Marcos73 Napisano wczoraj o 11:29 Udostępnij Napisano wczoraj o 11:29 34 minuty temu, Spiochu napisał: Nie wierz w chata bo on pisze cokolwiek znajdzie. Ten "lekki" rower Lapierre wazy realnie ok. 16kg. Stilusow jest multum rodzajow w Decu, kazdy ma inna geo. Wiekszosc ma mniejszy reach i stack od lapierre w tym samym rozmiarze. Do ktorego modelu i rocznika porownal? Pozycja na elektryku i zwyklym jest taka sama. Jesli na jednym bedziesz skulony to na drugim (z ta sama geo) tez. Prawda jest ze w elektryku lepiej mniejszy rozmiar jak jestes na granicy ale nie z uwagi na podjazdy ale zachowanie w zjezdzie. Elektryk jest stabilniejszy ale mniej zwrotny. Piotrek, to tylko sugestia, ale porównał stilusa e-AM w rozmiarze M 2023 (wówczas był tylko 1 model) z Lapierre C.F 2026. Uwzględnił budowę kobiecą, co zostało mu wskazane dość oględnie z podpowiedzią, że nogi są dość długie i ręce także. Wyciągnął dość prawdziwe wnioski, że rura podsiodłowa jest krótka i dużo trzeba będzie wyciągnąć sztycę (bo tak było w realu) spowoduje przesunięcie środka ciężkości do tyłu i podjazdy będą trudniejsze bo elektryk ma większy trójkąt z tyłu i koło jest dalej a i środek ciężkości ma niżej. Jest to logiczne wytłumaczenie. Sorry, jesteś inteligentny, ale doświadczenie masz małe. Niestety nawet Ty nie masz takiej umiejętności analizy wielu danych i sklecenia to w całość jak AI w tak krótkim czasie. To jak porady internetowe dla początkujących narciarzy. Ja wiem jak Żona wygląda i wiem jak wyglądała na konkretnym rowerze. Dla mnie było ok - ale jestem niższy i mam inne proporcje ciała. Ona ewidentnie miała bardzo wysoko siodełko co powodowało bardzo race ową pozycję, bo kiera była nisko i dość blisko. Nie zamierzam grzebać w rowerze i go modyfikować, skoro mogę kupić gotowy i wygodny dla użytkownika. Btw. na Corratec nawet nie wsiadła, bo się przejechała na LP i stwierdziła że jest dobry, ale za mały. Sama zdecydowała, że poczeka na przymiarkę na większy, bo jeśli by tak nie było, już LP M byłby w domu. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano wczoraj o 11:38 Udostępnij Napisano wczoraj o 11:38 18 minut temu, zając napisał: Poskładają tego Lapierra w rozm. L do przymiarki? Bo po co ta rozkmina - żona się przymierzy i będzie wiedziała co jej pasuje, a młodzież na wszystkim pojedzie. Tak, już jest w sklepie, ale jest oczywiście kolejka do poskładania na serwisie. Generalnie to już rower jest zapłacony, bo rezerwacja to 50% wartości, a musiałem 2 zarezerwować zarówno M który jest (bo bez tego sprzedadzą, był S ale już poszedł) oraz L który sprowadzali, bo nie było. Niestety z tej serii C.F nie mieli żadnego modelu na ramie L (a jest kilka wyższych - czyli droższych). Generalnie to pierwszy raz jak byłem oglądać (sam) to był S oraz M - stały obok siebie. Nie wiem czy to kwestia malowani i "potężności" konstrukcji, nie byłem w stanie ich rozróżnić na oko. Gdyby nie nalepki z ceną i info o wielkości, to nie wiedziałbym który jest większy. pozdrawiam 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano wczoraj o 14:08 Udostępnij Napisano wczoraj o 14:08 (edytowane) 2 godziny temu, Marcos73 napisał: Piotrek, to tylko sugestia, ale porównał stilusa e-AM w rozmiarze M 2023 (wówczas był tylko 1 model) z Lapierre C.F 2026. Uwzględnił budowę kobiecą, co zostało mu wskazane dość oględnie z podpowiedzią, że nogi są dość długie i ręce także. Wyciągnął dość prawdziwe wnioski, że rura podsiodłowa jest krótka i dużo trzeba będzie wyciągnąć sztycę (bo tak było w realu) spowoduje przesunięcie środka ciężkości do tyłu i podjazdy będą trudniejsze