Skocz do zawartości

zmiana nart?


Sali

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, Marcos73 napisał:

17m

pozdro

a ile ważysz ?

bo taka mi się myśl nasunęła, mam takie GS od Völkla  160 cm o promieniu 16 m, cieżkie bardzo to chyba z blachą, wnusia za bardzo nie chce na nich jeździć to może by się dla mnie nadały ? 

  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Jan napisał:

a ile ważysz ?

bo taka mi się myśl nasunęła, mam takie GS od Völkla  160 cm o promieniu 16 m, cieżkie bardzo to chyba z blachą, wnusia za bardzo nie chce na nich jeździć to może by się dla mnie nadały ? 

Cze

ok 80 dyszek. Ostatnio jeździłem na sc jakimś 160-165cm Voelkl-a nawet nie wiem dokładnie i to była w moim odczuciu gówniana i bezpłciowa narta. Może ten Twój lepszy, ale krótki. Spróbuj, może dla Ciebie będzie ok.
pozdro

Edytowane przez Marcos73
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, zając napisał:

Już wszystko jasne. Właśnie byłam zdziwiona że wielbiciel GS zakupił nie-GSy.

Jabym była na miejscu założyciela tematu, to bym brała w ciemn

Terenia nawet sobie nie zdajesz sprawy  ile  takich dram rozgrywa się na krześle  w Rusin.. 🙂

  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

 Ostatnio jeździłem na sc jakimś 160-165cm Voelkl-a nawet nie wiem dokładnie i to była w moim odczuciu gówniana i bezpłciowa narta. 

Może komuś się przydać moja opinia. Volkl RTM78 178 cm ( nie doszacowałem umiejętności po 3 latach przerwy) miękka narta. Szybka zmiana na używki Stockli AX 183 cm ( pod butem tak samo jak w Volkl 78 mm ) i to była przepaść w moim odczuciu do czasu przetestowania na wiosnę Dynastarów GS Master 180 cm, w zdecydowanie różnych warunkach od sztruksu do rozjechanego stoku po muldy i odsypy. Radość szalona jak to jedzie. Ponieważ były to używki wolałem kupić nowe narty, na których do teraz mam mnóstwo przyjemności z jazdy. Rossi Master M23. Zaznaczę, że stare Kneisle Ergo Cruise mam do dzisiaj i chyba kiedyś je zabiorę na stok (są mega miekkie i nie nadają się na lód). Szczerze żałuję, że oddałem "ołówkowe" Dynastary z takim odważnikiem czerwonym na dziobie bo to była bardzo dobra narta w swoim czasie. Nawet taki link znalazłem :

https://www.nevasport.com/diariodeunfriki/art/66716/Retrotest-analisis-de-los-Dynastar-Course/

Edytowane przez PTT
  • Like 4
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Chertan napisał:

I git, napisz jak wrażenia. Zima w pełni, to pewnie niedługo. 

W sumie to mogę od razu napisać, bo pojeździłem niecałe 2 godzinki. Stok trochę oblodzony był, więc na stromej części było trochę trudno. W każdym razie narty na pewno są dużo bardziej twarde od mojej nordici, od razu dało się odczuć że narta mniej drga i jest bardziej stabilna na wprost, za to trudniej trochę wchodzi się na krawędź (muszę bardziej docisnąć), natomiast jak już wejdę to narta dostaje decydowanie większego przyspieszenia niż nordica.

Na razie mieszane odczucia, widać że mój poziom nie pozwala na wyłapanie wszystkich różnic. Najważniejsze jest to, że nie przesadziłem ze zbyt optymistycznym wyborem i nadal radość z jazdy jest!

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Sali napisał:

W sumie to mogę od razu napisać, bo pojeździłem niecałe 2 godzinki. Stok trochę oblodzony był, więc na stromej części było trochę trudno. W każdym razie narty na pewno są dużo bardziej twarde od mojej nordici, od razu dało się odczuć że narta mniej drga i jest bardziej stabilna na wprost, za to trudniej trochę wchodzi się na krawędź (muszę bardziej docisnąć), natomiast jak już wejdę to narta dostaje decydowanie większego przyspieszenia niż nordica.

