-
Liczba zawartości
18 207 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Ale... Panowie, gdzie ja napisałem, że jestem wrogiem nowych technologii. Napisałem (przypominam), że: Jeżeli planujemy zakup kasku to nie dlatego, że wypada, jest ciepły, bo wszyscy jeżdżą, bo ładnie wygląda czy bo pod szybką mieszczą się lepiej okulary. Kupujemy go dlatego aby zabezpieczyć głowę. Tak? A jeżeli tak to kupujmy porządny kask a nie byle jaki bo wypada go mieć i ... koniec. I na kolejne pytanie: Jakie więc kaski uważam za najlepsze? Odpowiadam: Nie znam się na tym i nie zamierzam zgłębiać. Jako, że sportowcy są z definicji najbardziej narażeni na upadki i wynikające z nich niekontrolowane rolowania, uderzenia nartą czy w tyczki itd. to kupuje produkty dedykowane dla sportowców i koniec. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Ale pamiętaj, że Pawlak też mówił: "Sąd, sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - pakując dwa granaty do kieszeni... 🙂 Pozdro
-
Cześć Odpowiedź do Piotra też: Jeżeli chodzi o konstrukcję nart sportowych to coś się zmieniło? Jeżeli wiem to nie bardzo, a jednak są najlepsze. Może z kaskami jest podobnie. W kasku zawodnicy spędzają dziesiątki jeżeli nie setki godzi i jakoś dają radę pomimo, że takie niewygodne itd. Zastanów się spokojnie. Mój błąd to było nazwanie technologii nowymi - tu masz rację w 100%. Pozdro
-
Cześć A ja nawet jeździłem tam na nartach i na rowerze jednego dnia. 🙂 Pozdro
-
Cześć No.. tego typu górek jest więcej. Ze swojej strony polecam Szelment. Będzie wiadomo, że Ci którzy przyjadą są naprawdę najarani na spotkanie. 🙂 Pozdro
-
Cześć A po co mam znać technologię. Coś jest produktem dedykowanym do sportu a nie do jazdy amatorskiej - mnie to wystarcza. Jak idziesz na operację protezowania biodra np. to znasz technologię czy wystarczy Ci, że zamontują ci protezę z przeżywalnością 30 a nie 15 lat i dedykowaną do sportu czy zgłębiasz? Wiesz ja mam taki zwyczaj - może kretyński -, że jak się na czymś nie znam to ufam specjalistom. Pozdro
-
Cześć No wiesz - jak kupujesz zabezpieczenie, które ma spełniać swoją funkcję to niestety kosztuje bo jest ubrane w technologię. Spodnie Ci życia nie uratują a kask może, dlatego spodnie mam za grosze ale kask za dwa klocki. Jak przystało na kretyna. Pozdro
-
Cześć Nie podam ci konkretnych marek czy modeli tak jak nie doradzę konkretnej narty ale... jeżeli ten produkt ma nas rzeczywiście chronić a nie być tylko atrapą bądź być noszony w zastępstwie czapki to ja stawiam na produkty dedykowane do sportu gdzie upadek przy dużej dynamice i szybkości jest wliczony w jazdę z definicji. I tutaj mamy wybór: albo kask pełny typu zjazdowego albo kask slalomowy z miękkimi nausznikami, nawet demontowanymi. Garda jest oczywiście opcją i nie trzeba jej nawet kupować. Pozdro
-
Cześć no to ja to postrzegam inaczej. Kto mnie zna - widział na nartach wie w czym jeżdżę. Strój jest mało ważny do nieważnego ale... sprzęt i jego stan jest bardzo ważny bo to jest bezpieczeństwo poruszania się pewność itd. nie trzeba tłumaczyć. Kask - to sprzęt i jeżeli już podejmujemy decyzję, że kupujemy sprzęt ochronny to nie kupujemy atrapy dla koloru tylko coś naprawdę porządnego i sprawdzonego. Syn jeździł prze lata w 4F i ubraniach z Deca albo w ogóle ze szmaciaka ale jego kask z goglami kosztował prawie 2500pln. To jest kwestia racjonalnego wyboru. Kask byle jaki po to żeby był kupuje tylko kretyn. Pozdro
-
Cześć Wiesz ja robiłem takie spotkania w Czarnym Groniu. Tego typu miejsce ma wiele zalet: - bogata i zróżnicowana baza noclegowa - nie myślałem o tym, że wszyscy razem ale w jednej dolince. każdy ze swoją ekipą czy rodziną ale wszędzie blisko - wiesz o co chodzi. - kameralny mały stok gdzie łatwo się uporządkować nie pogubić itd. - pojemna knajpa przy stoku - sporo możliwości dodatkowych zajęć na stoku i poza - bardzo przyjazne i otwarte na gości i ich oczekiwania władze ośrodka. Może wiosną... Pozdro
-