bo elektryk ma większy trójkąt z tyłu i koło jest dalej a i środek ciężkości ma niżej. Jest to logiczne wytłumaczenie. Sorry, jesteś inteligentny, ale doświadczenie masz małe. Niestety nawet Ty nie masz takiej umiejętności analizy wielu danych i sklecenia to w całość jak AI w tak krótkim czasie. To jak porady internetowe dla początkujących narciarzy. Ja wiem jak Żona wygląda i wiem jak wyglądała na konkretnym rowerze. Dla mnie było ok - ale jestem niższy i mam inne proporcje ciała. Ona ewidentnie miała bardzo wysoko siodełko co powodowało bardzo race ową pozycję, bo kiera była nisko i dość blisko. Nie zamierzam grzebać w rowerze i go modyfikować, skoro mogę kupić gotowy i wygodny dla użytkownika. Btw. na Corratec nawet nie wsiadła, bo się przejechała na LP i stwierdziła że jest dobry, ale za mały. Sama zdecydowała, że poczeka na przymiarkę na większy, bo jeśli by tak nie było, już LP M byłby w domu. pozdro Ludzki swiat dziala na zasadzie szybko i byle jak. To sie sprzedaje i to daje zysk. Czat jest w tym mistrzem. Jest bardzo szybki, ale odpowiedzi sa dosc losowe. Czasem dobre, czasem tragedia. AI dziala super na rzetelnych i uporzadkowanych danych. Na chaotycznym necie, nie bardzo. Dlugosc rury podsiodlowej nie ma wplywu na pozycje na rowerze. I tak wysuwasz siodlo na ta sama odleglosc od supportu. W dluzszej rurze po prostu od razu jest bardziej z tylu i mniej widzisz ten efekt cofania bo mniej wysuniesz. Wplyw na pozycje ma przesuniecie siodla przod tyl. Przy ustawieniu centralnym na mniejszym rozmiarze nawet lepiej bedziesz podjezdzal bo kiera jest blizej i nizej. W niektorych modelach z rozmiarem rosnie wartosc chainstay. To ma pozytywny wplyw na stabilnosc podjazu a negatywny na skretnosc als te roznice nie sa duze. Zalozenie,ze jak ktos duzo lub dobrze jezdzi to sie dobrze zna na sprzecie jest nieprawidlowe. Ja lepiej ogarniam sprzet w rowerach mtb niz ten narciarski, bo to mnie obecnie interesuje i zdobylem spora wiedze na ten temat. Na nartach mam gdzies nowinki, biore sl i dyskusje sa zbedne. Jak chcesz gosci co jednoczesnie dobrze sie znaja na sprzecie i dobrze jezdza to czytaj blog 1enduro (amator) lub ogladaj Milchal Topor(pro). Oni nie tylko ogarniaja jazde ale rowniez inzynierie i fizyke. Edytowane wczoraj o 14:09 przez Spiochu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 23 godziny temu Udostępnij Napisano 23 godziny temu Godzinę temu, Spiochu napisał: Ludzki swiat dziala na zasadzie szybko i byle jak. To sie sprzedaje i to daje zysk. Czat jest w tym mistrzem. Jest bardzo szybki, ale odpowiedzi sa dosc losowe. Czasem dobre, czasem tragedia. AI dziala super na rzetelnych i uporzadkowanych danych. Na chaotycznym necie, nie bardzo. Dlugosc rury podsiodlowej nie ma wplywu na pozycje na rowerze. I tak wysuwasz siodlo na ta sama odleglosc od supportu. W dluzszej rurze po prostu od razu jest bardziej z tylu i mniej widzisz ten efekt cofania bo mniej wysuniesz. Wplyw na pozycje ma przesuniecie siodla przod tyl. Przy ustawieniu centralnym na mniejszym rozmiarze nawet lepiej bedziesz podjezdzal bo kiera jest blizej i nizej. W niektorych modelach z rozmiarem rosnie wartosc chainstay. To ma pozytywny wplyw na stabilnosc podjazu a negatywny na skretnosc als te roznice nie sa duze. Zalozenie,ze jak ktos duzo lub dobrze jezdzi to sie dobrze zna na sprzecie jest nieprawidlowe. Ja lepiej ogarniam sprzet w rowerach mtb niz ten narciarski, bo to mnie obecnie interesuje i zdobylem spora wiedze na ten temat. Na nartach mam gdzies nowinki, biore sl i dyskusje sa zbedne. Jak chcesz gosci co jednoczesnie dobrze