-
Liczba zawartości
17 637 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Backu Drogi co Ty piszesz. Kiczera Ski to środek Beskidu Niskiego, niedaleko Rymanowa bodajże. Aha już wiem o co chodzi - to nie te Puławy. Z Pionek (tych pod Radomiem) masz jakieś 3,5h jazdy minimum. Pozdrowienia
-
Cześć Krzysiek, tak naprawdę każdy stok może być fajny i każdą górkę warto poznać. Niestety ode mnie to ponad 400 km. Pozdro
-
Zapomniał o tablecie. Zanudzi się na śmierć, chyba że jeździ na nartach...
-
Cześć Ja po prostu nie lubię stoków sztucznych jak równia pochyła - wiesz o co chodzi. Góra musi mieć rzeźbę, musisz pokombinować jak ją przejechać, musi być ciekawie... Pozdro
-
Cześć Nie chcąc oceniać jazdy jakąkolwiek techniką - bo wszystko widać - mam pytanie natury zasadniczej Adaś. Swego czasu było tak, że już na PI zwracano uwagę na strój i prezencje. Chodzi o to, że instruktor musi być ubrany tak aby było widać co prezentuje i o co chodzi w danej ewolucji. Niektórzy Państwo - zwłaszcza Ci mający pretensje zawodnicze są ubrani... śmiesznie. Czy to jakaś moda i czy mówi się teraz o tym na PI? Z kursu Instruktorskiego za strój się po prostu wylatywało i koniec. Pozdro
-
Cześć Koledzy, nie martwcie się. Ceny są przygotowaniem do różnego rodzaju promocji łączonych, imprezowych, pakietów itd. Zobaczysz Krzysiek, że - jeżeli my pojedziemy w tym roku w ogóle na narty - to jeszcze się zobaczymy w Czarnym Groniu, Kasinie czy już ostatecznie na tych nieszczęsnych Słotwinach. Pozdrowienia
-
Cześć To kotka, uratowana od tzw. worka. Poprzednia kotka przeżyła z nami ponad 10 lat i ciężko przeżyliśmy jej odejście, bo pomimo naszych starań i ratowania jej za wszelką cenę, choroba zmusiła nas do jej uśpienia. Była tak ogarnięta, że jak stawała nad miską pełną mięsiwa i Rybelek mówił "nie rusz" to czekała na pozwolenie. Mnie zlewała totalnie. 🙂 Nazywała się zresztą Hermann - od Hermanna Maiera oczywiście. Coś czuję, że ten maluch, wzorem rodzinnych tradycji, też będzie miał męskie imię. To nominalnie kot Amelki więc... z pewnością nie będzie Kicią ani Mruczusiem. 😉 Pozdro PS A Wy macie kota czy kotkę?
-
Cześć Zima zimą a u nas w domu taka sytuacja: Pozdro
-
Cześć Marek ale ja nie neguję przydatności czy funkcjonalności. Po prostu zauważyłem taką zbieżność odkąd takie okucia się pojawiły. Więcej są/były też sportowe narty okuwane metalem ale w nieco inny sposób. Po prostu jest to taka moja cecha diagnostyczna. Innymi - daleko bardziej miarodajnymi - są pełne wyprowadzenie ścianek bocznych, sposób ścięcia tyłu narty - krótkie z niewielkim zwężeniem itd. Mam takich cech więcej po których od razu widać, że narta pomimo że nazywa się race to jest to tylko nazwa a czasami jest odwrotnie. Narta nazywa się jakoś banalnie a zdradza "dorosłe" cechy konstrukcyjne. X9 jest tu znakomitym przykładem gdzie z przynajmniej paru (wyprowadzenie ścianek bocznych najbardziej rzucało się w oczy) w pewnym momencie zrezygnowano, przenosząc jakby tym samym nartę do innej grupy produktów w sensie kosztów i walorów. Pozdrowienia
-
Cześć Jeżeli jest kolejka to robię tak często, a zakładanie... jeżeli wszystko zrobisz szybko i z boku to nikt nawet nie zauważy. Na dzieci chyba nic się nie poradzi choć kijek wbity między narty albo odstawiony i wbity na skos zazwyczaj skutecznie blokuje zapędy do przepychania się. A Ewka zawsze pyta: A gdzie mama chłopczyku? No i zazwyczaj okazuje się, że mama gdzieś z tyłu. No to poczekaj na mamę bo się zgubi itd. 🙂 Pozdrowienia i życzenia abyś miał jak najmniej okazji do stosowania "kolejkowych zabezpieczeń".
