-
Liczba zawartości
17 637 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Piszesz poważnie czy sobie robisz jakieś jaja? Pozdrowienia
-
Dzięki serdeczne Panowie i Panie! I Wam wszystkiego najlepszego życzę! Pozdro
-
Cześć Sytuację mamy bardzo podobną. Ja mieszkam w Warszawie, na najbliższą górkę mam około 2h, a w góry 3.5h czyli identycznie. Na nartach jeżdżę rzadko bo mam sporo zajęć innych. Procesu selekcji nie dokonuję żadnego - jedynie pod kątem czy jest śnieg czy nie jadąc na pogodę - bo się praktycznie nie da i (wybacz) ale to co piszesz jest dość śmieszne. W górach nawet tych naszych pogoda może się zmienić w ciągu godziny. Przychodzi opad przy plusach, albo opad deszczu przy plusach i możesz sobie swoje sprecyzowane kryteria wsadzić niestety. Takie są realia. Jak chesz się trochę uniezależnić to korzystaj z yr.no i jeździj w miejsca gdzie nie jesteś skazany na jedną górkę. Szerokie niebieskie lotniska - najgorszy możliwy wybór. Stoki mało edukacyjne, na których zawsze jest największy tłok i do tego najbardziej niebezpieczne bo wbrew pozorom można się na ich rozpędzić - po to tam chcesz jechać - a brak jest punktów odniesienia (nie czujesz prędkości), szerokość zachęca do podkręcania - czyli jazdy w skos stoku - skręt się wydłuża czyli musisz ogarniać duży teren, przed i - co bardzo ważne - za sobą - bo przecinasz stok. To stoki na których najczęściej dochodzi do zderzeń z powyższych powodów a zderzenia zazwyczaj nie kończą się zwichnięciem. Jedyna sensowna taktyka - jedziesz na otwarcie i walisz godzinę jak nikogo nie ma ale tu też trzeba bardzo uważać bo zazwyczaj nie jesteś na stoku sam a podobni Tobie goście też walą te 40-50 km/h co na stycznej daje 100 i więcej a czasu na reakcję nie ma. Ale piszesz o całym dniu więc to Ciebie nie dotyczy. Takich stoków, zwłaszcza w Polsce się unika! Cóż aby było sensownie musisz zmieniać stoki i górki, jedź więc do Krynicy, Wisły lub na Podhale. Największa szansa na grudzień to ten ostatni wariant z Białką w tle, w której... po prostu się nie jeździ. Podobnie jak w Szczyrku - nie wypada. 😉 Pozdro
-
Cześć E.. nie, wiesz ja jeżdżę na rowerze codziennie do pracy i z pracy - to gro moich przebiegów - więc nie bardzo jest się gdzie zabłocić. Jak jadę w teren to wtedy raczej nie patrzę na błoto czy "niebłoto", no bo wiesz - nie po to jedzie si e w teren. Zresztą - sam doskonale wiesz - że czasami optymalna, bezpieczna w danym fragmencie linia prowadzi przez największe błoto. 🙂 Myślę, że to trochę sprawa dużych przebiegów pomiędzy smarowaniami. Wiesz - jak jest w miarę ciepło to jeździmy z Rybelkiem tzw. długą trasą i wtedy mam do pracy 33km w jedną stronę, czyli tak naprawdę musiałbym czyścić i smarować napęd codziennie - bezsens. Używałem przez dłuższy czas Rohloffa - to naprawdę delikatna oliwka - tylko takiej używa Rybelek. Ale jak zobaczyłem, że mój napęd i tak zawsze czarny jest to teraz używam to co tam znajdę na półce - jakiś Zefal... POzdro
-
