Spiochu Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu 11 godzin temu, Marcos73 napisał: Z tej tabeli wynika, że piesi "przetrwali" 3 wypadki z pojazdami mechanicznymi bez szwanku (oczywiście nie ma wskazania kto jest winny w tej tabeli - tylko suche dane). Ale z danych wynika, że 166 ofiar pieszych z całości - to wyłącznie ich wina. Czyli prawie połowa z 354 wypadków śmiertelnych Wytłumaczysz skąd wziąłeś te liczby? Swoją drogą pieszy prawie zawsze ma swój udział w wypadku. Trzeba mieć wyjątkowego pecha by zginąć na chodniku czy przystanku. A przechodząc przez jezdnie, nawet jak jedzie debil to zwykle go widać i można zaczekać. Przypis o bezwzględnym pierwszeństwie, tylko ogłupił pieszych dodatkowo. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu (edytowane) 1 godzinę temu, MarioJ napisał: Jak jestem pieszym i widzę że auto nie chce się zatrzymać przed przejściem, to podnoszę do góry rękę na zasadzie sygnału … stop. Zawsze to działa, nagle kierowca więcej widzi i się zatrzymuje. czasami z piskiem opon 😁 oczywiscie nie wchodzę prosto pod karoserię Oczywiście, dlatego hamują z piskiem opon. Tu mamy książkowy przykład debila, co chce pokazać że ma prawo. 10 godzin temu, mikar napisał: z jednym zastrzeżeniem, na które wpadłem ostatnio i mnie zaciekawiło - gdzieś czytałem, że w przypadakch gdy pieszy przeżył i był w stanie przedstawić swoją wersję zdarzenia, wina przypisywana jest kierowcy znacznie częściej niż gdy pieszy zmarł? Interesujące, nieprawdaż? Postaram się później znaleźć stosowne dane - muszę to zwryfikować, bo słabo to wygląda, jeżeli to prawda. A nie zastanawia Cię punkt, że więcej kierowców ginie samodzielnie niż w kontakcie z innymi uczestnikami ruchu? Tylu wpadło w poślizg bez żadnej zewnętrznej przyczyny? A może część jednak omijała pieszego, rowerzystę czy innego kierowcę, a ten potem zniknął lub podał inną wersję? Pieszym i rowerzystą zwykle dużo łatwiej ulotnić się z miejsca wypadku bo nie mają rejestracji, którą można rozpoznać. Jeśli mamy obie wersje to nasze prawo zazwyczaj jest przeciwko kierowcom. Edytowane 15 godzin temu przez Spiochu 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 11 godzin temu, Mitek napisał: odezwali się kretyni Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku czytajac te wypociny ze jednak masz kompleksy na otoczenie w budowaniu własnej wyższości taka agresja w stosowaniu złośliwości z łatwością Ci przychodzi ale pamiętaj kij ma dwa końce 😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 7 hours ago, Spiochu said: A nie zastanawia Cię punkt, że więcej kierowców ginie samodzielnie niż w kontakcie z innymi uczestnikami ruchu? Tylu wpadło w poślizg bez żadnej zewnętrznej przyczyny? A może część jednak omijała pieszego, rowerzystę czy innego kierowcę, a ten potem zniknął lub podał inną wersję? Pieszym i rowerzystą zwykle dużo łatwiej ulotnić się z miejsca wypadku bo nie mają rejestracji, którą można rozpoznać. Świetny przykład i 100% zgody, że statystyki wypadków kierowców też mogą byc przekłamane. Zwracam jednak uwagę, że poza niespodziewanym pieszym czy pijanym rowerzystą, na drodze możemy też spotkać psa wbiegającego na jezdnię czy jakieś dzikie zwierzę. Dlatego jadąc samochodem trzeba przewidywać sytuacje niespodziewane. Ja jeżdzę podobnie jak na nartach - jak nie mam dobrego oglądu sytuacji, to zwalniam. Wtedy nawet jeżeli coś się wydarzy, to w najgorszym wypadku rozwalę samochód, ale prawdobodobnie przeżyję. Żadko ostatnio jeżdzę drogami innymi niż autostrady/ekspresówki, ale ostatnio miałem okazję pordróżować DK10 między Płońskiem