sie znaja na sprzecie i dobrze jezdza to czytaj blog 1enduro (amator) lub ogladaj Milchal Topor(pro). Oni nie tylko ogarniaja jazde ale rowniez inzynierie i fizyke. Ty jesteś niereformowalny. Rower enduro nie będzie służył jako enduro. Ma być wygodny dla użytkownika do szeroko rozumianej jazdy light - a taki nie jest. To jakbym kupił Jeep-a dla Żony który od wielkiego dzwonu wyjedzie na działkę w górach drogą nieutwardzoną, a Ty mi opisujesz kąty natarcia oraz rampowy, że powinien mieć wyciągarkę i opony M/T i specjalne zawieszenie z podniesionym prześwitem, bo czytasz bloga "przeprawa 2.0" i oglądasz zawody. A w sumie to Jimny jest lepszy, bo bardziej zwrotny i tak naprawdę dużo bardziej dzielny w terenie. A kobita tylko chce wsiadać i wysiadać wygodnie, spakować zakupy do bagażnika, komfortowo się przemieszczać i wygodnie, czuć się bezpiecznie i się nie zakopać w zimie pod blokiem w śniegu. Dla mnie super, bo nie będę musiał przy każdej wymianie opon felg prostować po krawężnikach. Jeśli dziewczyna wyciąga sztycę praktycznie na maxa, to coś jest nie halo. Skoro rura podsiodłowa jest pod kątem, tzn im wyżej podnosisz siodło tym bardziej do tyłu przesuwasz środek ciężkości. Bo każdy człowiek ma środek ciężkości w okolicach bioder - no może Ty masz gdzie indziej od nadmiaru teorii. Pisałem, że gość przesunął fotel w sklepie na maxa do tyłu, a i tak pozycja była skurczona i niewygodna dla Żony, to znaczy się że rama prawdopodobnie jest zbyt mała. Większa rama to wyżej i dalej kierownica i środek ciężkości w innym miejscu. Gości co się ścigają pierdoli jazda po asfalcie - bo zwykle to parę km dojazdu do domu i to zło konieczne, albo na parking aby załadować rower na bagażnik. Oni mają inne priorytety i inne oczekiwania od sprzętu. To że się tym interesujesz, nie czyni z Ciebie eksperta, a taka pozę przyjmujesz i to jest błędem. Większość to teoria, która niekoniecznie pokrywa się z praktyką. Napisałeś że za tą cenę osprzęt i rower jest przyzwoity i to jest dla mnie cenna informacja. Reszta parametrów do zaawansowanej jazdy mnie nie interesuje. Dla mnie jest najważniejsze jest dobre samopoczucie użytkowniczki. Tutaj ma być wygodny, ma mieć możliwość jazdy w lekkim terenie i ma się podobać. 2 ostatnie punkty są spełnione - pierwszy do dogrania. To nie jest rower dla mnie. Żona jest dorosła i sama wybierze. Btw. nie mam zamiaru wysłuchiwać, że plecy bolą i jest niewygodnie, bo źle wybrałem. Mam to w dupie. NIech każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 22 godziny temu Udostępnij Napisano 22 godziny temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Ty jesteś niereformowalny. Rower enduro nie będzie służył jako enduro. Ma być wygodny dla użytkownika do szeroko rozumianej jazdy light - a taki nie jest. To jakbym kupił Jeep-a dla Żony który od wielkiego dzwonu wyjedzie na działkę w górach drogą nieutwardzoną, a Ty mi opisujesz kąty natarcia oraz rampowy, że powinien mieć wyciągarkę i opony M/T i specjalne zawieszenie z podniesionym prześwitem, bo czytasz bloga "przeprawa 2.0" i oglądasz zawody. A w sumie to Jimny jest lepszy, bo bardziej zwrotny i tak naprawdę dużo bardziej dzielny w terenie. A kobita tylko chce wsiadać i wysiadać wygodnie, spakować zakupy do bagażnika, komfortowo się przemieszczać i wygodnie, czuć się bezpiecznie i się nie zakopać w zimie pod blokiem w śniegu. Dla mnie super, bo nie będę musiał przy każdej wymianie opon felg prostować po krawężnikach. Jeśli dziewczyna wyciąga sztycę praktycznie na maxa, to coś jest nie halo. Skoro rura podsiodłowa jest pod kątem, tzn im wyżej podnosisz