-
Liczba zawartości
17 992 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
wiązania Marker XCELL 14 FDT i XCOMP13
Mitek odpowiedział WaldekB. → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
A mam obowiązek odpowiadania, dzielenia się wiedzą za darmochę, monitorowania forum aby nie przepuścić żadnego pytania aby przypadkiem nie narazić się na krytykę o brak reakcji? Sądzisz, że ja czy inni koledzy służący wiedzą pracują tu na etacie? Teraz odpowiedz sobie czy Twoja reakcja była uprawniona. Pozdro -
Cześć Oczywiście. Wartości dodane związane z uprawianiem sportu dziecięcego czy w ogóle są oczywiste. Ale chyba się zgodzisz, że poważne zaangażowanie w sport wyczynowy MUSI się łączyć z oczekiwaniem wyniku, z dążeniem do niego - taka jest idea sportu po prostu. Narciarstwo jest drogim sportem i praktycznie całość kosztów ponoszą rodzice, zwłaszcza w naszych miejskich realiach. Nie każdego stać na decyzję przeprowadzki czy też wysłania dziecka na stałe w góry - a to jest jakaś droga. Pozdro
-
Czyli jakieś bzdury. Obecnie ilość schorzeń, które jeszcze niedawno były normalnym zachowaniem jest objawem choroby ale społecznej. W każdym razie nie masz co się przejmować. U nas w domu za zwracanie uwagi na kupki i ich likwidację jestem odpowiedzialny ja i jeszcze dostaję za to op... Doskonale Cię rozumiem i popieram w działaniach. Pozdro
-
A co to jest? Pozdro
-
Cześć Ja gdybym nie pracował w nartach też bym nie pojeździł a co do dzieci to na szczęście wkręciły się w sporty Rybelka w sensie wyczynu. Narty i tak odpadały bo sport ma sens wtedy jak masz szansę na wynik - inaczej bzdur. Zbyt duże koszty w sensie finansowym ale przede wszystkim zaangażowania. Pozdro
-
wiązania Marker XCELL 14 FDT i XCOMP13
Mitek odpowiedział WaldekB. → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
A Ty wiesz cokolwiek o narciarstwie. Sądząc po postach i pytaniach nic. Więc... -
Cześć Nie no to będzie dekoracja. Wiesz gdy dzieci były małe my dużo jeździliśmy na nartach. Nawet w lecie stały wszędzie. Buty, skrzynka z zabawkami itd. Dzieci się tym bawiły i wkoło chodziły. PŚ leciał cały czas w zimie. Teraz też sobota i niedziela jak są zawody są wycięte bo Rybelek lubi oglądać na żywo - wtedy czaruje. Ale, jak Kacper stanął na nartach to nie potrafił zaczynać jazdy inaczej jak odepchnięciem startowym. Po prostu myślał, że tak to się robi bo tylko to widział. To było naprawdę zabawne ale ta indoktrynacja robi niezwykłą robotę przy nauce dzieci. Sorry za dygresję. POzdro
-
Lasek w Zielu to jedyne miejsce gdzie spałem pod namiotem na nartach, zawsze kusił.
-
Cześć Hehe... Choinka... wypełnia miejsce z braku skośnej szafy, szkoda, że nie ma półek. Ale, Tomek, kumpel z Izerów robi choinki ze sklejki, jak z nim pogadam - z tu wcale nie ma żartów zajebisty stolarz z pomysłami, renowator mebli, ale mu się nic nie chce - to zrobi Ci choinkę na wymiar razem z bombkami. 😉 Kapcie robią robotę - fakt, ale sam na nie zwróciłeś uwagę więc się nie liczą. A drabinoschody Tomek to uwielbiam. Mieliśmy takie w domu ze 20 lat zanim uzbieraliśmy kasę na to co sobie Rybelek wymarzył. Takie niby nic a tworzy jakiś fajny klimat. Ale skucha jest i to poważna! Gdzie jest k... jakiś narciarski akcent, przypadkowo walająca się skarpetka lub ostrzałka, buty suszące się pod ścianą itd. To poważny błąd aranżacyjny... 🙂 Pozdro
-
Tomek przez lata pracował w turystyce - też nie jest standardowym amatorem. Poza tym... W zeszłym roku gdzieś w Austrii miałem narty, które dostałem prawie 20 lat temu. Do tego obie są wygięte. Nie jeździło się może idealnie na twardym ale wyjazd udany więc te 100 dni to po prostu pieprzenie. Pozdro
-
E tam. Pokaż mi jakąś obowiązującą ustawę w tej kwestii. Tomek napisał "może" i tego się trzymam. poza tym od pewnego czasu był rozrywką jedynie dla kota. Właśnie z Amelką kończymy dematerializować choinkę co w naszym wypadku - pól dnia roboty - na szczęście świerk. Pozdro
-
Ty nie jesteś standardowym amatorem Pawełku.