a Sierpcem. Odwaga/głupota wielu kierowców mnie poraziła (wielu jechało 120-130 lub więcej na ograniczeniu do 90, wyprzedzali na skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych, liniach ciągłych itd.). Nie zdziwłbym się zatem, gdyby statystyka, do której się odniosłeś była jednak bliska prawdy - oczywiście, nie jest to do zweryfikowania. I na koniec jeszcze informacja gdzie należy być najbardziej czujnym, bo najłatwiej o wypadek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 8 godzin temu, Spiochu napisał: Wytłumaczysz skąd wziąłeś te liczby? Swoją drogą pieszy prawie zawsze ma swój udział w wypadku. Trzeba mieć wyjątkowego pecha by zginąć na chodniku czy przystanku. A przechodząc przez jezdnie, nawet jak jedzie debil to zwykle go widać i można zaczekać. Przypis o bezwzględnym pierwszeństwie, tylko ogłupił pieszych dodatkowo. Cze 3 których przetrwało z tabelki Mikar-a, a reszta z raportu policji za rok 2025. Można pobrać u nich na stronie - ale ma 91 str. A4 i trzeba przewertować i odszukać. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 8 godzin temu, Spiochu napisał: Widzenie 3d nie jest wymagane na kat. B, również jako auto służbowe. Zresztą te lekarskie wymagania to często bzdura. Mając jedno oko lub brak widzenia 3d nie można wykonywać całej masy zawodów. Bo rzekomo ktoś sobie nie poradzi w ocenie odległości kierowanym pojazdem albo maszyną. W sporcie mieliśmy przypadek piłkarza ręcznego który stracił oko. Trudno o dyscyplinę, gdzie szybkość i precyzja oceny odległości jest równie ważna. Zawodnik p 2 miesiącach wrócił do gry na topowym poziomie. Dlatego napisałem, że badanie 3D dostaniesz, jak poprosisz egzaminatora. Na tych tak zwanych „patykach” polegnie największa część testowanych kierowców. Piszesz o Karolu Bieleckim, piłkarzu ręcznym polskiej kadry. Gość zanim trafił z powrotem do składu, spędził tygodnie ze specjalistami, od nowa ucząc się oceny odległości przy tylko 1 sprawnym oku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 26 minut temu, PaVic napisał: Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku czytajac te wypociny ze jednak masz kompleksy na otoczenie w budowaniu własnej wyższości taka agresja w stosowaniu złośliwości z łatwością Ci przychodzi ale pamiętaj kij ma dwa końce 😉 dlatego nasz @Mitekjest Hrabią Myszkowskim: - prosty spawacz z Pruszkowa - przekonywał ludzi, że jest Hrabią, otacza się sławnymi postaciami, ma zamek we Francji i prowadzi klinikę. ludzie to kupowali. Idealny farmazon jak nasz kochany mitek. tu można poczytać o poczynaniach naszego spawacza z Pruszkowa: https://www.onet.pl/informacje/kryminalny-patrol/wmawial-kobietom-ze-wyleczy-raka-stosunkiem-wierzyly/fpz057p,30bc1058 a tu zobaczyć dobry materiał na YT: 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu (edytowane) Godzinę temu, grimson napisał: Dlatego napisałem, że badanie 3D dostaniesz, jak poprosisz egzaminatora. Na tych tak zwanych „patykach” polegnie największa część testowanych kierowców. Piszesz o Karolu Bieleckim, piłkarzu ręcznym polskiej kadry. Gość zanim trafił z powrotem do składu, spędził tygodnie ze specjalistami, od nowa ucząc się oceny odległości przy tylko 1 sprawnym oku. W 2 miesiace sie nauczyl, ale Ci co sie tacy urodzili nie umieja? Test palikow sprawdza ustawienie palikow. Bez widzenia stereoskopowego nie mozna go przejsc, nie mozna sie tez tego nauczyc. Tylko w normalnym zyciu niewiele to zmienia bo mozg orientuje sie za pomoca innych czynnikow. Przyklad pilkarza pokazuje, ze nawet na topowym poziomie. Natomiast barany medyczne potrafia zakazac wykonywania wielu zawodow. W tym takich gdzie nawet tego widzenia 3d sie nie uzywa. Np. kontroler lotu. Edytowane 5 godzin temu przez Spiochu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Godzinę temu, mikar napisał: I na koniec jeszcze informacja gdzie należy być najbardziej czujnym, bo najłatwiej o wypadek. Cze Tabelka nic nie mówi bo ważna jest ilośc danych dróg. Autostrad mamy 1850km, S 3600km, a dwukierunkowych jednojezdniowych .. 