-
Liczba zawartości
17 734 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Temat: materiały szkoleniowe
-
Wiesiek... zajebsite! A powiedz jak z granicą strefy bo widzę, że musieliście ją przekraczać. Raczej byliście po "północnej" stronie. Czy ten Cypr jest podzielony czy nie tak naprawdę? Pozdro
-
Cześć Nie odpisałeś koledze tylko opisałeś rzec"zy oczywiste + chwalenie się posiadaniem. Sztuczna inteligencja to akurat potrafi - stąd odpowiedź. Faktem jest, że zdanie: "Nie jeżdżę po tyczkach, bo zwyczajnie mi się nie chce." - jest dość oryginalne jak na robota, ale większość narciarzy pisze np. "poza trasą nie jeżdżę bo mnie to nie bawi" lub "poza trasę wyjeżdżać nie zamierzam" itp. To prosty przekaz z cyklu - nie mam o tym pojęcia ale jestem zajebisty. Posiadanie czegoś nie jest definicją prawdy - prawda? No to to już mamy za sobą. A teraz jako doświadczony w jeździe skrętem ciętym narciarz napisz co ma kupić a nie co ty masz. Testowanie testowaniem a co z przygotowaniem nart? Nie sądzisz, że może ono zmienić diametralnie odczucia? Sądzę, że w grupie nart przygotowanie jest daleko ważniejsze niż model czy firma, nie mówiąc o długości różniącej się o parę cm. Umiesz jeździć to się przystosujesz nie umiesz - naucz się. Tak to widzę. Pozdro
-
Widzę, że sztuczna inteligencja się stara.
-
Stosunki międzyludzkie nie mogą być tragedią, bo są procesem. Mogą być: "tragiczne w skutkach". Tragiczny może być fakt a nie proces. Proces może być prowadzący do tragedii a tu typowym przykładem jest przecenianie własnych możliwości, łamanie odwiecznych zasad, igranie z bezpieczeństwem itd.
-
Cześć Moda na wzorowania się na najlepszych nie jest nowa ale robi się teraz powszechna przez dostępność do osiągnięć czołówki ludzi, którzy nie mają o danej działalności żadnego pojęcia. Powszechny dostęp do informacji... bez selekcji odbiorców, bez edukacji to tragedia współczesnego świata. Pozdro
-
Cześć Masz rację oczywiście tylko tego nie załatwi tworzenie sztucznych bytów typu jet. Wystarczy wziąć ekipę na pofałdowany tor dla dzieci i pokazać o co chodzi. Pozdro
-
Cześć Konfabulujesz trochę Macieju. Miękko jechać wystarczy i ... już. Pozdro
-
Cześć Wiecie co jest straszliwie słabe. Ja o tej dziewczynie nigdy nie słyszałem. Fakt nie interesuje się może zbytnio narciarstwem ale myślę, że troszkę bardziej niż przeciętni. Nie ma żadnych informacji, promocji takich osób, pokazywania narciarstwa polskiego w TV czy sieci. W Polsce jest podobno ponad 6000000 ludzi, którzy deklarują, że jeżdżą na nartach i pewnie czegoś tam w sieci szukają. Podpowiadają im się ułudne filmiki z jakimiś kosmitami robione pod publiczkę a informacje o polskiej zdolnej zawodniczce nikną. Słabe. Oczywiście dzięki za informację Panowie. Pozdro
-
Cześć Marek, zerknij sobie w sieć i wyszukaj filmiki. Pojawiają się już nie dziesiątki a setki filmików z jazdy (głównie ostatnio Włosi). Wszystkie identyczne - stok mniej lub bardziej sterylny i pusty, gość wali średnim skrętem podkręconym z niskim zejściem, skręt dobrze pogłębiony - bo to jest spektakularne. Widać że wszystko byli zawodnicy z przeszłością SL. Tak, że to raczej przyszłość. Na tym tle znalezione przez Andrzeja i opracowane profesjonalnie filmy Francuzów z realnej jazdy z poradami co do taktyki i techniki pokonywania stoku w normalnej jeździe jawią się jako absolutne PERŁY. Pozdro serdeczne
-
Cześć Ale jaki "własny pomysł na narciarstwo". To co przytaczamy to jest właśnie - własny pomysł na narciarstwo. W narciarstwie chodzi o to aby zjechać z górki i się nie wyjebać. Jak chodzi o narciarstwo sportowe no to jeszcze dochodzi kwestia aby zrobić to szybciej od innych zgodnie z regułami. Jakie tu chcesz mieć własne pomysły? - w sensie nacji oczywiście. Już kongresy jawią się jako typowa sztuka dla sztuki. Nie lepiej, uczciwiej po prostu spotkać się z kumplami, pojeździć i zrobić imprezę? Do tego dochodzą różni nawiedzeni guru tworzący własne systemy nauki czy jazdy. Zabawne i żałosne jednocześnie. Większość pamięta Kuchlera, cóż to była za fascynacja, szkoły bezpługowe, bezześlizgowe, powinny być szkoły beznartowe - też by znalazły amatorów, zwłaszcza wśród tych mniej jeżdżących. Żeby w ogóle traktować coś takiego jak przytoczony przez Ciebie skręt jet poważnie trzeba było być niezłym kosmitą, ale żeby umieszczać to w programie i uczyć tego innych to już trzeba było być bezczelnym idiotą. Pozdro
-
He he kolejny narciarski bezsens.