Cześć Wiesz Damian Wujot pisze o czymś zupełnie innym myślę, Wspomina w narciarskich wyprawach skitourowo-freedridowych w konkretne rejony. Wyprawach, które są przemyślanymi i przygotowanymi w szczegółach projektami nie tylko narciarskimi ale też krajoznawczymi, odkrywczymi czy... za ten pomysł o jego realizację to Was Wujocie podziwiam - żeglarskimi. A my tu piszemy o tym żeby sobie wyskoczyć pozjeżdżać na nartach z jakiejś górki, no bo obaj wiemy - gdzie tu mamy w Polsce jakieś góry (Kasprowy wyłączam)? Natomiast dla mnie nie ma znaczenia czy to będzie Czarny Gron czy Czarna Góra? I tu i tu po 3-4 h już wieje nudą straszną i trzeba szukać urozmaiceń. Wybory są więc proste - szybki i jak najtańszy dojazd i żeby był śnieg w miarę. Choć pamiętam te lata w Szczyrku gdy śniegu nie było a stoki jeszcze naturalne.., - zjazd był wspaniałą zabawą i nauka jednocześnie - uwielbiam takie jazdy gdy śniegu praktycznie nie ma lub gdy są: "trudne warunki na odcinku". Jak naprawdę chcesz pojeździć to pojeździsz wszędzie. Jak tak naprawdę nie chodzi o jazdę na nartach - to nigdzie. No muszę iść wyjąć grzyby z piekarnika i wstawić chleb. Pozdrowienia
-
Cześć Jeżeli chodzi o mnie to decydowanie większa szansa jest na... kontra. Pozdrowienia
-
Cześć Różnimy się tym, że Ty oczekujesz maksa a ja zawsze mam maksa. 😉 Pozdro
-
Nie. Bardzo często jeżdżę do najbliższych mi ośrodków choć to malutkie górki ale tak jak pisał kolega - ośrodek nie ma znaczenia zupełnego. Nie wiem zresztą co to jest świadomy wybór ośrodka. Ja jeżdżę zawsze z fajną ekipa a ośrodek - co to ma za znaczenie. I moje wybory są całkowicie świadome ze względu na wieloletnie doświadczenie - jeżeli o to chodzi. Pozdro
-
Cześć He, he dzięki. Zwłaszcza za te monety... Pozdro
-
Cześć Ja??? To Ty formułujesz pytania i problemy w sposób, który dla mnie wygląda na mocno wkręcający - stąd reakcja. Pozdrowienia
-
Cześć U nas też same sukcesy. Przyszedł kask, który Rybelek zamówił chyba z 6 tygodni temu. Amelka dostała się na wyjazd do CERN, o którym marzyła i poprawiła matematykę co spędzało jej sen z powiek. A ja posprzątałem (to znaczy nie do końca bo jestem w trakcie) lodówkę, zrobiłem porządek z szafie z torebkami oraz (to przy okazji kasku) dostałem nowe gripy, które muszę zamontować i sprawdzić. czekałem z tym trochę bo już gdzieś od wiosny prawy jest tak przetarty, że trzymam już stal. 🙂 Pozdro
-
Cześć Wiesz ja nawet nie wiem gdzie Ty mieszkasz więc rozumiem, że z takiego np. Gdańska czy Białgostoku ciężko się jedzie na pogodę. Natomiast ja, jako osoba dość dużo czasu spędzająca... gdzieś (narty, rowery, kajaki itd. ) wyrobiłem sobie pewien minimalizm w podejściu ( to również jest związane z faktem permanentnego braku kasy 🙂 ) oraz - to element kluczowy - zupełny brak oczekiwań. Dzięki temu zawsze wyjeżdżamy zadowoleni i nie ma żadnych stresów jak coś niedomaga. Jak patrze na przykład na brata Ewki, którego żona musi mieć zawsze na kwaterze i wokoło kupę różnych rzeczy i dla której później wyjazd wygląda tak, że przez cały czas analizuje czy stan faktyczny jest zgodny z ofertą to mi ich po prostu żal. Mam nadzieję, że tak nie masz. