Marcos73 Napisano 18 godzin temu Udostępnij Napisano 18 godzin temu 3 godziny temu, brachol napisał: Paweł jest moda na rowery, najlepiej mieć kilka różnych i tak się robi popyt co skutkuje wzrostem cen. pozdro Jak z nartami 🙂 pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cyniczny Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu 1 godzinę temu, a_senior napisał: Dobry full MTB (nie elektryk) na ramie aluminiowej można kupić w granicach 5000 zł, np. Ghost czy Giant czy nawet Lapierre. Wbrew pozorom marka roweru ma drugorzędne znaczenie, to też uzgodniliśmy z kumatym sprzedawca w sklepie, choć "gawiedź" o tym nie wie. 🙂 I dobrze. 🙂 Dokładnie, podobnie jest z szosami, np. Felt advance w pełnym carbonie i mechaniczna grupą 105 (napęd 2x11), na sztywnych osiach i hydraulice da się kupić w okolicy 6-6.5 tys. Jak chcesz mieć napęd 2x12 to około 1 tys trzeba dopłacić. Dopiero na di2 kwoty przekraczaja 10 tys. W podobnych cenach i osprzetach są też rowery Fuji. Oczywiście mowa tu o nowych sprzętach. Rzecz jasna są to rowery na stockowych kołach, ale na pierwszy rower myślę, że nie ma sensu więcej wydawać, choć kto bogatemu zabroni 😀 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bruner79 Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu (edytowane) 6 godzin temu, a_senior napisał: Warto kupić z ramą karbonową (mimo że full), bo jednak sama rama dodatkowo amortyzuje (alu jest sztywne, pisał o tym Mitek) i jest ciut lżejsza niż alu. I podobno trwała i odporna na zderzenia, co wcale nie było kiedyś oczywiste. Tutaj bym polemizował. Szczególnie w kwestii jeżdżenia dość intensywnie Mtb - a szczególnie grawitacyjnie - czyli w dół. Cześć ludzi (zresztą ja też) świadomie wybierają ramy Alu - ponieważ w dół lepiej „kleją” no i tłumią drgania. Sama waga - trochę cięższa - też tutaj w jakiś sposób pomaga. Natomiast reszta to kwestia indywidualna - karbon jest ładniejszy - kształt ramy. Alu posiadają spawy i wygląda to trochę gorzej. Natomiast pisałem to nieraz - ebike to przyszłość - sam też jeśli tylko sprzedam swojego analoga to kupię ebike. W jakim celu? Głównie zjeżdżam. Na mojej miejscówce - małej górce z wielkim potencjałem - strome podjazdy - a zjazdy intensywne i krótkie. Na ebike zaliczę takich podjazdów(rund góra dół) z 6-8 w godzinę - na analogu - 2. Edytowane 16 godzin temu przez Bruner79 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 9 godzin temu, AdrianW napisał: Dlatego wiem, że nie ma co zaczynać bo będzie ciężko o te dwie rzeczy. Mówisz , że przez 2 miechy taki spadek formy??? A jak z odzyskaniem jej, ile czasu Ci to zajęło? Pozdro Cześć Zajmuje, chciałeś powiedzieć. To nie jest takie proste. Nie wystarczy raz w tygodniu pojechać sobie na wycieczkę. Trzeba robić 3-4 razy w tygodniu po 60-80km - to jest minimum i to w tempie. Poza tym przytyłem parę kilo i to tez trzeba ogarnąć normalnym działaniem a nie jakąś dietą cud bo nie o to chodzi żeby się katować tylko żeby było fajnie. Musi potrwać. Niestety mam już nieco inny układ pracowy niż 4 czy 5 lat temu i nie dam rady czasowo jeździć 10000-12000km rocznie. Taki czas, ale wróci lepszy. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 20 minut temu, Bruner79 napisał: Na mojej miejscówce - małej górce z wielkim potencjałem - strome podjazdy - a zjazdy intensywne i krótkie. Na ebike zaliczę takich podjazdów(rund góra dół) z 6-8 w godzinę - na analogu - 2. Na jednej górce góra , dół 6-8 razy ,przecież to nudne. Zjazdy fajne,ale podjazdy po leśnych ścieżkach,to jak spacer po lesie tylko wysiłek mega większy,a satysfakcja wjazdu zawsze jest. Chyba za młody jestem, żeby się do elektryka przekonać,albo za starej daty😁 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu 8 minut temu, Mitek napisał: Cześć Zajmuje, chciałeś powiedzieć. To nie jest takie proste. Nie wystarczy raz w tygodniu pojechać sobie na wycieczkę. Trzeba robić 3-4 razy w tygodniu po 60-80km - to jest minimum i to w tempie. Poza tym przytyłem parę kilo i to tez trzeba ogarnąć normalnym działaniem a nie jakąś dietą cud bo