Na razie mieszane odczucia, widać że mój poziom nie pozwala na wyłapanie wszystkich różnic. Najważniejsze jest to, że nie przesadziłem ze zbyt optymistycznym wyborem i nadal radość z jazdy jest!

Cześć,

I super!

to w końcu jakie narty wybrałeś? - bo się pogubiłam… 😉

pozdrawiam 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Sali napisał:

W sumie to mogę od razu napisać, bo pojeździłem niecałe 2 godzinki. Stok trochę oblodzony był, więc na stromej części było trochę trudno. W każdym razie narty na pewno są dużo bardziej twarde od mojej nordici, od razu dało się odczuć że narta mniej drga i jest bardziej stabilna na wprost, za to trudniej trochę wchodzi się na krawędź (muszę bardziej docisnąć), natomiast jak już wejdę to narta dostaje decydowanie większego przyspieszenia niż nordica.

Na razie mieszane odczucia, widać że mój poziom nie pozwala na wyłapanie wszystkich różnic. Najważniejsze jest to, że nie przesadziłem ze zbyt optymistycznym wyborem i nadal radość z jazdy jest!

A gdzie byłeś?

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Sali napisał:

W sumie to mogę od razu napisać, bo pojeździłem niecałe 2 godzinki. Stok trochę oblodzony był, więc na stromej części było trochę trudno. W każdym razie narty na pewno są dużo bardziej twarde od mojej nordici, od razu dało się odczuć że narta mniej drga i jest bardziej stabilna na wprost, za to trudniej trochę wchodzi się na krawędź (muszę bardziej docisnąć), natomiast jak już wejdę to narta dostaje decydowanie większego przyspieszenia niż nordica.

Na razie mieszane odczucia, widać że mój poziom nie pozwala na wyłapanie wszystkich różnic. Najważniejsze jest to, że nie przesadziłem ze zbyt optymistycznym wyborem i nadal radość z jazdy jest!

No i OK, daj jeszcze jakiś filmik to i feedback dostaniesz nad czym pracować, a najlepiej dobry instruktor i kilka godzin jazdy, od razu będzie progres. Większe przyspieszenie prawie na pewno jest związane z odchyleniem się do tyłu, narta i idzie do przodu i musisz ją "gonić". Wchodzenie na krawędź tak naprawdę nie powinno wymagać dociśnięcia, sednem jest wytrącenie się z równowagi ruchem stóp. Tzw. dociśnięcia (choć to uproszczenie i to nieprawidłowe) to już inna para kaloszy związana z zacieśnianiem skrętu, zapewne dalszy to etap nauki, najpierw podstawy. 

  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, .Beata. napisał:

Cześć,

I super!

to w końcu jakie narty wybrałeś? - bo się pogubiłam… 😉

pozdrawiam 

Head shape V5

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

A gdzie byłeś?

pozdro

Cieniawa koło Nowego Sącza

41 minut temu, Chertan napisał:

No i OK, daj jeszcze jakiś filmik to i feedback dostaniesz nad czym pracować, a najlepiej dobry instruktor i kilka godzin jazdy, od razu będzie progres. Większe przyspieszenie prawie na pewno jest związane z odchyleniem się do tyłu, narta i idzie do przodu i musisz ją "gonić". Wchodzenie na krawędź tak naprawdę nie powinno wymagać dociśnięcia, sednem jest wytrącenie się z równowagi ruchem stóp. Tzw. dociśnięcia (choć to uproszczenie i to nieprawidłowe) to już inna para kaloszy związana z zacieśnianiem skrętu, zapewne dalszy to etap nauki, najpierw podstawy. 

Z tym filmikiem to trochę wstyd, ale może poproszę córkę w piątek jak znowu pojedziemy. Zdaję sobie sprawę, że na pewno popełniam wiele błędów, cóż złe nawyki ciężej wytępić niż nauczyć się od podstaw. Pewne rzeczy czuję, jak przechylanie na tyły przy bardziej stromym stoku, czy też gdy ciężar ucieka mi z narty zewnętrzenej do środka, brak podparcia piszczeli na butach. Po prostu ciężko to wszystko naraz skontrolować, kiedy trzeba walczyć o życie na stoku 😉 . 

