-
Liczba zawartości
17 635 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Alto Adige, czyli Tyrol Południowy na styczeń 2023!
Mitek odpowiedział Kaem → na temat → Gdzie na narty?
Cześć He he. Jakbym nie musiał też bym za cholerę SR nie pojechał. Połączenie jest. Nie ma tylko zjazdu na nartach z Siusi do Ulricha ale jest wagon. A trasa z Scedy do Ulricha... spodoba Ci się. Mówię Ci odpuść ten Kronplatz i jakieś dzwony, Gardena wystarczy. Jak już podejmiesz decyzję to chętnie szczegóły jakieś na priv Ci podeślę. A można też np. zjechać z Sass Pordoi... 😉 Pozdro -
Alto Adige, czyli Tyrol Południowy na styczeń 2023!
Mitek odpowiedział Kaem → na temat → Gdzie na narty?
Cześć Ależ Kaem, rób jak chcesz. Ja w sumie w Dolomitach spędziłem jakieś 8-9 miesięcy a w Plose chyba nawet nie byłem więc się wycofuję. Ja bym wybrał Gardenę z metą w Christinie. Aha, objazd Sella Rondy to 5h. Pozdro -
Cześć Skupiłbym się na tych pięknych włoskich planach i raczej przedłużył pobyt o dzień czy dwa niż lokował pieniądze w jakichś nartach, ale to oczywiście Twoje wybory. Pozdro
-
Niczemu. A w Headach najważniejsze jest to "i". Człowieku wiesz ile ono daje... Pozdro
-
Alto Adige, czyli Tyrol Południowy na styczeń 2023!
Mitek odpowiedział Kaem → na temat → Gdzie na narty?
Cześć Moim zdaniem powinieneś się skoncentrować na sąsiadujących centrach. Dwa na tydzień wystarczą w zupełności. Jeżdżenie samochodem lub czymkolwiek innym jest bezsensownym marnowaniem czasu. Pozdrowienia -
He he człowieku.... otrzeźwiej. 🙂 Pozdro PS A żebyś znowu nie potraktował mnie jak jakiegoś gnoja to zapyta tylko jaki kombajn na czworakach obszedłeś - nie chodzi mi o konkretny typ wystarczy klasa i rodzaj. Pozdro
-
Cześć Zawsze bezpieczniej jest jechać na krawędzi. Pozdro
-
Alto Adige, czyli Tyrol Południowy na styczeń 2023!
Mitek odpowiedział Kaem → na temat → Gdzie na narty?
Cześć Wybór jest prosty, tym bardziej jeżeli nigdy nie byłeś w Dolomitach. Wszędzie piękno krajobrazu i tras Cię zaskoczy, a i pogodę będziesz miał jak drut. I o to chodzi. A kawa... im bardziej na południe tym mocniejsza. Pozdrowienia -
Cześć Pomyślmy spokojnie. Jeździła ostatni raz 8 lat temu na poziomie 4 czyli... zaczyna praktycznie od zera. Do tego jest 8 lat starsza - wiem nieładnie ale rozmawiamy o konkretach. Uważam, że w ogóle nie ma co sobie zawracać głowy nartami tylko raczej tym w jaki sposób ułatwić dziewczynie powrót na stok. Czyli fajna atmosfera, dobra pogoda, rozsądny i wyedukowany narciarsko opiekun... Budżet jest aż nadto. Pozdro
-
Cześć Kup jej Light i niech się dobrze bawi. Długość koło 155cm będzie idealna. Trzymaj się.
-
Cześć Moja wiedza jest szczątkowa ale wystarczająca by nie wierzyć i nie szerzyć głupot. Mówimy naprawdę o podstawach geologii. Pozdro
-
Cześć Z tego co wiem Michał nie jest górnikiem ale też z pewnością nie opowiada głupot napotkanym osobom. znakomita większość pokładów węgla ma grubość od 1 do 3 m i problemem jest raczej ich zbyt małą niż zbyt duża miąższość. Najgrubszy znany pokład węgla w Polsce i jeden z najgrubszych na świecie to pokład 510 w kopalni Reden o największej zarejestrowanej grubości około 25-27 metrów. Ale to jest rzadkość. Przytaczanie wartości 40 metrów to raczej żarty z osób nie znających tematu. Pozdro
-
Cześć Zapewniam Was drodzy koledzy, że górnictwo to naprawdę skomplikowana działalność i między innymi z tego względu jako geolog ale nie górnik - staram się o tym nie wypowiadać aby uniknąć uproszczeń i przekłamań. Warto jedynie wspomnieć, że dla każdego złoża jest coś takiego jak kryteria bilansowości i na tej podstawie złoże może być przeznaczone do eksploatacji ale nie musi oraz dobierane są wtedy optymalne metody eksploatacji oraz zagospodarowania poeksploatacyjnego. Każda działalność górnicza jest droga - im większa skala tym droższa i tym bardziej niszcząca środowisko. Tani to był koleś z kilofem ale rację ma Piotrek, że większość to spekulacja i walka rynkowa. Pozdro
-
