Jump to content

Koronawirus a wyjazd do Włoch...


lobo
 Share

Recommended Posts

Test przeprowadza się sam i jest to test na to, czy potrafimy patrzeć dalej niż czubek swojego nosa i czy przewidujemy konsekwencje swoich działań. Na przykład takich, że jak pojadę do Włoch i zachoruję a mój syn pracuje w jednej szkole, jego dzieci chodzą do drugiej, to obie szkoły trzeba będzie potem zamknąć i w ten sposób stworzy się problem dla kilku tysięcy rodziców.
Jak na razie test oblewamy koncertowo.
Wstyd. Gorzej niż u antyszczepionkowców.


Zgadza sie, tylko kolega Wojtek stara sie wmowic cos innego
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 812
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Test przeprowadza się sam i jest to test na to, czy potrafimy patrzeć dalej niż czubek swojego nosa i czy przewidujemy konsekwencje swoich działań. Na przykład takich, że jak pojadę do Włoch i zachoruję a mój syn pracuje w jednej szkole, jego dzieci chodzą do drugiej, to obie szkoły trzeba będzie potem zamknąć i w ten sposób stworzy się problem dla kilku tysięcy rodziców.

Jak na razie test oblewamy koncertowo.

Wstyd. Gorzej niż u antyszczepionkowców.

 

Koncertowo !

 

Ludzie wracają z Bormio i w przedszkolu nie mówią, że byli. 

Link to comment
Share on other sites

A jak to w praktyce miałoby wyglądać? W tej samej minucie co ogłoszą zamknięcie granic, ustawią tysiące policjantów / celników / żołnierzy / Sanepid'owców z termometrami i nie przepuszczą żadnego samochodu? A pieszego, który zechce przejść sobie przez granice np. na Czantorii? Wybaczcie może naiwne pytanie, ale trochę lat minęło od czasów sprzed Schengen i nie bardzo sobie to umiem dziś wyobrazić.

Link to comment
Share on other sites

Czy wystraszeni wirusem,całkowicie zawieszacie swe plany narciarskie na ten sezon,czy jakaś nadzieja się tli? Jeśli nie zawieszacie,ciekawe,jakie są te plany w czasie i przestrzeni,bo to jednak forum narciarzy a nie wirusologów...Ja swoje nieśmiałe mam...

   My siedzimy już 9 dni w Szwajcarii i będziemy jeszcze jeździć do piątku. Żadnej paniki, ludzie roześmiani, słoneczko też. Tyle, że ostatnimi dniami trochę za ciepło jak na pierwszą połowę marca w Alpach. Tym niemniej polecam, bo kierunek zacny, a góry i powietrze wspaniałe! :).

Link to comment
Share on other sites

Minister Zdrowia:

"Ogromny i gorący apel do wszystkich: to nie jest czas ferii, to nie jest czas wolny. Ten błąd został popełniony we Włoszech, gdzie młodzież wychodziła do klubów. To jest czas kwarantanny społeczeństwa"

 

Jak czytam te "nasze" problemy, czy jechać teraz na narty tu, czy jednak tam, to mam trochę wrażenie, że jestem na forum dla szafiarek, gdzie największym problemem jest odcień lakieru do paznokci, heloł! Czy naprawdę, muszą postawić czołgi na granicach, żeby ludzie przestali się choć na chwilę szwendać?! Tak trudno usiąść na d... z paczką paluszków, obejrzeć jakiś serial, poczytać książkę, zagrać z dzieckiem w Scrabble, albo pooglądać filmiki z nart?

Super....tylko ile czasu będziesz to robiła ? Aż dostaniesz zakrzepicy ?

Naprawdę myślicie że te dwa tygodnie coś zmienią ?

I jaka hipokryzja rządu...pod publikę zamyka szkoły, choć dzieci najsłabiej to przechodzą ...kina, teatry itd.... ale kościołów to już nie, bo by ich kler i mohery zjadły....a tam się spotyka po kilkaset osób siedzą jeden obok drugiego jak kury na grzędzie w dusznym pomieszczeniu gdzie średnia wieku jest naprawdę wysoka.... ale nie będziemy zamykać stoki, bo tam to jest skupisko koronawirusa...

 

Pomyślcie ile ludzi pracuje w fabrykach, sklepach i różnych innych zakładach pracy gdzie są bardzo duże skupiska ludzi i sami sobie odpowiedzcie czy te kroki są robione sensownie czy tylko pod publikę.

 

@Estka ja rozumiem, że masz tonę paluszków i przez najbliższe kilka miesięcy będziesz się opychać tymi paluszkami......do sklepów i pracy nie będziesz chodzić itp. itd.

 

Dla mnie narty są zgodne z profilaktyką zabezpieczającą mnie przed koronawirusem

czyli :

- ruch na świeżym powietrzu - bezsprzecznie

- unikanie stresu - jazda bardzo mnie odpręża

- dobre wysypianie się - właśnie odstresowany, zmęczony i dotleniony, jeszcze po wieczornym piwku śpię jak dziecko xD

Link to comment
Share on other sites

Super....tylko ile czasu będziesz to robiła ? Aż dostaniesz zakrzepicy ?