nie o to chodzi żeby się katować tylko żeby było fajnie. Musi potrwać. Niestety mam już nieco inny układ pracowy niż 4 czy 5 lat temu i nie dam rady czasowo jeździć 10000-12000km rocznie. Taki czas, ale wróci lepszy. Pozdro A co Ty znowu na ultra Maraton się szykujesz , przecież rower to przyjemność,nie wyczyn ,by coś musieć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu (edytowane) 22 minuty temu, Edwin napisał: A co Ty znowu na ultra Maraton się szykujesz , przecież rower to przyjemność,nie wyczyn ,by coś musieć. Cześć Nie o to chodzi. Nigdy nie przygotowywałem się do żadnego Ultra (poza niezbędną minimalną logistyką). Cała idea polega na tym aby taki Ultra pojechać po prostu z marszu bo to też jest zajebista zabawa. W tym roku na przykład jeszcze nie przejechałem żadnej dłuższej wycieczki - wstyd. To zawsze jest zabawa, musieć trzeba tylko wyjść z domu. Pozdro Edytowane 15 godzin temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 1 godzinę temu, Edwin napisał: A co Ty znowu na ultra Maraton się szykujesz , przecież rower to przyjemność,nie wyczyn ,by coś musieć. Cze Właśnie wróciłem z kółka i tak apropos przyjemności, była babka z gościem na rolkach, ale takich szybkich, gość zapierdalał jak wściekły, szosy miękły przy nim, babka także, ale wolniej. Wyprzedziła mnie i w pewnym momencie zwolniła, myślałem że coś zgubiła, ale ruszyła dalej lecz powoli. Dojechałem ją i chwilę jechaliśmy razem. Rzuciłem do niej” niezły speed”, ona odparła” rzyganie też😀”. No co się nie robi dla przyjemności😉. pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bruner79 Napisano 13 godzin temu Udostępnij Napisano 13 godzin temu (edytowane) 2 godziny temu, Edwin napisał: Na jednej górce góra , dół 6-8 razy ,przecież to nudne. Zjazdy fajne,ale podjazdy po leśnych ścieżkach,to jak spacer po lesie tylko wysiłek mega większy,a satysfakcja wjazdu zawsze jest. Chyba za młody jestem, żeby się do elektryka przekonać,albo za starej daty😁 Moja górka to przykład 😉 btw - tu nie ma jednej traski tylko naście 😉 część oficjalnych i część ukrytych które robimy z lokalesami. Natomiast takich miejscówek jest multum w dzisiejszych czasach. Wiesz, to jak z nartami, kazdy lubi co innego. Jeden lubi masaż prostaty robiąc 150km na szosie, inny woli lecieć w dół. Temat ebike grząski szczególnie tu na forum. Ale pogadaj z gościami którzy siedzą w górach na rowerach, szczególnie z tymi ktorzy jeżdżą na ebike, inny świat 😉 Ale - powtarzam - jeden będzie wolał analoga a inny ebike. Ja już swoich przewyższeń narobiłem w życiu, teraz wolę robić naście zjazdów więcej w dół 😉 Edytowane 13 godzin temu przez Bruner79 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu (edytowane) Godzinę temu, Bruner79 napisał: Moja górka to przykład 😉 btw - tu nie ma jednej traski tylko naście 😉 część oficjalnych i część ukrytych które robimy z lokalesami. Natomiast takich miejscówek jest multum w dzisiejszych czasach. Wiesz, to jak z nartami, kazdy lubi co innego. Jeden lubi masaż prostaty robiąc 150km na szosie, inny woli lecieć w dół. Temat ebike grząski szczególnie tu na forum. Ale pogadaj z gościami którzy siedzą w górach na rowerach, szczególnie z tymi ktorzy jeżdżą na ebike, inny świat 😉 Ale - powtarzam - jeden będzie wolał analoga a inny ebike. Ja już swoich przewyższeń narobiłem w życiu, teraz wolę robić naście zjazdów więcej w dół 😉 Też lubię lecieć w dół,ale wszędzie mam pod górkę. Choć do lasu 7 km. Góry Sowie i okolice Wałbrzycha przecież znane z fajnych tras. Nigdy nie miałem problemu gdzie pojeździć blisko domu. Ja tam młody szczeniak jestem,bez nadwagi i lubię się zmęczyć na rowerze jeżdżąc po górkach. Edytowane 12 godzin temu przez Edwin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu a Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 8 godzin temu, a_senior napisał: Dobry full MTB (nie elektryk) na ramie aluminiowej można kupić w granicach 5000 zł, Nie kupisz dobrego fulla w tej cenie. Może jakąś zajechaną używkę. Dobre amortyzatory tyle kosztują. 