Skocz do zawartości

Szkolenie/nauczanie dzieci


Adam ..DUCH

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie.

https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1470778694837640 

  • Like 3
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Adam ..DUCH napisał:

Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie.

https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1470778694837640 

Ale że co?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem pierwszą córę postawić na narty (5 lat), nawet stała, coś się ślizgała, ale generalnie kicha i płacze, próba nauczenia jazdy na linie nieudana. Poszła do instruktora Słowaka (na Chopoku było) i po godzinie dziecko jeździło pługiem szczęśliwe, łapało się liny samo i świat się wtedy zmienił. 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ja odpowiem.

1. Każdy jak dziecko stoi i chodzi to może jeździć.

2. Najszybciej jak się da.

I co to da?

Nauczanie jazdy to proces który trzeba/można przygotować.

I tak np. dziecko indoktrynowane narciarsko znacznie szybciej złapie. Dziecko uczone przez kogoś kogo postrzega jako autorytet narciarski będzie się szybko uczyło.

Nauka jazdy na nartach małych dzieci to umiejętne przekazywanie wiedzy narciarskiej poprzez zabawę, imitacje zachowań idoli, naśladownictwo działań dorosłych np. zawodników itd. To nie polega na założeniu nart i powiedzeniu "jedź". Już samo przygotowanie ubioru, ubieranie się, niesienie nart, zakładanie butów, trzymanie nart itd. to są wszystko elementy nauki narciarstwa, które są odrębnymi problemami, które trzeba pokazać i nauczyć w formie zabawy czy innej dla małej młodzieży strawnej. Każdy przypadek jest inny i wymaga elastyczności i inwencji w działaniu od uczącego. I bardzo ważne - instruktor ma dziecka słuchać i reagować a nie nakazywać i wymagać.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...