siodło tym bardziej do tyłu przesuwasz środek ciężkości. Bo każdy człowiek ma środek ciężkości w okolicach bioder - no może Ty masz gdzie indziej od nadmiaru teorii. Pisałem, że gość przesunął fotel w sklepie na maxa do tyłu, a i tak pozycja była skurczona i niewygodna dla Żony, to znaczy się że rama prawdopodobnie jest zbyt mała. Większa rama to wyżej i dalej kierownica i środek ciężkości w innym miejscu. Gości co się ścigają pierdoli jazda po asfalcie - bo zwykle to parę km dojazdu do domu i to zło konieczne, albo na parking aby załadować rower na bagażnik. Oni mają inne priorytety i inne oczekiwania od sprzętu. To że się tym interesujesz, nie czyni z Ciebie eksperta, a taka pozę przyjmujesz i to jest błędem. Większość to teoria, która niekoniecznie pokrywa się z praktyką. Napisałeś że za tą cenę osprzęt i rower jest przyzwoity i to jest dla mnie cenna informacja. Reszta parametrów do zaawansowanej jazdy mnie nie interesuje. Dla mnie jest najważniejsze jest dobre samopoczucie użytkowniczki. Tutaj ma być wygodny, ma mieć możliwość jazdy w lekkim terenie i ma się podobać. 2 ostatnie punkty są spełnione - pierwszy do dogrania. To nie jest rower dla mnie. Żona jest dorosła i sama wybierze. Btw. nie mam zamiaru wysłuchiwać, że plecy bolą i jest niewygodnie, bo źle wybrałem. Mam to w dupie. NIech każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. pozdro Cześć O tym próbowałem napisać wczoraj albo przedwczoraj ale jakoś się nie przebiłem. Dobra decyzja, niech jej rowerek służy jakiego by sobie nie wybrała. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 22 godziny temu Udostępnij Napisano 22 godziny temu Wieczór… 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu a Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu 6 godzin temu, Marcos73 napisał: Ty jesteś niereformowalny. Rower enduro nie będzie służył jako enduro. Ma być wygodny dla użytkownika do szeroko rozumianej jazdy light - a taki nie jest. To jakbym kupił Jeep-a dla Żony który od wielkiego dzwonu wyjedzie na działkę w górach drogą nieutwardzoną, a Ty mi opisujesz kąty natarcia oraz rampowy, że powinien mieć wyciągarkę i opony M/T i specjalne zawieszenie z podniesionym prześwitem, bo czytasz bloga "przeprawa 2.0" i oglądasz zawody. A w sumie to Jimny jest lepszy, bo bardziej zwrotny i tak naprawdę dużo bardziej dzielny w terenie. A kobita tylko chce wsiadać i wysiadać wygodnie, spakować zakupy do bagażnika, komfortowo się przemieszczać i wygodnie, czuć się bezpiecznie i się nie zakopać w zimie pod blokiem w śniegu. Dla mnie super, bo nie będę musiał przy każdej wymianie opon felg prostować po krawężnikach. Jeśli dziewczyna wyciąga sztycę praktycznie na maxa, to coś jest nie halo. Skoro rura podsiodłowa jest pod kątem, tzn im wyżej podnosisz siodło tym bardziej do tyłu przesuwasz środek ciężkości. Bo każdy człowiek ma środek ciężkości w okolicach bioder - no może Ty masz gdzie indziej od nadmiaru teorii. Pisałem, że gość przesunął fotel w sklepie na maxa do tyłu, a i tak pozycja była skurczona i niewygodna dla Żony, to znaczy się że rama prawdopodobnie jest zbyt mała. Większa rama to wyżej i dalej kierownica i środek ciężkości w innym miejscu. Gości co się ścigają pierdoli jazda po asfalcie - bo zwykle to parę km dojazdu do domu i to zło konieczne, albo na parking aby załadować rower na bagażnik. Oni mają inne priorytety i inne oczekiwania od sprzętu. To że się tym interesujesz, nie czyni z Ciebie eksperta, a taka pozę przyjmujesz i to jest błędem. Większość to teoria, która niekoniecznie pokrywa się z praktyką. Napisałeś że za tą cenę osprzęt i rower jest przyzwoity i to jest dla mnie cenna informacja. Reszta parametrów do zaawansowanej jazdy mnie nie interesuje. Dla mnie jest najważniejsze jest dobre samopoczucie użytkowniczki. Tutaj ma być wygodny, ma mieć możliwość jazdy w lekkim terenie i ma się podobać. 