  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Sali napisał:

Myślę, że niepotrzebnie czepiasz się szczegółów. Starałem się napisać w miarę konkretnie, na tyle na ile pozwala moja słaba wiedza co bym oczekiwał. Jeśli dobrze rozumiem to węższe narty pod butem są bardziej do slalomu, ja raczej jeżdżę dłuższymi skrętami. Może inaczej, w obecnej wersji przechodzenie z krawędzi na krawędź jest wystarczająco proste i raczej nie potrzebuję iść w dół.

Dam Ci prosty przykład, który może bardziej naświetli problem. Gdybyśmy rozmawiali o tenisie stołowym (na tym się dobrze znam), i powiedziałbyś mi, że jesteś amatorem, który gra od 10 lat, styl wszechstronny - to bardzo prosto mógłbym Ci zaproponować coś w przedziałach cenowych. Czyli do 200zł za całość to będzie badziew, ale jeśli nie masz więcej to coś wymyślimy. Powyżej 300zł to już będzie fajny zestaw. Oczywiście możesz wydać 1000zł, ale przy Twoim poziomie nie odczujesz różnicy w stosunku do tego za 300zł, bo nie masz takiego czucia, żeby docenić droższy sprzęt (deska z przekładkami z włókien węglowych pewnie będzie trochę lepsza od zwykłej drewnianej, ale tego nie odczujesz). Najgorsze natomiast jest, bo najczęstszym błędem jest to, że ktoś przecenia swoje umiejętności i szybkość gry i wybiera zestaw ofensywny, którego kompletnie nie ogarnie.

Widzisz ja szukam czegoś wszechstronnego w średniej półce cenowej

Cześć

Nie czepiam się szczegółów tylko staram się pokazać, że przytaczasz parametr, który niewiele znaczy a Ty w ogóle nie wiesz o co chodzi - dokładnie tak jak z Twoją opowieścią o tenisie stołowym. To trochę tak jakbym ja przytaczał np. współczynnik tarcia gumy w okleinie rakietki - po prostu byś mnie wyśmiał i miałbyś słuszność.

Z tymi parametrami jest podobnie ale to nie wina Twoja czy innych narciarzy tylko głównie marketingowców firm narciarskich.

Krótko mówiąc - Ty jesteś fachowcem od tenisa stołowego (wstyd powiedzieć ale mnie goli regularnie żona) a nie od nart i nie ma co cytować jakichś wartości bo i tak nie wiesz o co chodzi a sztuczna inteligencja wie tyle co ogół czyli... nic.

Narty już wybrałeś jak widziałem więc nie ma co deliberować. Wyborem do aktualnych umiejętności ograniczasz sobie postęp w każdym razie, natomiast życzę jak najfajniejszej jazdy.

Pozdro

  • Like 1
  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Sali napisał:

Head shape V5

Cieniawa koło Nowego Sącza

Z tym filmikiem to trochę wstyd, ale może poproszę córkę w piątek jak znowu pojedziemy. Zdaję sobie sprawę, że na pewno popełniam wiele błędów, cóż złe nawyki ciężej wytępić niż nauczyć się od podstaw. Pewne rzeczy czuję, jak przechylanie na tyły przy bardziej stromym stoku, czy też gdy ciężar ucieka mi z narty zewnętrzenej do środka, brak podparcia piszczeli na butach. Po prostu ciężko to wszystko naraz skontrolować, kiedy trzeba walczyć o życie na stoku 😉 . 