Naprawdę myślicie że te dwa tygodnie coś zmienią ?

I jaka hipokryzja rządu...pod publikę zamyka szkoły, choć dzieci najsłabiej to przechodzą ...kina, teatry itd.... ale kościołów to już nie, bo by ich kler i mohery zjadły....a tam się spotyka po kilkaset osób siedzą jeden obok drugiego jak kury na grzędzie w dusznym pomieszczeniu gdzie średnia wieku jest naprawdę wysoka.... ale nie będziemy zamykać stoki, bo tam to jest skupisko koronawirusa...

 

Pomyślcie ile ludzi pracuje w fabrykach, sklepach i różnych innych zakładach pracy gdzie są bardzo duże skupiska ludzi i sami sobie odpowiedzcie czy te kroki są robione sensownie czy tylko pod publikę.

 

@Estka ja rozumiem, że masz tonę paluszków i przez najbliższe kilka miesięcy będziesz się opychać tymi paluszkami......do sklepów i pracy nie będziesz chodzić itp. itd.

 

Dla mnie narty są zgodne z profilaktyką zabezpieczającą mnie przed koronawirusem

czyli :

- ruch na świeżym powietrzu - bezsprzecznie

- unikanie stresu - jazda bardzo mnie odpręża

- dobre wysypianie się - właśnie odstresowany, zmęczony i dotleniony, jeszcze po wieczornym piwku śpię jak dziecko xD

 

Rozważam wyjazd z dziećmi na narty do Austrii.... mają teraz dwa tygodnie przymusowych ferii ;)

 

Jedź  już w końcu do tej Austrii, będzie jednego mądrali mniej.............

Link to comment
Share on other sites

To znaczy ,że co wszystkie państwa się mylą? Od Chin po Włochy i wdzędzie stosuje się kwarantannę i nie jest to działanie tylko naszego rządu a wszystkich w oparciu o zalecenia WHO ,niestety Twoje wywody to zbiór pobożnych życzeń to jedź na narty do Włoch ,póki co skoro jeszcze nie ma szczepionki tylko tak ludzie mogą się ratować ,właśnie tego rodzaju błąd wynikający z poglądu jaki przedstawiasz popełniono w Italii i mimo apeli bawiono się i nie przestrzegano kwarantanny i zaleceń,dzisiaj ponoszą tego konsekwencje.Natomiast zaczyna u nas być groźnie z powodu braku odzieży ochronnej i ilości testów ,które do tej pory wykonano w ilości .43,a brak dyscypliny naszych rodaków tylko może się przyczynić do sytuacji podobnej jak we Włoszech ,w tej sytuacji zdecydowanie wybieram "paluszki"
Link to comment
Share on other sites

Super....tylko ile czasu będziesz to robiła ? Aż dostaniesz zakrzepicy ?

Naprawdę myślicie że te dwa tygodnie coś zmienią ?

I jaka hipokryzja rządu...pod publikę zamyka szkoły, choć dzieci najsłabiej to przechodzą ...kina, teatry itd.... ale kościołów to już nie, bo by ich kler i mohery zjadły....a tam się spotyka po kilkaset osób siedzą jeden obok drugiego jak kury na grzędzie w dusznym pomieszczeniu gdzie średnia wieku jest naprawdę wysoka.... ale nie będziemy zamykać stoki, bo tam to jest skupisko koronawirusa...

 

Pomyślcie ile ludzi pracuje w fabrykach, sklepach i różnych innych zakładach pracy gdzie są bardzo duże skupiska ludzi i sami sobie odpowiedzcie czy te kroki są robione sensownie czy tylko pod publikę.

 

@Estka ja rozumiem, że masz tonę paluszków i przez najbliższe kilka miesięcy będziesz się opychać tymi paluszkami......do sklepów i pracy nie będziesz chodzić itp. itd.

 

Dla mnie narty są zgodne z profilaktyką zabezpieczającą mnie przed koronawirusem

czyli :

- ruch na świeżym powietrzu - bezsprzecznie

- unikanie stresu - jazda bardzo mnie odpręża

- dobre wysypianie się - właśnie odstresowany, zmęczony i dotleniony, jeszcze po wieczornym piwku śpię jak dziecko xD

 

- Możemy zamknąć wszystkie sklepy, zakłady pracy i fabryki. I będziemy żyli z... no właśnie... z czego?

- Dzieci lekko przechodzą, ale przez 4 tygodnie mogą zarażać innych. Na przykład swoich dziadków. Albo pra.

- Jakoś niewielu "moherów" sprzedało wirusa odstresowanym, odprężonym i dotlenionym narciarzom powracającym z Włoch.

Link to comment
Share on other sites

A w Szwajcarii gdzie dokładnie, bo skoro Cervinia zamknięta, to może po drugiej stronie Plateou Rosa wszystko działa ?