2 ostatnie punkty są spełnione - pierwszy do dogrania. To nie jest rower dla mnie. Żona jest dorosła i sama wybierze. Btw. nie mam zamiaru wysłuchiwać, że plecy bolą i jest niewygodnie, bo źle wybrałem. Mam to w dupie. NIech każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. pozdro Większy kąt natarcia utrudni urwanie zderzaka przy najeżdżaniu na wysoki krawężnik pod marketem. Są cechy które są korzystne dla laika nawet jeśli nie są niezbędne. Podobnie jest w rowerze. Jak masz rurę podsiodłową 30 cm i wysuniesz 20cm to jest dokładnie ta sama pozycja co przy rurze 40cm i wysunięciu 10cm. W obu przypadkach odległość od supportu jest 50cm a przesuniecie do tyłu identyczne jeśli rury mają ten sam kąt. Teraz rozumiesz? Piszę o tym na czym się znam. Czyli o doborze roweru do jazdy rekreacyjnej w terenie. W górach, lasach pod Wrockiem i czasem w bikeparkach. Nie piszę jak wygrać zawody, na którym rowerze się dalej skacze, ani z jaką kadencją najlepiej jechać w ultra. Jeżdżę w terenie w którym w większości przypadków Twoja żona też pojedzie. Sam pisałeś, że jest sprawna i odważna. Jeśli żona woli wziąć L to niech sobie taki weźmie. Przekonuje mnie argument, że powinna sama zdecydować. Rowery enduro są jednak dłuższe od rekreacyjnych mtb więc nawet ten M będzie wyraźnie większy niż stary "góral". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 14 godzin temu, Spiochu napisał: Większy kąt natarcia utrudni urwanie zderzaka przy najeżdżaniu na wysoki krawężnik pod marketem. Są cechy które są korzystne dla laika nawet jeśli nie są niezbędne. Podobnie jest w rowerze. Jak masz rurę podsiodłową 30 cm i wysuniesz 20cm to jest dokładnie ta sama pozycja co przy rurze 40cm i wysunięciu 10cm. W obu przypadkach odległość od supportu jest 50cm a przesuniecie do tyłu identyczne jeśli rury mają ten sam kąt. Teraz rozumiesz? Piszę o tym na czym się znam. Czyli o doborze roweru do jazdy rekreacyjnej w terenie. W górach, lasach pod Wrockiem i czasem w bikeparkach. Nie piszę jak wygrać zawody, na którym rowerze się dalej skacze, ani z jaką kadencją najlepiej jechać w ultra. Jeżdżę w terenie w którym w większości przypadków Twoja żona też pojedzie. Sam pisałeś, że jest sprawna i odważna. Jeśli żona woli wziąć L to niech sobie taki weźmie. Przekonuje mnie argument, że powinna sama zdecydować. Rowery enduro są jednak dłuższe od rekreacyjnych mtb więc nawet ten M będzie wyraźnie większy niż stary "góral". Piotrek Kąt natarcia jest ważny w terenie, w mieście tego typu samochód jest i tak o niebo lepszy od każdej osobówki, jeśli chodzi o krawężniki, bo z założenia jest konstruowany w trudniejszy teren. A czy jest lepszy, czy gorszy niż u konkurencji, nie ma tu aż takiego znaczenia. Ja pisałem o środku ciężkości, nie odległości od supportu, bo ta dla danej osoby jest stała. Moja żona kupuje spodnie max długie i ma z tym problem bo min to 34, bo 36 jest praktycznie nie do kupienia. Sprawdź swoje Jeansy. Moja Żona pojedzie na wszystkich ramach dostępnych, Ty czy Edwin na XL możecie nie dostać do pedałków (nie jest to uszczypliwość z mojej strony), to brązuje tylko problem. Przy jeździe terenowej inaczej się pracuje na rowerze, a Zesty jest do tego stworzony. Niestety opisałem problem i sposób jego użytkowania, zaproponowałem Corratec jako alternatywę, jednak Ty jak