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Co do śnieżenia to śnieży się zawsze jak tylko jest szansa na utrzymanie się pokrywy a nawet kiedy wiadomo, że częściowo zejdzie. Spełnienie warunków pogodowych do śnieżenia wcale nie jest takie oczywiste i jak są trzeba je wykorzystywać na maksa bo to szansa. Nie do końca (a raczej w ogóle) nie pojmuje wyjazdu na narty samemu ale jeżeli już to nie wiem o czym tu myśleć w tym momencie. Jedziesz na pogodę i tyle. jadąc samemu poza sezonem miejscówkę znajdziesz zawsze więc w czym problem? Również nie pojmuję stwierdzenia - w wysoki sezonie się nie pojeździ - jeździłem setki razy w wysokim sezonie i zawsze pojeździłem więc dlaczego miałbyś mieć z tym kłopoty Netmare?? Pozdro
-
Cześć to jest katalog: https://www.skionline.pl/sprzet/narty,20-21,atomic,redster-x7-wb-green-f-12-gw,12389.html Pozdro
-
Cześć To nie jest narta katalogowa - to pewne. Pozdro
-
Cześć Racja, no niestety to raptem trzy sekundy trawersu więc jakoś mi zniknęło, sorry. Pozdro
-
Mówimy o filmie Adama?
-
Cześć Jakiej małżonki, czyjej... i kto tam był 40+...Oglądaliśmy inne filmy? To jest filmik na który trzeba oglądać i wyciągać wnioski. I ten kurde siermiężny rozstaw.... ale jak szyny. Pozdro
-
Cześć Ja Ci powiem Krzychu... Wprawdzie koleś ma coś z Odermatta - wydatny, acz kształtny, nos, owal twarzy, blond karnację ale... Karolcia po prostu jest taka na co dzień, wierz mi, naturalność i wewnętrzna wesołość i siła z niej aż tryska. Taka prawda Adaś? Pozdro
-
Cześć Adaś to jest zwykłe dymanie kozy. Każdy ze zjeżdżających ma po prostu źle dobrane narty, źle ustawione buty i w ogóle złych dokonali wyborów. Ile te narty mają pod butem - wiesz? A kurwa trzeba wiedzieć, bo każde 2mm robi różnicę. Są za długie a w ogóle to mam wrażenie - co już jest załamujące u Instruktora, że Karolcia może jechać na nartach nie dedykowanych dla kobiet...? Skandalem jest zamieszczanie takich filmów przez osobę mieniącą się instruktorem, którą na dodatek znam i lubię. Nawet nie wiem jak to podsumować... Może tak... Jak się umie jeździć, i umie uczyć (bo to element w tym temacie ważny) to można tak żenująco się zaprezentować. Ale gdzie reguły, gdzie teoria???! Ludzie nie jadą przecież promieniem, który jest zadedykowany danej narcie. Nie czujesz togo faux pax - kurwa skandal! Pozdrowienia Strasznie mi się podoba to, że tak kochasz córkę i potrafisz to pokazać!!!
-
Cześć Brachu, moich dwóch najserdeczniejszych przyjaciół to akurat trochę Twój typ w sensie problemów z "błędnikiem" - rozpoznaje na setki mil te przypadki, bo od lat wspieram ludzi, których szczerze kocham choć mnie czasami doprowadzają do szału. Trzymaj się serdecznie
-
Cześć Adam, czy ta "czarna na Pilsku" to taka 100-metrowa ścianka na prawo od dawnych orczyków patrząc z dołu? Na Pilsku byłem naprawdę dawno... 😉 Pozdro
-
Cześć Masz rację. I jeszcze z czosnkiem niedźwiedzim zbieranym w okresie kwitnienia. Są wyborne. Ale Michał musi mieć też niezły przepis bo tylko jedno pióro zostało... Pozdro
-
Cześć Michał jak przyrządziłeś puszczyka, bo ja zawsze robiłem z grzybami? Pozdro
