-
Liczba zawartości
17 992 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć U Shiffrin kluczem jest głowa. Stary w PŚ to dla niej jazda treningowa w sensie zaangażowania mentalnego. Startowała i wygrywała już tyle razy, że presja jest żadna, tylko koncentracja. IO - zwłaszcza w jej sytuacji - to gigantyczna presja, z którą sobie nie radzi. Pozdro
-
Cześć Super. Gratulacje! Lola to niełatwa trasa. Śnieżynka jest trasą o podobnej trudności ale mnie ciekawą i dość nieprzyjemną bo prowadzi w dużej części po trawersie. Zresztą spróbujesz to sam, się przkonasz. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć A kto to jest? Pozdro
-
"Uwielbiam" takie kabaretowe bzdury.
-
A Marek jakoś zrozumiał o co chodzi.
-
Cześć A po co go wbijać w długim? To z założenia skręt na szybkości a wtedy kije przejmują raczej funkcję stabilizacyjną i badania terenu. Wbicie kija jako akcent rytmiczny - wystarczy intencja ruchu. Przy szybkiej jeździe podparcie na kiju jest zbędne a cała procedura wbicia trwa i rozciąga się na metry co deformuje sylwetkę i prowadzi najczęściej do zbędnej rotacji. Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
WW1 - woda łatwa. Najniższy stopień trudności na rzekach górskich do pokonania prze poczatkujących pod opieką. np. Dunajec - nie cały, Białka - nie górna ale też Wel - poniżej jazu w Chełstach, Łupawa, Słupia, Skotawa czy nawet mazowiecka Jeziorka. 😉 -
Cześć No niestety to płaskie na końcu jest... płaskie i nasłonecznione, miękło w oczach. GS i SL też będą na tym stoku, więc będą mieli schody z dalszymi numerami a i 30 w drugim może mieć trudno dojechać w jakimś dobrym czasie bo drugie przejazdy będą po 13.00. Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć Jakoś mi to umknęło a widzę, że rzeczywiście. Amelka ma wewnętrzny w piątek u Ptaka i już jej napisałem, żeby z nim przegadała ten temat. Zdecydowanie wole jechać do Białki niż tłuc się na 8.00 do Szczyrku. Dzięki za info. Maras Pozdro -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć Dwa tygodnie ciągiem to jest za długo. Optymalnie to jest 10 dni. Natomiast jak jest to dłuższy okres to muszą być przerwy. Swego czasu bywałem na nartach ciągiem dwa miesiące i gdyby nie dni przerwy - bo musiałem się przemieścić w inną lokalizację - to byłby horror. Bywało tak, że rano jeździłem, koło 13.00 kończyłem o 15,00 wsiadałem do autokaru, który wiózł mnie np. z Bormio do Bergamo i zostawiał gdzieś w drodze na przystanku. stamtąd za godzinę czy dwie zgarniał mnie inny autokar jadący do Cavalese i następnego dnia rano na narty. I jeszcze to wieczne słońce... To był po prostu dramat. Pozdro -
Cześć Teraz dopiero oglądam. Taki łatwy ale fajny ten SL. Trzeba było jechać na maksa cały czas, szybkie nogi w cenie. W każdym razie to ciekawa formuła i fajne zawody. No i Nef zaskoczył... Pozdro
-
Cześć Zbyt wczesne przygotowanie kija do wbicia (po co) prowadzi do rotacji Paweł. Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć No to by Raimundowi chyba musieli rąbnąć narty biorąc pod uwagę treningi i kwalifikacje był zdecydowanym faworytem. Pozdro -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Nie wiem do końca jak będzie formuła bo to się co roku zmienia, bo wszyscy u nas lepiej wiedzą jak szkolić zamiast wziąć system od Włochów i nim jechać. Zawody techniczne to jazda gdzie komisja ocenia zgodność jazdy z kanonem w skali 1-10. Dwie kątówki (łuki płużne, skręt z pługu) i dwie równoległe ( zazwyczaj śmig i długi cięty). Minimum to zaliczające 24ptk. GS - czas wzorcowy zakłada IW z określonym współczynnikiem w zależności od tego faceci muszą się złapać w minimum 118% czasu wzorcowego a kobiety w 118% *1.05. 10 ptk to czas wzorcowy lub lepszy (oczywiście dla kobiet współczynnik 1.05). Dziadki mają jakieś inne normy. Są dwa przejazdy liczy się lepszy. Trzecia część to egzamin z metodyki instruktarzu czyli po prostu dostajesz zadanie z instruktarzu i musisz zaprezentować całość szkolenia z opisem pokazem oraz kompletem ćwiczeń i analizą. Ocena 1-10 minimum 6 zalicza. Jak nie zaliczysz, którejkolwiek części to nie zaliczasz całości. W sumie nic trudnego jak się trochę orientujesz w narciarstwie. Pozdro -