-
Zwłaszcza w kwestii umieszczania nart w boksie albo w samochodzie. Do malucha wchodziło 210cm i jechaliśmy do Szczyrku. Pozdro
-
Marek autentycznie nie mam pojęcia. Pamiętam, że miały asymetryczną szatę - tak jak te - i podobno była to szata właśnie 24/25 ale ja nie wiem. Bardzo dobra narta do wszystkiego i łatwa raczej, choć chyba dość sztywna. Z pewnością sztywniejsza od Dynastara CN. Pozdro
-
Nerka nerką ale okularki pływackie odłożone na bok, żeby założyć jako pierwsze... To jest coś. 🙂 Pozdro
-
Cześć Być może? Wiesz jak jeździ Pieter, strasznie ciśnie przody aby wyciąć ten ulubiony łuczek ale on jest wycinany siłą niestety - sam mam tendencje do takiej jazdy to wiem. Odkąd puściłem klamry i zacząłem jeździć bardziej w dół stoku - a jak się zaczynałem bać to lekki ześlizg - jak ręką odjął. Marek, miałem takie rany, że plaster 10 cm ich nie łapał. A jak się fajnie wszystko kleiło... Pozdro
-
Zbyt mocno dopinał górną klamrę od razu. POzdro
-
No Cię żonka sumuje. Nie ma co. A ona ma jakieś kłopoty pokontuzyjne z kolanami, czy inne zalecenia? Pozdro
-
Cześć Z punktu widzenia osoby, która jeździła wiele lat dzień w dzień do wieczora a później jeszcze prowadziła zajęcia w podgrupach. Po powrocie wszystko co bo wilgotne jest już suche, bo na człowieku schnie najlepiej. Jeżeli coś nie sztymuje to wymiana albo suszenie od razu. Kąpiel od razu. Jak idziesz spać kontrola wszystkiego i musi leżeć ułożone przy łóżku - najlepiej na podłodze. Skarpety narciarskie na butach aby po wyjęciu grzałek zatkać otwory - choć zazwyczaj szło się w butach. Wszystko powinno być skontrolowane i przygotowane wieczorem przed snem bo zazwyczaj od pobudki do śniadania miałeś 10 minut. To był naprawdę wyczyn biorąc pod uwagę, że nie raz szło się spać o 2 lub 3 w nocy. Oczywiście absolutną koniecznością jest opanowanie tego wszystkiego na zerwanym. Jak tak robiłem i robię - mam to wkodowane z różnych działalności - narty, kajak, rower. Ale syn czy córka od zawsze robili kompostownik - jak to przecudownie określiłaś - i k.....a zawsze wszystko mieli gotowe na sobie i suche! Było, i jest to imponujące ale może dlatego, że od najmłodszych lat zawsze z Rybelkiem stosowaliśmy taktykę - "masz se radzić" - wszystko co ważne zostało nie raz przekazane a jak nie masz rękawiczek - Twój problem synku/córko. Pozdro
-
Panowie czy ja te narty miałem teraz w Zwardoniu? Pozdro
-
A wolumen? Wiesz ja wprawdzie pracuję w firmie handlowej ale może dla innych język nieco giełdowy to czarna magia... 😉 Wyjściowe ceny nart są gigantycznie przeszacowane. Ja nawet nie mówię o kosztach produkcji ile o cenie zakupu na nasz rynek ale... jak są jelenie to czemu nie. Szkoda tylko, że to nie funkcjonuje jakoś normalniej. Gdybym miał narty kupić w sklepie to przestałbym jeździć już dawno i rodzina też. Osobiście szczerze podziwiam rodziców, którzy są w stanie wytrzymać finansowo nobilitację w postaci treningów dziecka w klubie. Sezon to w tej chwili pewnie jakieś 50000-60000pln - normalna aktywność w grupie sportowej i to chyba minimum. Popraw mnie jak prowadzisz rachunki. Niestety to jest/był