Chertan Napisano 24 Lutego Udostępnij Napisano 24 Lutego 12 godzin temu, Mitek napisał: Cześć Może dlatego się władowałeś koledze w dupę. Zbyt dużo akceptacji, a gdyby to była wewnętrznie hańba...? Piotrek dla mnie wjechanie w kogoś mogłoby skutkować decyzja o zaniechaniu jeżdżenia na nartach - tak to postrzegam. POzdro Zbyt dużo akceptacji i dlatego wjechałem kumplowi w dupę? No co Ty, to była przecież czysta rozkosz, marzyłem o tym przez całe 6 dni 😱. Chciałem się przytulić, tylko nie wiedziałem jak to wyrazić. Wjechanie w dupę było najprostsze. No ręce mi od tej sugestii tak zmiękły, że w klawisze już nie trafiam. 2 12 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 24 Lutego Udostępnij Napisano 24 Lutego 5 minut temu, Chertan napisał: Zbyt dużo akceptacji i dlatego wjechałem kumplowi w dupę? No co Ty, to była przecież czysta rozkosz, marzyłem o tym przez całe 6 dni 😱. Chciałem się przytulić, tylko nie wiedziałem jak to wyrazić. Wjechanie w dupę było najprostsze. No ręce mi od tej sugestii tak zmiękły, że w klawisze już nie trafiam. Zakrztusiłam się kawą przed monitorem 😂 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 24 Lutego Udostępnij Napisano 24 Lutego 1 godzinę temu, Mitek napisał: Zrozum, że to co ty robisz czy to co ja robię nie ma w tym przekazie żadnego znaczenia. Mogę cię nie lubić a ty mnie ale nie postrzegam cię jako niebezpiecznego na nartach. Mnie chodzi o przekaz ogólny. Ogółowi trzeba przekazać proste i jednoznaczne hasła wsparte autorytetem a nie papkę w rodzaju, że: "niby nie powinniśmy upadać ale przecież jesteśmy ludźmi i może się zdarzyć a jak się zdarzy to trudno i nie miej do siebie pretensji bo przecież w gruncie rzeczy jesteś dobry tylko ci nie wyszło itd." Co lepiej działa? Tabliczka z eleganckim stylizowanym napisem "bardzo prosimy nie wjeżdżać bio niszczą się roślinki" czy zakaz i szlaban? Uważam, że przekaz Zaruskiego jest znakomity i będę go głosił na każdym kroku i jeżeli przynajmniej będzie jeden wypadek mniej to już warto. To, że chodzisz sam w nocy jest dla mnie niezłe w sensie wyzwania ale nie jest zbyt rozsądne w sensie górskiej działalności ale nie mnie to oceniać. Ja staram się pisać ogólnie nie stosując własnego przykładu - z pewnością nie ma on miana uniwersalności - staram się więc unikać wpisów z cyklu: "bo ja..." bo nie mają specjalnej wartości, no chyba, że zostanę do tego zmuszony przez negację np. w kwestii unikania wypadków to akurat ma miejsce. Nie no, chodzę po nocy, ale nie zjeżdżam, staram się zjeżdżać o świcie, z wielu powodów. Tak w ogóle to nie lubię zjeżdżać bez widoczności, z jakichkolwiek powodów, choć mam latarkę i zdarza się. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jurek_h Napisano 25 Lutego Udostępnij Napisano 25 Lutego Carpani w akcji 😉 https://www.instagram.com/reel/DVLxWTTDe71/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=NTc4MTIwNjQ2YQ== 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu W dniu 18.02.2026 o 09:36, PaVic napisał: Wiesz dla jednego będzie wybitna dla drugiego nie koniecznie tak to już jest. Jak czytam opis Marka którego uważam za dobrego narciarza który testował nartę Head modelu nie pamiętam na tą chwilę i facet stwierdza że narta „szuka prędkości” bo inaczej jest toporna żeby oddała to co ma najlepsze to ja nie wiem a raczej wiem,że takiej narty dla siebie bym nie chciał. Także 🤷♂️ raczej każdy szuka czegoś dla siebie pod siebie . Cze Jako że mamy z Marasem malutkie stópki, to tylko między soba możemy się wymieniać nartkami. Niestety nie miałem możliwości popróbować nart kolegów, którzy maja wiązania kręcone do płyty. Ale Maras zakupił Slalomonki - dał mi na Mosornym, ale na chwilkę, ale teraz w niedzielę na 2,5 zjazdu. Poważna decha, komórka 2-ga w w stajni Salomona. Ja jeździłem na ostrych PX-ach, pomny ostatniej gleby na tępych SL, a nadal tępe, bo jak mam czas, to sprzętu do ostrzenia nima, bo młody zbiera całość na swoje wyjazdy, a akurat w sobotę miałem trochę czasu. Świetne dechy, wagę czuć, ale w jeździe znika całkowicie. Generalnie stok się wygładził, wszelkie odsypy zniknęły, na PX-ach jeździło się super, ale nie tak gładko. Ale podobnie jak na Headach - trza jechać, bo takie pitupitu to nie z tymi nartami. Mimo iż się na nich fantastycznie jeździ, to kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że te narty zeżrą mi baterię w 3, max 4h jazdy, takiej jak lubię, a że na tych nartach doskonale to wychodzi, to żal inaczej rzeźbić, żeby tylko rzeźbić. Tak że zostanę przy swoich Kastlach SL, które są odczuwalnie gorsze chyba we wszystkich aspektach, ale nie wysysają energii tak jak Salomony itp. dechy. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.