-
Liczba zawartości
18 413 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Zawartość dodana przez Mitek
-
A co za różnica na czym jeżdżą i to chyba jej sprawa. Krzysiek może nawet nie wiedzieć.
-
A rozumiem, jasna sprawa. Na shicie z wypożyczalni to i do samochodu po żwirze podjedziesz i pilnować nie trzeba. Wiadomo, spoko.
-
Powyżej słusznie pokazano taśmę raz klasyczny orczyk zwany przez niektórych kotwicą. Abstrahując od tego, że dla mnie taśma jest szpecąca to: - jeździ wolniej - trudniej się na nią wsiada - jest bardziej męcząca na dłuższą metę - jest bardziej niebezpieczna przy niekontrolowanej wywrotce ale najgorsze dla mnie jest, że jest absolutnie nienarciarska i niczego nie uczy a wręcz przeciwnie.
-
Nie wiem co narta ma z tym wspólnego.
-
Taśmy to wymysł jakiegoś chorego psychicznie, tutaj pełna zgoda.
-
Cześć Czyli opierasz się na przekazach medialnych oraz rosnącej popularności partii jednoznacznie faszystowskich? Rozumiem, że Ty masz problemy? Szczerze mówiąc nie znam w Polsce większego ośrodka o przemieszanej społeczności niż Warszawa i mieszkając tu problemów nie widzę - wręcz przeciwnie. Jeżeli mam jakieś obawy co do działań niezgodnych z prawem, agresywnych itd. to zawsze są to osoby spod znaku skrajnej prawicy zaprawionej narodowo a ofiarami padają zazwyczaj niewinni ludzie i to bez względu na kolor skóry, wyznanie czy cokolwiek. Po prostu ci którzy się nie spodobają. Pozdro
-
Celowo napisałem tak jak napisałem. "Zauważy.. a następnie" sugeruje jakiś ciąg i analizę natomiast to kwestia następująca automatycznie. Kluczowym elementem jest tutaj miękkość jazdy, której z oczywistych względów brakuje narciarzom wychowanym na sztruksie. Co więcej - to jazda po równym i twardym stoku ale o zmiennej nawierzchni wymaga większej uwagi bo tu dozowanie nacisku jest ważne a wyczucie jego siły wymaga dobrej analizy terenu i znajomości zachowania się nart bo nie wiadomo tak naprawdę kiedy puści. Po nierównym po prostu jedziesz miękko i... już.
-
Umiejący jeździć nawet nie zauważy problemu tak jak nie zauważy koloru trasy czy rodzaju śniegu - dostosuje technikę do warunków i pojedzie dalej. Ja nigdy nie uważałem się za wybitnie jeżdżącego narciarza ale takie warunki jak na zdjęciu to jest raczej fajna jazda.
-
Zostaw Witoldzie. On jest erudytom. To jest ta subtelna różnica.
-
Hm. Mam, różnych kolegów i koleżanki, w pracy też są osoby z innych krajów i jakoś nie ma tragedii. A jeżeli możesz powiedzieć jak często stykasz się z migrantami bezpośrednio, rozmawiasz itd. bo może po prostu moje doświadczenia nie są miarodajne? Pozdro
-
Cześć A Ty nie jeździłaś na nartach nietaliowanych, hm... błąd, starego typu czyli nie taliowanych radykalnie? Pozdro
-
Każdy kto choć trochę umie jeździć zjedzie. Miękki śnieg czytelne odsypy dużo miejsca. Fajna zabawa.
-
Cześć Realnie Teresa to jest tak, że na każdej narcie można fajnie pojeździć wszędzie. Na narcie GS prze wiele lat nie tylko jeździłem wszędzie ale również prowadziłem szkolenia i do głowy mi nawet nie przyszło aby się zastanawiać nad jakimś żonglowaniem sprzętem. Stoją narty bierzesz, patrzysz czy przygotowane i jak tak, to jeździsz i się dobrze bawisz a jak nie to... przygotowujesz i... jeździsz i się dobrze bawisz. Pozdro
-
Oczywiście, wolę sterowanych migrantów niż geny merkantylnych dzieciorobów. Procesów społeczno-ekonomicznych nie da się na dłuższą metę zatrzymać czy cofnąć - takie działania zawsze kończą się najpiękniejszą i najbardziej dopracowanymi przez cywilizowanego człowieka rzeczami czyli konfliktem i wojną. Natomiast racjonalne działania polegają na kontrolowaniu i kierunkowaniu. Alternatywą jest trumpizm czyli bezmyślna i chaotyczna miotanina.