Cieniawa to solidna górka.

pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, PTT napisał:

Może komuś się przydać moja opinia. Volkl RTM78 178 cm ( nie doszacowałem umiejętności po 3 latach przerwy) miękka narta. Szybka zmiana na używki Stockli AX 183 cm ( pod butem tak samo jak w Volkl 78 mm ) i to była przepaść w moim odczuciu do czasu przetestowania na wiosnę Dynastarów GS Master 180 cm, w zdecydowanie różnych warunkach od sztruksu do rozjechanego stoku po muldy i odsypy. Radość szalona jak to jedzie. Ponieważ były to używki wolałem kupić nowe narty, na których do teraz mam mnóstwo przyjemności z jazdy. Rossi Master M23. Zaznaczę, że stare Kneisle Ergo Cruise mam do dzisiaj i chyba kiedyś je zabiorę na stok (są mega miekkie i nie nadają się na lód). Szczerze żałuję, że oddałem "ołówkowe" Dynastary z takim odważnikiem czerwonym na dziobie bo to była bardzo dobra narta w swoim czasie. Nawet taki link znalazłem :

https://www.nevasport.com/diariodeunfriki/art/66716/Retrotest-analisis-de-los-Dynastar-Course/

Gratulacje. Zakupu. Zadowolenia. PS czyli finalnie wylądowałeś na 185? Ja też kiedyś dodałem 5cm do... chwały. Przypomnij czy ty duży chłop jesteś, bo ja to jak baba.

IMG_0319.jpeg.a6648b77b0ee752115ea4a8a81

 

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Marcos73 napisał:

Teresko

Jeździłem na GS-ach Atomic 173 cm, do momentu, jak się na nich przejechała Żona - narty zostały przejęte w sposób siłowy i nic nie miałem do gadania. Więc zaczęły się poszukiwania, a że kupiłem jakoś równocześnie SL Kastle i to świetne (dla mnie) deski idąc za ciosem kupiłem PX-y o charakterystyce takiej raczej hybrydy. Przejeździłem w nich sezon (nie cały) i będąc na wiosnę na nartach z rodziną w czasie przerwy założyłem ponownie mój stary GS (a skorupy mamy takie same) i się okazało, że kombinacje alpejskie z nartami są bez sensu, bo dla mnie jako narta uniwersalna to przykrótki GS o tradycyjnej konstrukcji. No musiałem do tego dojrzeć. Więc kupiłem ponownie Kastle GS 173 cm, po czym ponownie Żona je przejęła po sezonie - bo Atomy zajechała i nie było już co ostrzyć. Poszły do jakiegoś forumowicza za free. Będąc z Damianem i Marasem na Moltku jeździłem na Stoeckli GS 180cm, super narta i chciałem kupić taką. Ale nie było. Więc trafiłem na Kastle GS 178 (używki) i szybciutko kupiłem, ale na raz chwilę później pojawiły się używki Stoeckli GS 180 i też je kupiłem, bo sezon był tuż, tuż. Ja jestem leniwy i o ile miałem pod nosem serwis, to nie było problemu, ale niestety zamknęli i ostrzenie i smarowanie wszystkich nart to problem, bo mi się nie chce, a i czasu na to nie mam. Musze wybrać 1 parę i wyszło, że ów przykrótki GS to najlepsze wyjście dla mnie. Czy w Alpy, czy na nasze popierdółki się sprawdza. Więc obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem wielu par nart, ale jeżdżę de facto tylko na 1. Właśnie kupiłem następna parę Dynastar GS 173cm a reszta może leżeć - chociaż szkoda, albo znajdzie nowego użytkownika. JA NA NICH NIE BĘDĘ JEŹDZIŁ! Prosta historia 😉

pozdro

 

14 godzin temu, Marcos73 napisał:

Teresko

Jeździłem na GS-ach Atomic 173 cm, do momentu, jak się na nich przejechała Żona - narty zostały przejęte w sposób siłowy i nic nie miałem do gadania. Więc zaczęły się poszukiwania, a że kupiłem jakoś równocześnie SL Kastle i to świetne (dla mnie) deski idąc za ciosem kupiłem PX-y o charakterystyce takiej raczej hybrydy. Przejeździłem w nich sezon (nie cały) i będąc na wiosnę na nartach z rodziną w czasie przerwy założyłem ponownie mój stary GS (a skorupy mamy takie same) i się okazało, że kombinacje alpejskie z nartami są bez sensu, bo dla mnie jako narta uniwersalna to przykrótki GS o tradycyjnej konstrukcji. No musiałem do tego dojrzeć. Więc kupiłem ponownie Kastle GS 173 cm, po czym ponownie Żona je przejęła po sezonie - bo Atomy zajechała i nie było już co ostrzyć. Poszły do jakiegoś forumowicza za free. Będąc z Damianem i Marasem na Moltku jeździłem na Stoeckli GS 180cm, super narta i chciałem kupić taką. Ale nie było. Więc trafiłem na Kastle GS 178 (używki) i szybciutko kupiłem, ale na raz chwilę później pojawiły się używki Stoeckli GS 180 i też je kupiłem, bo sezon był tuż, tuż. Ja jestem leniwy i o ile miałem pod nosem serwis, to nie było problemu, ale niestety zamknęli i ostrzenie i smarowanie wszystkich nart to problem, bo mi się nie chce, a i czasu na to nie mam. Musze wybrać 1 parę i wyszło, że ów przykrótki GS to najlepsze wyjście dla mnie. Czy w Alpy, czy na nasze popierdółki się sprawdza. Więc obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem wielu par nart, ale jeżdżę de facto tylko na 1. Właśnie kupiłem następna parę Dynastar GS 173cm a reszta może leżeć - chociaż szkoda, albo znajdzie nowego użytkownika. JA NA NICH NIE BĘDĘ JEŹDZIŁ! Prosta historia 😉

pozdro

Urzekła mnie twoja historia. W sumie niekoniecznie zdziwiła. Ja po świetnych rossi gs master 175 kupiłem identyczne dynastary, wszak nick zobowiązuje, choć nie tylko. Długo użytkowałem obydwie pary w końcu trafiły się od forumowicza, zresztą mastera, o 5cm dłuższe, tanio było kupiłem w formie eksperymentu, dla tych potrzeba przestrzeni jak tlenu. Reasumując te przykrótkie, damskie jako rzecze Mitek, wydają się  i optymalnym wyborem jeśli są to jedyne narty, zarówno w Alpy jak i na nasze pagórki. Przewrotność losu jest taka, że od kilku sezonów jeżdżę głównie na skiturach, więc narty stoją. Teraz je przewietrzam, bo dorwałem się do Kamieńska - pagórek pod domem, z Łodzi jak szybciej pojadę w trzy kwadranse jestem, jak wolniej godzinka. Kiedyś tak blisko tylko do Rzeczki czy na Dzikowiec miałem, ale z Wrocka i tak ciut dalej. Mam też jakieś slalomki i am, które także lubię. W kontekście tych małych stoków na których jeżdżę slalomki fajne do zabawy, znaczy kręcenia jak chomik w klatce, znaczy kręcą jak szalone, a ty z nimi. Na AM już dawno nie jeździłem. Stoją w piwńicy ale miały swoje chwile i jak popada to zapraszają poza trasę. W sumie wszystkie lubię, ale jeśli o uńiwersalnosć chodzi to skłaniam się ku wyborowi jak ty. PS. Ongiś w Alpy trochę jeździłem, ale powiedzmy, że 10 ośrodków i basta. Czeskie ośrodki to coś pośredniego, przynajmniej tych kilka topowych, w tych dużo częściej bywałem. Wyszło podsumowanie życia narciarskiego, ale to przez ciebie, boś mnie natchnął. Foto gratis - trzeba się szykować na narty...