Cześć Żeby rzeczywiście się spotkać w takim narciarskim gronie trzeba to zorganizować w małym ośrodku ze wspólnymi kwaterami na jednym stoku itd. Inaczej się rozlezie. Pozdro
-
Leszcz. Prawdziwi goście robią to na slalomkach. Pozdro
-
Cześć To jest ześlizg boczny na przemian. Skręt stop to musi być skręt a tu nie ma skrętu przecież Beato Droga. Pozdro ( He He ja pisze o ześlizgu a Adam o tym co pomiędzy )
-
Cześć Myślę, że to trudny sposób uczenia. łatwiejszy to taki aby samą jazdą jej torem, wyborem terenu + krótkie komendy uczeń sam się ustawiał. Próba analizy przez ucznia co ma robić czyni więcej złego niż dobrego. Pozdro
-
Cześć Uczyłeś kogoś w ten sposób? Porównywałeś różne sposoby przekazu i jak działają. Pozdro
-
Cześć Ale to jest Berger. W tamtym czasie najlepszy demonstrator na świecie. A co do kontr rotacji - ja bym nawet o tym nie wspominał w sensie terminu czy tłumaczenia mechanizmu bo to nic dobrego nie przynosi. Masz Adam na forum przykłady. A wystarczy powiedzieć żeby patrzeć przed siebie w dół stoku - i styknie. Pozdro
-
Cześć Piotrek jesteś młody inteligentny, wykształcony i masz szeroką wiedzę z wielu dziedzin. Masz bogate doświadczenia sportowe i nie tylko sportowe a także rzadką cechę poważnego podejścia do realizacji pasji i innych działań, którą - jak wiesz - bardzo cenię. Cóż... ja już dobiegam 6 dych, umysł raczej dość ograniczony, nabyta wiedza wyparowała, dzieci dorosłe i praktycznie samodzielne a żona jeszcze młoda i fajna więc sobie poradzi, tak że sprawa oczywista. Prawdziwe wartości trzeba dobrze chronić a na byle co nie ma sensu tracić czasu ani środków. Pozdro serdeczne PS Poza wszystkim... Co ja mam odwlekać? Mam kask już parę lat i jeżdżę w nim jak widzę taką potrzebę. I - co najważniejsze a nikt jakoś o tym nie pisze - to porządny sportowy kask, który naprawdę może pomóc przy solidnym dzwonie a nie jakieś piankowe gówno za stówkę, które ochroni jedynie przed nadjeżdżającym krzesłem noszącą go niemotę. Pozdro
-
Cześć Ale jak wtedy pływać technicznie? Pozdro
-
Cześć Bo nie mieli kasków. Pozdro
-
Cześć Poza tym to na czy narciarz ma kask czy nie ma nie czyni go narciarzem bezpiecznym. Wolę samych bezpiecznych bez kasków niż zabezpieczonych kaskami, żółwiami i gardami ale jeżdżących niebezpiecznie - taka filozofia. Pozdro
-
Cześć No ja niestety mam długie włosy... a już w Tytusie było napisane... Pozdro
-
Cześć To też jest element, który należy uwzględnić we własnej jeździe zwłaszcza w kwestiach związanych z oceną stoku, planowaniem przejazdu, rozpoznaniem chwil gdzie tłok jest większy i mniejszy ( zawsze idą fale jadących), godzin nartowania i odpoczynku w barze, oceną własnej szybkości, dostosowaniem techniki do warunków widoczności, przewidywalności własnego toru i sposobu jazdy dla innych itd. no i jakże ważnym elementem jak sztuka rezygnacji w odpowiednim momencie. Sam przyjąłem parę uderzeń ale zawsze byłem na nie przygotowany poprze kontrolę stoku wokół siebie związaną z koniecznością ochrony prowadzonej grupy. Odniosłem na nartach sporo kontuzji i wszystkie były spowodowane przez moje błędy. W jednym wypadku za kontuzje odpowiedzialny był inny narciarz ale mój błąd w tym wypadku polegał na tym iż uznałem, ze jestem w 100% bezpieczny na stoku, który nie był jeszcze zamknięty. Pozdro
-
Cześć Kask nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem na stoku, To zabezpieczenie na wypadek upadku czy kolizji. bezpieczeństwo to cały zespól zachowań, działań, oznaczeń, taktyki jazdy, dbałości o prawidłowy dobór i dobry stan sprzętu, aby wypadków, kolizji, upadków nie było. Analogicznie np. w samochodach - sprawne hamulce, zawieszenie, dobre gumy, rozsądna jazda, ABS, kontrola trakcji itd. to systemy związane z bezpieczeństwem a poduszki, klatki, wzmocnienia, strefy aktywnego zgniotu to już tylko zabezpieczenia. Chętnie poświecę przykładem bezpiecznej jazdy. Pozdro
-
Cześć Czyli wieczorna jazda była jeszcze bardziej hiper... Pozdro
- 23 odpowiedzi
-
- południowy tyrol
- alto adige
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć JMP. Pozdro