12 godzin temu, a_senior napisał: .1. Warto kupić z ramą karbonową (mimo że full), bo jednak sama rama dodatkowo amortyzuje (alu jest sztywne, pisał o tym Mitek) i jest ciut lżejsza niż alu. I podobno trwała i odporna na zderzenia, co wcale nie było kiedyś oczywiste. 2. Warto by amortyzatory były powietrzne. Można je sobie napompować (czyli utwardzić) stosownie do wymagań. 3. Warto by był dropper (opuszczana sztyca podsiodłowa). Myślałem, że wszystki porządne MTB ją mają, ale niekoniecznie. 4. Osprzęt jest mniej ważny bo w dobrych rowerach jest po prostu dobry. Ceny? Różne, ale całkiem porządny full MTB spełniający powyższe warunki kosztuje poniżej 10000 zł. Oczywiście cena katalogowa jest dużo wyższa. Np. MTB CORRATEC Revolution iLink Elite za 7800 zł. Wychodząc popatrzyłem jeszcze na nieźle się prezentujacego elektryka full MTB. 16000 zł. Nie najgorzej. 1. Carbon tłumi jedynie racjonalne myślenie. Widziałeś jakieś testy laboratoryjne z pomiarem drgań dla ram rowerowych? Mam z carbonu ramę, koła, kierownicę i nic to nie daje. Tyle że lżejsze. Zresztą tłumienie drgań zależałoby od budowy samego kompozytu węglowego. Mogą być przeróżne wersje. Producenci głównie jednak idą w sztywność i wytrzymałość przy danej wadze, więc kiepskie tłumienie. Ramę carobnową też dość łatwo popsuć przy uderzeniu. Jest mało odporna na zgniatanie i punktowe trafienia. (można naprawiać). Zaletą jest większa odporność zmęczeniowa i waga. 2. Każdy normalny rower mtb ma amortyzatory powietrzne. Jest jeszcze masa innych parametrów. Z tym że kluczowe nie jest kupienie najdroższego ale prawidłowe ustawienie pod wagę i styl jazdy. Nie tylko ciśnienia (SAG) ale również tłumienia odbicia i kompresji. 3. Tak, sztyca teleskopowa jest niezbędna. Im dłuższy skok tym lepiej. 4. Super ważne są hamulce. Polecam Magura MT5/MT7. odradzam SRAM. Shimano XT też ok ale działanie typu 0-1. Napęd mniej ważny ale budżetowe SRAM SX/NX/GX mają pewne problemy Shimano Deore/SLX/XT są ok, SRAM X1/X01/XX1 też. Oczywiście 1x12 lub 1x11. W góry polecam małą koronkę z przodu. Ja jeżdżę na 28. 5. Najważniejsza jest geometria i dobrze dobrany rozmiar a także opony, ale te ostatnie łatwo zmienić. Za 10k kupisz sensownego fulla na ramie alu. Tylko warto szukać przecen jesienią. Min. -40% od ceny katalogowej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bruner79 Napisano 46 minut temu Udostępnij Napisano 46 minut temu Do 5tys się nie kupi dobrego fulla - aczkolwiek cuda się zdarzają. Rynek jest tak dziwny ostatnimi czasy, nic się nie sprzedaje, więc idzie coś znaleźć w grupie używek. Za to ebikes idą jak woda 😉 za 5-6 tyś znajdzie się kilkuletnią maszynę - tylko trzeba wiedzieć jak się poruszać w poszukiwaniach. Ceny obecnych rowerów są mocno przesadzone, a myślę że dobrym kierunkiem jest szukanie rowerów nie top marek, gdzie płacisz odrazu 60% ceny za brand, ale marek mniej znanych - a takich które są na rynku już długo. Jest kilka niemieckich fajnych firm jak rose, radon. Są marki typu corratec czy ghost, a nawet nasz rodzimy Romet. Rama to rama, kwestia zagłębienia się w temat - jaka geometria, jaka sztywność, jak ktoś jeździ, gdzie jeździ itd. A osprzęt - podobnie, aczkolwiek wiadomo że rządzi rs i fox. Tutaj brandy są znane. Ja od 8-10 lat jeździłem na treku, jakby co - mam dojścia - mogę pomóc załatwić nowy rower jak coś 😉 - i świetnie mi się na tych rowerach jeździ, a rok temu kupiłem specialized - i sam już nie wiem - czy nie jest lepiej 😉 także to jak z nartami, uważam że lepiej skupić się na osprzęcie. Natomiast to co Śpiochu pisał odnośnie napędów - mówię o 1x12 - to w sram sx/nx jest bardzo ok, a Gx pierwsze słyszę że to grupa budżetowa. Ale mogę się mylić 😉 W sram od nx w górę jest ok, w Shimano od deore w górę. Reszta to temat rzeka. 😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 1 minutę temu Udostępnij Napisano 1 minutę temu 41 minut temu, Bruner79 napisał: Romet 😀 Romet powiadasz , mój ziomek z miasta ostatnio sprezentował sobie powrót do przeszłości - starsza wiara bank pamięta 🥳 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.