IMG_4831.jpeg.d75b408e98e248d6f11ead34ff

Edytowane przez star
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Sali napisał:

Panowie,

Dziękuję wszystkim za pomoc i cierpliwość. Sporo się od Was dowiedziałem, trochę też pomogła sztuczna inteligencja 😉

Wybór padł na Head shape V5. Ślubu z nartami nie biorę, jeśli będą zbyt słabe to najwyżej je zmienię za rok czy dwa.

narty.jpeg

Piękna narta. Kolorystyka modna. Jak Nordica w ostatnim wcieleniu co Harpia wrzucał ale zniknęło mi gdzieś i umknęło. Będziesz Pan zadowolony... gdy będziesz Pan ją nosił. Czy podczas jazdy? To się okaże, ale jak to mawiają pokaż złotko co masz w środku, czy jakoś tak. No i tu rokowania są raczej marne - wszak wszystko zaczyna się od rdzenia... i wyjaśniam, że topola to próchno, a karuba wymysł do skiturów i innych lekkich nart, kompozyt i syntetyk to samo zło, bo jako rzecze Zaratustra ashes to ashes, dust to dust, czyli parafrazując nie ma to jak stary dobry jesion, tak mówi buk A czy ja wierzę w Boga? A czy on wierzy we mnie? a reszta to marność i kryje ją zasłona milczenia... kurtyna!

  • Wood Composite Core combines poplar, karuba, and lightweight synthetics to give you tuned flex and response with more efficient performance 
Edytowane przez star
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Nie czepiam się szczegółów tylko staram się pokazać, że przytaczasz parametr, który niewiele znaczy a Ty w ogóle nie wiesz o co chodzi - dokładnie tak jak z Twoją opowieścią o tenisie stołowym. To trochę tak jakbym ja przytaczał np. współczynnik tarcia gumy w okleinie rakietki - po prostu byś mnie wyśmiał i miałbyś słuszność.

Z tymi parametrami jest podobnie ale to nie wina Twoja czy innych narciarzy tylko głównie marketingowców firm narciarskich.

Krótko mówiąc - Ty jesteś fachowcem od tenisa stołowego (wstyd powiedzieć ale mnie goli regularnie żona) a nie od nart i nie ma co cytować jakichś wartości bo i tak nie wiesz o co chodzi a sztuczna inteligencja wie tyle co ogół czyli... nic.

Narty już wybrałeś jak widziałem więc nie ma co deliberować. Wyborem do aktualnych umiejętności ograniczasz sobie postęp w każdym razie, natomiast życzę jak najfajniejszej jazdy.

Pozdro

Wiesz to wynika pewnie z tego, że obejrzałem kilka filmów o doborze nart, takich nagranych przez rzekomych fachowców, ale ostatecznie i tak są mega rozbieżności. Dlatego chciałem poznać jakieś ogólne zasady.

W sumie to najbardziej ciekawi mnie skąd się bierze taka różnica w kwestii długości nart, większość z Was proponowała mi raczej 175 i nawet więcej, podczas gdy facet w sklepie (taki topowy sklep w moim mieście) twierdzi, że nart powyżej 170cm to on praktycznie wogóle nie sprzedaje, a sam jako narciarz i trener jeździ na nartach 163cm - facet mojego wzrostu. Rozmawiałem wczoraj też z trenerem co uczy moje córki, facet już bliżej 60tki i też całe życie trenuje dzieciaki i i sam ma 165cm, bo mówi że szkoda w tym wieku kolan. Ciekawi mnie skąd się biorą te rozbieżności - oczywiście mówimy o nartach uniwersalnych.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Sali napisał:

Wiesz to wynika pewnie z tego, że obejrzałem kilka filmów o doborze nart, takich nagranych przez rzekomych fachowców, ale ostatecznie i tak są mega rozbieżności. Dlatego chciałem poznać jakieś ogólne zasady.

W sumie to najbardziej ciekawi mnie skąd się bierze taka różnica w kwestii długości nart, większość z Was proponowała mi raczej 175 i nawet więcej, podczas gdy facet w sklepie (taki topowy sklep w moim mieście) twierdzi, że nart powyżej 170cm to on praktycznie wogóle nie sprzedaje, a sam jako narciarz i trener jeździ na nartach 163cm - facet mojego wzrostu. Rozmawiałem wczoraj też z trenerem co uczy moje córki, facet już bliżej 60tki i też całe życie trenuje dzieciaki i i sam ma 165cm, bo mówi że szkoda w tym wieku kolan. Ciekawi mnie skąd się biorą te rozbieżności - oczywiście mówimy o nartach uniwersalnych.