420 000 km z czego wojewódzkich i krajówek 40 000km. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 3 minuty temu, Marcos73 napisał: Cze Tabelka nic nie mówi bo ważna jest ilośc danych dróg. Autostrad mamy 1850km, S 3600km, a dwukierunkowych jednojezdniowych .. 420 000 km z czego wojewódzkich i krajówek 40 000km. pozdro Ilosc samochodo/km a nie samych km. Jak droga jest pusta to wiadomo ze bedzie mniej wypadkow. Z drugiej strony w korkach tez nikt nie zginie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu (edytowane) 30 minut temu, Spiochu napisał: Ilosc samochodo/km a nie samych km. Jak droga jest pusta to wiadomo ze bedzie mniej wypadkow. Z drugiej strony w korkach tez nikt nie zginie. To też napisałem, że tabelka nic nie mówi, które z dróg są szlakami podwyższonego ryzyka. Oczywiście trzeba przy jakichkolwiek ocenach wziąć pod uwagę ich przepustowość. pozdro Edytowane 5 godzin temu przez Marcos73 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 32 minutes ago, Marcos73 said: Cze Tabelka nic nie mówi bo ważna jest ilośc danych dróg. Autostrad mamy 1850km, S 3600km, a dwukierunkowych jednojezdniowych .. 420 000 km z czego wojewódzkich i krajówek 40 000km. pozdro Oczywiście, masz rację. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 2 godziny temu, grimson napisał: dlatego nasz @Mitekjest Hrabią Myszkowskim: - prosty spawacz z Pruszkowa - przekonywał ludzi, że jest Hrabią, otacza się sławnymi postaciami, ma zamek we Francji i prowadzi klinikę. ludzie to kupowali. Idealny farmazon jak nasz kochany mitek. tu można poczytać o poczynaniach naszego spawacza z Pruszkowa: https://www.onet.pl/informacje/kryminalny-patrol/wmawial-kobietom-ze-wyleczy-raka-stosunkiem-wierzyly/fpz057p,30bc1058 a tu zobaczyć dobry materiał na YT: przerażające że jeszcze ktoś wierzy w takie wyssane z palca historie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu Cze Fajna dyskusja i wymiana poglądów, szkoda że się zjebała przez wyciąganie brudów. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 15 minut temu, Marcos73 napisał: Cze Fajna dyskusja i wymiana poglądów, szkoda że się zjebała przez wyciąganie brudów. pozdro Sorki Mareczku ale ja się nie godzę żeby ktoś nazywał ogół debilami , kretynami, leszczami,frajerami, kolesiami itp itd bo ma inne zdanie czy nawyki we własnym życiu dostosowując się do reguł sorki to żenada w dyskusji, a dzieje się to w każdym temacie . Przyjechałem miliony km jeżdżę do 5/6 państw lub nawet więcej każdego roku , zwiedzam miasta,wsie poruszając się po różnych drogach i wszędzie jest to samo gdzie zdecydowana większość potrafi i dostosowuje się do ogólnych zasad - tylko prolmil z ogółu gdzieś coś nie zarybił w jakiejś zaistniałej dla siebie sytuacji . Weźmy Polskę gdzie jest 27 mil zqrejstrowanych aut osobowych pomijam ciężarowe a ginie mniej jak 2 tys osób rocznie , Holandia 10 mil zarejestrowanych osobowych -ginie mniej jak tysiąc osób . Kultura jazdy w jednym jak i w drugim państwie bardzo podobna, większość potrafi jeździć i jeździ bezpiecznie nie stwarzając problemu dla siebie i innych . A jednak jest ktoś kto Cię zwyzywa bo jego jest na wierzchu a ty debil do kwadratu bo komunikujesz się z innymi żeby było bezpiecznie 🤷♂️ no ch… dyskutujcie . Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 37 minut temu Udostępnij Napisano 37 minut temu 21 hours ago, Mitek said: Powinny zawierać testy psychologiczne, uwzględniać sytuacje niecodzienne jak ratowanie się z poślizgu czy hamowanie awaryjne w praktyce. Powinny zawierać elementy badające wyczucie odległości oraz wyczucie gabarytów samochodu itd. Podejmę próbę nakierowania rozmowy na merytoryczne tory i odniosę się do proponowanych przez @Mitek szkoleń wychodzenia z poślizgu itp. W zasadzie do tej pory "na chłopski rozum" zgadzałem się z tą koncepcją. Przecież im bardziej wyszkolony kierowca tym lepiej. Okazuje się jednak, że w Skandynawii (gdzie jak wiadomo moją fioła na punkcie bezpieczeństwa) już temat przerabiano i wnioski były zaskakujące. Okazało się bowiem, że samoocena kursantów często rosła szybciej niż ich umiejętności, w związku z czym liczba wypadków wśród szkolonych grup nie spadła a nawet wzrosła. Dlatego w tamtych krajach obecnie skupiają się nie na tym aby uczyć jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, a bardziej jak do nich nie doprowadzać oraz jakie konsekewncje mogą one za sobą nieść, gdy już się wydarzą. Ciekawy akrtykuł opisujący ten temat poniżej... https://brd24.pl/technologie/uczenie-mlodych-kierowcow-wychodzenia-z-poslizgow-skandynawowie-te-lekcje-juz-odrobili-bylo-tylko-wiecej-wypadkow/ 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 9 minut temu Udostępnij Napisano 9 minut temu 14 minut temu, mikar napisał: Podejmę próbę nakierowania rozmowy na merytoryczne tory i odniosę się do proponowanych przez @Mitek szkoleń wychodzenia z poślizgu itp. W zasadzie do tej pory "na chłopski rozum" zgadzałem się z tą koncepcją. Przecież im bardziej wyszkolony kierowca tym lepiej. Okazuje się jednak, że w Skandynawii (gdzie jak wiadomo moją fioła na punkcie bezpieczeństwa) już temat przerabiano i wnioski były zaskakujące. Okazało się bowiem, że samoocena kursantów często rosła szybciej niż ich umiejętności, w związku z czym liczba wypadków wśród szkolonych grup nie spadła a nawet wzrosła. Dlatego w tamtych krajach obecnie skupiają się nie na tym aby uczyć jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, a bardziej jak do nich nie doprowadzać oraz jakie konsekewncje mogą one za sobą nieść, gdy już się wydarzą. Ciekawy akrtykuł opisujący ten temat poniżej... https://brd24.pl/technologie/uczenie-mlodych-kierowcow-wychodzenia-z-poslizgow-skandynawowie-te-lekcje-juz-odrobili-bylo-tylko-wiecej-wypadkow/ bo każde rumakowanie się kończy, jak przychodzi sytuacja podbramkowa i pojawiają się problemy. w moim pierwszym aucie, VW Golf III 1.8 LPG 75ps zrobiłem czas przejazdu Poznań-Ostrów Wlkp [118 km] w 45 minut. Czas, do którego nigdy później się nawet nie zbliżyłem. Wyjazd z Poznania o godz 23, i cały czas na blacie +160km/godz, w granicach Vmax pojazdu. tym właśnie autem miałem tendencję na początku mojego doświadczenia za kółkiem w szybkie pokonywanie zakrętów, czemu sprzyjało obniżone zawieszenie, nowe amortyzatory Kayab i sportowe sprężyny w Golfie. do czasu. aż razu pewnego w Kaliszu, po deszczu wszedłem w ostry zakręt zbyt szybko, w połowie łuku tylko usłyszałem jak opony zaczynają tracić kontakt z asfaltem i wyrżnąłem pięknie, mimo kontry kierownicą, w zewnętrzny krawęźnik. skutek? pęknięta prawa opona przód, felga w miarę wytrzymała w tym panzerkampfwagen. od tego czasu w zakrętach już nie rumakuję. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.