Tu: https://www.skiinfo....narciarski.html, oraz okoliczne ośrodki, Kilka innych ośrodków w dolinie Valais. My np. jeździmy w Crans Montana, Grimentz-Zinall, Anzere, Saint Luc, Vercorin. Wszystkie w zasięgu od kilkunastu, do dwudziestu paru km od miejsca gdzie mieszkamy.  

Link to comment
Share on other sites

Deceduti to zmarli ?



A tamponi ?

Spiochu statystyka i tyle. Najpierw umierają najodważniejsi.


Z nowości: Trump podjął decyzję dzisiaj, że nikt z Europy nie może przylecieć do USA.
UK ma jakąś specjalną ulgę - nie wiem dlaczego.
Australia zabroniła przyjmowanie kogokolwiek z Włoch.

W całym USA jest dostępne 75000 testów
Do końca tygodnia ma być 400,000 testów
Można będzie bezpłatnie się zbadać.
Do końca przyszłego tygodnia ma być ok 4 mln testów.
Według szacunków 2.1 mln testów przekłada się na 850.000 faktycznych testów dostępnych na badanie zakażonych.
Dla porównania w Chinach i Pd Korei
Dziennie badano - testowano ok 200.000 ludzi.
Ciekawe, że osoby z gorączka, kaszlem i trudnościami oddechowymi są proszone o
„NIE ZGŁASZANIE” się do lekarza.
A porady będą udzielane przez telefon.
Link to comment
Share on other sites

Warto sobie przeczytać

https://wiadomosci.o...zace-mu/sq0yce7

 

Przewodzący sztabowi kryzysowemu COBRA, premier Boris Johnson kontynuuje jednak apele do Brytyjczyków o zachowanie spokoju i “wspólny, narodowy wysiłek”. Jak argumentuje, zbyt wczesne przyjęcie radykalnych rozwiązań – np. odwołanie imprez masowych lub zamknięcie szkół – może być kontrproduktywne i doprowadzić do tego, że obywatele zbagatelizują ostrzeżenia.

 

Pracujący przy rządzie specjalny zespół psychologów behawioralnych pracuje nad modelami zachowania obywateli, które mają pomóc na uruchamianie kolejnych elementów programu epidemiologicznego dopiero wtedy, kiedy będzie to najskuteczniejsze i niezbędne z punktu widzenia gospodarki.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Ameryka Zawiesza loty z Europy Włochy zamykają bary (oni tez maja behawiorystów?)

Wybacz ale męczy mnie Twoja panika.

 

Powiedz mi co za 2 tygodnie ?! Kiedy chorych będzie więcej ? Przecież w Polsce a już na pewno w Europie nikt nie pozbędzie się koronawirusa i co wtedy?

Kolejne 2 tygodnie dzieci będą siedzieć, a Państwo będzie wypłacać zasiłki opiekuńcze? A co jak sytuacja potrwa kilka miesięcy ? Zacznie brakować pieniędzy na zasiłki i co wtedy ? Będą setki tysięcy chorych a rząd wtedy powie nie mam kasy i ludzie zaczną wracać do pracy ?

A co jeśli koronawirus wcale nie jest tak straszny jak go malują a my się wypompujemy z kasy na walkę z nim i potem zabraknie pieniędzy na zabiegi i inne operacja czy terapie dla ludzi chorych ....co powiesz im wtedy przepraszam musicie umrzeć bo panikowałem ?

 

A prawda jest taka, że obecne działania są tylko powierzchowne i podyktowane kampanią ....gdybyśmy naprawdę chcieli coś ograniczać to wymagałoby to radykalnych kroków ...właśnie wtedy zamyka się granice, wszystkie instytucje i miejsca publiczne, nikt się bawi w tłumaczenie o "szpitalach dla duszy" tylko zamyka kościoły, wprowadza się godziny policyjne, ograniczenia w handlu i przemieszczaniu się itp itd. i to ma szansę przynieść jakąś realną zmianę...ale rząd tego nie robi bo wie jakby się to odbiło na gospodarce.....więc póki co pozoruje tylko działania by sobie zdobyć przychylność ludu, a czy to ma coś wspólnego z racjonalnym działaniem....niewiele

Według mnie Brytyjczycy podchodzą mądrze do tematu na razie obserwuja rozwój sytuacji ,wprowadzają profilaktykę i pewnie czekają z radykalnymi krokami, by nie zarżnąć sobie gospodarki ...bo po chorobie koronawirus trzeba żyć dalej....a u nas jak zwykle ważne co tu i teraz....a że potem z braku kasy na różne działania medyczne umrą tysiące ludzi.....kogo to będzie interesować.....przecież to on miał raka nie ja, przecież to ona czekał na przeszczep nie ja.....

Link to comment
Share on other sites

Ale dzięki temu istnieje realna szansa, że na każdej następnej mszy będzie ich mniej.

Pozdro

Ale przecież chodzenie do kościoła nie jest obowiązkowe tak samo zresztą jak do kina czy do marketu gdzie jest myślę więcej osób niż w kościele 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...