Cześć Na cztery dni zamieniłem rower na kajak. Sapina z Węgorapą. Sapina to właściwie ciąg rzecznych przepustów miejscami kanałów łączący jeziora położone na E od ciągu Wielkich Jezior Mazurskich. Widokowo fajnie, technicznie nie dzieje się zupełnie nic poza płyciznami w Kruklankach oraz wiatrem na jeziorach. Przepłynęliśmy jez. Stręgiel ale na Święcajty już nie wypłynęliśmy. Wiało 4/5 stopni - po rowerowemu 7m/s do 14m/s w porywach. Uznaliśmy, że chcemy przeżyć więc załatwiliśmy transport za Węgorzewo. Węgorapa jest rzeką pustą i dziką ale bardzo solidnie przyciętą, nawet w rejonie za Ołownikiem, gdzie podobno nikt nie pływa. Na rzece technicznie nic się nie dzieje przeszkody można policzyć na palcach jednej ręki. Trzeba uważać na spora ilość głazów w nurcie na odcinkach przełomowych. Te - w okolicach Wężówka oraz za elektrownią w Ołowniku - są naprawdę piękne i warte zobaczenia. Woda super czysta. Trzeba uważać na nachalną ruską sieć bo granica z obwodem blisko. Skończyliśmy przy moście w Mioduniszkach pod okiem miłego Pana ze straży granicznej. Jeden nocleg na Gołdopiwie był nawet bez namiotów bo znaleźliśmy zadaszony pomost. Było dość chłodno ale deszcz specjalny nie padał a słońce też się pokazywało. Pozdro
-
No... niestety tak jest bo: - kolega Brunner w przeciwieństwie do Ciebie ( i mnie też oczywiście) się na nartach zna. - ma je zawsze w dobrej cenie i w dobrym stanie - przez kilkanaście lat bytności na forum jeszcze nie spotkałem aby jakiś narciarz narzekał na zakup od Breunnera - Brunner sam przygotowuje narty i umie to robić - to chyba największa wartość. Więc po co się przypierdalać jak ktoś robi dobrą robotę synku? I koniec
-
Jakbyście się zgadywali daj znać, podjadę, tylko wcześniej wcześniej bo ode mnie to ponad godzinka jednak. Pozdro PS A może serwis w Jupiterze?
-
Cześć No i po co mam robić zdjęcia? Krzychu wszystko pokaże lepiej - jestem pewien. Dzięki serdeczne.
-
Cześć Zapewniam Cię, że jaki by Plus nie był Twoja obecność tutaj jest stała i niezbędna więc. Ja też uważam, że Dynastar SL to jest jeden z Compactów naszych czasów. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć A Ty mi niegodziwcze sprzątnąłeś narty u Brunera. Już ja Ci dam!!! 🙂... No chyba, że dasz się karnąć... Pozdrowienia serdeczne
-
He he... A ja dzisiaj jak jechałem do pracy to jakieś 50-70 metrów jechałem za chłopakiem po takiej szutrowej chodnikościeżce. Chodzi o to, że to zabytkowa już aleja i musi być odpowiedni drenaż dla drzew. Jak dojechałem do pracy to wyglądałem jakbym chorował na ospę - wszyscy się ze mnie śmiali bo byłem cały czyściutki ale równomiernie w takich błotnych cętkach - sam się śmiałem jak się zobaczyłem w lustrze. Przeczekałem aż wyschnie i strzepnąłem wszystko i ubranko jak nowe. 🙂 Pozdro
-
Cześć Co do stroju to polecam wielowarstwowość czyli dobór zestawu na zasadzie bielizna, softshell, polar, kurtka (lekka raczej, nie bardzo ocieplana). Z doświadczenia, to kurtkę narciarską przez ostatnie piętnaście lat użyłem może z pięć razy i to głównie gdy stałem jako funkcyjny przy jakichś zawodach. Myślę, że proponowane rozwiązanie daje więcej możliwości manewru i wychodzi również bardziej ekonomicznie. Pozdrowienia serdeczne
- 869 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- zakup nart
- do wzrostu czy do wagi
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć Lingwistyczne?? Ja piszę o odczuciach bo to ciekawe. Jeden, do tego , bardzo techniczny sport a ile wersji jego postrzegania i odczuwania a - i tu możesz mieć rację z tym "lingwistycznym" - nazywania. Tak tu masz rację, ale to raczej indywidualne semantyczne niuanse, ciekawe, zwłaszcza z tym "miłym" daje mi do myślenia. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Mnie słowo "komfortowo" kojarzy się niestety z upadkiem - to z wieloletniego doświadczenia. Jeżdżenie na nartach samo w sobie rzadko kiedy jest "miłe". Wiąże się z wysiłkiem, zmęczeniem , koncentracją, uwagą, pokonywaniem niebezpieczeństw, ryzykiem. Miłe to jest zdjęcie butów po nartach - o to tak. Pozdro
-
Cześć Najlepsze w tych konkretnych warunkach, przy tej konkretnej Twojej formie, tak konkretnie przygotowane na tym konkretnym stoku. A w innych warunkach lub inaczej przygotowane też będą? Na czym opierasz tą pewność? Widzisz, to jest właśnie typowe teoretyzowanie. A jak masz 42 lata to po prostu jesteś jeszcze bardzo młody i weź się do roboty zamiast kwękać - to naprawdę szczera i dobra rada. Pozdro
-
W takich sytuacjach narzekają tylko Ci co nie umieją jeździć. Trzymaj się.
