zacznie na nowo chodzić. 

mało kto startuje w DH, mając równo pod kopułą. to nie jest sport dla dzieci ze szkółki niedzielnej.

po drugie, to są zawodowi sportowcy, podporządkowujący pod zawody całe swoje życie.

pięknym przykładem jest były zawodowy kulturysta, Ronnie Coleman. obecnie wrak człowieka, z nowym m.in. prawym i lewym biodrem.

jak się Ronniego pytali, czy warto było żreć tyle sterydów i podnosić ponad 350kg w martwym/przysiadzie, z pełną konsekwencją ryzyka dla zdrowia w przyszłości, to Ronnie wprost odpowiedział: warto było. bo dzięki koksowi i takim obciążeniom zdobył 6x tytuł Mister Olimpia.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Chciałem zwrócić uwagę na jedną dość ciekawą historię.

We wrześniu minionego roku na treningu w Chile zginął Matteo Franzoso. Matteo i Giovanni Franzoni znali się od lat z kadry Włoch, byli serdecznymi przyjaciółmi. Po śmierci Matteo Giovanni wielokrotnie podkreślał, że wszystkie sukcesy dedykuje swojemu "bratu" Matteo...

Czy taki tragiczny impuls mógł wywołać tak niesamowitą zmianę w psychice Włocha, że nagle zaczął jeździć genialnie...?

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, lubeckim napisał:

Celebryckość może nie, ale ryzykanctwo na pewno tak. I nie, nie piję tutaj do tego czy konkurencje alpejskie są bezpiecznie, czy nie. Bardziej piję do tego, że ulegała poważnej kontuzji już wcześniej, zdawała sobie z niej sprawę ale pomimo tego parła na start i na wynik. Nogi i zdrowie ma się tylko jedno. Doświadczenie nie polega na mentalnym pomijaniu, tylko na powiedzeniu sobie STOP, kiedy trzeba. Teraz mnie tylko ciekawi, kiedy i jak zacznie na nowo chodzić. 

Ten wypadek mógł przydarzyć się każdej zawodnicze - to sport bardzo wysokiego ryzyka. Miała pecha.
Nie nam oceniać jej decyzje. 

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Mitek napisał:

Czy taki tragiczny impuls mógł wywołać tak niesamowitą zmianę w psychice Włocha, że nagle zaczął jeździć genialnie...?

Zdecydowanie tak! Taka cecha ludzi z charakterem-czym bardziej dostajesz po „dupie” tym szybciej osiągasz cel .

Niestety większość osób odpuszcza, załamuje się …itd 

życie 🤷‍♂️

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

No właśnie aż prosi się o taką elegancką teorię.

W każdym razie Franzoni jest z pewnością symbolem tego sezonu w narciarstwie. Niesamowity strzał.

Weźmy pod uwagę, że narciarstwo jest sportem niezwykle niebezpiecznym i kontuzjogennym. W sezonie mniej więcej 1 na 3 zawodników ulega kontuzji. Do tego w narciarstwie jest jedne z największych odsetek kontuzji tzw. ciężkich, które wyłączają  zawodnika na miesiąc lub więcej a zazwyczaj na sezon. Trzeba być naprawdę twardym jak się jest zawodnikiem bo w narciarstwie amatorskim droga większości jest taka jak piszesz: słodka niewiedza - dzwon - rozbrat z nartami.

Pozdro

PS

Amelka jest teraz na kursie u Bartka więc może w perspektywie naszych polskich narciarskich sukcesów jeszcze takie spojrzenie zawodowca i porządnego człowieka na realia:

https://skimagazyn.pl/2021/01/12/narta-muru-nie-przebijesz-paradoksy-i-porazki-polskiego-narciarstwa/

 

 

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Edwin napisał:

Co Ty pierdolisz...

9 godzin temu, mlesik napisał:

Wyrzyg małego człowieka. Spieprzaj dziadu.

9 godzin temu, grimson napisał:

Po raz kolejny udowodniłeś, że jesteś zwykłym zjebem. Bez odbioru.

Chłop napisał tylko, że życzy jej przegranej, a nie utraty zdrowia. A ciśniecie po nim jak po burej suce... 😏 Niesmaczne

10 godzin temu, MarioJ napisał:

Przepiękne warunki na zjeździe kobiet w Cortinie.

Oby Vonn przegrała.

 

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sport na tym poziomie to ryzko, które zawodnik musi akceptować. Nie sądzę żeby kontuzja miała tu jakiś wpływ, postawiła wszystko na jedną kartę(jadza na pół gwizdka nie miala dla niej sensu), pojechała kilka cm za blisko i tyle. Gdyby nie to pewnie by wygrała lub miala medal, a nikt by komentował że nie potrzebnie startowała/ryzykowała. 

Szpital podał informacje o operacji złamanej lewej nogi. 

Edytowane przez cappo
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...