-
Cześć Nie aż tak - wystarczy zdjąć i trzymać w ręku. Pozdro
-
Cześć Rozgryzłeś temat okuć w nartach popularnych i ich braku w sportowych perfekcyjnie. Ze swojej strony zapewniam, że nawet w najbardziej gęstej kolejce można uniknąć kontaktu z innymi nartami. Pozdro
-
Cześć Macie rację, nieszczęśliwie to określiłem ale wiadomo o co chodzi, mam nadzieję. Pozdrowienia
-
Cześć Fis oraz te zrobione ściśle e technologii fis nie, i o to właśnie chodzi. Pozdro
-
Cześć Marek, żebyś to poczuł musiałbyś się rozjeździć. Teraz narty powinny być dokładnie wyostrzone i przygotowane. Wykonać powiedzmy dwa-trzy przejazdy testowe. Narty powinny być przeostrzone i przygotowane. Wykonać dwa trzy przejazdy testowe. Wszystko w stałych warunkach. Narty powinny być ostrzone na ślepo - czyli Ty nie wiesz kiedy było 87 a kiedy 88. I teraz masz powiedzieć. Fajna zabawa. 🙂 Pozdro
-
Cześć No właśnie... to okucie na dziobie już troszkę zdradza. Nie widać boków ale to okucie... element zbędny, choć były dobre narty z takimi patentami ale nitowanymi i zachodzącymi a nie klejonymi Pozdro
-
Cześć Wszyscy, którym radziłem zawsze dostawali komplet niezbędnych informacji oraz sugestie wyborów z uzasadnieniem. Ci, którzy korzystali - a wierz mi to idzie pewnie w setki - i się odezwali później byli zadowoleni. W każdym procesie edukacji występuje coś takiego jak stopniowanie wiedzy, poziomu, sposobu przekazu aby uczony unikał błędów wynikających z niezrozumienia, natłoku wiedzy, nadinterpretacji itd. Gdy przekazujemy komuś wiedzę robimy to w taki sposób aby opanował szybko daną umiejętność i aby zminimalizować ilość błędów, które przy jej opanowaniu można zrobić zazwyczaj mocno ograniczając przekaz. Zbyt dużo (zazwyczaj więcej niż jeden góra dwa elementy) powodują, że cel niknie. Ja wiem jedno, umiem uczyć i wiem jak przekazać narciarską wiedzę i ... koniec. Rozróżnienie różnych ludzi należy do mnie bo ja się na tym znam - Oni nie i na 99% porobią błędy i praca na nic. Pozdrowienia
-
Cześć Jedną??? Kto normalny w dzisiejszych czasach idzie z jedną parą na stok, zastanów się Marku... Co najmniej trzy, cztery pary. POzdro
-
Cześć A na jaki kąt ostrzyłeś mu podkowy? Podniesienie na 0,5 czy 0,75? Pozdro
-
Cześć Byłem świadkiem co właściciel na niej "wywinął" (choć samego zdarzenia nie widziałem - dojechałem parę sekund później, jak się zbierał) to raczej nie ma narty, która by to wytrzymała - około 7-8 metrowy skok w kompresję. Naprawdę dziwne, że praktycznie nic mu się nie stało. Zdjęcie zamieściłem raczej jako ciekawostkę ale wierz mi (a byłem wtedy z kolegą, który był jednym z ojców Jantarów, więc o konstrukcji nart ma jakieś pojęcie), że jak zobaczyliśmy na jakiejś prezentacji nową X9 to długo się zastanawialiśmy jak nartę już wtedy trochę legendarną można było tak konstrukcyjnie ogołocić. Pozdro
-
Cześć X9 z (chyba) pierwszych dwóch sezonów produkcji to była zupełnie inna narta niż późniejszy model. Na zdjęciu widać, że to rasowa konstrukcja. Pozdrowienia
-
Cześć Dzięki za info. Wiesz ja na jeździe konnej nie znam się za grosz, natomiast szczerze podziwiam tę umiejętność, bo przecież jest to dość ścisła interakcja z żywym zwierzęciem, które - jak sobie wyobrażam - musisz czuć, umieć nim sterować, być przygotowanym na to, że się np. spłoszy itd. Narta zawsze jedzie tam gdzie jej każe jadący i nic sama nie zrobi. Przy jeździe konnej to prościzna. Pozdrowienia
-
Cześć No wiesz, jak ktoś jedzie "cwałem", to nie znaczy chyba, że od razu jest szaleńcem. Pusta zamknięta lub absolutnie widoczna trasa i ze dwóch kolegów wystarczy. Rozumiem, że anglezowanie dotyczy pierwszych dwóch wolnych prędkości jazdy bo przy galopie i cwale jedziesz nie dotykając siodła - coś jak na rowerze przy zjeździe? To dość dobre odniesienie do jazdy na nartach gdzie miękka jazda polega na amortyzowaniu wszystkiego. Rozumiem to tak, że narty jadą swoim torem, po nierównościach natomiast środek ciężkości narciarza jest prowadzony na jednej wysokości z amortyzowaniem wszelkich nierówności. Pozdro
-
Cześć He he nie raz. Największa różnica w długości jaką zrealizowałem to 58cm. Na jednej nodze baletka Blizzard Acrobatic a na drugiej gigantowy Salomon chyba S 3100. Ale w tej konfiguracji już symetrycznie jechać się nie bardzo da ale w ogóle takie próby to znakomita zabawa i jeżeli umiesz w miarę jeździć nic trudnego. Pozdro
-
Cześć Ale przeczytałem, że anglezowanie (pierwszy raz widzę to słowo) występuje tylko w kłusie - czyli na nartach dotyczy prędkości średnich? Wybaczcie ale ja nic nie wiem na temat jazdy konnej więc pytam i przyjmę każdą wiedzę - nie jestem Gabrikiem. 🙂 Pzdrowienia