Cześć No więc jest tak: Ona nie trenuje SG, jeździ go w ramach treningów do GS, startuje w SG dość przypadkowo a w tym sezonie to chyba w ogóle. Jest zawodniczką ściśle wyspecjalizowaną w GS do tego najlepiej spisującą się w na podkręconych stromiznach w twardych warunkach. SG i GS to dwie zupełnie różne konkurencje. Oczywiście fajnie, że Maryna jeździła treningi zjazdu, bo to cenne doświadczenie ale nie sądzę by to były treningi pod konkurencję. Ustawienie na tej trasie będzie szybkie a Maryna szybko jeździć nie umie więc po co kusić los jak w perspektywie ma się szansę medalową. Jest ona iluzoryczna ale jest. Pozdro
-
A Tomasiak srebrny medal w skokach przed chwilą.
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
A Tomasiak kurwa medal i to srebro -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
W tych zawodach chodzi o to aby zrobić normę na 10. To zawody porównawcze. Chyba nawet nie ma czegoś takiego jak klasyfikacja miejsc według czasów. -
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć Szczyrk lepszy to już był. Nie wpadł bym na pomysł by tam jechać ale tylko tam jest termin. Pozdro -
Cześć Niezłe, ale chyba jeszcze tak źle z miejscem u nas nie jest żeby taka technologia się opłacała. Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć My i tak nart nie bierzemy, do Szczyrku??! - no way. Amelka tylko odbębni regionalne i wracamy. Pozdro -
Cześć Każdy kto narzeka na warunki na stoku nie umie jeździć po prostu. To jednoznaczne. Pozdro
-
Cześć Paweł obejrzyj sobie jak jeździł np. Klammer albo Zurbriggen czy inne zawody z lat 60,70 i 80. Goście też wtedy lecieli ponad 130km/h. Prędkości nie zwiększyły się zbytnio a ostatnio - dzięki ustawieniom i łagodzeniom nawet się zmniejszają. Ten sport po prostu na tym polega a zjazd jest jego kwintesencją. Odwaga i ryzyko jest jego nieodłącznym atrybutem. A jak wywozić te śmieci spod ziemi? Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć Wieźliśmy Amelkę do Ptaka na kurs a biegówki były przy okazji dla zabawy. W przyszły weekend pewnie pojedziemy do Zakopanego a piątek a w sobotę do Szczyrku. Pozdro -
Cześć No powiem Ci, że przejazd Franja w tym DH był tak wzorcowy i spokojny, że chyba już mu taki w życiu nie wyjdzie. Aż nie wierzyłem, że tak się na tej trasie da. Jest dokładnie tak jak piszesz. To jest konkurencja mocno zerojedynkowa i pisanie tutaj o jakiejś granicy ryzyka i ryzykanctwie jest z lekka ... dziwne - świadczy o absolutnym braku zdawania sobie sprawy co to znaczy DH. Hermann jest tu dobrym przykładem bo jego jazda wyglądała zawsze nadzwyczaj pewnie i jakby z zapasem a sam - już po powrocie mówił i pisał - że nie ryzykuje już tak jak przed wypadkiem i całą tą historią. Miller za to jeździł zawsze na absolutnej granicy, najlepiej to było widać w slalomie gdzie jak przesiadł się na długie narty i nie był już tak szybki (w sensie reakcji) nie potrafił dogonić wyjeżdżających nart. Niestety kontuzje są wpisane w ten sport bo - czy chcą tego miłośnicy "lekko, łatwo i przyjemnie" to jest sport nawet na Czarnym Groniu, bo nawet tam można się zawinąć albo kogoś. I dlatego właśnie na nartach nie może być miętkiej gry. Musi być koncentracja i świadomość tego co się robi i ile się umie na każdym kroku bo inaczej piórnik albo dwukółka. Pozdro