zwykle patrzysz swoją miarą na wszystko, nie potrafisz jakby wpasować się w czyjeś buty. Otóż Corratec służy bardziej do jazdy niż do zjazdów i taka ma geometrię. Pozycja powinna być na nim bardziej wygodna. L-ka już jest gotowa, jutro będziemy wiedzieć czy jest ok. Rower Lapierre to b. dobry rower być może dla Ciebie - ale dla mojej Żony niekoniecznie. Ramy są skalowane proporcjonalnie i wszystkie jego elementy oprócz kół. I tak ustawienie wszystkiego pod użytkownika, to czasami przesunięcie siodełka o 1cm przód/tył i jest diametralna zmiana w komforcie jazdy. W większej ramie wszystko jest wyżej i jet więcej miejsca i środek ciężkości użytkownika wypada w lepszym miejscu, jest bardziej centralnie. W przypadku jazdy stricte terenowej w trudnym terenie, ma to mało istotne znaczenie, bo większość jazdy odbywa się stojąc., więc środek ciężkości i tak idzie nad support. Ale przy jeździe na siedząco, to już jest inaczej. Na podjazdach stromszych efektem będzie podrywanie przedniego koła. W elektryku tego nie ma, bo rower jest 2 x cięższy, a większość jego masy to silnik, bateria i rura która ta baterie przechowuje. Wszystko to sprawia, że dobrze dociążą przednie koło i dużo trudniej go poderwać. Ponadto środek ciężkości obu rowerów jest w zupełnie innym punkcie. Ponadto w moim rowerze jak i w Corratec standardem jest nie regulowana sztyca, co świadczy o tym, że rowery są konstruowane do jazdy na siedząco z elementami jazdy terenowej, a w rowerach enduro sztyca regulowana jest obowiązkowa. Generalnie w enduro masz mieć optymalną pozycję stojąc, a nie siedząc. Te rowery maja mieć określone właści gości na stromych podjazdach i zjazdach. To nie są rowery na asfalty i szutry. Żona jest sprawna fizycznie, ale czy odważna? To nie wiem. Na pewno nie ma ciągotek do jazdy w trudnym terenie a tym bardziej do jazdy bardziej ambitnymi singlami. Raczej to rekreacja rowerowa szeroko rozumiana. Raczej chodzi o utrzymanie kondycji i sprawności fizycznej niż zastrzyk adrenaliny związany z jazdą. Jak pisałem, chciałem 2 pieczenie na jednym ogniu upiec, ale to może się nie udać. Maks będzie musiał bez baterii na elektryku jeździć - nie ma wyjścia 🙂 pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 6 minut temu, Marcos73 napisał: Maks będzie musiał bez baterii na elektryku jeździć - nie ma wyjścia 🙂 😁 no, nie wyobrażam sobie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mikoski Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 24 minuty temu, zając napisał: 😁 no, nie wyobrażam sobie. Ja sobie wyobrażam jak ojciec potrafił na elektryku bez baterii jeździć to i syn da radę 😜 widać taka rodzinna tradycja 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 20 godzin temu, Mitek napisał: Cześć O tym próbowałem napisać wczoraj albo przedwczoraj ale jakoś się nie przebiłem. Dobra decyzja, niech jej rowerek służy jakiego by sobie nie wybrała. Pozdro Mitek, z tobą jest inny problem. Przypominasz mi mojego wspólnika, bardzo pracowity i fajny facet ale oporny do kwadratu. Wyobraź sobie, że 2 tyg. temu zaczął używać karty płatniczej (ma 46 lat), bo musiał. Mimo iż się przed tym zajadle bronił od X lat, okazało się, że to zajebista i znacznie ułatwiająca życie sprawa. Nie trzeba mieć koron, żeby zapłacić za hot-doga na stacji. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 54 minuty temu Udostępnij Napisano 54 minuty temu 21 minut temu, Marcos73 napisał: Wyobraź sobie, że 2 tyg. temu zaczął używać karty płatniczej Czyli system go doj..,🤦♂️ Wyobraź sobie że ostatnio byłem w banku po pieniążki a miła pani oznajmiła mi,że może wypłacić max 3 tys € ale za okazaniem faktury 🤪 pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 38 minut temu Udostępnij Napisano 38 minut temu Jak dobrze nic z tego nie rozumieć;-) Relacja https://www.skionline.pl/forum/topic/31849-rower-uniwersalny/?do=findComment&comment=422879 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 34 minuty temu Udostępnij Napisano 34 minuty temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Piotrek Kąt natarcia jest ważny w terenie, w mieście tego typu samochód jest i tak o niebo lepszy od każdej osobówki, jeśli chodzi o krawężniki, bo z założenia jest konstruowany w trudniejszy teren. A czy jest lepszy, czy gorszy niż u konkurencji, nie ma tu aż takiego znaczenia. Ja pisałem o środku ciężkości, nie odległości od supportu, bo ta dla danej osoby jest stała. Moja żona kupuje spodnie max długie i ma z tym problem bo min to 34, bo 36 jest praktycznie nie do kupienia. Sprawdź swoje Jeansy. Moja Żona pojedzie na wszystkich ramach dostępnych, Ty czy Edwin na XL możecie nie dostać do pedałków (nie jest to uszczypliwość z mojej strony), to brązuje tylko problem. Przy jeździe terenowej inaczej się pracuje na rowerze, a Zesty jest do tego stworzony. Niestety opisałem problem i sposób jego użytkowania, zaproponowałem Corratec jako alternatywę, jednak Ty jak zwykle patrzysz swoją miarą na wszystko, nie potrafisz jakby wpasować się w czyjeś buty. Otóż Corratec służy bardziej do jazdy niż do zjazdów i taka ma geometrię. Pozycja powinna być na nim bardziej wygodna. L-ka już jest gotowa, jutro będziemy wiedzieć czy jest ok. Rower Lapierre to b. dobry rower być może dla Ciebie - ale dla mojej Żony niekoniecznie. Ramy są skalowane proporcjonalnie i wszystkie jego elementy oprócz kół. I tak ustawienie wszystkiego pod użytkownika, to czasami przesunięcie siodełka o 1cm przód/tył i jest diametralna zmiana w komforcie jazdy. W większej ramie wszystko jest wyżej i jet więcej miejsca i środek ciężkości użytkownika wypada w lepszym miejscu, jest bardziej centralnie. W przypadku jazdy stricte terenowej w trudnym terenie, ma to mało istotne znaczenie, bo większość jazdy odbywa się stojąc., więc środek ciężkości i tak idzie nad support. Ale przy jeździe na siedząco, to już jest inaczej. Na podjazdach stromszych efektem będzie podrywanie przedniego koła. W elektryku tego nie ma, bo rower jest 2 x cięższy, a większość jego masy to silnik, bateria i rura która ta baterie przechowuje. Wszystko to sprawia, że dobrze dociążą przednie koło i dużo trudniej go poderwać. Ponadto środek ciężkości obu rowerów jest w zupełnie innym punkcie. Ponadto w moim rowerze jak i w Corratec standardem jest nie regulowana sztyca, co świadczy o tym, że rowery są konstruowane do jazdy na siedząco z elementami jazdy terenowej, a w rowerach enduro sztyca regulowana jest obowiązkowa. Generalnie w enduro masz mieć optymalną pozycję stojąc, a nie siedząc. Te rowery maja mieć określone właści gości na stromych podjazdach i zjazdach. To nie są rowery na asfalty i szutry. Żona jest sprawna fizycznie, ale czy odważna? To nie wiem. Na pewno nie ma ciągotek do jazdy w trudnym terenie a tym bardziej do jazdy bardziej ambitnymi singlami. Raczej to rekreacja rowerowa szeroko rozumiana. Raczej chodzi o utrzymanie kondycji i sprawności fizycznej niż zastrzyk adrenaliny związany z jazdą. Jak pisałem, chciałem 2 pieczenie na jednym ogniu upiec, ale to może się nie udać. Maks będzie musiał bez baterii na elektryku jeździć - nie ma wyjścia 🙂 pozdro Nie chwaliłeś się, że masz modelkę w domu;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.