-
Cześć Paweł - "klub jagielloński" to (cytat ze strony tej organizacji, której filarami są (jak sami piszą) republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. A więc organizacja z gruntu niebezpieczna, nasycona i podporządkowana ideologii. Absurdem jest w ogóle istnienie takich niebezpiecznych tworów w dzisiejszych czasach. Ale... ja nie mam złudzeń Pawle. Ludzie statystycznie to banda tępych ssaków, które w imię doraźnego zysku, durnej idei czy też za pieniądze zrobią wszystko. Pozdro serdeczne
-
Cześć Pewnie tak. Ale Marku... Jak wiesz na nartach, pomimo, że po bokach trasy jest znakomity do jazdy lekko kopny czy zmieszany śnieg i tak wszyscy walą środkiem najbardziej wyślizganym i najmniej przyjemnym do jazdy terenem. Na drodze jest podobnie - zamiast szukać przyczepności na poboczach jadą środkiem bo.. a ja wiem dlaczego? POzdro
-
To raczej zestawienie kabaretowe, nie czujesz tego jak widzę.
-
Cześć Czyli... Tak jak Paweł-Victor napisał... zaczyna się od rodziców! To rodzice są odpowiedzialni za przygotowanie dzieci od najmłodszych lat w taki sposób aby sobie z tymi kwestiami radziły. Szkoła jest szkołą i ma pomagać w wychowaniu ale przede wszystkim uczyć reszta to sprawa wychowania przez rodziców i oni powinni przygotowywać dzieci na wszystko, oni są za to odpowiedzialni. Demonizowanie czasów obecnych to błąd wynikający ze strachu przed nimi. Pozdro
-
Cześć Stworzenie odpowiednich alternatyw jest bardzo ważne: Albo zostaniesz w domu i przerobisz semestr matematyki albo... możesz jechać narty - Twój wybór. Pozdro
-
Cześć Boże, przecież tam jest tyle śniegu na poboczu, że można zatrzymać TIRa. Pozdro
-
Cześć Pawełku absolutnie wszystko gra, wszystko! Pozdro
-
Niszczenie nart jest w 100% związane ze sztywną jazdą i brakiem oceny terenu i wybory toru jazdy.
-
Na jakim filmie?
-
Cześć Ja bym posunął się dalej i nawet zrezygnował z "bieżącego korygowania błędów". Tylko wzorzec i dlatego jest on tak ważny. Ja starałem się zawsze w trakcie szkolenia (nie tylko własnych dzieci, w trakcie pracy także) stawiać na samodzielność czyli jazda za wzorcem ale za chwilę Ty (Kasiu, Jasiu czy Leosiu) jesteś wzorcem i prowadź do tamtego załamania i później nie ja oceniam a ekipa ocenia czy dobrze prowadził - wszystko wychodzi natychmiast a nawet więcej bo na przykład Kazik powiedział: no dobrze prowadził ale mógł stanąć na słońcu bo fajniej. Chodzi o to aby autorytet był ale rozmywał się na grupę, aby każdy jej członek poczuł samodzielność i odpowiedzialność - wiesz o co chodzi Adaś. W zajęciach sam na sam to trudniejsze, no zwłaszcza na poziomie początkowym ale też da się tak pomyśleć aby płużący poczuł, że decyduje a nie tylko był sterowany. Im mniej teoretyzowania i gadaniny tym lepiej a jeżeli już to najlepsza jest rozmowa o narciarstwie a nie o technice wykonania jakiejś ewolucji bo i tak praktycznie nic nie daje. Pozdro Pozdro
-
Czy na którymś z tych zdjęć jest ten ciapowaty śnieg?