Facet w sklepie wyłożył Ci średnią sprzedażową 😉 ogólnie mało jest ludzi, którzy są na poważnie zainteresowani jeżdżeniem i podnoszeniem umiejętności. To ma być miłe spędzenie czasu. Później na stoku - rozjeżdżonym czy zmuldzonum robią się problemy. Druga sprawa - polecanie krótszych nart - bo szkoda kolan. Bzdura hiper turbo wyssana z palca. To właśnie krótsza narta bardziej męczy kolana bo musisz ją cisnąć żeby trzymała - w zależności od sposobu jazdy. Długa narta to jak cadillac. Jedzie sama. Ty jej pomagasz. Sam Ci proponowałem dłuższa dechę. Nie wiem - jaką długość wziąłeś?

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Sali napisał:

Wiesz to wynika pewnie z tego, że obejrzałem kilka filmów o doborze nart, takich nagranych przez rzekomych fachowców, ale ostatecznie i tak są mega rozbieżności. Dlatego chciałem poznać jakieś ogólne zasady.

W sumie to najbardziej ciekawi mnie skąd się bierze taka różnica w kwestii długości nart, większość z Was proponowała mi raczej 175 i nawet więcej, podczas gdy facet w sklepie (taki topowy sklep w moim mieście) twierdzi, że nart powyżej 170cm to on praktycznie wogóle nie sprzedaje, a sam jako narciarz i trener jeździ na nartach 163cm - facet mojego wzrostu. Rozmawiałem wczoraj też z trenerem co uczy moje córki, facet już bliżej 60tki i też całe życie trenuje dzieciaki i i sam ma 165cm, bo mówi że szkoda w tym wieku kolan. Ciekawi mnie skąd się biorą te rozbieżności - oczywiście mówimy o nartach uniwersalnych.

Narta 165 cm dla wysokiego faceta ma sens w przypadku slalomek i chęci jazdy krótkim skrętem (zwłaszcza z dużą dozą ciętego), bo do tego służą (ale to nie są miękkie popierdółki, tylko konkretna konstrukcja), a w kwestii kolan, to przy takiej jeździe najbardziej dostają w dupę, bo rotujesz nogi w udach ze znacznie większą częstością, a powiedzmy że i zakrawędziowanie bywa większe. To że facet sprzedaje narty do 170 cm to nie jest wykładnik poprawnego doboru tylko trendu zakupowego, skoro każdemu wciska się nartę krótką, to jakie będą ostatecznie kupowane. W sumie spoko, bo długą można często wtedy kupić taniej. W Alpach krótką nartę owszem i spotkasz, ale większość osób jeździ na narcie dłuższej, wielokrotnie niewiele poniżej wzrostu, sami instruktorzy też rzadko na SL. 

Natomiast ucząc się poprawnej techniki wszechstronnej, mając nartę dłuższą będziesz musiał jechać poprawniej, bo jej siłą np. barków nie zrotujesz, więc skręty będą musiały wynikać z poprawnej pracy stóp i reszty ciała, balansu, manewrowania środkiem ciężkości. Natomiast dłuższa narta odwdzięczy się stabilnością (szczególnie przy większych prędkościach), dobrym podparciem dłuższej krawędzi np. na stoku stromszym czy oblodzonym. I niewątpliwie będzie taka jazda mniej męcząca przez cały dzień. 

  • Like 8
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Sali napisał:

Wiesz to wynika pewnie z tego, że obejrzałem kilka filmów o doborze nart, takich nagranych przez rzekomych fachowców, ale ostatecznie i tak są mega rozbieżności. Dlatego chciałem poznać jakieś ogólne zasady.

W sumie to najbardziej ciekawi mnie skąd się bierze taka różnica w kwestii długości nart, większość z Was proponowała mi raczej 175 i nawet więcej, podczas gdy facet w sklepie (taki topowy sklep w moim mieście) twierdzi, że nart powyżej 170cm to on praktycznie wogóle nie sprzedaje, a sam jako narciarz i trener jeździ na nartach 163cm - facet mojego wzrostu. Rozmawiałem wczoraj też z trenerem co uczy moje córki, facet już bliżej 60tki i też całe życie trenuje dzieciaki i i sam ma 165cm, bo mówi że szkoda w tym wieku kolan. Ciekawi mnie skąd się biorą te rozbieżności - oczywiście mówimy o nartach uniwersalnych.