-
Cześć Z mojego doświadczenia, najtrwalsze efekty daje przyzwyczajenie się do zimna. Pozdro
-
Oj... ciężko się zmieścić na takim ustawieniu dla dzieci. Dobrze, że nartka krótka.
-
Cześć Ale Ty to musisz mieć dużo wolnego czasu. Fajne znalazłeś materiały. Widać jak technika ewoluowała ale najfajniejsze jest to, że wszystkie elementy, które dzisiaj wydaja się zupełnie archaiczne w pewnych warunkach stosujemy bo są uniwersalne. Dzięki. Co do śmigu to swego czasu bawiliśmy się w stwarzanie rodzajów śmigu - coś jak ta tabelka Maćka. Chodziło o to aby zróżnicować tych śmigów jak najwięcej. Były więc śmigi płużne, oporowe, z odbicia, nożycowe i jeszcze ... wie jakie. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jest to totalny bezsens bo w praktyce w trakcie jednego przejazdu może się okazać, że zastosowałeś 10 różnych zapoczątkowań, 3 odciążenia, część kompensowałeś itd. - bo tego wymagał teren. Od początku lat 80 (tzn. odkąd pamiętam, odkąd brałem udział w kursach) program chyba dość fajnie zmierzał do uproszczenia nazewnictwa, zmniejszenia ilości ewolucji itd. ale... pojawiły się narty taliowane i skręt cięty i koledzy zaczęli jechać jak pogięci. Zamiast zaadaptować ewolucje cięte jako "gold level" zaczęto tworzyć nowe próbując zastąpić dobre lepszym. I teraz nikt nie wie o co chodzi a kolejny program już wychodzi. 🙂 Pozdro
-
Cześć No jak nie ma śniegu?? Przecież na zdjęciu jest! Pozdro
-
Śmig to - przede wszystkim - linia produktów do wykańczania powierzchni stosowanych w budownictwie. Jakie narty...??? Pozdro
-
Cześć Nie, no co Ty? To polska nazwa ale ewolucja jeżdżona wszędzie. Z pewnością nie jest to żaden polski wymysł tylko polska nazwa dla określonego typu jazdy, podobnie jak na przykład szus. Pozdro
-
OK. Ale warunki nie sprawiały wrażenia równych - tak jak u Pań. Szybko porobiły się rowy.
-
Cześć Andrzej dzięki za przypomnienie Twojego kanału. Widzę, że dyskusja dotyczy raczej nazewnictwa a nie ewolucji jako takiej. Wedeln - to była nazwa konkretnego sposobu jazdy i tak pozostało. Nikt - a przynajmniej ja tego nigdy nie słyszałem - nie ujednolicał nazwy śmig z nazwą wedeln. Dal mnie śmig to ... śmig - nazwa sposobu pokonania stoku. Jazda frontalna, blisko linii spadku stoku, rytmiczna ze skrętu w skręt. Rzeźbę fajnie pokazują z Twojego kanału dwa filmiki ilustrujące polski ówczesny kanon: śmig i śmig bazowy. Dla mnie to rozróżnienie bez sensu. Obie sekwencje są bardzo podobne ale widać jak w bazowym demonstrator sili się na dodanie końcowego przycięcia, choć w tych warunkach jest zbędne. Gdyby było stromo jechałby to naturalnie. W śmigu chodzi o jazdę wąskim torem, rytmiczną i... tyle. Nie rozumiem skąd uwagi, że śmig jest jakimś anachronizmem skoro praktycznie wszyscy narciarze w pewnych warunkach nie tyle nim jeżdżą ale po prostu inaczej się nie da. no chyba, że postawisz narty bokiem i ześlizg boczny - też sposób. Pozdro
-
Cześć He he. byłby to pierwszy medal Brazylii w zimowych IO. Pozdro
-
Cześć Obejrzałem z powtórki przejazd Braathena - na górze jechał jak Shiffrin. Idealnie mięciutko i delikatnie, narty cały czas na śniegu z niesamowitym wyczuciem każdej nierówności. Gurgl to trudny stok i chyba dość specyficzny śnieg bo wysoko - będą kolejne ciekawe zawody. Pozdro
-
Cześć Dzięki za dochodzenie. Dlaczego "niestety" - przecież to jest absolutnie oczywiste, tutaj nawet nie ma co się potwierdzać. Pozdro
-
Cześć 1. Trasa, która wczoraj trzymała znakomicie dzisiaj już po pierwszej 15 była systemem rowów i - co ciekawe - na płaskim. Dynamika i waga zawodników w porównaniu z zawodniczkami...? Nie sądzę, może pogoda... 2. Fin już w zeszłym sezonie pokazywał, że ma potencjał u siebie pojechał znakomicie. Miejmy nadzieję, że będzie częściej dojeżdżał... 3. Schwarz - jak zwykle delikatność i porządek aczkolwiek chyba pierwszy przejazd ustawił trochę wyniki. 4. Znakomita postawa Brytyjczyków. 5. Mario Matt zaskakująco wysoko. 6. My niestety do Finlandii mamy tak daleko, że nie dało rady. Pozdro
-
Cześć Andrzeju jesteś pewien? Anastasia Cigolla była w kadrze juniorskiej Włoch ale jako seniorka już nie. Jest raczej typowym przykładem osoby, która mając solidne podstawy sportowe poświęciła się pracy szkoleniowej i trenerskiej - i tu mogła wychować jakichś mistrzów. W każdym razie ten śmig jedzie typowo po męsku - coś mi tu nie pasuje stąd pytania. Pozdro