od dawna podstawowy element selekcyjny. Przy przejściu granicy juniora kwoty wzrastają 10 krotnie a dalej jeszcze 10 krotnie tylko, że w walutach. Praktycznie do uzyskania jakichkolwiek wyników na arenie międzynarodowej całość finansowania spoczywa na rodzicach i ewentualnych sponsorach. Jeżeli nie jesteś Kostelicem lub solidnym entierem - nie ma szans. Pozdro Pisał tutaj gdzieś Jurek... many, many, many niestety. A gdyby tak chociaż jakąś minimalną część wypracowaną pr
-
Cześć Wiesz to jest gruby temat ale jednocześnie proste zasady: - narta SL - krótka sztywna mocno taliowana narta sportowa - 165 cm to właściwie max dłuższe są bez sensu a krótsze np. w sporcie ograniczają przepisy co oczywiście nie znaczy, ze jako amator nie możesz powiedzmy jeździć na SL 155 cm możesz i nie będzie to dobór bezsensowny zwłaszcza dla osoby lekkiej. - narta GS - dłuższa sztywna narta o promieniu powyżej 25 metrów - powyżej wzrostu i to czasami +10 cm Pomiędzy ty łapią się wszystkie narty amatorskie ale zasada jest taka: - im większy promień skrętu - narta dłuższa, im narta szersza tym dłuższa, im narta o słabszej konstrukcji tym dłuższa Teraz wchodzą umiejętności: - dla początkujących stosuje się często dobór krótki - wzrost -15cm nawet -20 cm niezależnie od narty bo tu chodzi o zapoznanie z tym o co w ogóle chodzi z tzw. długą stopą. - ale już jak osoba jeździ samodzielnie dobór powinien być w miarę sensowny czyli w/g powyższych reguł. Generalnie jak jest to narta w miarę dobrej konstrukcji to powiedzmy w granicach wzrost -10 -5 cm. Krótsza raczej będzie się spisywać gorzej przy szybszej jeździe - niestabilność telepanie itd. 2-3 cm nie ma żadnego znaczenia. Dobory krótkie są preferowane ze względu na to, że większość ludzi jeździ nietechnicznie i taką nartę łatwo jest siłowo obrócić co stwarza iluzję odczucia panowania nad nartami. To jest bardzo skrótowo i w uproszczeniu. Jakby co pytaj oczywiście. Trzymaj się serdecznie
-
Trudno, żeby nie dbał jeżeli je tworzył w pewnym sensie. Nie wiem co to jest kick-back ale wiem jak działają warszawskie kluby i kto jest ich głównym beneficjentem wuięc nie ma się co dziwić. To bardzo dobry rynek. 😉 Pozdro
-
Cześć Nie czepiam się szczegółów tylko staram się pokazać, że przytaczasz parametr, który niewiele znaczy a Ty w ogóle nie wiesz o co chodzi - dokładnie tak jak z Twoją opowieścią o tenisie stołowym. To trochę tak jakbym ja przytaczał np. współczynnik tarcia gumy w okleinie rakietki - po prostu byś mnie wyśmiał i miałbyś słuszność. Z tymi parametrami jest podobnie ale to nie wina Twoja czy innych narciarzy tylko głównie marketingowców firm narciarskich. Krótko mówiąc - Ty jesteś fachowcem od tenisa stołowego (wstyd powiedzieć ale mnie goli regularnie żona) a nie od nart i nie ma co cytować jakichś wartości bo i tak nie wiesz o co chodzi a sztuczna inteligencja wie tyle co ogół czyli... nic. Narty już wybrałeś jak widziałem więc nie ma co deliberować. Wyborem do aktualnych umiejętności ograniczasz sobie postęp w każdym razie, natomiast życzę jak najfajniejszej jazdy. Pozdro
-
Cześć A jeździ 3 sezon? Pozdro