Cześć

Wiesz to jest gruby temat ale jednocześnie proste zasady:

- narta SL - krótka sztywna mocno taliowana narta sportowa - 165 cm to właściwie max  dłuższe są bez sensu a krótsze np. w sporcie ograniczają przepisy co oczywiście nie znaczy, ze jako amator nie możesz powiedzmy jeździć na SL 155 cm możesz i nie będzie to dobór bezsensowny zwłaszcza dla osoby lekkiej. 

- narta GS - dłuższa sztywna narta o promieniu powyżej 25 metrów - powyżej wzrostu i to czasami +10 cm

Pomiędzy ty łapią się wszystkie narty amatorskie ale zasada jest taka:

- im większy promień skrętu - narta dłuższa, im narta szersza tym dłuższa, im narta o słabszej konstrukcji tym dłuższa

Teraz wchodzą umiejętności:

- dla początkujących stosuje się często dobór krótki - wzrost -15cm nawet -20 cm niezależnie od narty bo tu chodzi o zapoznanie z tym o co w ogóle chodzi z tzw. długą stopą.

- ale już jak osoba jeździ samodzielnie dobór powinien być w miarę sensowny czyli w/g powyższych reguł. Generalnie jak jest to narta w miarę dobrej konstrukcji to powiedzmy w granicach wzrost -10 -5 cm. Krótsza raczej będzie się spisywać gorzej przy szybszej jeździe - niestabilność telepanie itd. 2-3 cm nie ma żadnego znaczenia.

Dobory krótkie są preferowane ze względu na to, że większość ludzi jeździ nietechnicznie i taką nartę łatwo jest siłowo obrócić co stwarza iluzję odczucia panowania nad nartami. 

To jest bardzo skrótowo i w uproszczeniu. Jakby co pytaj oczywiście.

Trzymaj się serdecznie

  • Like 6
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wielkie za szczegółowe wyjaśnienia, teraz w końcu chyba złapałem jakieś podstawy. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie wybrałem najgorzej, bardziej obawiałbym się sytuacji w której wybrałbym nartę zbyt wymagającą i jak to napisał kolega @Chertan "mając dłuższą nartę będziesz musiał jeździć poprawniej" - mogłoby dojść do tego, że po prostu nie mógłbym sobie poradzić i radość z jazdy by się skończyła, ewentualnie musiałbym jakieś lekcje wziąć.

Jeszcze raz dzięki. Chyba jednak skłoniliście mnie do tego, żeby coś nagrać 🙂

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Sali napisał:

"mając dłuższą nartę będziesz musiał jeździć poprawniej" - mogłoby dojść do tego, że po prostu nie mógłbym sobie poradzić i radość z jazdy by się skończyła, ewentualnie musiałbym jakieś lekcje wziąć.

Ale nie masz co się bronić - to nie boli (przeważnie)... gorzej jakbyś się tak nauczył i z tym został.. jak Himilsbach z angielskim..

  • Like 1
  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Sali napisał:

Dzięki wielkie za szczegółowe wyjaśnienia, teraz w końcu chyba złapałem jakieś podstawy. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie wybrałem najgorzej, bardziej obawiałbym się sytuacji w której wybrałbym nartę zbyt wymagającą i jak to napisał kolega @Chertan "mając dłuższą nartę będziesz musiał jeździć poprawniej" - mogłoby dojść do tego, że po prostu nie mógłbym sobie poradzić i radość z jazdy by się skończyła, ewentualnie musiałbym jakieś lekcje wziąć.

Jeszcze raz dzięki. Chyba jednak skłoniliście mnie do tego, żeby coś nagrać 🙂

Albo by było tak, że po nauczeniu się radość by była większa i w każdych warunkach...

pozdro

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...